Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jak rozkładać i czytać karty
Autor Wiadomość
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,098
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 922
Podziękowano 1315 razy w 650 postach
Post: #1
Jak rozkładać i czytać karty
Rozkładów taroka są setki i nie ma wśród "tarokologów" zgody, który z nich jest najlepszy. Każdy praktyk jest przywiązany do swojego własnego rozkładu, z którym jest najlepiej zaprzyjaźniony. W istocie sposób rozkładania kart ma dużo wspólnego z tak zwaną konwencją mentalną stosowaną w radiestezji, kiedy radiesteta umawia się ze swoim wahadłem, że pewne dane będzie mu ono przekazywać takim a nie innym ruchem. My też umawiamy się z kartami, że będziemy je tak a nie inaczej rozkładać, i w określony sposób będziemy rozumieć, co znaczy dana karta w pewnym miejscu rozkładu. Pamiętajmy tylko, że umowy muszą być dotrzymywane, a więc rozkładu kart nie można zmieniać w trakcie ich wykładania.

W tej książce przyjąłem najprostszy i najbardziej naturalny rozkład, polegający na odczytywaniu kolejno wyciąganych kart. Oto jego zasady:

Używamy pełnej talii; nie tylko 22 Wielkich Arkanów.
Nie odwracamy kart do góry nogami. Przeciwnie, dbamy o to, aby wszystkie były nie odwrócone. To, czy dana karta ma sens pozytywny czy negatywny, wynikać będzie z pozycji karty, a nie z tego, czy położona jest prosto, czy odwrotnie.
Bardzo starannie tasujemy talię przed wróżbą i dajemy pytającemu do przełożenia. Karta leżąca w talii w miejscu przełożenia jest odtąd kartą numer jeden w naszym rozkładzie.

Kolejne karty leżące w talii za kartą nr 1 są kolejnymi kartami naszego rozkładu i każda coś dla nas znaczy.
Nasz rozkład nie ma sztywno ustalonej liczby kart. Po niektórych kartach możemy przerwać wykładanie dalszych, i uznać, że to koniec dywinacji. Oczywiście nie w każdym miejscu - bo tylko niektóre liczby kart tworzą zamkniętą całość. Wróżbę możemy zatrzymać po karcie nr 1 (raczej rzadki przypadek), nr 3 (bardzo często trzy karty wystarczają!), 6, 9, 10 lub 12. Najczęściej wystarczy odkryć SZEŚĆ kart - tę liczbę polecam, gdyż tyle kart daje dostatecznie jasny obraz tego, co się dzieje. Nie ma sensu odkrywać więcej kart niż 13.

Co znaczą kolejne karty:

1 - karta na pierwszym miejscu
To jest karta podstawowa, zawiera ogólną informację o problemie. Zanim wyłożysz następne, staraj odgadnąć wszystko, co "mówi" ta pierwsza karta, gdyż przez cały czas będzie ona dla nas głównym źródłem informacji, jakby pryzmatem czy też lupą, przez która będziemy oglądać następne karty. Jeżeli z niej coś wynika, to żadna następna karta tego nie wykasuje, dalsze karty są tylko dodatkami do tej pierwszej. Niekiedy odpowiedź tej karty jest na tyle jednoznaczna, że można na niej przerwać wróżenie i nie patrzeć na następne karty.

2 - karta na drugim miejscu
Kiedy już ogólnie znamy problem, interesuje nas, jakie są negatywne strony danej sprawy, czego się możemy obawiać, czego się należy wystrzegać. Odpowiedzi na te pytania przynosi karta na drugim miejscu, karta negatywna i ostrzegająca. Z niej wyczytujemy ostrzeżenia, przestrogi, wady; to, co nam grozi; to, czego nam brakuje. To jest ten sens, który w innych rozkładach uzyskuje się przez odwrócenie karty do góry nogami.

3 - karta na trzecim miejscu
Kiedy już znamy jasne i ciemne strony sytuacji, o którą pytamy, chcielibyśmy wiedzieć co robić, jak postąpić? Karta numer trzy zawiera właśnie praktyczne wskazówki do działania i pomaga podejmować konkretne decyzje.

4 - karta na czwartym miejscu
Odpowiada na pytanie: co by się stało, gdybym NIC nie zrobił? Oczywiście wtedy cała sprawa potoczyłaby się w sposób odruchowy i nawykowy, zapewne tak, jak to już się kiedyś działo w przeszłości. Dlatego ta karta mówi zarazem o obciążeniach z przeszłości. Kiedy wiemy co i jak robić, warto poznać, co nam w działaniu przeszkadza. A przeszkadzają nam głównie stare nawyki, złe wspomnienia, blokady i nałogi, których narobiliśmy sobie w przeszłości. To są nasze "kule u nogi", i o nich mówi ta karta.

5 - karta na piątym miejscu
Żeby coś robić, trzeba wyjść na zewnątrz, zwrócić się do innych ludzi. Piąta karta mówi o partnerze lub partnerach; jest oceną ludzi, z którymi współdziałamy, albo od których w taki lub inny sposób zależy nas los. Karta ta przypomina siódmy dom horoskopu, i podobnie jak on oznaczać może zarówno naszych przyjaciół, jak i bezpośrednich przeciwników.

6 - karta na szóstym miejscu
Oznacza nadchodzącą przyszłość. (I dlatego zwykle możemy na tej karcie zakończyć wróżbę.) Ale przyszłość, która wskazuje ta karta, jest czymś szczególnym. Chodzi tu o taki rozwój wydarzeń w przyszłości, który logicznie wynika z tego, co już jest, co już się stało. To jest ta przyszłość, jaka sami sobie przygotowujemy. Jest to raczej ocena naszych zamiarów, planów i celów, niż faktycznie to, co się wydarzy.

7 - karta na siódmym miejscu
Przyszłość niesie także zdarzenia, których się nie spodziewamy. Siódma karta mówi o tym, co przychodzi z zewnątrz, spoza tego kręgu świata, który zazwyczaj bierzemy pod uwagę w swoich rachubach. Dlatego ta karta oznacza zarówno niespodziewane dobrodziejstwa, jak i zaskakujące nas mniejsze i większe katastrofy. Wydarzenia zwiastowane przez siódmą kartę mają to do siebie, że są niezależne od naszej woli i nie możemy nimi kierować.

Uwaga. Jeżeli poprzednie karty układają się tak, że coś się nie zgadza, jeżeli wyczuwamy w nich pewną lukę, pewien brak informacji, to siódma karta często dopełnia obrazu. I odwrotnie. Jeżeli wszystko z pierwszych sześciu kart rozumiemy i układają się one w logiczną całość, to lepiej siódmej nie ruszać, bo tylko wprawi ona nas i klienta w pomieszanie. Po tej karcie NIE przerywamy wróżby - musimy wyciągnąć następną, ósmą.

8 - karta na ósmym miejscu
Ósma karta, przeciwnie, mówi o rzeczach, które na pewno się nie zmienią, które są i pozostaną oczywiste i niezmienne. Mówi o czymś, czego klient nie zmieni, bo ma do tego mocy: o obiektywnych, nieuchronnych warunkach, i o czymś, do czego jest za bardzo przywiązany. Ta karta mówi także o rzeczach zbyt oczywistych, aby je w ogóle zauważyć, tak jak nie zauważamy powietrza, którym oddychamy, póki jest czyste.

9 - karta na dziewiątym miejscu
Dziewiątą kartę nazwać można kartą mistrzostwa. Radzi ona, nad jakimi sprawami warto się skupić, nad czym warto dalej pracować. To jest dalszy ciąg karty trzeciej, która mówiła, co robić w danej chwili, i karty szóstej, która mówiła, co wyniknie z naszych planów. Ta pokazuje jeszcze dalszy plan: to, ku czemu powinniśmy świadomie dążyć, kierunek naszego rozwoju. Tu możemy wróżbę przerwać.

10 - karta na dziesiątym miejscu
Ta karta mówi o tym, jak to, co robimy, wpłynie na innych ludzi, na nasze środowisko; jaki pożytek lub straty przyniesiemy innym. Mówi o tym, co nasze działania, obawy, pasje, życiowe decyzje są warte z bardziej ogólnego punktu widzenia. Na tej karcie też można poprzestać.

11 - karta na miejscu jedenastym
Jedenasta karta mówi o nie wykorzystanych szansach. Mówi o tym, co zostanie rozproszone, co się rozwieje, rozmyje, nie osiągnie dojrzałego kształtu. To jest karta naszych złudzeń.

12 - karta na miejscu dwunastym
Ta karta nie zawiera odpowiedzi na konkretne pytanie, ale jest wskazówką dla wróżącego: każe jeszcze raz przyjrzeć się całemu rozkładowi kart pod nowym kątem; tak aby wyłowić sprawy, które być może zostały pominięte. Ta karta przypomina, o co właściwie pytano.

13 - karta na miejscu trzynastym
Trzynasta karta jest kartą nowych początków i mówi o tym, co wydarzy się w przyszłości, która jeszcze wydaje się odległą. Mówi o tym, co zdarzy się za rok lub za lat dwanaście. Ma więc także sens negatywny, gdyż z niej wynika, że coś nie wydarzy się ani zaraz ani szybko. Niekiedy ta karta może być wskazówką co do spraw, które klient ukrył (lub chce ukryć), czy też takich, do których się nie przyznaje, nawet przed samym sobą. To jest karta tego, co nieświadome.
Dalszych kart nie wyciągamy, gdyż ich zrozumienie przerasta zdolności normalnego ludzkiego umysłu.

Źródło: http://www.taraka.pl/tarok_wpro
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
14-08-2013, 09:18
Znajdź Posty Reply


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB