Ocena wątku:
  • 3 głosów - 4 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Koty
Autor Wiadomość
karola_86 Offline
Pani w Zamku Lalek

Liczba postów: 11
Dołączył: Aug 2015
Reputacja: 1
Podziękowania: 0
Podziękowano 1 razy w 1 postach
Post: #11
RE: Koty
Ja byłam bardzo zrzyta z moim kotem, niestety już go ze mną nie ma. Teraz wybieram się do schroniska po nowego i chyba właśnie wezmę dwa, żeby oba miały dobre towarzystwo, a ja wraz z nimi. Są niezwykłe, nie da się tego ukryć Uśmiech
moja inspiracja w ezo : interpretacja snów
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-09-2015, 22:00 {2} przez Szczęściarz.)
06-09-2015, 13:27
Znajdź Posty Reply
geneq13 Niedostępny
Starszy użytkownik

Liczba postów: 63
Dołączył: Jan 2013
Reputacja: 3
Podziękowania: 30
Podziękowano 20 razy w 14 postach
Post: #12
RE: Koty
Mój kot jest ze mną już od 17 lat Uśmiech od kiedy go uratowałem jak był mały, cały czas przebywa ze mną Uśmiech Niestety starość już go dopada, brak zębów, głuchy ale wciąż jest ze mną Uśmiech Często siedzi na oknie wyczekując mojego powrotu z pracy.
11-09-2015, 09:10
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Zołi.
Novice Offline
Użytkownik

Liczba postów: 38
Dołączył: Jul 2015
Reputacja: 2
Podziękowania: 18
Podziękowano 6 razy w 5 postach
Post: #13
RE: Koty
Moja kotka pojawiła się w moim życiu w dosyć przypadkowy sposób :D

Było to jakieś 2-3 tygodnie temu, jeszcze były wtedy ciepłe dni. Leże na łóżku, okno otwarte. Nagle słyszę miauczenie kota, myślę sobie kurde, co on tak piszczy. Mówię sobie dobra, zignoruje to. Nie mogłem, ciekawość wzięła górę, a gdzieś w środku tliła mi się myśl "Może to jakaś przybłęda, może jest gdzieś blisko, zawołam, a nóż widelec jeszcze ją przygarnę" (Od małego lubiłem kociaki, ale od dłuższego czasu tak się złożyło że żaden mi się nie trafił). Jak się okazało, tylko wyszedłem przed dom i zobaczyłem jak mała czarna kotka nieświadoma mojej obecności przechodzi ostrożnie akurat przez moją furtkę na moje podwórko (Możliwe że ktoś ja wyrzucił, albo coś się stało że odłączyła się od mamy. Tak czy owak, musiała pewien dystans po chodniku przejść). Zawołałem ją powoli, nakarmiłem, i tak jakoś się oswoiła Uśmiech

Teraz chodzi za mną krok w krok, łasi się, ciągle wskakuje na kolana i broi :D

Może nie ma co dawać tutaj jakichś symbolicznych znaczeń, ale jak dla mnie był to dosyć duży zbieg okoliczności że przyszła akurat na moje terytorium Zawstydzony
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-09-2015, 00:26 {2} przez Novice.)
14-09-2015, 00:25
Znajdź Posty Reply
abbadon Offline
Wieczny Ateista...

Liczba postów: 32
Dołączył: Apr 2014
Reputacja: 0
Podziękowania: 2
Podziękowano 9 razy w 5 postach
Post: #14
RE: Koty
Koty są niesamowite. Sam jestem posiadaczem kotki (dachowca). I każdego dnia mnie zadziwia swoim zachowaniemUśmiech)
"Chrześcijaństwo, dotychczas było największym nieszczęściem ludzkości."
19-09-2016, 19:42
Znajdź Posty Reply
Havo Offline
Użytkownik

Liczba postów: 11
Dołączył: Oct 2016
Reputacja: 0
Podziękowania: 4
Podziękowano 1 razy w 1 postach
Post: #15
RE: Koty
Wszelkie działania kota są zależne od jego woli. Jako "markery" lepiej sprawdzają się psy. Medyczne właściwości wyprawionej skóry to śliski temat i raczej na inny wątek.
06-10-2016, 18:14
Znajdź Posty Reply
Floraidh Offline
Użytkownik

Liczba postów: 10
Dołączył: Nov 2016
Reputacja: 0
Podziękowania: 4
Podziękowano 3 razy w 2 postach
Post: #16
RE: Koty
Nie odnajduję się jeszcze na forum, więc postanowiłam zapytać o to tutaj.
Mam kota, z którym jestem bardzo związana, można powiedzieć, że jest moim Chowańcem.
Bardzo mnie wspiera, podczas cowieczornych medytacji zawsze kładzie się albo na moich kolanach albo tuż przede mną i sobie można powiedzieć, że rozmawiamy xD zawsze jest przy mnie.
Jednak w Samhain gdy odprawiałam rytuał oczyszczania pokoju (nie mogę całego domu, gdyż mama i babcia mają coś przeciwko) mój kot uciekał przed białą szałwią, był spłoszony i chciał wyjść. Nie wiem o co chodziło, drugi raz używałam białej szałwii przy nim i za pierwszym razem też był poddenerwowany, jednak to nie może być strach przed dymem, bo jeżeli palę kadzidła lub palę papierosy przy nim to nie reaguje. Może ten zapach go odstrasza? Może to mieć na niego zły wpływ?
07-11-2016, 16:20
Znajdź Posty Reply
Nana Offline
Użytkownik

Liczba postów: 17
Dołączył: Nov 2016
Reputacja: 2
Podziękowania: 4
Podziękowano 2 razy w 2 postach
Post: #17
RE: Koty
Nie sądzę, by miało zły wpływ na dłuższą metę. Mój też zwiewa przed białą szałwią, już do tego stopnia, że jak przygotowuje sobie miejsce do praktyk, to ten zrywa się i wybiega z pokoju, bo wie, co zaraz będzie :D tak samo nie przepada za kadzidłami, świeczek niekiedy się boi, a niekiedy wpycha w nie nos niemało paląc sobie wąsy, drażni go też dym papierosowy, co jest dośc naturalne, czasem mimo to siedzi w pokoju, ale nigdy się do mnie nie zbliża, gdy aktualnie palę. Podobnie zaraz po umyciu rąk, niektóre zapachy mydła chyba go drażnią, bo potrafi odskakiwać po powąchaniu ręki. :D Po prostu zwierzęta mają bardziej wyczulone zmysły, ale jeśli tylko wietrzysz pomieszczenie, to zwierzakowi nic nie będzie. Jeżeli chce wyjść - po prostu go wypuszczaj. Też by ci nie było fajnie, jakby Ci ktoś kazał przesiadywać w zadymionym pomieszczeniu.
07-11-2016, 16:26
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Floraidh
Floraidh Offline
Użytkownik

Liczba postów: 10
Dołączył: Nov 2016
Reputacja: 0
Podziękowania: 4
Podziękowano 3 razy w 2 postach
Post: #18
RE: Koty
Dziękuję, trochę mnie uspokoiłaś Uśmiech
07-11-2016, 16:30
Znajdź Posty Reply
Aqeen Offline
Użytkownik

Liczba postów: 46
Dołączył: Mar 2019
Reputacja: 0
Podziękowania: 5
Podziękowano 1 razy w 1 postach
Post: #19
RE: Koty
Tylko tak myślisz, twój Kot zawsze Cię obserwuje.
Weźmiesz ile chcesz, dasz ile wolisz, ale pamiętaj, że nie zabijesz ani kropelki bez krzywdzenia siebie.
24-06-2019, 19:12
Znajdź Posty Reply


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB