Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Moje przemyślenia na temat Boga
Autor Wiadomość
~LordAnayami
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #21
RE: Moje przemyślenia na temat Boga
Popieram ciebie Evanderze, wiele rozmyślam nad rozwojem duchowym itp, różne ciekawe teorie się dowiaduję, ale chodziło mi bardziej o samo istnienie, z pustki, z nicości coś powstało. Popieram pytanie, kto stworzył boga/stwórcę. Po części dałem jedną teorię na temat tego :D Może po prostu świadomość szuka planu najlepszego, przez to ciągle się niszczy i odradza jak feniks, a ceną tego jest utrata pamięci o tym, zaś nadświadomość wszechświata wszystko pamięta i analizuje :D
02-06-2013, 14:29
Reply
Gwynbleidd Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 207
Dołączył: Nov 2012
Reputacja: 3
Podziękowania: 20
Podziękowano 21 razy w 11 postach
Post: #22
RE: Moje przemyślenia na temat Boga
(02-06-2013, 14:09)Evander napisał(a): Po pierwsze zakładasz kreacjonizm (jak ktoś coś tworzy to ten ktoś musi być myślący).

Tak, zakładam kreacjonizm(tak jak opisałem) i dla mnie on jest bardziej prawdopodobny. Uważam, że wszechświat nie mógł powstać sam. Ktoś go musiał stworzyć. Wg. Ciebie nasz świat zaistniał bo wszechświat wraz ze swoją super-świadomością, "mógł i chciał". No mi osobiście to nie bardzo pasuje. Tak po prostu sobie istniał i co? Nagle zachciało mu się tworzyć?

(02-06-2013, 14:09)Evander napisał(a): Czemu i po co? Może wszechświat po prostu dokonuje introspekcji swojej sfery materialnej za pomocą świadomych organizmów. Może po prostu się bawi, "słuchając naszej opowieści".

To w takim razie niezły ma ubaw czasem. ;)

(02-06-2013, 14:09)Evander napisał(a): A może nie ma żadnego planu, tylko po prostu taka jest natura powstałych wszechświatów, że lęgną się w nich organizmy żywe obdarzone świadomością.

Ok. Ale kto/co sprawiło, że natura powstałych wszechświatów jest taka a nie inna?

(02-06-2013, 14:09)Evander napisał(a): (...)alternatywna opcja, że wszechogarniający chaos multiversum zawiera w sobie wszystko co może i nie może istnieć, i jedna z takich możliwości (nasz świat) zaistniała bo mogła i chciała - jest tak samo a nawet bardziej prawdopodobna.
Poza tym, skoro wszechświat nie mógł powstać sam, tylko został stworzony, to kto stworzył stwórcę?

Ok. A kto stworzył "wszechogarniający chaos multiversum"?

Dla mnie bardziej logiczne jest wyjaśnienie, że to jedna istota która istniała "od zawsze"(wrócę zaraz do tego) zapoczątkowała cały akt tworzenia. Poprzez to, że istoty tego świata są takie a nie inne to powstał też Anima Mundi czyli zbiorowa nieświadomość w której wszyscy jesteśmy "zanurzeni".

No właśnie Stwórca istniała od zawsze... Ale istnienie od zawsze to też jest pojęcie względne bo wydaje mi się, że CZAS powstał razem ze stworzeniem świata. Więc "coś" istniało od zawsze. PO PROSTU.
W "twoim" mniemaniu będzie to super-świadomy wszechświat. W moim jest to odrębna Istota(Stwórca).

Ciężko jest o tym dyskutować, bo jeśli idzie o początki to opieramy się w dużej mierze na własnych przekonaniach/przemyśleniach. I jednym bardziej pasuje taka koncepcja a innym inna.

(02-06-2013, 14:09)Evander napisał(a): Po drugie zakładasz dualizm, tzn oddzielasz stwórcę od stworzenia. A tak naprawdę nie ma tutaj żadnych przesłanek by to robić, co więcej istnieje wiele tradycji mistycznych negujących dualizm.
Słynne "To, co na górze, jest i na dole" i tak dalej.

Tak, w tym znaczeniu zakładam dualizm. Wiąże się on z "moją" koncepcja odnośnie stworzenia. To znaczy Stwórca nie tworzy z siebie tylko tworzy "coś" z niczego.

Idąc twoim tropem... Istnieje wiele mistycznych tradycji potwierdzających dualizm. Choćby słynne dzieło: "Sefer Jecira" i tak dalej.

(02-06-2013, 14:09)Evander napisał(a): Płaszczyzna materialna wbrew dziwnym opiniom niektórych mistyków, nie jest planem "niższym" czy "gorszym" niż płaszczyzna energetyczna. Są one równorzędne i przenikające się nawzajem, niezbędne do istnienia świata jakim go znamy i najprawdopodobniej powstały prawie jednocześnie i na równych prawach.
Dualizm w tej kwestii jest kolejną iluzją - wszechświat jest całością.

Moim zdaniem jak Stwórca stworzył nasz świat, to stworzył właśnie wszechświat, który jest całością jako płaszczyzna energetyczna i płaszczyzna materialna.
Quae medicamenta non sanant, ferrum sanat; quae ferrum non sanat, ignis sanat...
02-06-2013, 17:06
Znajdź Posty Reply
~Kas
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #23
RE: Moje przemyślenia na temat Boga
Hym. Nie rozumiem, dlaczego wszechświat nie mógłby być twórcą, Gwyn. oO Uważam, że to my go personifikujemy jako osobę która sobie siedzi gdzieś tam w chmurkach. Z resztą, czy Chrześcijaństwo nie mówi czasem, że Bóg jest wszędzie? Jeśli jest wszędzie, to jest w nas, we wszechświecie, nawet w domniemanym Szatanie. To mi trochę przypomina taoistyczną koncepcję, że wszystko jest aspektem Tao. xp Oczywiście, tutaj wchodzimy już w strefę osobistych wierzeń, a o nie nie warto się wykłócać, ale... Osobiście nie widzę, dlaczego Bóg =/= wszechświat. Pamiętam jakąś książkę, w którą autor stwierdził, że wszyscy żyjemy w odbiciu umysłu Boga. P: Wszechświat więc może być jedną, wielką i nieskończoną istotą, w której my sobie żyjemy. Weźmy na przykład Ciebie - uważasz się za istotę, prawda? Ale w Twoim ciele znajdują się setki komórek, bakterii i innych małych istot. Jednak nadal są częścią Ciebie, i nie uznałbyś je za całkiem osobne, niezależne istoty, right? c: Jako taoistka wierzę, że każda istota jest częścią wszechświata/twórcy, tylko my mamy wrażenie, że jesteśmy indywidualnymi jednostkami, bo nam to potrzebne do rozwoju. Więc, teoretycznie... Ja = Ty = Ev = jakiś gościu na drugim końcu świata = mój kot = Bóg = wszechświat. xp (tak, mój kot jest Bogiem. strzeżcie się.) Ogółem, zgadzam się z wszystkim co napisał Evcia, najwyraźniej mamy tak sam pogląd na wszechświat. Ale Gwyn, nie sądzę, że to koniecznie musi podważać Twoją wiarę w Boga - jeśli wszechświat jest wszystkim jak i twórcą, to raczej jest dość inteligentny i jakbyś się uparł, to byś mógł z nim poprowadzić konwersację jak z drugą osobą, nie? A jeśli wierzysz, że Bóg jest osobą, no to w czym problem. c: Ja się wiele razy przekonałam, że wszechświat ma poczucie humoru, i często odpowiadał na moje pytania dziwnymi wydarzeniami.

Choć zawsze jeszcze pozostaje kwestia Biblii, w którą akurat do końca nie wierzę. I tu jest kwestia sporna. xp
02-06-2013, 19:35
Reply
Evander Offline
Wikkid Wizzy

Liczba postów: 791
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 63
Podziękowania: 137
Podziękowano 607 razy w 142 postach
Post: #24
RE: Moje przemyślenia na temat Boga
Amorte,

(02-06-2013, 17:06)Gwynbleidd napisał(a): Tak, zakładam kreacjonizm(tak jak opisałem) i dla mnie on jest bardziej prawdopodobny. Uważam, że wszechświat nie mógł powstać sam. Ktoś go musiał stworzyć. Wg. Ciebie nasz świat zaistniał bo wszechświat wraz ze swoją super-świadomością, "mógł i chciał". No mi osobiście to nie bardzo pasuje. Tak po prostu sobie istniał i co? Nagle zachciało mu się tworzyć?
Właśnie kreacjonizm jest najmniej prawdopodobny.
Ponownie - jeżeli stwórca stworzył wszechświat, to kto stworzył stwórcę?

Cytat:
(02-06-2013, 14:09)Evander napisał(a): A może nie ma żadnego planu, tylko po prostu taka jest natura powstałych wszechświatów, że lęgną się w nich organizmy żywe obdarzone świadomością.

Ok. Ale kto/co sprawiło, że natura powstałych wszechświatów jest taka a nie inna?
To się łączy z powyższym.
Jeżeli multiversum jest wypełnione chaosem, który zawiera w sobie wszystkie możliwości jakie mogą się zdarzyć, jakie już się zdarzyły, jakie dopiero się zdarzą, oraz takie które nigdy się nie zdarzą, to nasz wszechświat był/jest jedną z takich możliwości.
Kiedy mówię "chciał się stać" to używam tutaj zajebistego skrótu myślowego do opisania czegoś, czego się w sumie nie da wyrazić słowami.

Natomiast co do natury wszechświatów:
- żyjemy w takim wszechświecie, w którym możliwe jest istnienie życia.
- mogą istnieć setki wszechświatów, w którym życie jest niemożliwe.
- właśnie dlatego jesteśmy w tym wszechświecie a nie w innym, gdyż w takim gdzie nie może istnieć życie PO PROSTU BY NAS NIE BYŁO!

Cytat:Ok. A kto stworzył "wszechogarniający chaos multiversum"?
Chaos nie musiał mieć początku. Ciężko to wyjaśnić, gdyż założenia jest to nielogiczne dla istot ludzkich. "Koniec" i "Początek" to tylko ludzkie określenia.

Cytat:Dla mnie bardziej logiczne jest wyjaśnienie, że to jedna istota która istniała "od zawsze"(wrócę zaraz do tego) zapoczątkowała cały akt tworzenia. Poprzez to, że istoty tego świata są takie a nie inne to powstał też Anima Mundi czyli zbiorowa nieświadomość w której wszyscy jesteśmy "zanurzeni".
Skoro ta istota "istniała od zawsze", to czemu pierwotny chaos nie mógł istnieć od zawsze?
Albo jeszcze lepiej, czemu wszechświat nasz nie mógł istnieć od zawsze i być cykliczny?

Cytat:No właśnie Stwórca istniała od zawsze... Ale istnienie od zawsze to też jest pojęcie względne bo wydaje mi się, że CZAS powstał razem ze stworzeniem świata. Więc "coś" istniało od zawsze. PO PROSTU.
W "twoim" mniemaniu będzie to super-świadomy wszechświat. W moim jest to odrębna Istota(Stwórca).
Problem z twoim podejściem jest po prostu taki, że zakładasz osobowość stwórcy. Tzn. upierasz się, że musi to być istota. I że nie może to być sam wszechświat.

Ja natomiast staram ci się wskazać, że wszechświat może być takim bytem, gdyż nie ma potrzeby aby istniał oddzielny stwórca jako jakaś istota.

Po prostu moim zdaniem za bardzo projektujesz ludzki sposób postrzegania rzeczywistości na coś tak wielkiego jak wszechświat.
Everything that has a (born) beginning has an end (in death).

"Zaprawdę, Moc jest krewną konieczności,
 i przychodzi, gdy człowiek jej pragnie" - Pitagoras
02-06-2013, 20:01
Znajdź Posty Reply
Gwynbleidd Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 207
Dołączył: Nov 2012
Reputacja: 3
Podziękowania: 20
Podziękowano 21 razy w 11 postach
Post: #25
RE: Moje przemyślenia na temat Boga
Hmm... Kas, w chrześcijaństwie panuje pogląd, że Bóg pomimo, że jest wszechobecny(transcendentny) nie jest zespolony ze stworzeniem. Tzn. jest jakby czymś odrębnym pomimo tego, że wypełnia wszystko.
I powiedzmy, że się podpisuje pod tym...

A jeśli idzie o wszechświat, stworzenie, itd. to po prostu uważam, że jest istota nad tym wszystkim. Która to wszystko ruszyła i dała początek temu wszystkiemu. I tyle. Jest to kwestia osobistego dośw. gdzie, że tak powiem empirycznie przekonałem się o istnieniu Boga więc ciężko mi teraz zaprzeczyć jego istnieniu. o!
Quae medicamenta non sanant, ferrum sanat; quae ferrum non sanat, ignis sanat...
02-06-2013, 20:28
Znajdź Posty Reply
Evander Offline
Wikkid Wizzy

Liczba postów: 791
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 63
Podziękowania: 137
Podziękowano 607 razy w 142 postach
Post: #26
RE: Moje przemyślenia na temat Boga
Amorte,

(02-06-2013, 20:28)Gwynbleidd napisał(a): A jeśli idzie o wszechświat, stworzenie, itd. to po prostu uważam, że jest istota nad tym wszystkim. Która to wszystko ruszyła i dała początek temu wszystkiemu. I tyle. Jest to kwestia osobistego dośw. gdzie, że tak powiem empirycznie przekonałem się o istnieniu Boga więc ciężko mi teraz zaprzeczyć jego istnieniu. o!

No to w takim razie wiemy już, czemu upierasz się przy istocie.
Gdybyś dopuścił możliwość, że takiej istoty nie ma, albo jest nią wszechświat, zatrzęsło by to twoimi podstawami wiary.

Hmm, a pomyślałeś, że może to był inny mag projektujący swoje astralne ja żeby zrobić cię w "różdżkę"?
Everything that has a (born) beginning has an end (in death).

"Zaprawdę, Moc jest krewną konieczności,
 i przychodzi, gdy człowiek jej pragnie" - Pitagoras
02-06-2013, 20:38
Znajdź Posty Reply
Gwynbleidd Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 207
Dołączył: Nov 2012
Reputacja: 3
Podziękowania: 20
Podziękowano 21 razy w 11 postach
Post: #27
RE: Moje przemyślenia na temat Boga
(02-06-2013, 20:01)Evander napisał(a): Skoro ta istota "istniała od zawsze", to czemu pierwotny chaos nie mógł istnieć od zawsze?
Albo jeszcze lepiej, czemu wszechświat nasz nie mógł istnieć od zawsze i być cykliczny?

Jasne, że mógł. Ja obecnie tak na prawdę nie odrzucam żadnej opcji tylko szukam, zastanawiam się, itd. Zobaczymy co mi z tego wyjdzie. ;) Założę się, że też tak kiedyś robiłeś...

(02-06-2013, 20:01)Evander napisał(a): Problem z twoim podejściem jest po prostu taki, że zakładasz osobowość stwórcy. Tzn. upierasz się, że musi to być istota. I że nie może to być sam wszechświat.

Ja natomiast staram ci się wskazać, że wszechświat może być takim bytem, gdyż nie ma potrzeby aby istniał oddzielny stwórca jako jakaś istota.

Po prostu moim zdaniem za bardzo projektujesz ludzki sposób postrzegania rzeczywistości na coś tak wielkiego jak wszechświat.

O właśnie, dobrze to ująłeś: "projektuje ludzki sposób postrzegania rzeczywistości na coś tak wielkiego jak wszechświat".

Ale... Wydaje mi się, że jak by nie patrzeć jesteśmy w pewnym sensie "odbiciem" wszechświata. I po "ludzku" ujmując musi być przyczyna wszelkich rzeczy. I jakoś mi się nie widzi aby tą przyczyną był sam wszechświat. Nawet taki super-inteligenty, który nagle wpada na pomysł tworzenia. I co? Wszyscy ludzie, demony, anioły czy cała masa innych bytów to jego części? Dla czego więc twoim zdaniem przy egzorcyzmach choćby odwoływanie się do JHWH, Michaela czy tam innych typów przynosi efekty. Moim zdaniem dla tego, że odwołujesz się do konkretnych osobowych bytów.

(02-06-2013, 20:38)Evander napisał(a): No to w takim razie wiemy już, czemu upierasz się przy istocie.
Gdybyś dopuścił możliwość, że takiej istoty nie ma, albo jest nią wszechświat, zatrzęsło by to twoimi podstawami wiary.

Ale(jak wyżej), jasne że "dopuszczam" taką możliwość z tym, że na chwilę obecną nie jest ona zbyt pewna(dla mnie of course).

(02-06-2013, 20:38)Evander napisał(a): Hmm, a pomyślałeś, że może to był inny mag projektujący swoje astralne ja żeby zrobić cię w "różdżkę"?

Tak... Zawsze przy tego typu sytuacjach biorę to pod uwagę. I przypuszczam, że wątpię, żeby to był mag. Są to zbyt hmm, mocne? specyficzne? przeżycia... W każdym razie dużo ludzi na świecie mówi, że doświadczyło Boga. Wątpię, żeby był to tylko skutek jakiegoś działania "maga projektującego swoje astralne ja żeby zrobić ich w "różdżkę".

Po za tym zostaje także kwestia czegoś takiego jak czucie więzi z Bogiem, czucie obecności... Zwał jak zwał, ale w każdym razie jest to coś specyficznego i ciężko w ogóle to opisać.
Quae medicamenta non sanant, ferrum sanat; quae ferrum non sanat, ignis sanat...
02-06-2013, 21:07
Znajdź Posty Reply
~Karthas
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #28
RE: Moje przemyślenia na temat Boga
Wierząc w Boga, nie mamy nic do stracenia, a zyskać możemy wiele. I tu nie mówię o wersji KK. Bo Bóg zapewne jest inny, niż go opisują. W końcu jak można opisać boskość przez ludzi... Bóg niekoniecznie musi być istotą...
02-06-2013, 21:17
Reply
~Kas
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #29
RE: Moje przemyślenia na temat Boga
Amber, ja tam nie zaprzeczam istnieniu twórcy. Po prostu wierzę, że jest nim wszechświat, a każda istota jest jego częścią. I tyle. xp Jeśli moja wiara w to, że każdy jest bogiem, ma w sobie ogromny potencjał i nie musi chylić głowy przed żadnym wyższym bytem wydaje się herezją, to cóż... Nie mój problem. P:

Gwyn, zamykanie się w jednym przekonaniu nie jest zbyt dobrym podejściem - magia jest swego rodzaju nauką, a naukowiec powinien ciągle szukać prawdy i kwestionować, brać pod uwagę inne możliwości. Oczywiście, masz prawo do własnej wiary, ale czasami wiara może nas ograniczać. (:

Cytat:Dla czego więc twoim zdaniem przy egzorcyzmach choćby odwoływanie się do JHWH, Michaela czy tam innych typów przynosi efekty. Moim zdaniem dla tego, że odwołujesz się do konkretnych osobowych bytów.
Jeśli pomodlę się do Cthulhu żeby mnie ochronił, to prawdopodobnie moja modlitwa zadziała, bo w nią wierzę. Przywołuję energię z zewnątrz żeby mnie chroniła. Siła woli i wiara to potęga. xp
Cytat:Zawsze przy tego typu sytuacjach biorę to pod uwagę. I przypuszczam, że wątpię, żeby to był mag. Są to zbyt hmm, mocne? specyficzne? przeżycia... W każdym razie dużo ludzi na świecie mówi, że doświadczyło Boga. Wątpię, żeby był to tylko skutek jakiegoś działania "maga projektującego swoje astralne ja żeby zrobić ich w "różdżkę".
Wiesz, randomowa istota mogłaby Cię przekonać, że jest bogiem, tak łatwo, jak ja mogłabym Ci napisać, że mam 50 lat i mieszkam w willi na wzgórzu z moim stadem kotów. Możesz uwierzyć, a możesz kwestionować i szukać dowodów. P: Btw, dlaczego nie można czuć więzi z wszechświatem? oO Ja tam nie widzę przeszkód.
02-06-2013, 21:18
Reply
Gwynbleidd Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 207
Dołączył: Nov 2012
Reputacja: 3
Podziękowania: 20
Podziękowano 21 razy w 11 postach
Post: #30
RE: Moje przemyślenia na temat Boga
(02-06-2013, 21:18)Kasumi napisał(a): Gwyn, zamykanie się w jednym przekonaniu nie jest zbyt dobrym podejściem - magia jest swego rodzaju nauką, a naukowiec powinien ciągle szukać prawdy i kwestionować, brać pod uwagę inne możliwości. Oczywiście, masz prawo do własnej wiary, ale czasami wiara może nas ograniczać. (:

A ja wypraszam sobie. Oczko Przecież właśnie piszę, że nie zamykam się na żadną teorie. Po prostu na chwilę obecną ta jest najbardziej sprawdzona/logiczna dla mnie. O!

(02-06-2013, 21:18)Kasumi napisał(a): Jeśli pomodlę się do Cthulhu żeby mnie ochronił, to prawdopodobnie moja modlitwa zadziała, bo w nią wierzę. Przywołuję energię z zewnątrz żeby mnie chroniła. Siła woli i wiara to potęga. xp

Tak... Z tym, że po co się modlić wtedy. Lepiej ćwiczyć własną siłę woli i bez modlitwy kreować nią rzeczywistość. Jeszcze obudzisz przez przypadek Cthulhu i wyjdzie z tych głębin pacyfiku czy tam gdzie on sobie smacznie drzemie.

Z modlitwą do Boga jest ciut inaczej. Przynajmniej wg. mnie. Bo "idzie" ona do konkretnej, rozumnej istoty.

(02-06-2013, 21:18)Kasumi napisał(a): Wiesz, randomowa istota mogłaby Cię przekonać, że jest bogiem, tak łatwo, jak ja mogłabym Ci napisać, że mam 50 lat i mieszkam w willi na wzgórzu z moim stadem kotów. Możesz uwierzyć, a możesz kwestionować i szukać dowodów.

Toż to właśnie kwestionuje, szukam dowodów i tym podobnych.
Quae medicamenta non sanant, ferrum sanat; quae ferrum non sanat, ignis sanat...
02-06-2013, 21:40
Znajdź Posty Reply


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB