Legenda o pierwszym nekromancie
Autor Wiadomość
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,058
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 923
Podziękowano 1270 razy w 627 postach
Post: #1
Legenda o pierwszym nekromancie
Za siedmioma górami i siedmioma lasami żył sobie moje drogie dzieci taki jeden mag...
Jego narzeczona uległa wypadkowi, nikt już nie pamięta jakiemu. Zrozpaczony i zdruzgotany wykradł ciało swej Ukochanej i próbował ożywić ją wszelkimi znanymi mu sposobami, czas działał na jego nie korzyść i wkrótce już nic nie mógł nie mógł zrobić...
Popadł on w szał i zacząć wykradać inne ciała z cmentarzy... Po paru latach sam przypominał trupa, wkońcu jednak udało mu się ożywić zmarłego lecz był on niczym serwitor... Bez mózgi sługa w rozkładającym się ciele, wraz z tym jak trup długo żył był mądrzejszy, nabierał świadomość i zabił tego który przywrócił mu życie, Maga.

Cóż, w każdej legendzie jest trochę prawdy, trochę mitu... Ile prawdy, nie pytajcie bo nie wiem. Uśmiech

Niech wam tylko ta legenda przysłoni obrazu prawdziwego, czyli czym jest nekromancja.
09-22-2012, 01:28
Znajdź Posty Reply
~lop90ful1
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #2
RE: Legenda o pierwszym nekromancie
Niech wam tylko ta legenda przysłoni obrazu prawdziwego, czyli czym jest nekromancja.


Czyli? Język
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-05-2013, 20:11 {2} przez Olimpia.)
10-04-2012, 04:13
Reply
~Sylvek
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #3
RE: Legenda o pierwszym nekromancie
Lop90ful1, chodzi o to, że niektórzy myślą, że mogą w pełni ożywić zmarłego, który będzie taki, jak przed śmiercią, a tak naprawdę będzie to "Bez mózgi sługa w rozkładającym się ciele".
10-04-2012, 08:23
Reply
~Amber
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #4
RE: Legenda o pierwszym nekromancie
Opowieść z nutka romantyzmu... Natrafiłam na nią gdzieś w necie czytając wcześniej co nieco o Nekromancji, która ma niewiele wspólnego z "ożywianiem zmarłych." Nekromancja jest formą praktyk magicznych, mających na celu wywołanie dusz zmarłych (cieni) w celach własnych bądź przepowiadania przyszłości. Wywodzi się ona jeszcze ze Starożytności i była praktykowana już w Egipcie. Istnieje podział na "nekromancje tradycyjna" i "współczesna." To tak ogólnie (informacji w necie jest sporo). Nekromancja to "działka" Evandera więc nie będę mieszać w temacie. Oczko Pozdrawiam. Uśmiech
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-04-2012, 19:15 {2} przez Olimpia.)
10-04-2012, 19:09
Reply
Evander Offline
Wikkid Wizzy

Liczba postów: 765
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 63
Podziękowania: 135
Podziękowano 589 razy w 130 postach
Post: #5
RE: Legenda o pierwszym nekromancie
Amorte,

Postaram się przenieść moje materiały ze starego forum na nowe w przyszłym tygodniu.

A co do nekromancji, ja bym raczej jej korzeni upatrywał w szamanizmie prastarych społeczności. Potem prawdopodobnie doszli bogowie zmarłych, elementy kultu sformalizowały praktykę i tak to się dalej potoczyło.
Everything that has a (born) beginning has an end (in death).

"Zaprawdę, Moc jest krewną konieczności,
 i przychodzi, gdy człowiek jej pragnie" - Pitagoras
10-06-2012, 00:48
Znajdź Posty Reply
Unebris Offline
Zbanowani

Liczba postów: 0
Dołączył: Feb 2015
Podziękowania: 223
Podziękowano 942 razy w 379 postach
Post: #6
RE: Legenda o pierwszym nekromancie
...
05-17-2015, 11:24
Znajdź Posty Reply
Finneus Offline
Olśniewający Jeż

Liczba postów: 210
Dołączył: Aug 2014
Podziękowania: 39
Podziękowano 26 razy w 17 postach
Post: #7
RE: Legenda o pierwszym nekromancie
Hmm... Akurat ten motyw jest bardzo średniowieczny bym rzekł, nie, że ze średniowiecza pochodzi, ale moralnie by pasował do ich "bajek". Nie zdziwił bym się gdyby gdzieś taki mit istniał, nie byłby bardziej wyjątkowy niż inne alchemiczne wynalazki, poszukiwanie leku na śmierć było dość popularne, większe parcie było chyba tylko na koniec świata.
05-17-2015, 13:14
Znajdź Posty Reply
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,058
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 923
Podziękowano 1270 razy w 627 postach
Post: #8
RE: Legenda o pierwszym nekromancie
Idąc tym tokiem myślenia Unerbis, należy stwierdzić, że wszystko co wykorzystuje anime czy gry nigdy nie istniało - Runy, demony, czakry, energia chi itp. Przecież od zawsze wszelkie wytwornie czerpią inspiracje z ezo, legend, mitów itp.
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-18-2015, 03:16 {2} przez Animal.)
05-17-2015, 21:27
Znajdź Posty Reply
Gywher Niedostępny
Wtajemniczony

Liczba postów: 126
Dołączył: Jan 2014
Reputacja: 7
Podziękowania: 41
Podziękowano 38 razy w 17 postach
Post: #9
RE: Legenda o pierwszym nekromancie
Za to król szamanów ma zajebisty opening.

Wspomniana postać to w zasadzie ekranizacja Johanna Georga Fausta, lekarza, którego posądzano o kontakty z diabłem i całą resztą tego około-inkwizycyjnego risotto Świętej Inkwizycji. W istocie, później Goethe popełnił sobie dramat wspominając jego osobę (Fausta), poetyzując cały życiorys. Ponieważ nie lubuję się w werteryzmach, przele-ekhm-ciałem tylko wikipedię, wzrokiem, wiadomo. Pojawia się w streszczeniu motyw miłości, chęci zdobycia swej lubej, wspomożenia się siłami nieczystymi i romantyczno-nieszczęśliwą miłością, której dopełnienie znajduje się w zaświatach.
Zatem Faust z Króla Szamanów (bo i tak wyżej ukazaną postać w serialu nazwano) pozwolę sobie nazwać przepuszczoną przez filtr-anime, ekranizacją syntezy biografii (tego prawdziwego) Fausta, z typowym dla tamtego okresu literackiego, smakiem.

Za to dostrzegam coś zgoła innego i w zasadzie dlatego zaraz nacisnę "Odpowiedz". #Wladimir_Putin
Kiedyś tego Fausta szykanowano i diabłowano, ponieważ wykorzystywał elementy elektromagnetyczne.
Dzisiaj, kiedy wybierzecie się do jakiejkolwiek kliniki biorezonansu magnetycznego, gdzie wspomagając się homeopatią oraz diagnozą opartą na meridianach i wibracjach, leczy się ROZMAITE choroby: od pasożytów, przez gronkowce, po depresje i nowotwory, nikt nie biega już z pochodnią i widłami, za to płaci się sporawe pieniądze (od 15 do 30-paru i więcej tysięcy złotych) za sprzęt i szkolenia, a około 80 - 150zł za jednorazowy zabieg. I oczywiście działa.

I polecam nalewkę z pigwy.
05-17-2015, 22:00
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Unebris , Finneus
Unebris Offline
Zbanowani

Liczba postów: 0
Dołączył: Feb 2015
Podziękowania: 223
Podziękowano 942 razy w 379 postach
Post: #10
RE: Legenda o pierwszym nekromancie
...
05-18-2015, 13:29
Znajdź Posty Reply


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB