Atakujący byt
Autor Wiadomość
~DarkKnight
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #1
Atakujący byt
Witam.
Dzisiaj w nocy, około 2:00, usłyszałem pukanie do drzwi, zszedłem na dół i otworzyłem drzwi, nikogo nie było.
Położyłem się spać, znów usłyszałem pukanie... Dalej nikogo nie było... Poszedłem spać. Znów pukanie... I nic...
Sytuacja powtórzyła się 4 razy. Zirytowany, wziąłem nóż i otworzyłem drzwi.

Moim oczom ukazał się wielki, czarny szczur (1,80 m długości, 50 cm wysokości). Rzucił się na mnie, prosto na nóż, nóż trafił mu gdzieś poniżej krtani. Szczur zamienił się w czarny dym i się ulotnił.

Oszołomiony wyjrzałem na zewnątrz i 100 metrów dalej zobaczyłem czarną postać, którą już wcześniej widziałem, napisałem o niej w jednym z komentarzy w wątku: http://witchcraft.org.pl/Thread-Co-to-za-istota?page=4

Wie ktoś, czym mógł być ten gigantyczny szczur i tamta czarna postać?
02-10-2014, 18:06
xao
Wtajemniczony

Liczba postów: 346
Dołączył: Oct 2012
Reputacja: 22
Podziękowania: 114
Podziękowano 198 razy w 66 postach
Post: #2
RE: Atakujący byt
Wielki szczur, którego zaatakowałeś nożem, a on zamienił się w czarny dym... Serioo?
Moim zdaniem, po prostu nie odróżniłeś snu od jawy i gadasz pierdoły.

Jeśli jednak byłaby to prawda, to tak jak mówi Emrys, musiałby to być bardzo silny byt, skoro sam z siebie manifestuje fizycznie.
02-10-2014, 18:28
wena
Leniwa Szumowina

Liczba postów: 391
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 13
Podziękowania: 64
Podziękowano 72 razy w 32 postach
Post: #3
RE: Atakujący byt
Masz dobrą intuicję, nóż pomógł. Uśmiech
Jop, następnym razem nie otwieraj i przed drzwiami wysyp sól, szlaczek cienki mały.
I jak ktoś będzie pukał, to sprawdź przez okno kto to, oczywiście w nocy.

Jop, możesz się tam wybrać, gdzie tą postać pierwszy raz zobaczyłeś i pomedytować, ale to w jasny dzień i z zabezpieczeniami. Ciekawe, że przybiera postać szczura, hmm. Naucz się jakichś formułek też na pamięć.

A co do bytu, to pewnie wyczuł, że jesteś osobą, która praktykuje i rozwija się magicznie/ezoterycznie/okultystycznie.
Jesteśmy dla nich bardziej widoczni. Szczur to pewnie ta sama postać czarna.
"Pamiętaj: w co umysł może uwierzyć, to umysł może osiągnąć...." = Napoleon Hill

----------------------------


[Obrazek: tumblr_omilcy7mzi1ue04pxo1_250.gif]
02-10-2014, 18:37
~DarkKnight
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #4
RE: Atakujący byt
O matko Potrafię odróżnić sen od jawy, jeśli to był sen, to dalej śnię, bo nóż nie jest tam, gdzie był przed atakiem tego ''stworzenia''.
A przed domem są jakby ślady, których nie zrobił żaden człowiek...
Możecie mi wierzyć lub nie, ale to wasza sprawa.

Wena, już sprawdziłem to miejsce i nic nie ma tam szczególnego, oprócz śladów, które były identyczne w lesie i przed domem.
A co do patrzenia przez okno, to przed domem jest ciemno jak... U murzyna. XD


A mógłbyś też uważniej pisać posty i stosować w nich poprawną ortografię? Blue
02-10-2014, 18:45
~DarkKnight
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #5
RE: Atakujący byt
Pierwszą rzeczą, którą zrobiłem po wizycie tego bytu, było zużycie worka soli i odprawienie prostego rytu.

Aa, i skontaktowałem się z "moim wilkiem", jeśli w ogóle można nazwać tak byta, który z jakiegoś powodu mnie chroni, jednak z niewiadomego mi powodu wtedy się nie pojawił...



Kubasz, pilnuj tej ortografii, bo poleci warnik. Uśmiech   ~Diego
02-10-2014, 19:07
Raven
Wtajemniczony

Liczba postów: 231
Dołączył: Feb 2014
Reputacja: 8
Podziękowania: 0
Podziękowano 11 razy w 7 postach
Post: #6
RE: Atakujący byt
Nie domyślasz się, o co może mu chodzić?
Zwykle byty nie marnują energii na taką manifestację bez powodu.
Może masz jakiś wrogów, którzy mogliby go na Ciebie nasłać?
02-10-2014, 19:29
~DarkKnight
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #7
RE: Atakujący byt
Wrogów... W tym wcieleniu raczej nie...
02-10-2014, 19:34
Raven
Wtajemniczony

Liczba postów: 231
Dołączył: Feb 2014
Reputacja: 8
Podziękowania: 0
Podziękowano 11 razy w 7 postach
Post: #8
RE: Atakujący byt
Szczur był zdecydowanie tworem tej postaci.
Natomiast sama postać... hymm.
Pewnie jakiś byt, ale niekoniecznie, dlatego zastanów się, czy na pewno nikomu się nie naraziłeś.
Sama miałam sytuację, gdy bez powodu uczepiła się mnie niezła wiedźma i nieźle nastraszyła.
02-10-2014, 19:42
Myaeril
Znowu te przecinki :D

Liczba postów: 9
Dołączył: Jan 2014
Reputacja: 1
Podziękowania: 0
Podziękowano 1 razy w 1 postach
Post: #9
RE: Atakujący byt
(02-10-2014, 18:25)EMRYS napisał(a): Co do opowieści z domu - to chyba logiczne, że każdy zdrowo umysłowo by Ci odradzał pójście tam gdzie " zapraszała " Czarna postać?

He, he, he. Szczerbol

W biały dzień, przy odpowiednich zabezpieczeniach, zawsze można spróbować, czemu nie? Tylko przydałaby się jakaś trasa ucieczki i ogólny plan porządnej obrony. Bankowo czegoś by się Kubasz dowiedział, a potem miałby ciekawą noc. Uśmiech Same pozytywy. xD

A tak na serio...

Jak nie jest się pewnym tego, że po takiej akcji wyjdzie się bezproblemowo, lepiej podejść do sprawy spokojnie, analizując wszystko.
02-10-2014, 20:06
Mikael
Wtajemniczony

Liczba postów: 117
Dołączył: Dec 2012
Reputacja: 5
Podziękowania: 106
Podziękowano 45 razy w 22 postach
Post: #10
RE: Atakujący byt
Patrząc na godzinę, najpewniej byłeś dopiero co obudzony. Kiedyś Cień pokazał mi się, gdy byłem w takim stanie.
Zapewne te istoty wykorzystują stan, w jakim człowiek jest po powrocie do rzeczywistości - jedną nogą w świecie snów - przez co łatwiej im się pokazać. Gdyby mógł, zapewne przyszedłby ci do pokoju, ale jest prawdopodobieństwo, że nie mógł podejść bliżej (może "twój wilk" ci pomagał). Pukał do drzwi, żebyś sam wylazł z domu. Po czwartym razie pewnie był wkurzony, że go do tej pory nie zauważyłeś i stworzył na szybko szczura.

Cienie starannie wybierają swoje ofiary. Ze względu na to, że żywią się strachem, szukają osób łatwych do przestraszenia i mających styczność z magią, przez co łatwiej się im pokazać. Nie będą marnować zasobów swojej energii i jeżeli ofiara zacznie się bronić, to pójdą szukać innej.

Po moich doświadczeniach z Cieniem wyniosłem 2 rzeczy: rozbity mały palec u prawej stopy (uderzyłem się przy uciekaniu z pokoju :D) i zupełny brak strachu do ciemności i potworów (który wcześniej występował). Dlatego też myślę, że dobrze by było jeszcze brać jeszcze w tym udział, zanim przejdziesz do ofensywy, a obie strony wyniosą z tego coś dla siebie (poza tym, nie każdemu przydarzają się takie fajne przygody).

Oczywiście to tylko moja teoria. Jest jeszcze prawdopodobieństwo, że ta istota to nie Cień i próbuje ci wyrządzić krzywdę albo coś pokazać.
02-10-2014, 20:11


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB