Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Badania nad Necronomiconem-Raport
Autor Wiadomość
~imperator553
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #1
Badania nad Necronomiconem-Raport
Badania nad Necronomiconem-Raport
Zakon Mitycznego Brzasku

W poprzednim sprawozdaniu przybliżyłem historię Necronomiconu i nie będę tego robił kolejny raz. Wiele wersji Necronomiconu daje nam wiele punktów widzenia na jedną historie.
-Al. Azif-
W Necronomiconie Azerewicza (Al Azif) mamy do czynienia z opisami samych przedwiecznych. Nie są one zbyt obszerne ale dostarczają nam zarysu jako takiej wiedzy na temat ich samych oraz istot które rzekomo dawniej istniały a raczej z którymi dzisiejsza nauka się nie spotkała. O istotach opisanych w Al Azif nie wspomina raczej dzisiejsza krypto zoologia.

-Tekst z R’Lyeh-
„Tekst z R’Lyeh” który jest kolejnym punktem patrzenia na historię przedwiecznych także opisuje samych przedwiecznych. Co ciekawe tekst z R’Lyeh zawiera także tzw. Proroctwo Alhazreda. Jest tam napisane że jego księgi strzeże „strażnik wielkich mocy” który jest daleko za zachodnim oceanem. Abdul zapewne w tym czasie jest gdzieś w Afryce. Jeśli spojrzymy na mape świata:

To jak zapewne wszyscy zauważymy ocean na zachodzie to Atlantyk. W jego czasach ludzie inaczej wyobrażali sobie świat i nie wiedzieli o istnieniu Ameryki. Ponadto dla nich ziemia była płaska. Powróćmy do sedna sprawy. Idąc tym tokiem myślenia być może Alhazared mógł mieć już wtedy wiedze o istnieniu Ameryki. Jeśli Abdul w ogóle istniał. Oprócz tego jego proroctwo zawiera dwa zagadkowe wersy:


„Na zachodzie leży kręta jaskinia,
Gdzie mosiężny skorpion strzeże zakazanych słów.”
Coś do myślenia.

-Necronomicon lub księga umarłych imion-
Ten przekład jest żekomo autorstwa samego Dr. Johna Dee
NOTA BIOGRAFICZNA:
„John Dee (ur. 13 lipca 1527 w Londynie, zm. 1608 lub 1609 w Mortlake-Surrey) – angielski okultysta, nadworny astrolog Elżbiety I, badacz wiedzy tajemnej. Podobno napisał Manuskrypt Voynicha. Wymyślił nazwę imperium brytyjskie.
Kiedy podróżował po świecie spotkał Edwarda Kelleya. Przez pewien czas razem przebywali na dworze Stefana Batorego, potem udali się na dwór cesarza Rudolfa II. Kelley pozostał w Pradze, a Dee wyruszył do Anglii, gdzie przez Elżbietę I nadana mu została uczelnia w Manchesterze.
John Dee urodził się w Londynie. Jego ojciec, Roland, był kupcem. Rozpoczął naukę w katolickiej szkole w Chelmsford (obecnie King Edward VI Grammar School) następnie w latach 1543 – 1546 do Kolegium św. Jana Uniwersytetu Cambridge. Został tam jednym z założycieli Kolegium św. Trójcy. Pod koniec lat 40. i na początku 50. XVI wieku podróżował po Europie, gdzie studiował w Leuven (Belgia), Brukseli i Paryżu. Podczas studiów poznał matematyka Gemma Frisius i kartografa Gerharda Kremera. Po powrocie do Londynu, w roku 1552, poznał Girolamo Cardano, włoskiego matematyka i astrologa. Prowadził wspólnie z nim badania dotyczące perpetuum mobile. Prawdopodobnie zmarł w biedzie, po tym jak po śmierci Elżbiety I, wygnano go z dworu.”

Już na pierwszy Żut oka widać że ten przekład Necronomiconu zawiera opis bogów Mezopotamii. I tu pojawia się największa sprzeczność. Jeden z Autorytetów (wątpliwych) Świata Magicznego przekłada Necronomicon który nie jest zgodny z innymi jego wersjami. Wersja ta zawiera opisy przedwiecznych ale z błędami. Chociażby nie napisał Cthulhu a Kthulu. Co nijak ma się do przedwiecznych. Imię Cthulhu jest praktycznie nie wymawialne w ziemskich językach. Sam Lovecraft podawał wiele wersji wymowy jego imienia i nawet dzisiejsi potężni magowie mówią że sami nie są pewni co do wymowy i nawet pisowni jego imienia. Jednak Lovecraft wyraźnie zaznaczał pisownie „Cthulhu”. Wiele imion Przedwiecznych jest przeinaczone. Ten przekład zawiera wiele zaklęć i egzorcyzmów które są przetłumaczone, podczas gdy w innych jego wersjach pozostały oryginalne inkantacje. Albo był aż takim geniuszem że udało mu się odczytać tekst w tym języku i nie wiadomo czy to nawet arabski czego nie zrobił nawet Abdul albo był zwyczajnym kłamcą. I biorąc pod uwagę jego historie to raczej prawdopodobne. Co więcej w jego przekładzie nic nie mówi się o tworzeniu bram z kamieni przez które mają przychodzić istoty a Abdul utrzymywał że to niezwykle istotne.

-Necronomicon jako całość-
Skupmy się jednak Necronomiconie jako całości. Sklećmy wszystko w jedną księge. Tworzy nam się cały obraz ze sporymi lukami. A na tym obrazie widzimy kawałek historii i przyszłości wymieszanej z kupą zaklęć i obrzędów mających na celu przekształcenie człowieka w wielekiego maga. Jeśli w ogóle można tak powiedzieć. Każdy kto złapie za Necronomicon dostaje do ręki pakiet zaklęć, instrukcji stworzenia broni magicznych, kadzideł, maści i proszków służących praktyce magicznej. Nie ma mowy o medytacjach, transach czy innych istotnych rzeczach. Magia opisana w Necronomiconie to zazwyczaj inwokacja i dewokacja istot z innych wymiarów. A co najciekawsze cały ten wachlarz zaklęć i obrzędów ma służyć ochronie maga i oddawaniu czci przedwiecznym. Nie chodzi tu o doskonalenie maga a stworzenie warunków w których przedwieczni będą mogli powrócić i to jest nadrzędny cel „maga Cthulhu”. Ludzie decydują się na oddawanie czci tym istotom choć wiedzą (tak myśle) że nie będzie z tego większych korzyści. W Necronomiconie istnieje sporo zaklęć przydatnych w życiu maga ale to go nie rozwija. W przekładzie Johna Dee istnieje „inwokacja Boga Lasu” w której możemy przeczytać:
„…Chwała temu który jest PANEM LASU!
Nawet ROGATEMU BOGU
Który jest posłańcem i wolą AZAG-THOTH…”
Albo już wtedy znano religię wicca (nie wiem bo nie jestem historykiem) albo Dr. John Dee nigdy nie przetłumaczył Necronomiconu i jest to zwykły falsyfikat. Oczywiście wszystkie przekłady Necronomiconu mogą być sfałszowane. Co ciekawe nie znaczy to że obrzędy nie działają. Już spotkaliśmy się z głosami które mówiły o działaniu tych obrzędów i zaklęć. Kiedyś na forum witchcraft.org.pl poruszyłem kwestie Necronomiconu. W odpowiedzi od jednego użytkownika otrzymałem informacje o próbie przyzwania pewnej istoty. W gruncie rzeczy prócz paru drobnych szkód nic się nie wydarzyło. Może to być spowodowane tym że istota która przyszła nie została przyzwana przez tego co się spodziewała. Założe się że nikt nie ustawiał kamieni które miały służyć za brame lecz od razu przystąpił do inwokacji. I może z tego powodu istota nie przyszła. Bo nie mogła.

-Istoty Necronomiconu Al Azif-
Nie mówię tu o przedwiecznych a o ich rzekomych wytworach. W samym Necronomiconie jednak nie ma obszerniejszych i bardziej szczegółowych opisów stworzonych przez Przedwiecznych istot. I odziwo Internet milczy na ten temat. Nie byłem w stanie znaleźć nic co by usatysfakcjonowało kogokolwiek.

-Cztery Znaki-
W Necronomiconie podano wygląd i opis 4 znaków które czyni się lewą ręką przy poszczególnych obrzędach. Ja wykorzystałem je do swoich celów i nie powiem bo byłem zadowolony.

„W trakcie rytów będziesz posługiwał się rozmaitymi znakami.
Musisz nauczyć się składać odpowiednio ręce, by wykorzystać
ich moc. Najpotężniejsze znaki wykonywane są lewą ręką.
Pierwszym z nich jest Znak VOOR i w swej naturze stanowi
prawdziwy znak Starożytnych. Wykonuj go wtedy gdy błagasz
Tych, Którzy oczekują za Progiem.
Drugim z nich jest Znak KISH. Niszczy on wszelakie bariery
i otwiera portale do Ostatecznych Planów.
Trzecim jest Wielki Znak KOTH, którym pieczętuje się Bramy
i strzeże on ścieżek.
Czwartym jest Znak Starszych Bogów. Chroni tych, którzy
ewokują pewne moce w nocy, wypędza wrogie i przeciwne
siły.”



Podsumowując: Historia Necronomiconu jak i jego rzekomego autora jest zawiła i nie do końca zrozumiała. Trudno odróżnić prawdę od fikcji. Trudno oddzielić religie od magii, świętość od bluźnierstwa. Trudno stwierdzić czym naprawdę są Przedwieczni. Jednak pojawiające się opinie i głosy ludzi z całego świata nie pozwalają wykluczyć możliwości istnienia tych istot. I kto wie może dalsze badania wyjaśnią kolejne kwestie.

Źródła posiłkowe:
-Wikipedia.pl
-Necronomicon w przekładzie Marka Skierkowskiego wydawnictwo XXL

Opracował
Mistrz Zakonu Mitycznego Brzasku

Kopiowanie i rozpowszechnianie bez wiedzy autora surowo ZABRONIONE. Wyłącznie do wglądu na stronie http://WWW.witchcraft.org.pl i do pobrania do użytku własnego. Tekstu nie wolno modyfikować bez zgody autora.
10-05-2013, 12:38
Reply
~imperator553
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #2
RE: Badania nad Necronomiconem-Raport
Już pisałem o tym, że istnieje taka możliwość. W sensie, że sami sobie stworzyliśmy Egregorę. Ale ciesze się, że ludzie myślą w ogóle i mają pomysły. Twój jest jednym z bardziej prawdopodobnych. Ale nie jedyny. Uśmiech
10-05-2013, 13:12
Reply
~imperator553
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #3
RE: Badania nad Necronomiconem-Raport
Mała korekta. Bog lasu w necronomiconie to Nyarlathotep. Jeden z przedwiecznych.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-05-2013, 22:23 {2} przez Olimpia.)
12-05-2013, 22:22
Reply


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB