Moja słabość czy demon?
Autor Wiadomość
Tomek33 Offline
Neofita

Liczba postów: 2
Dołączył: Jan 2014
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #1
Moja słabość czy demon?
Witajcie, na wstępie chciałbym zaznaczyć, że nie interesuje się magia i nie uprawiam żadnych rytuałów. Mam problem, z którym nie mogę sobie poradzić i nie wiem czy to moja słaba wola czy dręczenie przez jakiegoś "demona". Dodam jeszcze, że wydaje mi się, że nie mam słabej woli ponieważ mogę rzucić palenie z dnia na dzień, nie palić kilka miesięcy i powrócić do nałogu i palić przez kilka miesięcy. Mój problem to słabość do kobiet i ich "poznawania" , zdrad... podejrzewałem już nawet u siebie seksoholizm ale nie jestem tego pewny. Jestem osoba wierzącą i nie raz postanawiałem sobie, że nie będę już szukał nowych przygód ale to jest silniejsze ode mnie, nie mogę sobie z tym poradzić, pomóżcie...
12-01-2014, 19:59
Znajdź Posty Reply
xao Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 344
Dołączył: Oct 2012
Reputacja: 22
Podziękowania: 87
Podziękowano 201 razy w 66 postach
Post: #2
RE: Moja słabosc czy demon?
Mało prawdopodobne, że siedzą za tym istoty nadprzyrodzone. Oczywiście istnieje taka możliwość, ale problem pewnie leży w psychice. Skoro sam nie umiesz sobie z tym poradzić udaj się do psychologa. Możesz też spróbować "przeprogramować się" jednak jako osoba zupełnie nie zajmująca się magią, możesz mieć z tym problemy.
W każdym razie jeśli jednak się zdecydujesz polecam afirmacje i rytuały iluminacyjne( zmieniające osobowość), możesz poczytać o tym na forum.
12-01-2014, 20:11
Znajdź Posty Reply
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,093
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 869
Podziękowano 1375 razy w 681 postach
Post: #3
RE: Moja słabosc czy demon?
Każdym nawykom towarzyszy larwa. To taka istota, którą sami tworzymy np. zaczynając palić i ona potem się żywi przez co została stworzona. Problem więc leży w psychice, larwę swoją droga mają je wszyscy, którzy są od czegoś uzależnieni. Polecam psychologa i do tego praktyki magiczne np. sigille.
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
12-01-2014, 20:28
Znajdź Posty Reply
Tomek33 Offline
Neofita

Liczba postów: 2
Dołączył: Jan 2014
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #4
RE: Moja słabosc czy demon?
Dzięki za podpowiedzi, czyli rozumiem, że jeśli to ta larwa to jak najbezpieczniej się od tego oderwać? Czy psycholog wystarczy? Czy jakaś modlitwa?
13-01-2014, 00:01
Znajdź Posty Reply
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,093
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 869
Podziękowano 1375 razy w 681 postach
Post: #5
RE: Moja słabosc czy demon?
Najskuteczniej odebrać jej pożywienie, czyli wyleczyć się z nałogu. Jak mówiłam - psycholog wspomagany magią.
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
13-01-2014, 00:41
Znajdź Posty Reply
Spirito K. Offline
Użytkownik

Liczba postów: 15
Dołączył: Jan 2014
Reputacja: 0
Podziękowania: 1
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #6
RE: Moja słabość czy demon?
Polecam rytuały magiczne w czasie, gdy księżyc maleje, medytację oraz myślę też, że wskazane byłoby gdybyś się odizolował na jakiś czas od pokus i zwyciężył je siłą woli. Przede wszystkim nauczyć się nad nimi panować bo to dusza powinna kontrolować ciało, a nie na odwrót...
13-01-2014, 20:10
Znajdź Posty Reply
UncleGoogle Offline
Neofita

Liczba postów: 1
Dołączył: Dec 2013
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #7
RE: Moja słabość czy demon?
Witam, to że możesz rzucić palenie, nie musi znaczyć, że inne nałogi też w ten sposób możesz rzucić. Nałóg to bardzo złożona rzecz, dotyka zarówno fizyczności jak i psychiki - i to psychika właśnie jest ważniejsza, w tym wypadku na pewno. Przy niektórych narkotykach nie ma siły, żeby się "silną wolą" wstrzymać.
Słyszałem dużo dobrego o programie 12 kroków dla seksoholików.
13-01-2014, 21:58
Znajdź Posty Reply
wena Offline
Leniwa Szumowina

Liczba postów: 384
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 13
Podziękowania: 62
Podziękowano 73 razy w 33 postach
Post: #8
RE: Moja słabość czy demon?
Cytat:12 kroków anonimowych seksoholików
Opublikowano 4 lipca 2012
Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec żądzy i że przestaliśmy kierować własnym życiem.
Uwierzyliśmy, że Siła Większa od nas samych może przywrócić nam zdrowie.
Postanowiliśmy powierzyć naszą wolę i nasze życie opiece Boga, jakkolwiek Go pojmujemy.
Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny.
Wyznaliśmy Bogu, sobie i drugiemu człowiekowi istotę naszych błędów.
Staliśmy się całkowicie gotowi, aby Bóg uwolnił nas od wszystkich wad charakteru.
Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki.
Zrobiliśmy listę osób, które skrzywdziliśmy i staliśmy się gotowi zadośćuczynić im wszystkim.
Zadośćuczyniliśmy osobiście wszystkim, wobec których było to możliwe, z wyjątkiem tych przypadków, gdy zraniłoby to ich lub innych.
Prowadziliśmy nadal obrachunek moralny, z miejsca przyznając się do popełnianych błędów.
Dążyliśmy poprzez modlitwę i medytację do coraz doskonalszej więzi z Bogiem, jakkolwiek Go pojmujemy, prosząc jedynie o poznanie Jego woli wobec nas, oraz o siłę do jej spełnienia.
Przebudzeni duchowo dzięki tym krokom, staraliśmy się nieść posłanie innym seksoholikom i stosować te zasady we wszystkich naszych poczynaniach.
http://www.czystecialo.pl/12-krokow-anon...ksoholikow

No, moralność, bóg itp. Jeśli masz jakiś kręgosłup moralny czy sumienie i wierzysz w jakiegoś boga, powinno się to udać. No, ale to jest, jak bym to nazwał, kuracją Godformową. Jeśli chcesz zmniejszyć liczbę występowania takich chęci, idź na siłownię i pakuj ostro, jeszcze módl się, jeśli wierzysz. Biegaj, pracuj. Wysiłek fizyczny ma być. Kąpiele w zimnej wodzie, krzyżyk sobie kup. I go noś, przed tym zajdź do kościoła i poproś księdza, żeby go poświęcił z intencją zerwania z nałogami.
Co niedzielę z samego rana do kościoła na 8, możesz nie dawać na tacę. Szczerbol No dobrze, z tym ostatnim to przesadziłem i nie drwię sobie z ciebie, na serio, jeśli jesteś katolikiem. to Kościół i ich bóg ci pomoże, jeszcze idź na pielgrzymkę do Częstochowy. Krzyżyk pasuje lepiej do rzucenia z nałogami, bo symbolizuje cierpienie...
"Pamiętaj: w co umysł może uwierzyć, to umysł może osiągnąć...." = Napoleon Hill

----------------------------


[Obrazek: tumblr_omilcy7mzi1ue04pxo1_250.gif]
13-01-2014, 22:50
Znajdź Posty Reply


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB