Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Historie zamordowanych czarownic
Autor Wiadomość
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,093
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 869
Podziękowano 1375 razy w 681 postach
Post: #1
Historie zamordowanych czarownic
Postanowiłam się z wami podzielić historiami, które są tragiczne i dramatyczne, a miały miejsce nie tak dawno...

Najpierw na tapetę weźmy zdarzenie, które miało miejsce 177 lat temu. Krystyna Ceynowa była z Polski albo z Rosji z tego co pamiętam. Zginęła w Chałupach, to taka miejscowość. Była kłótliwą osobą, nieżyczliwą i nie przychylna, nie chodziła do kościoła a na jej domie zawsze siedziały wrony (prawdopodobnie dlatego bo wrony przepowiadają w ten sposób śmierć tragiczna i bolesna). Ludzie szeptali, że to czarownica bo jak z kimś się kłóciła to coś się temu komuś działo. Miarka się przybrała, kiedy to zachorował mężczyzna, spuchł i bardzo cierpiał. Nikt nie mógł pomóc, w końcu poszli do znachora, który powiedział, że na faceta rzucono urok, i że to Krystyna i tylko ona może ściągnąć klątwę.

Krystyna została napadnięta przez kilku mężczyzn ciężko pobita a następnie maltretowana, w końcu przyznała się do rzucania uroku, próbowała urok ściągnąć lecz jej nie wyszło. Postanowili poddać ją próbie wody polegającej na tym, że jak się ma konszachty z diabłem i związek z magią to oskarżona miała się unosić na wodzie zamiast się topić. Związali Krystynę zapakowali do łódki i wrzucili ją do jeziora. Krystyna się unosiła na wodzie, została zatłuczona wiosłami.
Krystyna miała syna została zamordowana na jego oczach, syn do końca życia był synem czarownicy, był samotny wszyscy go unikali bądź dokuczali, byli okrutni. Syn umarł w biedzie i w samotności, po jego śmierci nikt nie szedł za trumna, cieszyli się. Historia Krystyny jest potwierdzona naukowo i jest na ten temat sporo literatury, pieśni i wierszy...

Kolejna historia jaką chcę wam przedstawić miała miejsce w naszych czasach, kilkanaście lat temu. Nie pamiętam w jakim kraju. 20-letnia matka dziecka została oskarżona o spowodowani śmierci dziecka sąsiadów za pomocą magii. Lincz miał tysiące na ocznych światków, którzy podczas linczu uniemożliwiali policji i straży pożarnej interwencji odpychali ich, nie dopuszczali do biednej kobiety. Rodzina zmarłego dziecka zdarła z niej ubranie, polali ją benzyna a następnie wrzucili do ogniska.

Te historie mówią, że choć średniowiecze już dawno za nami, ludzie nie koniecznie się zmienili. Czarownice wciąż są mordowane czy to jawnie czy nie. Ja tam zawsze z duma noszę swój pentagram i jeśli mnie coś takiego by spotkało umarłabym szczera ze swoimi przekonaniami i wierna magii. Kiedy podczas Wieczerzy zabrano Jezusa Piotr się go wyparł, ja bym się magii nie wyparła, zawsze będę jej wierna choć... nie boję się śmierci, ogólnie prawie niczego, ale jest coś co wzbudza we mnie paniczny strach jest to ból przed śmiercią. Jak znacie podobne historie zapraszam do podzielenia się z nimi. Ach, bym zapomniała, Krystyna zmarła 4 sierpnia 1938 roku, w ten dzień przypomnę temat aby każdy mógł zapalić dla niej świeczkę.
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
13-01-2014, 00:36
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Nikola97
xao Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 344
Dołączył: Oct 2012
Reputacja: 22
Podziękowania: 87
Podziękowano 201 razy w 66 postach
Post: #2
RE: Historie zamordowanych czarownic
Dodam jeszcze od siebie, bo może nie każdy wie, że w tej próbie wody osoba oskarżona była przywiązana linami z obu stron, które trzymały dwie inne osoby i to one kontrolowały czy oskarżona się topi, czy też "unosi" na wodzie. Niesamowita głupota. ^^
13-01-2014, 17:11
Znajdź Posty Reply
xao Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 344
Dołączył: Oct 2012
Reputacja: 22
Podziękowania: 87
Podziękowano 201 razy w 66 postach
Post: #3
RE: Historie zamordowanych czarownic
Osoba miała się właśnie unosić na powierzchni wody, jeśli była wiedźmą, a topić jeśli nie. Chodziło o to, że według nich Szatan ratował swoją podopieczną przed śmiercią jeśli miała z nim "układy", o ile się nie mylę. Oli coś pokręciła.
13-01-2014, 19:38
Znajdź Posty Reply
Spirito K. Offline
Użytkownik

Liczba postów: 15
Dołączył: Jan 2014
Reputacja: 0
Podziękowania: 1
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #4
RE: Historie zamordowanych czarownic
W dawnych czasach praktycznie za wszystko można było zostać oskarżonym o czary. Jak się np. miało jakąś dziwną bliznę, albo znamię to osąd padał od razu, jako że to było "oznaczenie" od Szatana. Jeszcze były sytuacje, gdy nakłuwano całe ciało potencjalnej czarownicy, szukając miejsc odpornych na ból, bo uważano, że znamiona od Szatana mogą być ukryte, a miejsce znaku jest nieczułe na ból. Dobrze, że ludzie nie narazili się na wyginięcie, szukając praktycznie w każdym obywatelu spisku z Szatanem...
13-01-2014, 19:55
Znajdź Posty Reply
wena Offline
Leniwa Szumowina

Liczba postów: 384
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 13
Podziękowania: 62
Podziękowano 73 razy w 33 postach
Post: #5
RE: Historie zamordowanych czarownic
Oj, ta władza kusiła ludzi w średniowieczu, kusiła. Bardzo dobrze rozumiem oskarżycieli. Strach przed nieznanym albo sam strach ma właściwości bardzo motywujące i ludzie ogłupieni tym strachem nie cofną się przed niczym.

(Jeju, jak to jest, wola Boga, sam Bóg mi każe to zrobić. Mogę wysadzić centrum handlowe w pizdu, bo pójdę do nieba. Albo zatłuc kobietę na śmierć kijami i spalić ją żywcem bez żadnych konsekwencji. W tłumie tracę indywidualność, jestem jedynie częścią jego. Tłum nie ponosi odpowiedzialności. Tłum jest jedną istotą, on żyje.)
"Pamiętaj: w co umysł może uwierzyć, to umysł może osiągnąć...." = Napoleon Hill

----------------------------


[Obrazek: tumblr_omilcy7mzi1ue04pxo1_250.gif]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-08-2014, 16:56 {2} przez Etana.)
13-01-2014, 20:09
Znajdź Posty Reply
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,093
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 869
Podziękowano 1375 razy w 681 postach
Post: #6
RE: Historie zamordowanych czarownic
Wiem że to nie na miejscu w tym temacie, ale nie mogę przestać się śmiać... xD Blue jak Ty poprawiłaś? xD Jak można zostać "ZATŁOCZONA wiosłami"? xD Poprawicie na "zatłuczona", poza tym widzę tam przy "ja"(?) brak polskiego znaku diakrytycznego. Ma być "iol"(?). xDDD

Xao dobrze napisałam. xD

W miejscach z "(?)" nie wiedziałem co masz na myśli. - Vene

Aaa... Może mi źle się wcisnęło, bo miałam mały problem z myszą. Blue :D
PS. Oli ale i tak kawał roboty mam z Twoim postami, nikt długich nie chce tykać. //buu Język
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
13-01-2014, 22:09
Znajdź Posty Reply
xao Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 344
Dołączył: Oct 2012
Reputacja: 22
Podziękowania: 87
Podziękowano 201 razy w 66 postach
Post: #7
RE: Historie zamordowanych czarownic
(13-01-2014, 22:09)Olimpia napisał(a): Xao dobrze napisałam. xD

"Postanowili poddać ja próbie wody polegającej na tym, że jak się ma konszachty z diabłem i związek z magia to oskarżona miała się topić w przeciwnym razie unosiła się na wodzie. Związali Krystynę zapakowali do łódki i wrzucili ją do jeziora. Krystyna się unosiła na wodzie, została zatłuczona wiosłami."

Nie, w pierwszym zdaniu napisałaś źle, natomiast w trzecim już dobrze. Język
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-01-2014, 22:28 {2} przez Veneficus.)
13-01-2014, 22:26
Znajdź Posty Reply
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,093
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 869
Podziękowano 1375 razy w 681 postach
Post: #8
RE: Historie zamordowanych czarownic
Eee lol? Niemożliwe... Modzi, macie mi coś do powiedzenia? Poprawcie ten wątek, tak jak mówi Xao. Dzięki za zwrócenie na to uwagi. Ja im dam za poprawę.

Poprawiłem. Mam nadzieję, że dobrze zrozumiałem co masz na myśli w tym poście. Szczerbol - Vene
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
13-01-2014, 22:36
Znajdź Posty Reply
Magician7 Niedostępny
Jasnowidzacy

Liczba postów: 732
Dołączył: May 2014
Reputacja: 26
Podziękowania: 253
Podziękowano 147 razy w 89 postach
Post: #9
RE: Historie zamordowanych czarownic
A jest komu zapalac swieczke? Ta Krystyna nie byla swieta z tego co piszesz.
26-10-2014, 00:01
Znajdź Posty Reply
Feras Offline
aka. Laominos

Liczba postów: 154
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 0
Podziękowania: 9
Podziękowano 22 razy w 10 postach
Post: #10
RE: Historie zamordowanych czarownic
(26-10-2014, 00:01)Magician7 napisał(a): A jest komu zapalac swieczke? Ta Krystyna nie byla swieta z tego co piszesz.

Moim zdaniem bardziej chodziło o jej syna, poza tym, sądzę że to nie chodziło o to, co ona robiła, tylko o uprzedzenia ludzi tępiących okultyzm. Magia to dar, nie przekleństwo - jednak (tak jak ktoś wyżej już to wspominał) wiele ludzi postanawia tępić nieznane, bo są uwstecznieni tak jak ludzie ze średniowiecza.
disregard GF, acquire gangas
[Obrazek: zyzz_bdy_loupu-d5ituzq.png~c200]
26-10-2014, 20:06
Znajdź Posty Reply


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB