Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Moje przemyślenia na temat Boga
Autor Wiadomość
Evander Offline
Wikkid Wizzy

Liczba postów: 791
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 63
Podziękowania: 137
Podziękowano 609 razy w 143 postach
Post: #11
RE: Moje przemyślenia na temat Boga
Amorte,

Dobrze jest po prostu zainteresować się źródłami.
W dzisiejszych czasach parę kliknięć stąd masz do dyspozycji tak ogromne źródło wiedzy, o którym naukowcy jeszcze kilkadziesiąt lat temu mogli jedynie pomarzyć.

Chrześcijaństwo w swej pierwotnej idei nie było złe. Tak samo jak islam zresztą.
Np. chrześcijaństwo dopuszczało ideę reinkarnacji, nie było czegoś takiego jak piekło czy niepokalane poczęcie itd.
Z czasem po prostu maluczcy ludzie, którym dano władzę, zaczęli urzeczywistniać swoje urojenia i stąd mamy dzisiejszy katolicyzm. Nie jest to jedyna główna odmiana chrześcijaństwa tak swoją drogą.

A co do pism hinduskich to polecam się zapoznać z całym mistycyzmem hinduskim. Jest bardzo ciekawy i w wielu miejscach zbieżny z dużą ilością magicznych poglądów. Może dlatego, że niektóre z nich z tego mistycyzmu wyrosły.
Warto to znać, przynajmniej pobieżnie, oni mieli sporo ciekawych pomysłów.
Everything that has a (born) beginning has an end (in death).

"Zaprawdę, Moc jest krewną konieczności,
 i przychodzi, gdy człowiek jej pragnie" - Pitagoras
01-06-2013, 12:40
Znajdź Posty Reply
~LordAnayami
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #12
RE: Moje przemyślenia na temat Boga
No to teraz ja się wtrącę, a więc, religia chrześcijańska upadła 300 wieku, ponieważ później papiestwo zaczęło zmieniać biblię, jak sam Jezus powiedział, że na jego miejsce przyjdą faryzeusze (gdzieś tam jest to napisane :D ) Ponadto każda religia mówi o tym samym prawie, przynajmniej większość, tylko inaczej ujmuje to, więc jak się usunie dodatki to można ładny system sklepać. Dodatkowo na czym byś radził się skupić jeżeli chodzi o hinduizm, może jakieś rady?

Kolejną rzeczą to jest wolna wola, sądzę, że wszyscy zostaliśmy:
a) stworzeni z nią przez boga
b) byliśmy zawsze i wszędzie, razem stworzyliśmy wszechświat, ale część się szybciej rozwinęła i teraz pomaga nam się rozwinąć
c) najbardziej szalony, które mnie gnębi, nie mogę go przegryźć i uważam za mało możliwy, a więc byliśmy kiedyś jednością, jako bóg, ale się podzieliliśmy na małe kawałeczki świadomości i naszym celem jest albo połączyć się znowu po oświeceniu albo żyć wspólnie z świadomością, że byliśmy jednością i siebie nawzajem zabawiać

Dodatkową rzeczą jest bogowie, albo był jeden, który stworzył, a reszta to nasza dzieła, albo były wszystkie i każda grupa chce mieć przodowanie, aby być silniejsza od innej grupy.

Moją radą jest szukanie wiedzy, rozwijanie się energetycznie, emocjonalnie i duchowo, a z czasem poznamy odpowiedzi na nurtujące nas pytania :D
01-06-2013, 14:58
Reply
Evander Offline
Wikkid Wizzy

Liczba postów: 791
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 63
Podziękowania: 137
Podziękowano 609 razy w 143 postach
Post: #13
RE: Moje przemyślenia na temat Boga
Amorte,

(01-06-2013, 14:58)LordAnayami napisał(a): Ponadto każda religia mówi o tym samym prawie, przynajmniej większość, tylko inaczej ujmuje to, więc jak się usunie dodatki to można ładny system sklepać. Dodatkowo na czym byś radził się skupić jeżeli chodzi o hinduizm, może jakieś rady?
Prana, medytacja i wszystkie techniki z tym związane.
Jest to w sumie fikuśnie opisany system pracy z energią, który był rozwijany przez wieki.

Cytat:Kolejną rzeczą to jest wolna wola, sądzę, że wszyscy zostaliśmy:
a) stworzeni z nią przez boga
b) byliśmy zawsze i wszędzie, razem stworzyliśmy wszechświat, ale część się szybciej rozwinęła i teraz pomaga nam się rozwinąć
c) najbardziej szalony, które mnie gnębi, nie mogę go przegryźć i uważam za mało możliwy, a więc byliśmy kiedyś jednością, jako bóg, ale się podzieliliśmy na małe kawałeczki świadomości i naszym celem jest albo połączyć się znowu po oświeceniu albo żyć wspólnie z świadomością, że byliśmy jednością i siebie nawzajem zabawiać
a) Wolna wola może być elementem niezbędnym do powstania świadomości. Być może jest ona czymś w rodzaju prawa wszechświata, jak prawa fizyki
b) Anima Mundi czyli zbiorowa Nadświadomość to koncepcja, w której wszechświat jest obdarzony czymś w rodzaju super-świadomości. Jako, że jesteśmy częścią wszechświata, jesteśmy również częścią tej super-świadomości, czy jak kto woli systemu obiegu informacji i energii.
c) Według niektórych kabalistów, bóg na początku zmienił się w nieskończenie mały punkt, aby zrobić w mrocznej pustce miejsce dla "stworzenia", następnie rozrzucił iskry swojego światła w tej przestrzeni. Dusza w tym ujęciu jest "częścią boga", która przesyła boskie światło w "dół" drzewa życia.

Po latach poruszania się w około tego tematu stwierdzam, że najbardziej odpowiadający moim doświadczeniom jest punkt B.

Wszechświat jest jednością, tworzy całość ze sobą samym, a my jako istoty w nim żyjące również tworzymy z nim całość.

Jesteśmy jak krople wody przesuwające się do splecionych nitkach jedwabiu w wielkiej tkaninie energetycznych połączeń.


Cytat:Dodatkową rzeczą jest bogowie, albo był jeden, który stworzył, a reszta to nasza dzieła, albo były wszystkie i każda grupa chce mieć przodowanie, aby być silniejsza od innej grupy.
Przeczytaj to jeszcze raz. To na pewno jedyne możliwości?

Być może stwórca i stworzenie są jednym i tym samym. Według buddyzmu, wszechświat nie musi mieć określonego celu i przeznaczenia. Mógł po prostu zaistnieć, bo chciał istnieć dla samego istnienia.
Everything that has a (born) beginning has an end (in death).

"Zaprawdę, Moc jest krewną konieczności,
 i przychodzi, gdy człowiek jej pragnie" - Pitagoras
01-06-2013, 17:54
Znajdź Posty Reply
~LordAnayami
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #14
RE: Moje przemyślenia na temat Boga
Właśnie najbardziej mi też się myśli, że to działa jak w punkcie b, ale spotkałem parę osób, które twierdzi, że przy dużym rozwoju świadomości człowiek dochodzi do tego, że uważa, że jest cząstką jednego boga, który rozwalił siebie na wiele części, aby się rozwinąć, coś w tym stylu, czyli jak w pkt. c. M. in. tak sądzi Rockerz :D Ponadto jedną rzeczą, która mnie zastanawiała to dlaczego jest rozwój świadomości i co było przed nim. Wiem po części jak się ona sama rozwija, ale nie wiem dokładnie ani początku, ani końca, choć co do ostatniego coraz bardziej się zbliżam i więcej się na niego temat dowiadują. O zbiorowej nadświadomości też słyszałem, ale bardziej określałem to jako system, matrycę itp. Sądziłem, że ona jest po części odpowiedzialna za udany wynik, coś w stylu komputera, który liczy wynik prawdopodobieństwa danego zdarzenia, czy się coś uda czy nie na podstawie użytej energii oraz innych czynników.

Jeżeli chodzi o hinduizm chodziło mi o inne sprawy niż sama energetyka (medytacja i prana), coś na temat rozwoju duchowego, przemyśleń mistrzów itp :D
01-06-2013, 19:17
Reply
Feras Offline
aka. Laominos

Liczba postów: 169
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 0
Podziękowania: 12
Podziękowano 20 razy w 10 postach
Post: #15
RE: Moje przemyślenia na temat Boga
Bogów lubię nazywać zmyślonymi przyjaciółmi, stworzyliśmy ich żeby nie było nam smutno, żeby nas wpierali oraz dawali nadzieje. No cóż niektórzy mają jeszcze zmyślonych przyjaciół, niektórzy już nie.
disregard GF, acquire gangas
[Obrazek: zyzz_bdy_loupu-d5ituzq.png~c200]
02-06-2013, 07:39
Znajdź Posty Reply
Gwynbleidd Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 207
Dołączył: Nov 2012
Reputacja: 3
Podziękowania: 20
Podziękowano 21 razy w 11 postach
Post: #16
RE: Moje przemyślenia na temat Boga
(01-06-2013, 17:54)Evander napisał(a): a) Wolna wola może być elementem niezbędnym do powstania świadomości. Być może jest ona czymś w rodzaju prawa wszechświata, jak prawa fizyki
b) Anima Mundi czyli zbiorowa Nadświadomość to koncepcja, w której wszechświat jest obdarzony czymś w rodzaju super-świadomości. Jako, że jesteśmy częścią wszechświata, jesteśmy również częścią tej super-świadomości, czy jak kto woli systemu obiegu informacji i energii.
c) Według niektórych kabalistów, bóg na początku zmienił się w nieskończenie mały punkt, aby zrobić w mrocznej pustce miejsce dla "stworzenia", następnie rozrzucił iskry swojego światła w tej przestrzeni. Dusza w tym ujęciu jest "częścią boga", która przesyła boskie światło w "dół" drzewa życia.

Po latach poruszania się w około tego tematu stwierdzam, że najbardziej odpowiadający moim doświadczeniom jest punkt B.

Wszechświat jest jednością, tworzy całość ze sobą samym, a my jako istoty w nim żyjące również tworzymy z nim całość.

Jesteśmy jak krople wody przesuwające się do splecionych nitkach jedwabiu w wielkiej tkaninie energetycznych połączeń.

Evander,

Z własnego doświadczenia wiem, że koncepcja nieświadomości jako takiej jak opisałeś jest jak najbardziej logiczna. Tzn. "jesteśmy częścią wszechświata, jesteśmy również częścią tej super-świadomości, czy jak kto woli systemu obiegu informacji i energii." Hmm... Ja wole właśnie określenie: system obiegu informacji i energii.

Oraz "Jesteśmy jak krople wody przesuwające się do splecionych nitkach jedwabiu w wielkiej tkaninie energetycznych połączeń."

Wszytko fajnie, ale...

Nie zgodzę się z tym, że "stwórca i stworzenie są jednym i tym samym".

Tzn. moim zdaniem, jest właśnie tak -> http://witchcraft.org.pl/Thread-Jak-pows...9#pid24739
Quae medicamenta non sanant, ferrum sanat; quae ferrum non sanat, ignis sanat...
02-06-2013, 11:06
Znajdź Posty Reply
~LordAnayami
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #17
RE: Moje przemyślenia na temat Boga
Dlaczego potrzebujesz czegoś nad sobą, czegoś co ciebie stworzyło? Może jednak istnieliśmy wiecznie, zaś świat materialny stworzyliśmy aby się rozwijać ? Dlaczego? Ponieważ świat energii nie jest aż tak fizyczny jak materialny :D
02-06-2013, 11:17
Reply
Gwynbleidd Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 207
Dołączył: Nov 2012
Reputacja: 3
Podziękowania: 20
Podziękowano 21 razy w 11 postach
Post: #18
RE: Moje przemyślenia na temat Boga
(02-06-2013, 11:17)LordAnayami napisał(a): Dlaczego potrzebujesz czegoś nad sobą, czegoś co ciebie stworzyło? Może jednak istnieliśmy wiecznie, zaś świat materialny stworzyliśmy aby się rozwijać ? Dlaczego? Ponieważ świat energii nie jest aż tak fizyczny jak materialny :D

Czyli, tak sobie istnieliśmy w wieczności... Byliśmy niedorozwinięci, więc nagle jeden z drugim wpadli na pomysł, żeby rozwinąć się i stworzyli płaszczyznę materialną w tym celu?
Quae medicamenta non sanant, ferrum sanat; quae ferrum non sanat, ignis sanat...
02-06-2013, 11:44
Znajdź Posty Reply
~LordAnayami
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #19
RE: Moje przemyślenia na temat Boga
Samo nasze istnienie to zagadka, a więc to może być prawdopodobne, może być jeszcze tak, że istota rozwinięta staje się bogiem i tworzy kolejny wszechświat i istoty, dla których jest bogiem, aż one się nie rozwiną itd. :D
02-06-2013, 12:54
Reply
Evander Offline
Wikkid Wizzy

Liczba postów: 791
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 63
Podziękowania: 137
Podziękowano 609 razy w 143 postach
Post: #20
RE: Moje przemyślenia na temat Boga
Amorte,

(02-06-2013, 11:06)Gwynbleidd napisał(a): Evander,

Z własnego doświadczenia wiem, że koncepcja nieświadomości jako takiej jak opisałeś jest jak najbardziej logiczna. Tzn. "jesteśmy częścią wszechświata, jesteśmy również częścią tej super-świadomości, czy jak kto woli systemu obiegu informacji i energii." Hmm... Ja wole właśnie określenie: system obiegu informacji i energii.

Oraz "Jesteśmy jak krople wody przesuwające się do splecionych nitkach jedwabiu w wielkiej tkaninie energetycznych połączeń."

Wszytko fajnie, ale...

Nie zgodzę się z tym, że "stwórca i stworzenie są jednym i tym samym".
Bo?

Po pierwsze zakładasz kreacjonizm (jak ktoś coś tworzy to ten ktoś musi być myślący), który nie jest potrzebny do niczego - alternatywna opcja, że wszechogarniający chaos multiversum zawiera w sobie wszystko co może i nie może istnieć, i jedna z takich możliwości (nasz świat) zaistniała bo mogła i chciała - jest tak samo a nawet bardziej prawdopodobna.
Poza tym, skoro wszechświat nie mógł powstać sam, tylko został stworzony, to kto stworzył stwórcę?


Po drugie zakładasz dualizm, tzn oddzielasz stwórcę od stworzenia. A tak naprawdę nie ma tutaj żadnych przesłanek by to robić, co więcej istnieje wiele tradycji mistycznych negujących dualizm.
Słynne "To, co na górze, jest i na dole" i tak dalej.

To, że ty potrzebujesz tego dualizmu by umacniać swoją wiarę nie ma żadnego wpływu na otaczający nas wszechświat, jedynie na jego odbicie w twoim umyśle.

(02-06-2013, 11:44)Gwynbleidd napisał(a):
(02-06-2013, 11:17)LordAnayami napisał(a): Dlaczego potrzebujesz czegoś nad sobą, czegoś co ciebie stworzyło? Może jednak istnieliśmy wiecznie, zaś świat materialny stworzyliśmy aby się rozwijać ? Dlaczego? Ponieważ świat energii nie jest aż tak fizyczny jak materialny :D

Czyli, tak sobie istnieliśmy w wieczności... Byliśmy niedorozwinięci, więc nagle jeden z drugim wpadli na pomysł, żeby rozwinąć się i stworzyli płaszczyznę materialną w tym celu?
Tutaj powtarzam ponownie, fakt, że coś istnieje nie oznacza, że zostało stworzone w jakimś celu. Sensem istnienia niektórych rzeczy może być po prostu to, że istnieją.

Płaszczyzna materialna wbrew dziwnym opiniom niektórych mistyków, nie jest planem "niższym" czy "gorszym" niż płaszczyzna energetyczna. Są one równorzędne i przenikające się nawzajem, niezbędne do istnienia świata jakim go znamy i najprawdopodobniej powstały prawie jednocześnie i na równych prawach.
Dualizm w tej kwestii jest kolejną iluzją - wszechświat jest całością.

(02-06-2013, 12:54)LordAnayami napisał(a): Samo nasze istnienie to zagadka, a więc to może być prawdopodobne, może być jeszcze tak, że istota rozwinięta staje się bogiem i tworzy kolejny wszechświat i istoty, dla których jest bogiem, aż one się nie rozwiną itd. :D
Nasze istnienie nie jest zagadką. Patrz ewolucja (swoją drogą, w nauce słowo TEORIA oznacza wyjaśnienie dla obserwowalnych faktów. Przypuszczanie czegoś jest nazywane HIPOTEZĄ. W języku niedoedukowanych wieśniaków znaczenie słowa teoria zostało podmienione).

Jest wielce prawdopodobne, że wraz z postępem ewolucji organizmów żywych we wszechświecie, ewoluuje również ich świadomość (w sensie że kot jest bardziej świadomy niż kwiatek).
Czemu i po co? Może wszechświat po prostu dokonuje introspekcji swojej sfery materialnej za pomocą świadomych organizmów. Może po prostu się bawi, "słuchając naszej opowieści".

A może nie ma żadnego planu, tylko po prostu taka jest natura powstałych wszechświatów, że lęgną się w nich organizmy żywe obdarzone świadomością.
Everything that has a (born) beginning has an end (in death).

"Zaprawdę, Moc jest krewną konieczności,
 i przychodzi, gdy człowiek jej pragnie" - Pitagoras
02-06-2013, 14:09
Znajdź Posty Reply


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB