Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Magia - czyli co?
Autor Wiadomość
Żmijewic Niedostępny
łapię pierwsze pokemony

Liczba postów: 22
Dołączył: Jun 2013
Reputacja: 1
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #1
Magia - czyli co?
Siła ogarniająca cały świat?
Pociąganie za sznurki składające się na strukturę świata?
To, co jest w głowie?
Część praktyk religijnych?
Sztuka dla wybranych?
Tajemna wiedza z tajemnych/zakazanych ksiąg?
Grzech?

Praktykujecie w miarę regularnie czy okazyjnie? A może ograniczacie się do teorii?
Uważacie, że mag w momencie, w którym bierze się do rzeczy, jest sam ze sobą, czy też korzysta z sił i mechanizmów, bez których niewiele mu się uda?

No właśnie.
Czym jest Waszym zdaniem magia? Czy pojmujecie ją poważnie czy jako żart/metaforę?


Co sądzicie na temat ludzi podczepiających się pod 'markę' wypracowaną przez daną tradycję tylko po to, by naciągać naiwnych? Przyznawać im prawo do określania się mianem czarownika, czy też za każdym razem zaczepiać, demaskować i robić z nich pośmiewisko?
Czy słowo "magia" powinno być częścią systemu dostarczającego ludziom rozrywki jak np. sztuka 'magików'-iluzjonistów, działalność wróżek pokroju wróżbity Macieja, astrologów, speców od stawiania kart, horoskopów, wyliczania ludziom ich żywiołu, sporządzania skryptów runicznych 'na dobry seksik' etc?


Pytań zadałem dużo. Zdaję sobie z tego sprawę. Niech stanowią luźne ramy dyskusji, w której możemy poruszyć wiele różnych aspektów tego samego zjawiska - magii.
06-02-2013, 15:28
Evander Offline
Wikkid Wizzy

Liczba postów: 756
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 63
Podziękowania: 133
Podziękowano 569 razy w 123 postach
Post: #2
RE: Magia - czyli co?
Amorte,

Magia - wiedza o mechanizmach i naturze wszechświata, której posiadanie pozwala na osiągnięcie pewnych skutków, a która nie została jeszcze zbadana i opisana przez naukę.
Everything that has a (born) beginning has an end (in death).

"Zaprawdę, Moc jest krewną konieczności,
 i przychodzi, gdy człowiek jej pragnie" - Pitagoras
06-02-2013, 15:39
~Nesse
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #3
RE: Magia - czyli co?
Albo się magiem jest albo się nie jest - albo się praktykuje albo nie. Nie ma czegoś takiego jak niepraktykujący mag. Oczko Bo co Ci z tej teorii, jak i tak samemu nic nie zdziałasz. A działać przecież się powinno, bo jak jedna z definicji głosi: magija jest sztuką czynienia zmian w zgodzie z Wolą. Oczywiście tych definicji jest dużo, sama od początku zgadzałam się z tą ww. Crowleyowską. Uśmiech
Aczkolwiek do samego słowa "magia" mam małe zastrzeżenia, kojarzy mi się z wszystkimi tymi mindfreakami i wróżbitą Maciejem. Dlatego częściej używam "magija".
A kto jak magię postrzega to już jego sprawa. Można praktykować magiję ceremonialną i wymachiwać różdżkami na prawo i lewo krzycząc abrahadabra, rysować sigile, robić amulety i talizmany, prosić bogów... Dosłownie wszystko, w magii nie ma ograniczeń. Uśmiech
06-02-2013, 15:43
Żmijewic Niedostępny
łapię pierwsze pokemony

Liczba postów: 22
Dołączył: Jun 2013
Reputacja: 1
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #4
RE: Magia - czyli co?
Evander napisał(a):Magia - wiedza o mechanizmach i naturze wszechświata, której posiadanie pozwala na osiągnięcie pewnych skutków, a która nie została jeszcze zbadana i opisana przez naukę.
A gdy zostanie opisana przez naukę, przestanie być magią?

Nesse napisał(a):Albo się magiem jest albo się nie jest - albo się praktykuje albo nie. Nie ma czegoś takiego jak niepraktykujący mag.
Słowo adept byłoby dla takiego człowieka odpowiednie. Jeśli adept nie wie, jak zacząć z praktyką, to trochę kiepsko, ale niemal każdy kiedyś to przechodził, więc bądźmy wyrozumiali.
Cytat:Bo co Ci z tej teorii, jak i tak samemu nic nie zdziałasz. A działać przecież się powinno, bo jak jedna z definicji głosi: magija jest sztuką czynienia zmian w zgodzie z Wolą. Oczywiście tych definicji jest dużo, sama od początku zgadzałam się z tą ww. Crowleyowską.
Otóż to, definicji i wskazówek jest sporo. Crowley pozostanie dla mnie chyba po wieki narkomanem i fantastą nie mającym wiele wspólnego z czarownictwem z prawdziwego zdarzenia, ale to tylko moja opinia, z którą nie trzeba się zgadzać.
Cytat:A kto jak magię postrzega to już jego sprawa. Można praktykować magiję ceremonialną i wymachiwać różdżkami na prawo i lewo krzycząc abrahadabra, rysować sigile, robić amulety i talizmany, prosić bogów...
Prawda, można.
Cytat:Dosłownie wszystko, w magii nie ma ograniczeń.
A strzelanie osławionymi fajerbolami? :D
To oczywiście nie jedyne ograniczenie. Ale jedno z lepszych, które pozwala nam wyhamować się z tego typu stwierdzeniami.
06-02-2013, 16:02
~Nesse
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #5
RE: Magia - czyli co?
Ale takiego neofity przecież nie nazwiemy od razu magiem. :D

Crowleyowi śmielej można przypisać magiję ceremonialną niż czarownictwo, a to dwie rożne rzeczy. Narkoman narkoman, fantasta - może. Brzydka gębę tez miał, nie da się zaprzeczyć. Systemu jego nie praktykuję w żadnym razie, ale w zasadzie mogę powiedzieć, że coś w tej thelemie jest. W każdym razie to "coś" nie jest dla mnie. :p

A fajerbole...Jeśli umiesz, to kto Ci zabroni :D Cóż to za ograniczenie? Kto powiedział, że jest tylko jeden, materialny świat, w którym rządzą się prawa fizyki nauczanej w gimnazjum?
06-02-2013, 16:18
Oth Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 549
Dołączył: Nov 2012
Reputacja: 35
Podziękowania: 17
Podziękowano 288 razy w 93 postach
Post: #6
RE: Magia - czyli co?
Cytat:A gdy zostanie opisana przez naukę, przestanie być magią?
Może zmienić nazwę, ale dalej pozostanie tym samym. Stanie się wtedy zwyczajną dziedziną nauki, jak fizyka, matma, biologia itd. Pewnie też powstaną jej osobne działy, jak dla biologii jest np. anatomia.
06-02-2013, 16:28
Żmijewic Niedostępny
łapię pierwsze pokemony

Liczba postów: 22
Dołączył: Jun 2013
Reputacja: 1
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #7
RE: Magia - czyli co?
Nesse napisał(a):Ale takiego neofity przecież nie nazwiemy od razu magiem.
Tyz prowda Uśmiech.
Cytat:Crowleyowi śmielej można przypisać magiję ceremonialną niż czarownictwo, a to dwie rożne rzeczy.
Fakt. Wciąż chyba zbyt często robię błąd, traktując rozmaite ścieżki zbiorczo. Ale ostatecznie nie wiem, czy to błąd, czy nie i chyba się nie dowiem.
Cytat:coś w tej thelemie jest
Samemu być sobie panem i podpierać się wielkimi hasłami - pewnie, że coś w tym jest. To takie... spektakularne :D
Cytat:A fajerbole...Jeśli umiesz, to kto Ci zabroni Cóż to za ograniczenie? Kto powiedział, że jest tylko jeden, materialny świat, w którym rządzą się prawa fizyki nauczanej w gimnazjum?
A znasz kogoś, kto to potrafi? Ja też nie. Cóż za zbieg okoliczności...
Prawa świata/światów to nie tylko prawa fizyki, które okazują się być w pewnym momencie nie mniej fikcyjne/umowne niż niejedna koncepcja związana z magią. Prawa świata wykluczają takie cuda wianki jak fajerbole. No chyba że się mylę i gdzieś za górami i lasami mieszka wróżka, w której świecie możesz być magiem 100lvl z wszystkimi najfajniejszymi bajerami znanymi z RPGów i bajek.
Oth napisał(a):Może zmienić nazwę, ale dalej pozostanie tym samym. Stanie się wtedy zwyczajną dziedziną nauki, jak fizyka, matma, biologia itd. Pewnie też powstaną jej osobne działy, jak dla biologii jest np. anatomia.
A może już dawno magia i rozmaite jej krewniaczki dostały się do świata nauki pod płaszczykiem obiektywizmu, rezygnując z dużej części swojej symboliki? Np taka alchemia, leczenie różnymi "magicznymi" wywarami itp.
06-02-2013, 17:04
Oth Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 549
Dołączył: Nov 2012
Reputacja: 35
Podziękowania: 17
Podziękowano 288 razy w 93 postach
Post: #8
RE: Magia - czyli co?
Cytat:A może już dawno magia i rozmaite jej krewniaczki dostały się do świata nauki pod płaszczykiem obiektywizmu, rezygnując z dużej części swojej symboliki? Np taka alchemia, leczenie różnymi "magicznymi" wywarami itp.
Owszem, ale nie wszystkie dziedziny będzie się dało przypisać do już istniejących.

Cytat:Prawa świata wykluczają takie cuda wianki jak fajerbole.
A co powiesz o pirokinezie? Możliwe? Jeśli tak, to możnaby taką umiejętnością podpalić w ręku owinięty papierem kamień i rzucić. Czy może tego już nie zaliczymy do fireballi? ;]
06-02-2013, 17:23
Żmijewic Niedostępny
łapię pierwsze pokemony

Liczba postów: 22
Dołączył: Jun 2013
Reputacja: 1
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #9
RE: Magia - czyli co?
No nie wiem. Mamy już tak różne rewiry jak ziołolecznictwo/medycyna naturalna, chemia, psychologia, kulturoznastwo. Myślę, że jakby dobrze pokombinować, to dałoby radę wiele różnych zjawisk z kategorii magia/czary przyporządkować do rozmaitych nauk. Albo od biedy do religii.
Wystarczy, że powiesz człowiekowi, że jest zabobonny, a on weźmie to do siebie, nie chcąc jednak rezygnować z tego, czym się dotąd zajmował.

Pirokineza?
Pozostanę agnostykiem w tej kwestii.
Ale wiesz, jako że mam do wielu rzeczy mocno sceptyczne nastawienie, podejrzewam, że nigdy w to nie uwierzę.
06-02-2013, 17:31
~Nesse
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #10
RE: Magia - czyli co?
Nie powiedziałam, że nie znam!

Ale to nie zmienia faktu, że rzeczywiście nie znam. :p Aczkolwiek na pewno znajdzie się cfaniak, który wejdzie sobie w astral i jebnie fireballem o ścianę.
To tak jak z przechodzeniem przez ściany czy chodzeniem nad ziemią. "U nas" się nie da, w astralu się da. A jeżeli podważasz prawdziwość astralu to już Twoja sprawa. Uśmiech Ja powiem jedno - dla mnie nie ma różnicy pomiędzy prawdziwością świata fizycznego, a makrokosmosem.
06-02-2013, 18:25


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB