Koniec z złamanym sercem
Autor Wiadomość
Wild salamander xD Offline
Użytkownik

Liczba postów: 21
Dołączył: Oct 2012
Reputacja: 2
Podziękowania: 0
Podziękowano 3 razy w 2 postach
Post: #1
Koniec z złamanym sercem
Jest do dość przydatna technika, jednak nie działa w 100%. Jej działania niwelują się po spotkaniu osoby w której byliśmy zakochani. Jednak po pierwszym jej zastosowaniu, wystarczy 5 minutowa medytacja, np. w autobusie, by technika znów zaczęła nas chronić. Ma ona za zadanie stłumić uczucia, oraz pozwolić odpłynąć myślą o tej osobie jak najdalej.



Stan medytacji jest tutaj konieczny. Po odprężeniu przesuwamy ciało mentalne w każdą stronę świata, w górę i dół oraz wszystkie kąty. Pozwoli to osłabić odczucie ciała i wejść w głębsze stany umysłu, do których chcemy się dostać. Następnie zacznijmy się oddalać, niech pod oczami stanie się jeszcze ciemniej, cofnijmy się tak byśmy mieli perspektywę jakby z wnętrza głowy, w ciemności. Dostaliśmy się do umysłu!



Teraz należy sobie przypomnieć osobę o którą nam chodzi. Posturę, twarz, co lubi, jej ulubiony kolor i inne. Nich te wszystkie rzeczy zaczną błaknąć, można też wizualizować jak wpadają do pudła/skrzyni zamknięte i wyrzucone poza umysł. Następnie musimy zacząć przeglądać swoje wspomnienia, może to lecieć szybko lub wolniej. Należy podczas gdy widzimy w wspomnieniu tą daną osobę, wizualizować jak ona tylko zanika, lub całe wspomnienie. Należy zrobić w ten sposób jak największą część wspomnień.



Niedawno kilka osób wypróbowało tą technikę, byli po przejściach miłosnych. Po zastosowaniu techniki poczuli ulgę, oraz przestali się zamartwiać itp.
07-10-2013, 21:59
Znajdź Posty Reply
DudiMajster Offline
Użytkownik

Liczba postów: 21
Dołączył: Feb 2014
Reputacja: 2
Podziękowania: 0
Podziękowano 4 razy w 3 postach
Post: #2
RE: Koniec z złamanym sercem
Grzebię po forum i trafiłem tutaj. Cóż muszę przyznać, że osiągnąłem to bez medytacji jako takiej.
Zrobiłem to na swój, inny nieco sposób.

Skupiłem się w pełni na swoich uczuciach do danej osoby, zamknąłem oczy. Wyobraziłem sobie swoje dłonie, które sięgają po coś. Tym czymś były wszelkie wspomnienia związane z tą osobą, w postaci zdjęć, ubrań. Wspomnienia zapachu były jako perfumy, dźwięk jako płyty CD, a dotyk jako ubrania (jakoż ja zapamiętuję wszystko, obraz, zapach, dźwięk i dotyk).
Kiedy to wszystko zebrałem włożyłem to w pudełko, które zamknąłem na kluczyk. Potem tą szkatułkę zamknąłem w większym, żelaznym pudle. Coś ala trumnie, po czym widziałem, jak to spawam. Tak zapakowane wszystko wrzuciłem w ocean.

Wszystko to trwało może z kilka minut, efekt niesamowity.
Jak jeszcze kilka minut wcześniej każde wspomnienie o niej wywoływało ból, tak po tym - nic. Totalna obojętność.

Odkopałem post, ale chciałem się tym podzielić, może ktoś w potrzebie i z tego skorzysta. Uśmiech
27-02-2014, 01:47
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Paulina
wena Offline
Leniwa Szumowina

Liczba postów: 384
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 13
Podziękowania: 62
Podziękowano 73 razy w 33 postach
Post: #3
RE: Koniec z złamanym sercem
Albo blokadę na czakrze serca sobie zrobić i stać się zimnym, nieludzkim draniem. Szczerbol
"Pamiętaj: w co umysł może uwierzyć, to umysł może osiągnąć...." = Napoleon Hill

----------------------------


[Obrazek: tumblr_omilcy7mzi1ue04pxo1_250.gif]
27-02-2014, 02:14
Znajdź Posty Reply
DudiMajster Offline
Użytkownik

Liczba postów: 21
Dołączył: Feb 2014
Reputacja: 2
Podziękowania: 0
Podziękowano 4 razy w 3 postach
Post: #4
RE: Koniec z złamanym sercem
Wena, poniekąd ja tak zrobiłem. Niestety - albo stety - musiałem zapomnieć o 3 kobietach w moim życiu.
1. była najtrudniejsza, ale właśnie wtedy włączyła mi się jakaś blokada uczuć, której do dziś nie umiem znieść (mam nadzieję, że odkryję, jak to się stało, dzięki czemu od niej się uwolnię).
2. to pikuś, samo przeszło.
Przy 3. zastosowałem to. co napisałem wyżej.

Jednak uważam, że każdy powinien mieć swój własny sposób, bo pozbycie się takich uczuć do łatwych nie należy i najlepiej wypracować swój własny, unikalny sposób, nieraniący nas samych. Uśmiech
27-02-2014, 02:36
Znajdź Posty Reply
~Ismena
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #5
RE: Koniec z złamanym sercem
Wena... Czy Ty chcesz, żebym spadła z krzesła? Jak ja czytam o blokadach czakry serca, to mi ciśnienie rośnie i fala gorąca mnie zalewa. :D Tylko można sobie zrobić krzywdę w ten sposób! Jak Cie boli noga albo ręka, to robisz sobie blokadę, żeby była niesprawna? Jeśli ktoś chociaż jeden raz w życiu był zakochany, to wie, że nie można tak definitywnie zapomnieć o tej osobie, którą kochał. Mało tego, ta osoba zawsze już będzie jakaś częścią w sercu, nawet jeśli zastąpi ją ktoś inny. Niektóre wspomnienia są piękne. Owszem, można wizualizować sobie różnie, żeby złagodzić ból rozstania, pozbyć się prezentów czy rzeczy tej osoby, jak sobie ktoś życzy. Ale tak naprawdę, jedynym lekiem jest czas. Tylko czas łagodzi emocje. Czy jest coś na pozbycie się bólu? Przebaczenie. Pozwolić odejść tej osobie z naszego życia i to co działa najskuteczniej- zakochać się w kimś innym. Uśmiech <swoja droga, to ja mam chyba jakiś karmiczny dług do spłacenia w tym życiu, żeby prostować ludziom drogę miłości i otwierać oczy> Oczko
27-02-2014, 11:04
Reply
~Ismena
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #6
RE: Koniec z złamanym sercem
Custodis nie wierzę, że taki men jak TY boi się spotkania z byłą. :D Zawsze możesz słuchawki na uszy, muza na ful i ciemne okulary. Język
27-02-2014, 11:47
Reply
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,093
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 869
Podziękowano 1375 razy w 681 postach
Post: #7
RE: Koniec z złamanym sercem
Oczywiście, że tak. ^^ Wszystko ma nas czegoś nauczyć, cierpienie umacnia i w ogóle udoskonala charakter, wzbogaca doświadczenie i rozwija duchowo. Wszystko ma jakiś cel w życiu. Uważam, że tylko słabi uciekają do takich metod. :-P
Bez bólu i cierpienia zapanowałby chaos a serce też się wyleczy trzeba czasu. Zresztą w większości to co nazywane miłością wcale nią nie jest. Ja cierpiałam dwa lata ale jakoś nieugięcie wytrwałam i wyszło mi to jak zwykle na dobre. ^^ A jak chcecie to blokujcie sobie czakry itp., i tak w końcu sami dojdziecie do wniosków, moje gadanie czy tam armii innych zapewne całe gówno zrobi. :-) Do tego trzeba dorosnąć.
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
27-02-2014, 13:05
Znajdź Posty Reply
~Ismena
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #8
RE: Koniec z złamanym sercem
Olimpia ma dużo racji. Yasello, pytasz czy cierpienie jest lepsze od zamknięcia czakry serca? Blokada energii nigdy nie jest dobra, może doprowadzić wręcz do choroby. Cierpienie czy radość też jest energią. A energii trzeba pozwolić płynąc, niech się wyleje cały żal i ból ... rozejdzie. Kiedy powstaje "tama," to nie jest dobre, wierz mi. Emocje skumulowane, nierozładowane, są niebezpieczne. W życiu trzeba wiele przerobić, a nie uciekać, czy znieczulać się jak alkoholem. Serce leczy się samo, miłością się leczy. Nigdy zawziętością i nienawiścią. Każda sytuacja to nauka, czasem boli, ale takie jest życie. Nie warto być obojętnym jak skała, trzeba żyć pełnią życia. Nawet skałę można skruszyć powoli... jedną "kroplą" miłości. Uśmiech
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-07-2014, 17:13 {2} przez Etana.)
27-02-2014, 13:56
Reply
Sorrio Lenen Offline
Lightbringer

Liczba postów: 203
Dołączył: Aug 2013
Podziękowania: 0
Podziękowano 11 razy w 5 postach
Post: #9
RE: Koniec z złamanym sercem
Miłość miłością, ale codzienne oczyszczanie aury pomogłoby bardziej, niż idiotyzmy w stylu blokowania czakr. Cierpienie to energia, a energią można kierować. Pomyślcie.
27-02-2014, 14:16
Znajdź Posty Reply
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,093
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 869
Podziękowano 1375 razy w 681 postach
Post: #10
RE: Koniec z złamanym sercem
Custo, znam to. xDDD Jak ja przetrwałam tyle razy, to i Ty przetrwasz. :-D Ale fakt, mogą być wpadki. xDD Ja raz w słup walnęłam... Ale teraz z tego mam polewkę. :-D
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
27-02-2014, 14:34
Znajdź Posty Reply


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB