Rośliny
Autor Wiadomość
Żmijewic Niedostępny
łapię pierwsze pokemony

Liczba postów: 22
Dołączył: Jun 2013
Reputacja: 1
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #1
Rośliny
Zauważyłem, że tu na forum dużo ludzi uważa się za praktykujących coś związanego z naturą. Tak się składa, że ja też uwzględniam rozmaite dobra, które ona daje.

Może przejdę do rzeczy.

W tym wątku chciałbym zapytać, jakich roślin używacie, w jaki sposób i dlaczego akurat tak.
Poza szałwią i czarcim żebrem, od których aż roi się na rozmaitych forach ezo.
Czy Wasze konkretne zastosowanie poszczególnych roślinek w poszczególnych celach jest jakoś uwarunkowane kulturowo? Mam na myśli branie roślinki, uwzględnianie, jaką nakładkę znaczeniową daje jej tradycja, do której dany człowiek się poczuwa i dopiero wtedy wykorzystanie w sposób, który sugeruje owa tradycja.
A może wszystko robicie intuicyjnie, idziecie w las, przytulacie drzewka, zbieracie przypadkowe, ładne kwiatki, gotujecie magiczną zupę i spryskujecie nią chałupę? Oczko
04-06-2013, 09:55
Znajdź Posty Reply
~qGaara
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #2
RE: Rośliny
Konepcji jest wiele, każdy raczej patrzy na to innaczej. Nie wymienie ci jakich roślin dokładnie używam i to czego, ponieważ jest ich dość sporo, ale używam pratycznie wszystkiego. Prawda jest taka, że każda roślnia ma inne zastowsowanie/właśćiwośći i do czego innego będzie używana. To temat bardzo rozległy. A co do intuicji,(zależy jak kto rozumie) to raczej ktoś kto się tym zajmuje nie idze na ,,fuksa''.
04-06-2013, 11:03
Reply
konidziu Offline
Wredny skórwiel

Liczba postów: 343
Dołączył: Sep 2012
Podziękowania: 0
Podziękowano -18 razy w -21 postach
Post: #3
RE: Rośliny
Ja od fuksa zaczynałem. :D Stosuję również wszystko, ponieważ wszystko ma swoje właściwości, które można stosować w magii. A co do samych ziół, bardziej stosuję zioła w lecznictwie, niżeli do rytuałów, a swoje pojęcie na temat poszczególnych "przedmiotów" posiadam z własnej praktyki, jak i w nieco mniejszym stopniu z książek i prac ludzi bardziej doświadczonych od mojej skromnej osoby.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-07-2014, 17:52 {2} przez Etana.)
04-06-2013, 11:30
Znajdź Posty Reply
Żmijewic Niedostępny
łapię pierwsze pokemony

Liczba postów: 22
Dołączył: Jun 2013
Reputacja: 1
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #4
RE: Rośliny
qGaara napisał(a):Konepcji jest wiele, każdy raczej patrzy na to innaczej.
To uogólnienie, które nic nie mówi.
Moim zdaniem każdy lub chociażby większość patrzy na to tak, by zastosowanie konkretnych rzeczy miało odpowiedni sens. Jaki dokładnie? Po to m. in. założyłem ten wątek, żeby tę sprawę wybadać.

Cytat:Nie wymienie ci jakich roślin dokładnie używam i to czego, ponieważ jest ich dość sporo, ale używam pratycznie wszystkiego.
Brzmi to równie ogólnie i nic-nie-mówiąco, co pierwsze zacytowane zdanie.
Jestem pewien, że nie używasz wszystkiego. Raczej nie sądzę, żebyś używał do czegokolwiek obierek od ziemniaka. To też część rośliny.

Cytat:Prawda jest taka, że każda roślnia ma inne zastowsowanie/właśćiwośći i do czego innego będzie używana.
Nie do końca się zgodzę.
Każda ma inny skład chemiczny, ale zdarzają się rzeczy, których można używać zamiennie, bo mają takie samo lub niemal takie samo działanie.
Cytat:A co do intuicji,(zależy jak kto rozumie) to raczej ktoś kto się tym zajmuje nie idze na ,,fuksa''.
Gdy troszkę posiedzisz w tematach okołomagicznych, możesz dojść do wniosku, że wielu ludzi różne rzeczy robi po omacku, "na fuksa", nie orientując się za dobrze, o co właściwie chodzi.
Powiedziałbym nawet, że wśród początkujących jest to powszechne.
konidziu napisał(a):Ja od fuksa zaczynałem
No właśnie. Jak niemal każdy w mniejszej lub większej mierze.
Cytat:stosuje również wszystko ponieważ wszystko ma swoje właściwości które można stosować w magi
Ty też stosujesz obierki od ziemniaka?
Cytat:a co do samych ziół bardziej stosuje zioła w lecznictwie niżeli do rytuałów
Można i tak. Choć myślę, że to się może łączyć bez wykluczania się.
Cytat: swoje pojęcie na temat poszczególnych " przedmiotów " posiadam z własnej praktyki jak i w nieco mniejszym stopniu z książek i prac ludzi bardziej doświadczonych od mojej skromnej osoby.
Ja natomiast swoje zbieranie zacząłem skromnie, od... lipy :D
Tak. Ludzie starsi narzekają często na to, że młodzi dzisiaj nic nie potrafią. Że dawniej to trzeba było pół dnia przy krowach siedzieć, że szło się przy okazji narwać tego, tamtego, siamtego, bo dobre na przeziębienie, na uspokojenie, na ran gojenie etc. I szłyśmy zawsze, mówiła matka, na lipę. Lipa z miodem jest dobra, a jak kto chory, to w ogóle najlepsza, polecam Uśmiech. A więc kiedyś w odpowiednim czasie pojechałem tam, gdzie wiedziałem, że kwitnie dobra lipa i nazbierałem, żeby pokazać, że ci młodzi nie są tacy zupełnie do bani. Dziś chyba już wiedzą na temat użytecznych roślin prześcignąłem matkę.
Gdy zacząłem się bawić w magię, wiedziałem już o zbieraniu, suszeniu, warzeniu i innych formach obróbki co nieco. Doczytałem odrobinę w książkach, trochę jeszcze w internecie. O pewne rzeczy dopytałem jeszcze ciocie i ich znajome Uśmiech. Zauważyłem, że w magii, która mnie interesuje, obecne są przede wszystkim roślinki rosnące na naszych ziemiach. Stosowało się tego niegdyś dużo. Tyle, że kobiety chodziły do kościółka np. na wielkanoc albo matki bozi zielnej praktycznie z całymi snopami do poświęcenia :D. Ale nie było tego na tyle dużo, żeby nie dało się tego wypisać w jednym poście, żeby zbywać rzecz ogólnikami typu "wszystko". Zresztą dziś tradycja jest zdecydowanie uboższa.
Gałązki brzozy, wierzby, drzew iglastych (przede wszystkim świerk) czy owocowych, ciernie dzikiej róży, kwiaty i... no, wiele więcej. Podejrzewam, że pod względem wiedzy z zakresu botaniki wiele jeszcze przede mną, a z wykorzystania tych roślinek w praktyce magicznej tym więcej chyba Uśmiech.

Mogę liczyć na to, że ktoś opisze coś oprócz nic nie mówiących ogólników?
Bo gotów jestem pomyśleć, że to forum nie jest wylęgarnią magów, tylko kindermagów Oczko
04-06-2013, 22:10
Znajdź Posty Reply
konidziu Offline
Wredny skórwiel

Liczba postów: 343
Dołączył: Sep 2012
Podziękowania: 0
Podziękowano -18 razy w -21 postach
Post: #5
RE: Rośliny
No Żmijewic, widać, że umiesz zwracać uwagę na szczegóły, więc zacznijmy troszkę w sposób mniej ogólnikowy. Owszem obierki od ziemniaków się zdarzyło użyć tylko dla tego, że nie miałem pod ręką całych ziemniaków. Dalej, no tu trzeba się zgodzić, prawie wszystko ma swego rodzaju zamienniki, ale nie wszystkie zamienniki można ze sobą łączyć, co sprawia problemy, jeżeli ktoś nie wie co jak z czym i dla czego nie, ale to da się wybadać po przez sumienną praktykę. Mniami Lipa z miodem, gdyby nie to, że zazwyczaj za mało zbieram Lipy, to bym się ciągle raczył herbatką z lipy posłodzoną miodem, to jest swego rodzaju zamiennik "maści". No nie wiem jak to nazwać, ma konsystencję miodku, więc, no niech zostanie maść. Mieszając z miodem świeże kwiaty lipy, do tego bardzo pomocny jest moździerz, można zrobić świetny specyfik na wszelakiego rodzaju przeziębienia grypy i tym podobne, jak i bóle gardła, oraz kolejnym zamiennikiem tego specyfiku jak herbatka, jest miodzio lipowy. Takie same właściwości, z grubsza tylko w herbatce z większym naciskiem na sam kwiat lipy, a w miodku na jego właściwości, ale to są zamienniki tego samego.

Bogowie, Konidiziu, żeby "ból" przez "u" pisać... xDDD Aq
05-06-2013, 11:29
Znajdź Posty Reply
~Amber
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #6
RE: Rośliny
Żmijewic Uśmiech ja używam rożnych ziół i krzewów. Większość potrzebnych posadziłam po prostu w ogrodzie, a inne zbieram na skarpach albo pod lasem (jak mam ochotę). Koło domu, na ochronę mam posadzone - tuje, brzozę, leszczynę, czarny bez, jałowiec, świerki, ostrokrzew, jaśmin i wiele innych. Tuż przy domu rośnie bardzo stara lipa, kiedyś zrywaliśmy z niej kwiaty i suszyliśmy na dużych płóciennych płachtach pod dachem, ale ostatnio nie chce się nikomu łazić po drzewach. Oczko Bywa, że zrywam wiosenne "przyrosty" z sosny i mama zalewa je spirytusem, robi się z nich syrop dobry na odporność (chodź nie każdy może na alkoholu). Z roślin ochronne są - pelargonie, werbena czerwona, lilie. Mam te wiesiołek, babkę lancetowatą, piołun, szałwię, lawendę, miętę, oregano, macierzankę... Bukszpan i jałowiec, który działa poza ochroną i odblokowaniem energii także przeciwzapalnie do kąpieli. Na zewnątrz ogrodzenia sadzę to, co ma kolce np. oset ozdobny. Na jesień zbieram owoce dzikiej róży. Do bukietu na "Matki Boskiej zielnej" - kłosy zboża i kwiaty oraz zioła: bylica, ruta, rokitnik, szałwia, arcydzięgiel, dziewanna, wrotycz, dziurawiec. Dużo by mówić. Wszystko zależy co i do czego. Uśmiech
05-06-2013, 15:07
Reply
~qGaara
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #7
RE: Rośliny
Co do tego ,,fuksa''. A jak pójdziesz na fuksa i zrobisz sobie wywar z czegoś co jest trojące i później będziesz to pił? To co stwierdzisz, że to jest w porządku? Bo z tego to wynika? Uda ci się 200 razy a raz nie i będziesz leżał w szpitalu na oiomie albo już w kostnicy.
05-06-2013, 23:35
Reply
Żmijewic Niedostępny
łapię pierwsze pokemony

Liczba postów: 22
Dołączył: Jun 2013
Reputacja: 1
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #8
RE: Rośliny
konidziu napisał(a):No Żmijewic, widać, że umiesz zwracać uwagę na szczegóły
Żebyś wiedział. Tego, że jestem czepialski, nie trzeba mi nawet wypominać, bo i sam o tym wiem Uśmiech.
Cytat:Dalej, no tu trzeba się zgodzić, prawie wszystko ma swego rodzaju zamienniki, ale nie wszystkie zamienniki można ze sobą łączyć
Otóż to. No i nie każdemu wszystko w ogóle wolno zażywać. Niektóre reakcje alergiczne albo z automatu założone skutki uboczne mogą mieć wręcz opłakane skutki, gdy za rzecz bierze się jakiś zielarz-amator.
Ludziom bez dużej wiedzy potrzeba nie tylko motywacji, ciekawości i ambicji, ale też pokory, żeby nie przekozaczyć wtedy, kiedy nie trzeba.
Cytat:ale to da się wybadać po przez sumienną praktykę
Raczej przez to, co powinno iść krok przed praktyką oraz równolegle do niej - przygotowanie teoretyczne i przemyślenia.

Maści z lipy i miodu co prawda nigdy nie widziałem. Podejrzewam, że można by za pomocą takiej maści zrobić niezłe "czary miłosne" na zasadzie przyklejania dwóch osób. Dosłownie :D.
Ja preferuję herbatkę właśnie.

Amber napisał(a):ja używam rożnych ziół i krzewów. Większość potrzebnych posadziłam po prostu w ogrodzie, a inne zbieram na skarpach albo pod lasem
Swój ogród - dobra rzecz. Oto i uroki peryferiów, do których tęskni człowiek w mieście ;/.
Cytat:Tuż przy domu rośnie bardzo stara lipa, kiedyś zrywaliśmy z niej kwiaty i suszyliśmy na dużych płóciennych płachtach pod dachem, ale ostatnio nie chce się nikomu łazić po drzewach.
Hmm... Lipa to dość rozłożyste drzewo, a w okresie kwitnienia końcówki niektórych gałązek sięgają dość nisko tak, że można zwykle zrywać kwiaty, stojąc na ziemi, bez zabawy w Tarzana. Choć może nie będę się wymądrzał z moim wzrostem Oczko.
Cytat:Bywa, że zrywam wiosenne "przyrosty" z sosny i mama zalewa je spirytusem, robi się z nich syrop dobry na odporność (chodź nie każdy może na alkoholu).
"No to... dla zdrowotności, córka!" :D
Nie no, żartuję wrednie. Dobry alkohol domowej roboty oczywiście się ceni. Tym bardziej na spotkaniach rodzinnych, kiedy zjedzie się wujostwo i kuzynostwo.
Cytat:Koło domu, na ochronę mam posadzone - tuje, brzozę, leszczynę, czarny bez, jałowiec, świerki, ostrokrzew, jaśmin i wiele innych.
Cytat:Z roślin ochronne są - pelargonie, werbena czerwona, lilie. Mam te wiesiołek, babkę lancetowatą, piołun, szałwię, lawendę, miętę, oregano, macierzankę... Bukszpan i jałowiec, który działa poza ochroną i odblokowaniem energii także przeciwzapalnie do kąpieli. Na zewnątrz ogrodzenia sadzę to, co ma kolce np. oset ozdobny. Na jesień zbieram owoce dzikiej róży. Do bukietu na "Matki Boskiej zielnej" - kłosy zboża i kwiaty oraz zioła: bylica, ruta, rokitnik, szałwia, arcydzięgiel, dziewanna, wrotycz, dziurawiec. Dużo by mówić. Wszystko zależy co i do czego.
Amber, widzę, że masz naprawdę duży arsenał Uśmiech. Roślinki różnego typu, z różnych miejsc. Zarówno z ogródka, z lasu, z łąk, jak i pól. Chyba siedzisz w tym już trochę i nieźle się znasz. To dobrze.
Stosujesz te rzeczy szeroko, czy nie za bardzo? Kąpiele, nalewki, herbatki, przyprawy, sam fakt otoczenia domu tą roślinnością - coś ponad to? Masz w zwyczaju np. kadzenie, wrzucanie do ognia, zatykanie w określonych momentach w roku w różnych miejscach w domu, noszenie przy sobie?
Zioła i elementy roślinności pojawiają się u Ciebie w obrzędowości tylko na MB Zielnej, czy w innych momentach w roku także? (obchodząc święta katolickie, identyfikujesz się jakoś z katolicyzmem, czy jesteś 'heretyczką'? Uśmiech )
Przepraszam za ten nawał pytań. Nie musisz oczywiście odpowiadać na wszystkie...

qGaara napisał(a):Co do tego ,,fuksa''. A jak pójdziesz na fuksa i zrobisz sobie wywar z czegoś co jest trojące i później będziesz to pił? To co stwierdzisz, że to jest w porządku? Bo z tego to wynika? Uda ci się 200 razy a raz nie i będziesz leżał w szpitalu na oiomie albo już w kostnicy.
Słuszna uwaga.
Ale jak człowiek ostrożny, to raczej nie przekręci się po zjedzeniu pierwszego zebranego chwaściora. Co najwyżej dostanie womitów bądź sraczki albo zacznie widzieć złe i dobre wróżki Oczko.
Jechać na ewidentnym fuksie po prostu się nie da. Da się zbierać i używać to, o czym się gdzieś tam coś tam zasłyszało lub co się podpatrzyło. Ale wyjść ot tak, zebrać i wrzucić do gara wszystko jak leci - to takie trochę kinder-magowe i nieodpowiedzialne.
No i z drugiej strony nie możesz wszystkiego robić według ustalonej regułki, bo tak się nie da. Najpierw nieświadoma praktyka będzie wynikać z zaniedbań typowych dla adeptów, później natomiast z wykształconych przyzwyczajeń. Zła nie jest nieświadomość sama w sobie. Zła jest wtedy, gdy prowadzi do lekkomyślności.
06-06-2013, 09:41
Znajdź Posty Reply
~Amber
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #9
RE: Rośliny
Zmijewic Uśmiech sprawa jest taka, ze ta lipa rosnie obok mego domu od czasow wojny albo jeszcze dluzej wiec mala to ona nie jest. Moj dom jest po Niemcach i ma prawie 120 lat. Ja sie znam na ziolach wg mnie "srednio", za to moja prababka znala sie bardzo dobrze. Mama tez sie zna. Ziola stosuje jako herbatki i do przemywania lub plukania jak ktos ma jakies uczulenie lub stan zapalny. Sama zalecam ludziom z problemami skornymi przemywanie twarzy badz ciala w namoczonych platkach owsianych. Do kapieli lubie dodawac ziola... rozmaryn zima, lawende latem. Bywa, ze ziola kupuje w zielarskim sklepie jak czegos nie mam. Stosuje w rytualach rowniez... ochronnie np. gorczyce. A jak mam dobry dzien to rzucam garsc ziol na rozgrzana plyte pieca w domu i tez oczyszczam. Kilka razy w roku robie ognisko kolo domu i wrzucam do niego igliwie i np galazki jalowca lub czarnego bzu (ochronnie). Zapomnialam napisac, ze mam tez kolo domu wrzosy i lubie je. W domu trzymam jemiole. Ziol mozna tez uzywac -poza kamieniami- do amuletow ochronnych (zwykle jest to woreczek z ziolami). Ps. Wychowalam sie w rodzinie katolickiej, wierze w Boga. Praktykuje srednio (nie latam na kazda msze) ale... niektore zwyczaje lubie i kultywuje, czesto pokrywaja sie z datami przesilenia i swiat magicznych. Robienie bukietu na Zielnej sprawia mi przyjemnosc, bo to akurat urodziny mojej prababki. Nie widze sprzecznosci. Pozdrawiam. Uśmiech
06-06-2013, 19:08
Reply
Żmijewic Niedostępny
łapię pierwsze pokemony

Liczba postów: 22
Dołączył: Jun 2013
Reputacja: 1
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #10
RE: Rośliny
konidziu, większą frajdę niż zbieranie honorów, sprawia mi chyba dyskutowanie samo w sobie, a także obserwowanie ludzi i podpuszczanie ich do różnych rzeczy. To są główne powody, dla których cenię sobie społeczności ludzkie, zaraz po zawiązywaniu i podtrzymywaniu rozmaitych relacji oraz czerpaniu z ludzi bardziej wymiernych korzyści.

Amber napisał(a):sprawa jest taka, ze ta lipa rosnie obok mego domu od czasow wojny albo jeszcze dluzej wiec mala to ona nie jest. Moj dom jest po Niemcach i ma prawie 120 lat.
Hmm, rozumiem Uśmiech
Cytat:Ja sie znam na ziolach wg mnie "srednio", za to moja prababka znala sie bardzo dobrze. Mama tez sie zna.
Najważniejsze to robić swoje. Wtedy można się rozwijać, a na pewno nie ma ryzyka regresu.
Cytat:Ziola stosuje jako herbatki i do przemywania lub plukania jak ktos ma jakies uczulenie lub stan zapalny. Sama zalecam ludziom z problemami skornymi przemywanie twarzy badz ciala w namoczonych platkach owsianych. Do kapieli lubie dodawac ziola... rozmaryn zima, lawende latem.
Krótko mówiąc - zastosowanie dość różne, szerokie.
Cytat:Stosuje w rytualach rowniez... ochronnie np. gorczyce.
Cytat:Kilka razy w roku robie ognisko kolo domu i wrzucam do niego igliwie i np galazki jalowca lub czarnego bzu (ochronnie)
Zauważyłem, że dużo rzeczy używasz ochronnie. Rozróżniasz je na chroniące od różniących się między sobą zagrożeń/brudów, czy nie?
Cytat:Zapomnialam napisac, ze mam tez kolo domu wrzosy i lubie je.
O wrzosach różne dziwne rzeczy się mówi, ale to pewnie wiesz Uśmiech
Cytat:Ziol mozna tez uzywac -poza kamieniami- do amuletow ochronnych (zwykle jest to woreczek z ziolami).
Spodziewałem się odpowiedzi tego typu.
Masz taki swój "woreczek"? Wyszyty własnoręcznie?
Cytat:Ps. Wychowalam sie w rodzinie katolickiej, wierze w Boga. Praktykuje srednio (nie latam na kazda msze) ale... niektore zwyczaje lubie i kultywuje, czesto pokrywaja sie z datami przesilenia i swiat magicznych. Robienie bukietu na Zielnej sprawia mi przyjemnosc, bo to akurat urodziny mojej prababki. Nie widze sprzecznosci.
Ze 2 lata temu pewnie pod tym cytatem zamieściłbym jakiś przytyk ze słowami "zakłamanie, hipokryzja" albo coś w tym stylu. Fakty wyglądają jednak tak, że godzenie sprzeczności jest czasem naprawdę potrzebne.
06-06-2013, 23:19
Znajdź Posty Reply


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB