Ocena wątku:
  • 1 głosów - 4 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Przestroga
Autor Wiadomość
Cichosza Offline
Power Ranger

Liczba postów: 92
Dołączył: Sep 2013
Reputacja: 2
Podziękowania: 0
Podziękowano 2 razy w 2 postach
Post: #1
Przestroga
Zanim przeczytacie to opowiadanie z cichoszy życia wzięte, chciałabym byście wiedzieli, że nie staram się Was w żaden sposób kierunkować na "to jest złe, nie róbcie tego bo umrzecie, łaaa śmierć". Musicie wiedzieć, że historia wydarzyła się 4 lata temu, a co za tym idzie byłam jeszcze w głębokiej dupie jeśli chodzi o jakiekolwiek praktyki magiczne (no dobra, nie jakiekolwiek ale większość), chociaż wiedzę teoretyczną miałam sporą (co swoją drogą pozwoliło mi dojść do tego poziomu który mam teraz). 

Sza!

Świadomie śniłam od 11 roku życia (8 lat temu). Przeczytałam w internecie o technikach, 2 tygodnie praktyk i voilà! Oto świadomy sen był na porządku dziennym. Nie prowadziłam dzienników, od pierwszego świadomego snu (który swoją drogą zapamiętałam w całości) nie stosowałam już żadnych ćwiczeń, czy to wzmagających pamięć czy ułatwiających świadomie śnienie. 
I tak oto przez następne 2,5 roku w śnie odnajdywałam swoją urojoną rzeczywistość. Robiłam wszystko, jak to w śnie bywa. Taka moja własna, prywatna utopia. To ja decydowałam kiedy sen się zacznie i kiedy się skończy. Stworzyłam swoją prywatną krainę, ze wszystkimi szczegółami. Nie byłoby problemem dla mnie narysować teraz jej mapę (gdybym tylko umiała rysować :D).

Jednak coś zaczynało być nie tak. W śnie spędzałam za dużo czasu ale przytłoczona, spełniającymi się w końcu w tak błahy i banalny sposób, najgłębiej skrywanymi marzeniami nie byłam w stanie wyrwać się z niego. Stworzyłam tam drugie życie, miałam wszystko to czego potrzebowałam? Seems legit, huh? Cóż, przestało być tak kolorowo.

Po pewnym czasie rzeczywistość zaczęła mi się mieszać z marzeniami sennymi. Tyle czasu spędzałam śniąc... Za dnia chodziłam zmęczona, a właściwie przemęczona. Bałam się kłaść więc nie sypiałam po 2-3 dni po czym oczywiście odpadałam w byle jakim miejscu.
Zaczęłam się bać mojej krainy, bałam się, że już nigdy się stamtąd nie wydostanę.

Po 3,5 roku nie byłam w stanie odróżnić czy śnię, czy nie. Nie wiedziałam już, gdzie się znajduję. Czy to moja utopia, czy świat rzeczywisty. Nie potrafiłam rozróżnić prostych czynności. Wielokrotnie upuszczałam szklanki bo byłam pewna, że zatrzymają się w powietrzu. Skracałam włosy (z końcowym efektem 2 cm) bo byłam pewna, że przecież za chwilę odrosną. Dwukrotnie mama powstrzymała mnie przed skoczeniem z balkonu, który to przed przeprowadzką był w jej pokoju (to był mój punkt "startu" lotu w krainie snów, ot tak sobie wybrałam [tia, kocham porządek...]). Nie wiedziałam, co się ze mną dzieje, mama zaczęła przypuszczać, że biorę narkotyki.

Zacisnęłam zęby po upuszczeniu kolejnej szklanki mówiąc sobie, że nie położę się więcej. I w ten oto sposób (z pomocą wielu energetyków i kaw, a także tabletek dostępnych w aptekach) nie spałam przez ponad 120 godzin. Nie mam bladego pojęcia ile jest w stanie znieść ludzki organizm, ale nadal jestem pełna podziwu dla siebie i nie wiem jakim cudem tego dokonałam. 
Po takiej przygodzie trafiłam do szpitala, odwodniona, przemęczona nadal panicznie bojąc się spać. 
Jak się skończyło? Po podaniu kroplówki, bez dostępu do energetyków czy kawy od razu zasnęłam. Obudziłam się po około 30 godzinach, nadal wyczerpana. Już nic nie śniłam, nie przez następne 2 lata.

Od 2 lat mam normalne sny, choć pamiętam każdy, żaden nie jest już świadomy. Z czego akurat się cieszę.

Do czego zmierzam.
Błagam Was, znajcie granicę marzeń... Jeśli macie doświadczenie większe niż ja, wtedy zapewne nie czeka Was taka przygoda. Ale tutaj przestroga dla nowicjuszy, nie tylko odnośnie świadomego śnienia. Uważajcie na to co robicie. Jestem żywym przykładem, że każda, nawet dziecinna zabawa, może nieść za sobą poważne konsekwencje, jeśli tylko trafi w niedoświadczone ręce. 
Tutaj szczególnie uważajcie na klątwy, wszelkie rytuały miłosne, a zresztą... w ogóle na wszystko. Nie na wszystko jest się gotowym po miesiącu nauki, roku, 5 latach, a nawet 50.

I tutaj pytanie do doświadczonych, bo ja nadal nie rozumiem tego... Dlaczego i jakim cudem to wszystko się stało? Gdzie zrobiłam błąd?
 Więc póki w nas ten serca blask niech szumi nam zielony las.
Zielone myśli w głowie miej, marzenia rozśpiewane.
Żyj tak jak chcesz i umiesz żyć, z rytmem swej duszy nawiąż nić
 i do przodu śmiało idź, tyś sam jest sobie panem!
01-16-2014, 06:17
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: akwadrat
~Nesse
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #2
RE: Przestroga
[Obrazek: Freddy_Krueger.JPG]

Ja mam podobnie z grami komputerowymi - po kilku dniach ciągłego nerdzenia w Assassin's Creeda, wyszłam na koncert i chciałam wejść na dach kościoła. Aczkolwiek powiedziałam sobie w myślach: "Natalka, ale z ciebie idiotka, nie odpierdalaj już, bo cię znów przymkną". No i poskutkowało, choć na początku w tłumie chciałam kogoś zamordować ukrytymi ostrzami. :D Odrobina samozapału, programowania własnego "ja" i dałabyś rade to przezwyciężyć. Bariera tkwiła przecież tylko w Tobie. Język
01-16-2014, 07:53
Reply
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,063
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 925
Podziękowano 1271 razy w 627 postach
Post: #3
RE: Przestroga
Oj, taaak.
Wyobraź sobie, że we śnie byłam z facetem, z którym chcę, by doszło do seksu. Na drugi dzień spotykam się z nim, a on nie wie, o co mi biega, więc mówię mu zdziwiona, co się stało wczoraj... Ale miałam lipę, serio, koleś się więcej do mnie nie odezwał, a jego koledzy mieli ze mnie polewkę. xDDD

Cóż, stało się tak, bo sen świadomy to druga rzeczywistość - tyle tylko, że podczas snu. Twoja świadomość została w końcu zdezorientowana, pomieszały się rzeczywistości, bo zbyt często byłaś w tej we śnie.

Dzięki, że to napisałaś, bo ja kompletnie zapomniałam o takiej możliwości.
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
01-16-2014, 13:08
Znajdź Posty Reply
~Ismena
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #4
RE: Przestroga
O ile nikt nie ma stwierdzonej choroby psychicznej, to, o czym piszecie jest po prostu straszne. Ludzki umysł jest niezbadany do końca, jak widać można wpaść w pułapkę własnej psychiki.

Ludzie, proszę was - nie siedźcie non stop w internecie, w tych grach komputerowych, a nawet w magicznych działaniach. Co za dużo, to niezdrowo. Trzeba sobie robić jakieś przerwy, odskocznie do normalnego, realnego życia, bo idzie ześwirować. A zanim coś zrobicie, to się zastanówcie, czy aby cena nie jest zbyt wysoka.
01-16-2014, 13:50
Reply
Verisa Offline
סמאל

Liczba postów: 59
Dołączył: Dec 2013
Reputacja: 4
Podziękowania: 1
Podziękowano 7 razy w 4 postach
Post: #5
RE: Przestroga
Tak to już jest jak się wpada w łapki Choronzona. :D
Mą pomocną dłoń wieńczą pazury bestii
Dziś zżera mnie męka,Bo przecież Ty miałeś mieć moc, co uwalnia od piętna syna סמאל
Nadrzędnym prawem każdego człowieka jest prawo do obrony. Jeśli ktoś wejdzie ci w drogę masz prawo zemścić się z całą bezwzględnością. Odpłać mu po stokroć, a nigdy więcej nie stanie ci na drodze! Nikt nie może ci tego zabronić, a każdy kto mówi inaczej jest kłamcą.
01-16-2014, 16:24
Znajdź Posty Reply
FEBRa Offline
Ten róóóóóóóóóóżowy

Liczba postów: 61
Dołączył: Apr 2013
Reputacja: 4
Podziękowania: 0
Podziękowano 6 razy w 4 postach
Post: #6
RE: Przestroga
Generalnie jest to jeden z efektów ubocznych przystosowywania się człowieka do otoczenia. Problem polega na tym, że tutaj nie wystarczy asertywność.
Jak znajdę czas, to opiszę ćwiczenia, mówiące jak sobie z tym radzić.
"Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien."
"Cynizm jest to udana próba zobaczenia świata, jakim jest on w rzeczywistości."
01-16-2014, 17:17
Znajdź Posty Reply
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,063
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 925
Podziękowano 1271 razy w 627 postach
Post: #7
RE: Przestroga
Lol. Świadome śnienie jest bezpiecznie, jeśli nie przeginasz z nim. xD
Wszystko ma swoje efekty uboczne, jeśli korzysta się z tego często. ^^' Powtarzam: wszystko.
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
01-16-2014, 17:37
Znajdź Posty Reply
FEBRa Offline
Ten róóóóóóóóóóżowy

Liczba postów: 61
Dołączył: Apr 2013
Reputacja: 4
Podziękowania: 0
Podziękowano 6 razy w 4 postach
Post: #8
RE: Przestroga
(01-16-2014, 17:32)Zygfryd napisał(a): Hmm ,

Dobrze że o tym napisałaś bo już chciałem zacząć ze świadomym śnieniem przygodę. Uśmiech

Będę trzymał się od tego z daleka Szczerbol

Uwielbiam ludzi, którzy umieją czytać ze zrozumieniem.
"Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien."
"Cynizm jest to udana próba zobaczenia świata, jakim jest on w rzeczywistości."
01-16-2014, 17:41
Znajdź Posty Reply
~DarkKnight
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #9
RE: Przestroga
Kiedyś pewien stary, wredny dziadyga powiedział mi mądre zdanie: "Życie jest snem, aby się obudzić musisz umrzeć.". Żeby nie było nie chodzi o samobójstwo!
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-17-2014, 17:26 {2} przez Veneficus.)
01-16-2014, 23:00
Reply
wena Offline
Leniwa Szumowina

Liczba postów: 391
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 13
Podziękowania: 64
Podziękowano 72 razy w 32 postach
Post: #10
RE: Przestroga
(01-16-2014, 23:00)kubasz napisał(a): Kiedyś pewien stary,wredny dziadyga powiedział mi mądre zdanie "Życie jest snem,aby się obudić musisz umrzeć."Żeby nie było nie chodzi o samobujstwo!

Tak samo jak hawajscy szamani mówią, że stan teraźniejszość jest snem. Plus za ten cytat. Kubasz powiedzmy, że właśnie doznaje "śmierci". I świetnie to rozumiem Uśmiech

A do samego tematu, jak mi dzisiaj nauczycielka powiedziała od biologii, po tym jak przyznała się, że brała grzybki, że "jak się wchodzi w trans czy w innego tego typ rzeczy to trzeba znać drogę z powrotem.
Lecz się kiedy nie jest przygotowanym na to, można zabłądzić i się zgubić."

(Dla zielonych)
Medytacja nie jest tylko dla frajdy. I jak skaczecie na głęboką wodę bez przygotowania to właśnie takie coś może się stać. Na ogół nie jestem za straszeniem zielonych. Ale dzisiaj wyjątek. Szczerbol
"Pamiętaj: w co umysł może uwierzyć, to umysł może osiągnąć...." = Napoleon Hill

----------------------------


[Obrazek: tumblr_omilcy7mzi1ue04pxo1_250.gif]
01-16-2014, 23:20
Znajdź Posty Reply


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB