Rozprawa na temat okultystycznej istoty homoseksualizmu
Autor Wiadomość
Saruman Offline
D.R.U.P.

Liczba postów: 94
Dołączył: Jan 2014
Reputacja: 4
Podziękowania: 19
Podziękowano 27 razy w 13 postach
Post: #41
RE: Rozprawa na temat okultystycznej istoty homoseksualizmu
Hahahahahaha Absinth ten "Hermetyzm na wesoło mnie rozwalił" XD Jesteś mistrzem po prostu już wiem czemu Cie lubie! XD. I popieram przyznanie złotej łopaty a co by mi posta nie usuneli to napoiszę, że Przecież to co napisałeś Ab to w sumie jest zawarte w mojej rozprawie, może nie dosłownie ale jest. Dusze schodzą na ziemie by sie uczyć. Może tego potrzebują a co do miłości to tam w teorii napisałem.
Równość, Prawość, Doskonałość.

"Urazy do was nie żywię. Ale na pal was ponabijam"- Jeremi Wiśniowiecki
05-01-2015, 02:24
Znajdź Posty Reply
Void Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 446
Dołączył: Sep 2014
Reputacja: 26
Podziękowania: 345
Podziękowano 233 razy w 129 postach
Post: #42
RE: Rozprawa na temat okultystycznej istoty homoseksualizmu
Sam skłaniam się do teorii obojętności, według mnie wszyscy dążmy do kochania się za cechy ktore posiadamy wewnętrznie a nie za cycki czy wielkość penisa...
Sam jest biseksualny - sam nie wiem czy bi, równie dobrze mogę kochać kamień jeżeli dam mu inteligencję, osobowość ect... w końcu od czego jest magia...
A teraz sami się zastanówcie jak ten świat będzie wyglądał, wiemy już że z pokolenia na pokolenie zmieniamy się - ludzie rodzą się piękniejsi, więc jeżeli wszyscy staniemy na równym poziomie będzie się liczyła duchowość, charakter itp... więc mogę kochać swojego kamyczka bo nie będzie się on różnił niczym jeżeli dam mu ludzki charakter :3 słodko...
03-02-2015, 18:42
Znajdź Posty Reply
Absinth Offline
Diabła Bard

Liczba postów: 363
Dołączył: Feb 2014
Reputacja: 29
Podziękowania: 32
Podziękowano 199 razy w 77 postach
Post: #43
RE: Rozprawa na temat okultystycznej istoty homoseksualizmu
(03-02-2015, 18:42)Void napisał(a): więc mogę kochać swojego kamyczka bo nie będzie się on różnił niczym jeżeli dam mu ludzki charakter :3 słodko...


Mięciutkich cycków mu nie dasz Oczko

Jeżeli faktycznie ludzie staną się tacy piękni, to ja chcę się zreinkarnować! Już widzę te orgie, rozpustę Język.

Kolejne z moich przemyśleń, które nadeszły w parę sekund:
-Heterycy powinni lubić gejów-dzięki nim jest więcej wolnych dziewczyn.
-Osoby, które dręczy przeludnienie planety, powinny lubić gejów/lesbijki-dzięki nim przyrost naturalny spada. Uśmiech

Kochajmy homo! W nich nadzieja na ratunek naszej planety przed nadmiernym zaludnieniem!
Mam ,,inne'' poczucie humoru, jeżeli go nie rozumiesz nie martw się, ja również czasem mam z tym problem. Oczko 

,,W dzień, gdy naj­silniej­sza światła moc, magia się uk­ry­wa, bo jest sową. Nig­dy, nig­dy się nie do­wiesz, jak wiel­ki to ptak, gdy w twym ser­cu gniaz­do wi­je, wi­je wróbel.''
03-02-2015, 20:11
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Finneus , xao , atik , Evander , Void
atik Offline
Zaawansowany forumowicz

Liczba postów: 160
Dołączył: Apr 2014
Reputacja: 7
Podziękowania: 25
Podziękowano 15 razy w 5 postach
Post: #44
RE: Rozprawa na temat okultystycznej istoty homoseksualizmu
Ciekawie będzie dopiero jak ludzie będą się zajmować genetyką i powstaną ludzi z fizycznymi i psychicznym cechami np psa.
05-02-2015, 18:41
Znajdź Posty Reply
Tygrys Offline
Starszy użytkownik

Liczba postów: 83
Dołączył: Nov 2014
Reputacja: 1
Podziękowania: -1
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #45
RE: Rozprawa na temat okultystycznej istoty homoseksualizmu
(05-02-2015, 18:41)atik napisał(a): Ciekawie będzie dopiero jak ludzie będą się zajmować genetyką i powstaną ludzi z fizycznymi i psychicznym cechami np psa.

Atik - takie cechy o jakich wspomniałeś, już ludzkość przerabiała na Atlantydzie.
Fałsz, obłuda i zakłamanie jest to szybka droga do sukcesu, ale zarazem "epitafium" dla duszy.
06-02-2015, 12:14
Znajdź Posty Reply
Absinth Offline
Diabła Bard

Liczba postów: 363
Dołączył: Feb 2014
Reputacja: 29
Podziękowania: 32
Podziękowano 199 razy w 77 postach
Post: #46
RE: Rozprawa na temat okultystycznej istoty homoseksualizmu
Dla przyszłych pokoleń magów preferujących tę samą płeć i równocześnie by rozwiać dużą część wątpliwości zamieszczam tu fragment z strony franzbardon.pl odnośnie homoseksualizmu i stosunku jego do Hermetyzmu.

,,>> Czy homoseksualizm jest brakiem równowagi elementów? <<

To tylko my, ludzie, dzielimy seksualność na hetero-, homo- i bi-. Nie ma to nic wspólnego z samą seksualnością, skoro wszystkie gatunki, które wyrażają seksualność, naturalnie wyrażają wszystkie trzy z tych, zdefiniowanych przez ludzi, typów. Seksualność jest seksualnością, kropka. A jej rodzaj nie jest sprawą oceniania równowagi elementów.

Seksualność jest aspektem ciała mentalnego. Kiedy ciało mentalne się inkarnuje, wyszukuje okoliczności życia, które najlepiej wyrażają jego naturę i które będą prowadzić do opanowania lekcji potrzebnych podczas tego wcielenia. Jest to podstawą, a nie kwestią ziemskiego wyboru, który powstaje podczas samego wcielenia. W człowieku, każdy rodzaj seksualności niesie ze sobą konkretny zestaw lekcji życia, gdyż jesteśmy stworzeniami społecznymi, które żyją w kontekście określonej kultury. W kulturze ludzkiej osoba homoseksualna napotyka zupełnie inne doświadczenia niż heteroseksualna.

Orientacja seksualna jest nie jest kwestią równowagi elementów. Wchodzi ona jednak w grę w odniesieniu do naszej reakcji na własną seksualność i do jej wyrażania, niezależnie od tego, czy jest to hetero-, homo- czy biseksualizm. To jest właściwy obszar zagadnienia, w odniesieniu do wpływu seksualnej orientacji na ścieżkę hermetyczną.

Osoba heteroseksualna nie jest bardziej lub mniej właściwa dla duchowości i hermetyzmu niż osoba homoseksualna i vice versa.

>> Czy osoba homoseksualna może kroczyć drogą do doskonałości, czy jest to może coś, co trzeba w sobie pokonać? <<

Homoseksualizm, tak jak hetero- i biseksualizm, nie jest czymś co trzeba pokonać. Ścieżka doskonalenia samego siebie jest zbudowana na byciu prawdziwym sobą najpełniej i najwyraźniej jak jest to możliwe. Skoro seksualność i orientacja seksualna są fundamentalnymi wartościami, które posiada każda osoba, to dążenie do perfekcji wymaga ukazywania własnej seksualności w samodzielnie zdefiniowany, pozytywny sposób. Jest to prawdą niezależnie od samej orientacji seksualnej, a konkretny rodzaj orientacji seksualnej nie czyni tego procesu łatwiejszym czy trudniejszym niż w przypadku innych. Innymi słowy, homoseksualizm sam w sobie nie stanowi żadnej przeszkody w podążaniu duchową ścieżką. Bi- czy homoseksualna osoba napotyka te same podstawowe problemy upozytywnienia swojej seksualnej ekspresji tak samo jak i osoba heteroseksualna.

>> To jedynie niedawny osąd, że homoseksualizm jest czymś do "pokonania"... w wielu kulturach (Indianie, Hindusi) homoseksualizm był albo akceptowany bez komentarza, albo był uważany za duchową korzyść. W szczególności, berdache (przebrany homoseksualista) u Indian pełnił zazwyczaj rolę wróżbity, uzdrowiciela czy szamana. <<

Jest to prawda w przypadku większości wczesnych kultur. Znam jedną taką kulturę na kontynencie afrykańskim, która uważała homoseksualistów za duchowych "strażników". Wpływ jaki homoseksualiści wywarli na ludzkiej kulturze jest powszechnie nieznany większości heteroseksualistów. Kultura homoseksualna i sami homoseksualiści są potężną siłą w ludzkiej mimetycznej ewolucji. ["Mimetyczna ewolucja" jest naukowym określeniem dla ewolucji idei i kultury. Dla ludzi, ten aspekt ewolucji odgrywa szczególnie ważną rolę w przetrwaniu naszego gatunku, a w wielu przypadkach wyprzedza obecnie naszą ewolucję genetyczną.]

>> Więc w swej "opinii" sugeruję, że homoseksualizm nie tylko nie jest grzechem do przezwyciężenia, lecz być może nawet wielu homoseksualistów jest bardziej osadzonych w duchowości i są oni bardziej kompletni w swej naturze. Tak samo jak opierający się na strachu fundamentaliści ukazują prawdziwy brak duchowej dojrzałości. <<

Z mojego doświadczenia wynika, że orientacja seksualna nie ma wiele wspólnego z duchowością czy poczuciem spełnienia. Jedną z zalet, które homoseksualiści posiadają, jest bezpośrednie doświadczanie brzydkich podstaw społeczeństwa. Zaletą jest tutaj to, że prawdopodobnie trzeba się mniej od-uczyć! Lecz to samo można powiedzieć o każdym, kto żyje z barierą ciągłych uprzedzeń i dyskryminacji, jak kobiety, "otyli", fizycznie zdeformowani, ludzie innej rasy etc, etc. Ludzie, którzy są na niekorzystnej pozycji w tym względzie to biali heteroseksualni mężczyźni! ;-)

>> Czy homoseksualizm w pewnych przypadkach nie wywodzi się początkowo z chemicznego czy genetycznego niezrównoważeni pewnego rodzaju (przepraszam jeśli jest to zupełnie głupie pytanie, ale nie badałem tego dogłębnie)? <<

Nie, nie ma żadnej fizycznej przyczyny dla homoseksualizmu, ani nie jest on niezrównoważeniem.

>> Słyszałem często, że około 10% męskiej populacji ma tendencje homoseksualne. Myślę, że jest to warte odnotowania, tak samo jak to, że nawet wewnątrz homoseksualizmu zdają się istnieć różne klasyfikacje czy wzory zachowań, jak na przykład niektórzy ludzie, którzy są wyraźnie dominujący lub bierni znajdują sobie homoseksualnych partnerów przeciwnego typu... Zdaje mi się, że próbują oni w ten sposób ustanowić równowagę męsko/żeńską w swoich homoseksualnych związkach. <<

Myślę, że w tym miejscu właściwe będzie określenie różnicy pomiędzy 'homoseksualistą' a 'gejem'. Wiele z analizy homoseksualizmu w tej dyskusji zostało oparte na niedoinformowanym heteroseksualnym obrazie kultury gejów i tę analizę zastosowano, niewłaściwie, do pytania o równowagę elementów, biegunowość etc. Tak więc odrobina objaśnień jest na miejscu.

Nie wszyscy mężczyźni, którzy mają homoseksualne "skłonności" lub doświadczenia, uznają się za gejów. Podobnie, istnieją heteroseksualiści uczestniczący w kulturze gejów.

Kultura gejowska jest kreatywną reakcją homoseksualistów w obliczu życia w środku większej kultury, która jest nieprzychylna ich istnieniu. Generalnie, kultura gejowska kwestią własnego przetrwania, gdyż zapewnia ona przestrzeń dla prawdziwej ekspresji samego siebie (a tym samym ruch naprzód wzdłuż ścieżki własnego doskonalenia). Seksualnych ról, które ukazują się w kulturze gejów nie da się zrozumieć poprzez czysto heteroseksualnych standardy. Są one, można powiedzieć, gejowską wersją tej samej chęci dobierania partnerów, która zachodzi w subkulturze heteroseksualnej kultury większości i jako takie, odzwierciedlają one określone, znajome, części większej kultury. Lecz one SĄ z innej kultury i nie są definiowane przez dokładnie te same podejście.

>> Jak się to ma do koncepcji biegunowości o której mówi hermetyzm? Z tego punktu widzenia, czy homoseksualizm nie zdaje się istnieć bez właściwej męsko/żeńskiej polaryzacji, gdyż takie osoby szukają partnerów o takiej samej polaryzacji? (czy może bardzo się mylę w rozumieniu tej koncepcji biegunowości?) <<

Hermetyczna koncepcja biegunowości jest trudna do zrozumienia jeśli oprze się ją na kulturowo dyktowanych normach o rolach płci, z jakimi mamy tutaj do czynienia. Fizyczna płeć (która jest kwestią rozdzielną od orientacji seksualnej) jest jedną manifestacją biegunowości, lecz najprawdopodobniej jest najmniej ważna w odniesieniu do ścieżki duchowej. Tworzenie par męsko damskich nie zapewnia duchowej równowagi.

>> Nie mogę przestać się zastanawiać. Czy jacyś duchowo wysoce rozwinięci ludzie, którzy byli homoseksualistami, istnieli w historii ludzkości w różnych większych religiach.. lub na ścieżce hermetycznej? <<

Jeśli naprawdę interesują cię odpowiedzi na te pytania (a myślę, że te odpowiedzi wielce cię zaskoczą), to sugeruję byś przeszukał Internet odnośnie historii gejów. Albo idź do biblioteki czy nawet dobrej księgarni.

>> W skrócie ujmując własną opinię, wierzę, że homoseksualizm i biseksualizm są zboczeniami i jako takie nie mogą być częścią oświeconych istot. <<

Nie zgadzam się z podstawą twojej logiki dochodzenia do tego wniosku.

Orientacja seksualna i pociąg seksualny nie są ekspresją fizycznej biegunowości. Wyrażają one polaryzację astralno-mentalną. Pociąg seksualny jest kierowany przez umysł i emocje, a nie przez psychologiczną strukturę. Fizyczna płeć jest przejściowa, a bezpłciowe ciało mentalne wciela się zarówno w męskie jak i żeńskie ciała na przestrzeni czasu. Zatem ten rodzaj zjednoczenia o jakim mówisz jest rzeczą duchową i może zatem zajść w KAŻDYM ciele. Ta duchowa jedność nie jest zamknięta dla homoseksualistów.

Co więcej, dwoje ludzi tej samej płci może osiągnąć tę samą głębię emocjonalnej jedności i spełnienia, jaką mogą osiągnąć pary heteroseksualne. Nie jest to sprawą fizycznej płci.

Zdaje się, że zakładasz iż ciało energetyczne jest zależne od płci, a tak nie jest. Biegunowości w ludzkim ciele energetycznym są głównie determinowane mentalnymi i emocjonalnymi czynnikami. [Jest to ten sam naturalny mechanizm, którego używamy w magii do manipulacji naszymi ciałami energetycznymi - przy pomocy naszych umysłów i emocji, połączonych jako wola]. Skoro jest to również siedzisko seksualnego popędu i orientacji, ciało energetyczne homoseksualisty jest ustrukturowane trochę inaczej niż ciało energetyczne heteroseksualisty tej samej płci. Subtelne postrzeganie tych energetycznych polaryzacji przyciąga nas do innej osoby.

Zatem homoseksualne łączenie się w pary jest oparte na tej samej interakcji polaryzacji w ciele energetycznym, a rezultat na energetycznym poziomie jest praktycznie taki sam jak łączenie się w pary heteroseksualne.

W innym ze swoich komentarzy wspominasz, że znałeś gejów, jednakże ostrzegałbym przed opieraniem swoich wniosków o stabilności emocjonalnej WSZYSTKICH gejów, na podstawie artystycznego tłumu, który opisałeś. ;-) Czy wysunąłbyś takie same wnioski o stabilności emocjonalnej heteroseksualistów na podstawie hetero-artystycznego tłumu? ;-) ;-)

Być może kultura gejowska zdaje się bardzo obca osobie z nią niezaznajomionej. Ona intencjonalnie zagraża heteroseksualnej psyche większej kultury. Z perspektywy heteroseksualnego mężczyzny, wygląda to jak wrodzone emocjonalne (a tym samym elementowe) niezrównoważeni, lecz jest tak jedynie z powodu najbardziej zauważalnej, dla heteroseksualisty, rzeczy - chodzi o gejów, którzy wykazują większą kobiecość niż jest to kulturowo "normalne". Kultura gejowska, ogólnie pielęgnuje własną ekspresję całej emocjonalnej jaźni, a to często narusza kulturowo przyjmowane normy roli płci.

Co więcej, emocjonalna i elementowa równowaga nie ma nic wspólnego z samą orientacją seksualną. Są one związane ze WSZYSTKIM, co dotyczy sposobu w jaki osoba myśli o sobie i jak jej myśli, słowa i uczynki ukazują ich prawdziwą jaźń. Sprawienie by prawdziwa jaźń lśniła w życiu nie jest ani łatwiejsze ani trudniejsze dla geja niż dla innej osoby. Homoseksualizm, sam w sobie, nie jest przeszkodą w podążaniu hermetyzmem.''

Rawn Clark
Mam ,,inne'' poczucie humoru, jeżeli go nie rozumiesz nie martw się, ja również czasem mam z tym problem. Oczko 

,,W dzień, gdy naj­silniej­sza światła moc, magia się uk­ry­wa, bo jest sową. Nig­dy, nig­dy się nie do­wiesz, jak wiel­ki to ptak, gdy w twym ser­cu gniaz­do wi­je, wi­je wróbel.''
09-02-2015, 22:49
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Saruman
Oth Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 556
Dołączył: Nov 2012
Reputacja: 35
Podziękowania: 14
Podziękowano 294 razy w 94 postach
Post: #47
RE: Rozprawa na temat okultystycznej istoty homoseksualizmu
Cytat:>> Czy homoseksualizm jest brakiem równowagi elementów? <<

To tylko my, ludzie, dzielimy seksualność na hetero-, homo- i bi-. Nie ma to nic wspólnego z samą seksualnością, skoro wszystkie gatunki, które wyrażają seksualność, naturalnie wyrażają wszystkie trzy z tych, zdefiniowanych przez ludzi, typów. Seksualność jest seksualnością, kropka. A jej rodzaj nie jest sprawą oceniania równowagi elementów.

Seksualność jest aspektem ciała mentalnego. Kiedy ciało mentalne się inkarnuje, wyszukuje okoliczności życia, które najlepiej wyrażają jego naturę i które będą prowadzić do opanowania lekcji potrzebnych podczas tego wcielenia. Jest to podstawą, a nie kwestią ziemskiego wyboru, który powstaje podczas samego wcielenia. W człowieku, każdy rodzaj seksualności niesie ze sobą konkretny zestaw lekcji życia, gdyż jesteśmy stworzeniami społecznymi, które żyją w kontekście określonej kultury. W kulturze ludzkiej osoba homoseksualna napotyka zupełnie inne doświadczenia niż heteroseksualna.

Orientacja seksualna jest nie jest kwestią równowagi elementów. Wchodzi ona jednak w grę w odniesieniu do naszej reakcji na własną seksualność i do jej wyrażania, niezależnie od tego, czy jest to hetero-, homo- czy biseksualizm. To jest właściwy obszar zagadnienia, w odniesieniu do wpływu seksualnej orientacji na ścieżkę hermetyczną.

Osoba heteroseksualna nie jest bardziej lub mniej właściwa dla duchowości i hermetyzmu niż osoba homoseksualna i vice versa.
Rawn myli się tutaj w dwóch kwestiach. Po pierwsze, stwierdza, że homoseksualizm jest kwestią wyłącznie mentalną, a to straszny bullshit (do czego później sam się przyznaje, Othlol). Seksualność może mieć źródło tak samo w Duszy, jak i w Duchu. W Duszy - jako właściwość nabyta, a w Duchu - jako właściwość wrodzona. I choć ma rację, że homoseksualizm wrodzony jest częścią przeznaczenia jednostki, to nie zmienia faktu, że jest dysharmonią. O tym za chwilę.

Po drugie, nie odpowiada on na pytanie, które mu zadano. Mianowicie, został zapytany, czy homoseksualizm jest skutkiem dysharmonii - a zgodnie z powyższym, jest to absolutną prawdą. Być może z przyzwyczajenia, a być może z innego powodu, Rawn potraktował czytelnika jako nowicjusza i uznał z góry, że chodzi mu o równowagę astralną, do której adept dąży w czterech pierwszych krokach. I w tym wypadku ma po części rację, bo jak napisałem - homoseksualizm nie musi (choć może) być częścią astralnej równowagi. Wówczas jednobiegunowa seksualność nie będzie w żadnym razie szkodzić w praktyce Hermetyzmu. A nawet może być pomocna, gdyż doświadczenie Konwersacji Świętego Anioła Stróża jest doświadczeniem opiekuńczości i miłości męskiej, co dla niektórych mężczyzn może być ciężkie do przyjęcia.

Jednakże, w momencie, gdy adept kończy krok piąty, czyli posiada już równowagę astralną i jest po Konwersacji ze swoim Aniołem, w kroku szóstym i siódmym zaczyna się praca nad Duchem i jego równowagą mentalną. Adept musi wtedy zapanować nad elementami do takiego stopnia, by mógł zmieniać całą swoją jednostkę (nawyki, przywiązania, emocje, wierzenia, a nawet pragnienia) w mgnieniu oka, wyrażając tylko wolę zmiany. Będzie musiał przekroczyć granicę seksualności (i wszystkich innych zależności, wynikających z jego indywidualności), aby móc zjednoczyć się z Boskością. I żeby oddać się androgenicznemu Bogu, będzie musiał zaakceptować swoją płeć i związaną z nią biegunowość. Oczywiście może to być niezrozumiałe, ale nie da się tego wyrazić słowami, trzeba tego doświadczyć.

Cytat:>> Czy osoba homoseksualna może kroczyć drogą do doskonałości, czy jest to może coś, co trzeba w sobie pokonać? <<

Homoseksualizm, tak jak hetero- i biseksualizm, nie jest czymś co trzeba pokonać. Ścieżka doskonalenia samego siebie jest zbudowana na byciu prawdziwym sobą najpełniej i najwyraźniej jak jest to możliwe. Skoro seksualność i orientacja seksualna są fundamentalnymi wartościami, które posiada każda osoba, to dążenie do perfekcji wymaga ukazywania własnej seksualności w samodzielnie zdefiniowany, pozytywny sposób. Jest to prawdą niezależnie od samej orientacji seksualnej, a konkretny rodzaj orientacji seksualnej nie czyni tego procesu łatwiejszym czy trudniejszym niż w przypadku innych. Innymi słowy, homoseksualizm sam w sobie nie stanowi żadnej przeszkody w podążaniu duchową ścieżką. Bi- czy homoseksualna osoba napotyka te same podstawowe problemy upozytywnienia swojej seksualnej ekspresji tak samo jak i osoba heteroseksualna.
Rawn tutaj ma rację, mówiąc, że "dążenie do perfekcji wymaga ukazywania własnej seksualności w samodzielnie zdefiniowany, pozytywny sposób", ale owe dążenie kończy się w kroku siódmym, gdzie trzeba porzucić granice indywidualności, by stać się tym, kim każdy z nas jest naprawdę - Bogiem.
10-02-2015, 14:40
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Saruman
~Ismena
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #48
RE: Rozprawa na temat okultystycznej istoty homoseksualizmu
(03-02-2015, 18:42)Void napisał(a): A teraz sami się zastanówcie jak ten świat będzie wyglądał, wiemy już że z pokolenia na pokolenie zmieniamy się - ludzie rodzą się piękniejsi..
Naprawde? Serio....? A na jakiej planecie Ty mieszkasz? Ja widze cos przeciwnego na ulicach. Alez oczywiscie... kochac mozna kazdego czlowieka, patrzec na zalety ducha, a nie tylko ciala. Jak najbardziej. To bardzo szlachetne. <tylko za malo kiedy zdarza sie u mezczyzn>
10-02-2015, 15:41
Reply
Ruta Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 185
Dołączył: Dec 2014
Reputacja: 7
Podziękowania: 12
Podziękowano 98 razy w 50 postach
Post: #49
RE: Rozprawa na temat okultystycznej istoty homoseksualizmu
Tak sobie czytam to dla przypomnienia i naszła mnie smutna myśl, że człowiek ma manię opisywania, wybierania pomiędzy jednym, a drugim. Myślę, że jeśli byśmy bardziej stawiali na intuicję, wybierali to co nas interesuje, bylibyśmy bardziej szczęśliwi. Nie patrząc na otoczenie, "łatki", na to czy coś pasuje do naszej orientacji, czy nie.
Czasem wydaje mi się, że tak naprawdę nie mamy określonej orientacji, odczuwamy tylko popęd, czasem nie jesteśmy nawet świadomi, że te odczucia się pojawiają względem tej samej płci. Oczywiście u niektórych zainteresowanie uwydatnia się bardziej jak u innych. Ale twierdzę, że nawet najbardziej zagorzały heteryk mógłby znaleźć choć jedną osobę tej samej płci, która by go zainteresowała.

Rzecz jasna do wszelkich operacji magicznych powinniśmy dobierać tak partnerów by odczuwać pożądanie, bo myślę, że nie chodzi o tu by sobie "pociurlać" by coś odbębnić, a coś osiągnąć.. a co tego trzeba emocji.
07-06-2015, 22:40
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Magician7 , Olimpia , Void , Bvizard
Void Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 446
Dołączył: Sep 2014
Reputacja: 26
Podziękowania: 345
Podziękowano 233 razy w 129 postach
Post: #50
RE: Rozprawa na temat okultystycznej istoty homoseksualizmu
Idąc tokiem myślenia ludzi którzy są uprzedzeni do homoseksualizmu, ale i praktykują magię... wysnuł mi się nieco, jakby to powiedzieć - głupi wniosek - oto sentencja która mi się napatoczyła:
"Czy nie powinieneś ich tolerować? Skoro sam praktykujesz magię, która nie jest akceptowana czy chociażby rozumiana przez społeczeństwo, to idąc tym faktem nie wczuwasz się w ich rolę?"

Cóż, idąc tokiem moich prostych myśli brzmiało to "Jesteś tak samo nie akceptowany, więc nie próbuj uznawać się za lepszego (złe słowo kończące prostacką myśl)!"

Ale cóż. Ja sam sądzę z goła inaczej. Według mnie przybieranie komuś nalepek jest równe wszystkim prostym instynktom jak chociażby agresja która jest bezpodstawna - Nie ma sensu. Oczywiście... "Łatwo ci mówić!" - zapewne. Sam jestem uprzedzony do (Fakt faktem - szczerość) osób otyłych. Mogę to podstawić pod homoseksualizm i być w ciele osoby sądzącej inaczej. Ale homoseksualista, Biseksualista, Panseksualista - ktoś kto nie jest hetero seksualny, ale i nie podpada pod parafilie - nie mają wyboru co do swojego życia.

Cóż... Jesteśmy tylko ludźmi. Każdy jest do czegoś uprzedzony. Zapewne spotkam się z krytyką że wszystko może być zwalczone i zniwelowane. Lub ktoś kto nie osądza wytoczy mi wojnę...

Ale... poszukaj sobie czegoś czego sam nienawidzisz, i podstaw pod to daną prostą rzecz której ogół ludzi nie toleruje - zyskasz obraz tej osoby. (Ka0s Magick)

Taki mamy wzorzec.
Tak miało być skoro tak jest, i tak będzie jeżeli tak ma być. Tyleż w temacie, nic dodać nic ująć - wola wola daje prawo do osądu - a pozycja na jego upublicznianie...
10-06-2015, 16:01
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Saruman


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB