Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy aby na pewno Każdy ma jakieś zdolności?
Autor Wiadomość
ble Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 45
Dołączył: May 2013
Reputacja: 4
Podziękowania: 0
Podziękowano 2 razy w 1 postach
Post: #1
Czy aby na pewno Każdy ma jakieś zdolności?
No to pewnie zdenerwuję teraz niektórych z was. W wielu wątkach przewijają się informacje dotyczące naszych umiejętności.
Tego że możemy je rozwijać.
I, że każdy je posiada, ok.

Ale hola!
Czyż nie jest tak że:

Osoby nierozwijające zdolności w końcu dochodzą do takiego punktu, w którym się zatracają?

A co z wyborem - czy w ogóle ktokolwiek prócz mnie słyszał, o czymś takim, jak świadomy wybór ścieżki, którą się podąża (Tylko po to by się nie zgubić w tym życiu)?
O ile dla Nas wybór jest oczywisty, o tyle, nie każdy kto coś potrafi, chce to potrafić w życiu codziennym i wybiera zapomnienie.
Dlatego tylko cześć osób czuje nasze poczynania, a inni... :> (teraz ja się zagalopowałem - bo próbuję przekonać do swego Język )

I chyba najważniejsze - są osoby Puste - zupełnie puste.
Czasem są ślepo wierzącymi - w zasadzie "nauczonymi wiary" - chrześcijanami, żydami, muzułmanami... ateistami.
Osoby na ogół nie zastanawiające się nad swoim przeznaczeniem.
Osoby, w których - przy próbie czytania, czy wejścia - jest pustka. Osoby mające duszę i posiadające aurę, ale no właśnie... widzimy je inaczej.


No dobra to tyle - liczę na to, że i wy obserwujecie świat i uczycie się nowego... I pojawi się tu kilka postów poniżej. Język




Pisze się "muzułmanami"!! - Madzik.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-29-2013, 16:44 {2} przez Olimpia.)
05-29-2013, 08:53
 Podziękowali: wojewok , Void
~Omega
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #2
RE: Czy aby na pewno Każdy ma jakieś zdolności?
Każdy ma zdolności, ale nierozwijane się zatracają, a potem trochę ciężko je "odbudować", ale wszystko się da.
To nie tak, że osoby są puste. One po prostu mają dosyć tego co się dzieje, nie widzą innej ścieżki i po prostu podążają za tym co jest, tym samym nie patrząc na inne możliwości. Zapewne od dziecka miały wpajane ideały, co, jak, dlaczego itd. lub po prostu mają wszystkiego dosyć i wolą zgodzić się na jedno niżeli szukać alternatywy.
Mniejszość - indywidualiści, zazwyczaj poznają i odkrywają coś czego "większość" (wybaczcie, że się tak wyrażę) szarych ludzi po prostu woli pójść za tłumem, bo nie chcą zostać odrzuceni przez społeczeństwo.

Za bardzo sam nie wiem co tu można dodać bo niedawno wstałem i dopiero się budzę, więc potem może się nad tym głębiej zastanowię i może napiszę coś "mądrego".
05-29-2013, 09:08
Arcane Offline
.

Liczba postów: 62
Dołączył: Apr 2013
Reputacja: 1
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #3
RE: Czy aby na pewno Każdy ma jakieś zdolności?
Ale taki ateista, chrześcijanin czy żyd nie posiada takich zdolności po nie chce ich posiadać, a raczej nie może, bo jego przekonania mu tego zabraniają. Ale to wszystko nie znaczy, że gdyby jego życie nagle zmieniło tor i zaczął by praktykować to nie umiał by niczego zrobić. Nawet taka "pusta" osoba ma w sobie to COŚ, a jedyna bariera, która go ogranicza to bariera psychiczna.
Ateista - "Nie, bo to śmieszne"
Chrześcijanin - "Nie, bo nie powinienem sprzeciwiać się Bogu"
Jakby te bariery wyplenić to nie było by już przeszkód, i coś tam taka osoba by zrobiła na 100 procent. Nawet psi ball to jakaś zdolność, a jego wykonanie nie jest wielką filozofią.
05-29-2013, 09:17
ble Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 45
Dołączył: May 2013
Reputacja: 4
Podziękowania: 0
Podziękowano 2 razy w 1 postach
Post: #4
RE: Czy aby na pewno Każdy ma jakieś zdolności?
(05-29-2013, 09:08)Omega napisał(a): Każdy ma zdolności, ale nierozwijane się zatracają, a potem trochę ciężko je "odbudować", ale wszystko się da.
To nie tak, że osoby są puste. One po prostu mają dosyć tego co się dzieje, nie widzą innej ścieżki i po prostu podążają za tym co jest, tym samym nie patrząc na inne możliwości.

Tak, ale na prawdę nie widziałeś osoby zupełnie pustej, która taką od dziecka jestem niczym pusty kielich, który gdy przechylisz nic się nie wyleje, osoby na którą nie można wpłynąć, która nie odbija twojej wibracji - (np. przy skanowaniu okolicy).
Która żyje, ale jest jak by martwa w moim odczuciu, pełna życia, ale po zajrzeniu w jej głąb okazuje się jakoby nic tam nie było.
Zrozumiałem - może to co pisałeś o zmęczonych ludziach
"lub po prostu mają wszystkiego dosyć "
Może to nie ludzie (bo przecież często jakże młodzi, 12-latek nie może mieć jeszcze wszystkiego dosyć, nie ma takich sytuacji, w których zatraciłby się sam w sobie) są zmęczeni.
Może to po prostu ich dusze (jeżeli przyjmujemy wiarę w reinkarnację), się męczą w poprzednich życiach i chcą chwilę odpoczynku i blokują się przed światem nie wibrują - są i mają trwałe aury, które się nie zmieniają, ale nie są zależne od otaczającego świata.

Dziękuję Tobie Omega,
przynajmniej doszedłem do nowych hipotetycznie możliwych wniosków.
Ktoś jeszcze? Uśmiech

(05-29-2013, 09:17)ArcaneWarrior napisał(a): Ale taki ateista, chrześcijanin czy żyd nie posiada takich zdolności po nie chce ich posiadać, a raczej nie może, bo jego przekonania mu tego zabraniają. Ale to wszystko nie znaczy, że gdyby jego życie nagle zmieniło tor i zaczął by praktykować to nie umiał by niczego zrobić. Nawet taka "pusta" osoba ma w sobie to COŚ, a jedyna bariera, która go ogranicza to bariera psychiczna.
Ateista - "Nie, bo to śmieszne"
Chrześcijanin - "Nie, bo nie powinienem sprzeciwiać się Bogu"
Jakby te bariery wyplenić to nie było by już przeszkód, i coś tam taka osoba by zrobiła na 100 procent. Nawet psi ball to jakaś zdolność, a jego wykonanie nie jest wielką filozofią.

Złą strategię przyjąłem, bo mogło by się wydawać że wszystkich wierzących w "religie aktualne" wrzuciłem do jednego worka i nazwałem pustymi. Mój błąd - chodziło mi o to, że osobami pustymi (nt. których zdążyłem się rozpisać już post wyżej) mogą być osoby tychże wyznań - lecz nie warunkuje to ich do bycia pustymi
(to jak z twierdzeniem o kwadracie, który jest prostokątem, ale prostokąt nie jest już kwadratem Język).

No mam nadzieje, że po klarowałem trochę o co mi chodzi.

Ps. Nie skanujecie "tak sobie" co jakiś czas waszej okolicy i ludzi ?
05-29-2013, 09:21
~Omega
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #5
RE: Czy aby na pewno Każdy ma jakieś zdolności?
Uwierz mi. 12-latek może mieć wszystkiego dosyć.
W tych czasach podział na wiek stał się bezsensowny, jest niczym. Dzieci czasami są bardziej świadome tego co się dzieje, przez co są niszczone psychicznie (niektóre przypadki) i popadają w różne problemy.

Dalej nie rozumiem co kryje się pod znaczeniem "pusty", może dlatego, że nie spotkałem takiej osoby, przy czym prawdopodobnie masz rację, ale nawet jeśli, to ktoś nie może być pusty. Można by pokusić się o stwierdzenie, że odizolował się od wpływów innych? Całkowicie zablokował do własnego wnętrza dostęp?
Weź także pod uwagę - skoro dusza jest zmęczona to po co powracała do tego świata? (Nie wiem jak to jest z reinkarnacją dokładnie, dlatego to takie przypuszczenie).

W sumie, co do tych "od dziecka pustych jak kielich" to przypomniało mi się anime "fate/zero" w którym był taki motyw. Może nie dużo to zmieni w mojej wypowiedzi ale uważam, że warto. Jeśli przyjąć by istnienie takiego "naczynia" na coś innego niż duszę (tak chodzi mi o ciało), to można uznać, że jest puste. Zostało stworzone do jednego i ma służyć do jednego, w anime do zostania zbiornikiem na kielich, w naszym świecie - nie wiem.

Po co skanować ludzi? Jaki w tym sens?
05-29-2013, 09:35
ble Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 45
Dołączył: May 2013
Reputacja: 4
Podziękowania: 0
Podziękowano 2 razy w 1 postach
Post: #6
RE: Czy aby na pewno Każdy ma jakieś zdolności?
No, to co do reszty już nic nie mam do dodania - lubię konstruktywną krytykę.
(05-29-2013, 09:35)Omega napisał(a): Po co skanować ludzi? Jaki w tym sens?

Może nie ładnie odpowiem - a czemu nie? Język
Lubię wiedzieć, z kim mam do czynienia. Lubię wiedzieć, kto jest wkoło mnie.
Nie lubię być zaskakiwany przez ludzi, zwłaszcza tych, których nie znam.
Poza tym poszukuję nowej wiedzy.

I jeśli posiadam jakąś zdolność (tudzież ją wypracowałem), to jej używam dla czystej wprawy, z nadzieją wykorzystania w przyszłości (łączenia z innymi umiejętnościami).
Kurcze chyba zbyt enigmatycznie piszę - jak by to ładnie w słowa ująć?

To tak jak psi-ball. Sam dla siebie nie ma większej wartości.
"Ot stworzyłem psi-ball'a", ale można próbować go stosować do innych zaklęć, czy rytuałów, itp.

A skanowanie okolicy, próbuję połączyć z mapowaniem (na zasadzie podobieństwa do echosonografi). Moja znajoma potrafi "wymapować" całą swoją rodzinę. Ja tak potrafiłem, ale tylko, ze źle działającymi narządami w ciele...

Każdy z nas ma określone cele w życiu, i jednym z moich jest właśnie robienie map okolic bliższych i dalszych - więc szukam najskuteczniejszej metody.

Poza tym czasem określam ludzi z otoczenia z innych powodów - pracuję nad nowymi metodami - których opisów nie znalazłem dotychczas w internecie, a wg <--skrót oznacza zgodnie z SJP "według" a nie "w ogóle" dlatego na końcu nie stosujemy kropki> mnie są możliwe do realizacji.

Niechaj me drzewa z ziemi zrodzone obdarzają was ciągłą mocą, która da wam klucz do poznania.
Uśmiech
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-29-2013, 16:50 {2} przez Olimpia.)
05-29-2013, 11:06
~LordAnayami
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #7
RE: Czy aby na pewno Każdy ma jakieś zdolności?
Ponieważ nie wszyscy sobie tego życzą ? Są bronie, więc dlaczego jeżeli ktoś się tobie nie podoba nie zabijesz go? Jest bomba atomowa, dlaczego jeżeli dany kraj się nie podoba nie zrzuci się ją na jego rząd ?
05-29-2013, 14:18
ble Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 45
Dołączył: May 2013
Reputacja: 4
Podziękowania: 0
Podziękowano 2 razy w 1 postach
Post: #8
RE: Czy aby na pewno Każdy ma jakieś zdolności?
(05-29-2013, 14:18)LordAnayami napisał(a): Ponieważ nie wszyscy sobie tego życzą ? Są bronie, więc dlaczego jeżeli ktoś się tobie nie podoba nie zabijesz go? Jest bomba atomowa, dlaczego jeżeli dany kraj się nie podoba nie zrzuci się ją na jego rząd ?

Ale przecież skanując nie wpływam na nikogo.
Nic mu nie zabieram.
To tak jak byś powiedział, że nie życzysz sobie by ludzie na Ciebie patrzeli np. w autobusie, uczelni/szkole/pracy, czy gdziekolwiek indziej.
Jeśli sobie nie życzysz to albo jesteś socjopatą, albo masz problemy związane z samoakceptacją Język , no ewentualnie wykazujesz inne zachowania aspołeczne, lub po prostu no powiedzmy masz depresję (wiem co mówię) Smutny - do listy można dodać jeszcze ćpanie, ale kto co lubi :>
05-29-2013, 14:32
Feras Offline
aka. Laominos

Liczba postów: 168
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 0
Podziękowania: 13
Podziękowano 20 razy w 10 postach
Post: #9
RE: Czy aby na pewno Każdy ma jakieś zdolności?
ArcaneW, a co ma wiara wspólnego z ezoteryką? Ja jestem agnostykiem i nie mówie że to jest śmieszne, mamy także wielu ateistów i chrześcijan na forum.
disregard GF, acquire gangas
[Obrazek: zyzz_bdy_loupu-d5ituzq.png~c200]
05-29-2013, 14:37
~LordAnayami
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #10
RE: Czy aby na pewno Każdy ma jakieś zdolności?
Ale nie wiesz czy ktoś chce, abyś to robił. To samo mogą powiedzieć ludzie z banku, przecież nic nie zrobiliśmy, tylko daliśmy twoje dane osobowe komuś :D Albo inne instytucje, sprawdzanie kogoś bez kogoś zgody jest równoznaczne z zdobywaniem informacji na temat tej istoty. Ponadto przez patrzenie na kogoś to nie powoduje, że zdobywa się informacje ważnych dla niego.
Jestem osobą, która nie lubi za bardzo gdy ktoś wtyka nos w nie swoje sprawy oraz zbiera informacje na mój temat bez mojej zgody :D Dodatkowo trochę aspołeczny też jestem :D
05-29-2013, 15:14


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB