Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Uświęcenie nowego pokoju
Autor Wiadomość
~Nesse
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #1
Uświęcenie nowego pokoju
Przyszło mi natchnienie i pozwoliłam sobie stworzyć rytuał mający na celu w pewnym sensie ochronę nowego miejsca zamieszkania (w tym wypadku chodzi o sam pokój), czy też wyzbycie się z niego negatywnych energii/bytów. Coś trudno mi dziś ze znalezieniem odpowiednich słów, trudno. Nikt do tej pory nie odpowiedział mi na wątek o wirze i kręgu, więc nie mam 100% pewności, że to dobra metoda. Ale założę, że tak jest.

Potrzebne akcesoria:
-athame/różdżka
-świece do oświetlenia pokoju (najlepiej białe, żeby już nie mieszać)
-kadzidła
-opcjonalnie biała szałwia
-woda
-sól
-kartka papieru i coś do pisania

Na początek wykonujemy jakieś ćwiczenia relaksacyjne, jakie kto lubi.

Dalej należy przejść do zakreślenia kręgu przy pomocy athame/różdżki;
Stajemy, gdzie mamy stać, wyciągamy przed siebie ręce z przedłużeniem i powoli obracamy się w kierunku wskazówek zegara mówiąc "mocą blabla zakreślam krąg". Gdy znajdziemy się w miejscu, od którego zaczęliśmy, mówimy "krąg uważam za otwarty" całując przy tym sztylet (przynajmniej ja tak robię, całuśna).

Mamy krąg, więc możemy pomedytować. Trzeba się tu skupić na celu rytuału.

Po kilku(nastu) minutach medytowania wykonujemy rytuał otarcia wiru (google nie gryzie).

Teraz opcjonalnie - inwokacja bóstwa/czegośtam. Nie będę się rozpisywać, każdy inwokuje co chce i jak chce. Wypada też poprosić o ochronę i złożyć odpowiednią ofiarę*.

Następnym etapem jest rysowanie sigila "na czysto". Chyba przewidzieliście, że sigil winien być przygotowany wcześniej, prawda? :p Oczywiście rysując skupiamy się na celu naszych wypocin. Co do ładowania; jeśli wiesz, że w trakcie rytuału będziesz na siłach, żeby to zrobić - proszę. Jeżeli jest inaczej, po prostu naładuj go jakiś czas przed. Można teraz wstać i umieścić sigil gdzieś na ścianie czy mebelku, ale nie trzeba. Nawet lepiej jest to zrobić po wszystkim, coby nie wyłazić z kręgu.

Uwaga, rozgałęzienie! :D

opcja a)
Do niewielkiego naczynia wsypujemy sól. Nad naczyniem kreślimy pentagram i wizualizujemy go sobie świecącego w jakimś ładnym kolorze. Mówimy: "mocą blabla oczyszczam tą sól ze wszelakich nieczystości". Następnie wsypujemy szczyptę, trzy lub ewentualne pięć do naczynia z czystą wodą. Mieszamy trzy razy w kierunku wskazówek zegara. Tak oto przygotowaną mieszanką skraplamy pokój obracając się w obrębie kręgu tak samo, jak go uprzednio majstrowaliśmy. Można do tego wymyślić jakąś formułkę typu "uświęcam tą przestrzeń" czy cuś.

opcja b)
Zapalamy kadzidełko (osobiście preferuję rozmaryn lub jaśmin) lub białą szałwię. Tak samo jak z wodą, w obrębie kręgu okadzamy pokój.
Jak ktoś lubi z kręgu wychodzić to jak mówiłam, droga wolna.

Zamykamy wir.

-chwila medytacji nad tym, cośmy uczynili-

Zamykamy krąg.


Mam nadzieję, że opisałam wszystko w miarę zrozumiale.
Specjalnie nie precyzowałam większości czynności, lepiej zrobić po swojemu.

*- mówiąc ofiarę mam na myśli coś ważnego dla nas, ale bez przesady - przecież nie ofiarujemy własnej matki. :p Tak samo nie można złożyć w ofierze zepsutego długopisu czy czegokolwiek w tym stylu. Bóg/Bogini ma się ucieszyć, jak mamy dawać jakiś szajs, to lepiej nie dawać w ogóle.
06-12-2013, 22:01
 Podziękowali: Olimpia , Kabelek


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB