Ohydna sztuka - Ożywianie chomika
Autor Wiadomość
~Omega
Gość

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Podziękowano razy w postach
Post: #1
Ohydna sztuka - Ożywianie chomika
OŻYWIANIE CHOMIKA
Ożywić swojego pupila, wielu z was zapewne myśli, że jest to niemożliwe, że nie da się nikogo ożywić – nieważne kim jest. Ale czy na pewno? Nie wiadomo od czego najbardziej zależy szansa sukces, ani czy da się to zrobić na ‘większych’ osobnikach niżeli takich wielkości chomika, gdyż na takim był przeprowadzany ‘nieświadomy’ eksperyment, który równie dobrze mógł być przypadkiem, a ‘zmartwychwstania’ chomika trzy razy pod rząd, wtedy gdy 2-3 dni był martwy, a reszta członków rodziny chciała go pochować, bo zaczynało jakby to łagodnie określić – śmierdzieć mogły być zbiegiem okoliczności.

Na początku zadajmy sobie pytanie. Czy takie coś jest w ogóle moralne? Wszystko zależy od naszego spojrzenia. Niestety dla mnie jest to niemoralne i nigdy tego nie powtórzę z kilku powodów, o których dowiecie się w dalszym tekście.
Biorę też pod uwagę, że chomik mógł wcale nie umrzeć, a spać ale był cały sztywny, nie ruszał się przez 2 dni itd. Co znacznie wpływało na mój osąd.
Chomik ogólnie żył dłużej niż powinien. Prawie 4-5 lat, z czego ta rasa, którą posiadałem dożywała średnio 2-3 lat.

Co nam będzie potrzebne?
- Martwy chomik
- Silna, odwzajemniona więź z chomikiem
- Miłość, także odwzajemniona;
- Czas;
- Emocje;
- Wiara;
- Energia;
- Ewentualnie jeszcze ulubiony posiłek naszego chomika.

Co należy zrobić?
No cóż. Trudno będzie to określić, gdyż jak wspominałem na początku – było to robione nieświadomie.
Na pewno musimy kochać naszego chomika z całego serca, a on musiał to odwzajemniać, tak samo z więzią.
Wtedy kiedy opłakujemy go i zbieramy się na pogrzeb wiemy, że nie da się nic zrobić i po prostu go żegnamy, a gdyby tak myśleć o tym, aby wrócił? Żył? Był z nami znowu?
Prawdopodobnie takim nastawieniem, wiarą i przelewaniem w niego emocji jakie odczuwamy(energią) będziemy w stanie go obudzić.
Warto też przygotować jego ulubiony posiłek lub smakołyk – jak kto woli, aby zmobilizować go do pobudki z tego stanu.
Jeśli będziemy myśleć o nim prawie ciągle przez ten czas i o tym, aby się obudził istnieje szansa, że się obudzi i będzie żył.

Konsekwencje:
Na 100% nie będzie to już ten sam chomik, którego kochaliśmy. Będzie inny.
Mimo, że będzie funkcjonował to smród rozkładającego się ciała dalej będzie mu towarzyszył. Nic tego nie zmieni.
Będzie chudł, nawet bardzo, nawet jeśli je dużo to zostanie z niego sama skóra i kości.
Stanie się agresywny, dziki, niebezpieczny.
Jego nawyki pozostaną bez zmian, ale charakter i większość jego cech ulegnie zmianie.
I tak umrze. Średni czas dodatkowego życia to 2-3 tygodnie, po czym znowu umrze. Trzeba być na to przygotowanym. Ożywienie nie czyni go nieśmiertelnym na śmierć, lecz pozwala pozostać przy życiu na dłuższy czas, tym samym opóźniając śmierć.


Po 2-3 dniach bez żadnego efektu można dać sobie spokój. Im dłużej jest martwy, tym mniejsza szansa. Prędzej czy później musiał umrzeć. A po 2-3 dniach smród jest już ogólnie nie do zniesienia(szczególnie jak jest ciepło).

TEKST NIE MA NA CELU ZACHĘCENIA DO WYKONYWANIA TAKICH PRAKTYK.
ROBISZ JE NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ.
12-06-2013, 13:16
Reply
konidziu Offline
Wredny skórwiel

Liczba postów: 322
Dołączył: Sep 2012
Podziękowania: 11
Podziękowano 35 razy w 42 postach
Podziękowano 35 razy w 42 postach
Post: #2
RE: Ohydna sztuka - Ożywianie chomika
A więc zaczynamy hejta. Odwzajemniona miłość, zwierzęta nie kochają w ludzkim pojęciu, dalej Ty nie tyle co go ożywiasz ile wciskasz " myślo-kształt " w martwe ciało chomika.
12-06-2013, 13:23
Znajdź Posty Reply
~Nesse
Gość

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #3
RE: Ohydna sztuka - Ożywianie chomika
Nekro-chomik, fascynujące. Uśmiech
A teraz tak serio... To troszkę jak z tym ożywianiem ludzi, że w efekcie wychodzi warzywko, czy zombiaczek. Aczkolwiek sama z tym ożywianiem ludzi się nie spotkałam na żywca, ponieważ wydaje mi się to dosyć bajkowe i na dobrą sprawę za dużo magiji ceremonialnej w tych czyha. W każdym razie wszystko jest możliwe, zależy tylko od chęci i umiejętności. :D
Życzę powodzenia w ożywianiu pupilów, może jak mi ptasznik padnie to sama spróbuję. XD
12-06-2013, 13:26
Reply
Oth Offline
Pierwszy wśród równych

Liczba postów: 481
Dołączył: Nov 2012
Reputacja: 37
Podziękowania: 24
Podziękowano 61 razy w 87 postach
Podziękowano 61 razy w 87 postach
Post: #4
RE: Ohydna sztuka - Ożywianie chomika
Cytat:popsuł się
Hahaha, niemal popsułem się ze śmiechu.
26-07-2013, 15:29
Znajdź Posty Reply
Raven Offline
Zaawansowany forumowicz

Liczba postów: 230
Dołączył: Feb 2014
Reputacja: 8
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #5
RE: Ohydna sztuka - Ożywianie chomika
Sprawdzone, działa.
Dodam, iż "Silna, odwzajemniona więź z chomikiem" i "Miłość, także odwzajemniona", nie są tak bardzo wymagane. Obeszło się bez tego.
Co do smakołyku, bardziej był łakomy na krew (jakże diabolicznie).
"Szedł" od kropelki do kropelki. Niestety, po może ok. 10 minutach znowu padł i już to na amen.
Aż mi się smutno zrobiło.

Dla ciekawskich dodam, że zwierzak umarł dwa dni wcześniej i został zakopany w ziemi.
Kiedy tonie twoje dziecko, to musisz skakać do wody i je ratować, a nie inwokować rusałki
08-04-2014, 20:52
Znajdź Posty Reply
xao Offline
Pierwszy wśród równych

Liczba postów: 267
Dołączył: Oct 2012
Reputacja: 22
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #6
RE: Ohydna sztuka - Ożywianie chomika
(08-04-2014, 20:52)Raven napisał(a): Sprawdzone, działa.
Dodam, iż "Silna, odwzajemniona więź z chomikiem" i "Miłość, także odwzajemniona", nie są tak bardzo wymagane. Obeszło się bez tego.
Co do smakołyku, bardziej był łakomy na krew(jakże diabolicznie).
"Szedł" od kropelki do kropleki. Niestety, po może ok. 10 minutach znowu padł i już to na amen.
Aż mi się smutno zrobiło.

Dla ciekawskich dodam, że zwierzak umarł dwa dni wcześniej i został zakopany w ziemi.
Mogłabyś opisać  jak dokładnie przebiegał w twoim przypadku proces "ożywienia"? Robiłaś coś oprócz tego co zostało tutaj już opisane? W jakim stanie był chomik kiedy zaczęłaś działać, jakieś rany, naruszone organy wewnętrzne? No i ile czasu Ci to zajęło?
Muszę spróbować na jakimś zwierzątku.
08-04-2014, 21:38
Znajdź Posty Reply
Raven Offline
Zaawansowany forumowicz

Liczba postów: 230
Dołączył: Feb 2014
Reputacja: 8
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #7
RE: Ohydna sztuka - Ożywianie chomika
Chomik o dziwo był w dość dobrym stanie. Umarł w wyniku jakiegoś przeziębienia (należał do znajomej).

Poza przelewaniem w niego energii, namoczyłam go w krwi. Poprosiłam o wsparcie jednego z moich nauczycieli (Niestety nie mogę powiedzieć jego imienia).
Starałam się to zrobić jak najbardziej ceremonialnie, by atmosfera pomagała mi lepiej się na tym wszystkim skupić.
Położyłam na stole duży krzyż egipski. Nie sądzę, by było to konieczne, ale uznałam, iż nie zaszkodzi. Skupiłam się mocno na wizualizacji wnikającej w ciało energii i tego jak ono "ożywa".

Przyznam z zawstydzeniem, że nie wiem, ile mi to dokładnie zajęło, nie patrzyłam na czas. Myślę jednak, że nie mniej niż 20-30 minut.
Na samym początku wyglądało jakby dostał drgawek, dopiero potem zaczął się tyle o ile ruszać.
Tak jak opisałam, udało mi się go skłonić do ruchu przypominającego czołganie, zostawiając po kropelce krwi
na stole. Zrobiłam taką jakby dróżkę.
Gdy już całkowicie padł i wzięłam go do ręki, ciało było lekko ciepłe.

Gdy zdobędę nowy obiekt badań i będę miała więcej czasu oraz środków, postaram się dodatkowo, zaklnąć w martwym ciele jakiegoś ducha lub byt. Z pewnością rezultat opiszę na forum.
Kiedy tonie twoje dziecko, to musisz skakać do wody i je ratować, a nie inwokować rusałki
08-04-2014, 23:34
Znajdź Posty Reply
Scorpiones Offline
Użytkownik

Liczba postów: 38
Dołączył: Mar 2014
Reputacja: 2
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #8
RE: Ohydna sztuka - Ożywianie chomika
Czy pojawiły się jakieś komplikacje? Doświadczyłaś może obecności 'czegoś' dodatkowego?

Z niecierpliwością wyczekują następstw.
Veubiah (5/43)(1-5° Scorpio) War / Protection
Ielahiah (5/44)(6-10° Sco) QBL / Akasa
Sealiah (5/45)(11-15° Sco) QBL (vs. black magic)
Ariel (5/46)(16-20° Sco) Prophecy
Asaliah (5/47)(21-25° Sco) Justice (Rights) / Sympathy
Mihael (5/48)(26-30° Sco) Alchemy


Doświadczenie to takie wstrętne coś, co zdobywasz zaraz po tym, kiedy najbardziej tego potrzebowałeś... 
"The day after yesterday is always a better day" - by Scorpiones
09-04-2014, 00:46
Znajdź Posty Reply
Raven Offline
Zaawansowany forumowicz

Liczba postów: 230
Dołączył: Feb 2014
Reputacja: 8
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #9
RE: Ohydna sztuka - Ożywianie chomika
Bez kompilkacji.
Miałam przez chwilę wrażenie jakby coś mnie obserwowało, ale raczej z ciekawością.
Do gapiów w moim domu jestem przyzwyczajona.

Dla osób zbyt moralnych.
Po wszystkim ciało oczyściłam i mimo, iż korciło mnie żeby sobie zostawić, chociaż głowe na pamiętkę, oddałam je ziemi.
Nawet wrzuciłam mu grosz, aby bez przeszkód trafił do Hadesu.
Kiedy tonie twoje dziecko, to musisz skakać do wody i je ratować, a nie inwokować rusałki
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-04-2014, 01:07 {2} przez Raven.)
09-04-2014, 00:57
Znajdź Posty Reply
~Ismena
Gość

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #10
RE: Ohydna sztuka - Ożywianie chomika
(02-08-2014, 22:56)Rasphul napisał(a): Cóż, olbrzymim plusem jest to, że nie ma trzy dniowych kursów nekromancji dla zainteresowanych Uśmiech Gałąź magii bardzo tajemnicza, niebezpieczna i wymagająca - nieprzetarty szlak bym rzekł, czy może raczej - przez każdego przecierany na nowo.
Dziękuje za ta wypowiedz. Chwała bogom, że nie ma kursów. Oczko
03-08-2014, 15:43
Reply


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB