Dziwne coś we śnie
Autor Wiadomość
~obca_w_krainie_czarów
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #1
Dziwne coś we śnie
Witajcie. Uśmiech 

Dziś w nocy miało miejsce coś dziwnego. Opisze Wam dokładnie, o co chodzi. 

Więc od początku. Otóż próbuję różnych technik medytacyjnych czy relaksacyjnych, wizualizacyjnych. Często przed snem. W nocy mam wtedy różne sny albo wcale. Zawsze biorę to jako wskazówkę do swoich działań.

Wczoraj było inaczej. Nic nie robiłam. Zasnęłam szybciutko.
Śniło mi się, że kupiliśmy z ukochanym wymarzone mieszkanie. UśmiechSprzątaliśmy je, układaliśmy swoje rzeczy. Chodziłam po tym całym mieszkaniu i się rozkoszowałam nim. Weszłam do sypialni. Patrzyłam przez okno. Był piękny i słoneczny dzień. Po niebie latał samolot.
Położyłam się na łóżku. On do mnie przyszedł się przytulić. I nagle zaczął się zmieniać w... czarne coś. Mówił w obcym języku, nie rozumiałam ani słowa. I to już raczej nie był sen. Czułam, jak mnie coraz bardziej oplata i dusi. I coś tam powtarza po swojemu. Jak nakręcony.

Wiedziałam, ze nie mogę okazać strachu. Powiedziałam, że to ja tutaj rządzę. Zaczęłam mówić modlitwę. Zniknął. Leżałam w swoim łóżku. Ledwo oddychałam. W głowie mi wszystko pulsowało i czułam ciężar niemiłosierny na czakrze korony.

Zaczęłam działać intuicyjnie. Szybko wyobraziłam sobie tarczę ochronną. Pomodliłam się do Anioła Stróża. I na dodatek wyobrażałam sobie, że przez czakrę korony wpływa we mnie białe światło, które oczyszcza mnie całą. Nie wiem czemu, widziałam na sobie bardzo dużo czarnych plam. Ciężko było mi się oczyścić. Ale się udało.

I chyba dobrze zrobiłam, bo zasnęłam spokojnie i miałam bardzo przyjemny sen.

W każdym razie, moje pytanie brzmi: co to było, po co przylazło i czy dobrze postąpiłam po "ataku"?

Pozdrawiam i czekam na Wasze sugestie. Uśmiech
17-02-2014, 13:00
Reply
~DarkKnight
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #2
RE: Dziwne cos we śnie
Zrób tak, jak mówił Ebriel.
Ale coś mnie tu zastanawia... Kolega też miał do czynienia ostatnio z jakimś ''Czarnym ptakiem'' z czerwonymi ślepiami, na początku myślał, że to zwykłe ptaszysko, ale ptak rzucił się na niego, po czym zamienił się w czarną chmurę...


Jak nie autokorekta, to słownik. Pozdrawiam   ~Diego
17-02-2014, 17:23
Reply
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,093
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 869
Podziękowano 1375 razy w 681 postach
Post: #3
RE: Dziwne coś we śnie
Dobrze zrobiłaś. Jak wpadnie drugi raz, skop mu dupę - raz, a porządnie.
Chyba, że wolisz - co bardziej polecam - zrobić sobie z niego worek treningowy. Tylko nie przeginaj.
I pozdrów go ode mnie. xDD
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
17-02-2014, 22:35
Znajdź Posty Reply
Tokagemaru Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 76
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 5
Podziękowania: 0
Podziękowano 7 razy w 5 postach
Post: #4
RE: Dziwne coś we śnie
obca_w_krainie_czarów - sprawa jest prosta.
Najpierw miałaś sen, dobry sen, wymarzone mieszkanie oraz wszystko, co można chcieć.
Potem się skiepściło i oto prawdopodobne powody:

1. Cały sen był tylko sugestią, najpierw twoje marzenie, a później obawa, że to wszystko się skończy.
2. Jakiś byt cię zaatakował, zaś jego metodą ataku było "psucie" sennych marzeń.

Tak czy siak, wyżej zostało podane co robić.
17-02-2014, 23:56
Znajdź Posty Reply
~obca_w_krainie_czarów
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #5
RE: Dziwne coś we śnie
Dziękuję Wam za Wasze odpowiedzi i rady, sugestie. Uśmiech Uśmiech

Też zastanawiałam się nad autosugestią, ale następnej nocy miałam kolejny sen, z dziwnym czymś Oczko Otóż śniło mi się, ze miałam wypadek i trafiłam do szpitala. W szpitalu, podszedł do mnie lekarz. Nie chciałam jego pomocy. Ale nie mogłam się ruszać. On się zaczął śmiać i zmieniać w czarne coś. Powiedziałam, ze ma odejść, albo się obudzę. Zaczęłam krzyczeć "budzę się ! Budzę się!". Chyba nawet zaczęłam mrugać powiekami, ale tego już nie jestem pewna. W każdym razie , to coś się rozpłynęło. Uśmiech I stało się coś, co bardzo mnie zaskoczyło, bo dotąd takich doświadczeń nie miałam. Otóż, zamiast sie obudzić, zaczęłam śnić w 100 % świadomie. Sama kreowałam sytuacje , miejsca itd.
Tej nocy spałam już spokojnie, aż zadzwonił budzik. Od tamtego wydarzenia przed snem buduję sobie tarczę ochronną i nic się nie dzieje. Uśmiech

Ale to nie koniec. Kolejne noc miałam spokojnie. W sobotę postanowiłam pomedytować. Medytowałam więc sobie, nagle poczułam jakąś obecność i silny ból i ucisk na głowie. Nawet nie pamiętam co pomyślałam, zakończyłam medytację. Pomodliłam się do Archanioła Haniela, by czuwał nade mną aż do rana. Gdy się uspokoiłam zasnęłam. W niedzielę przed medytacja zbudowałam tarcze. Nic się nie działo. W każdym razie teraz, i przed snem , i przed medytacja będę budować tarcze. Może to już nie powróci, bo wie, że się nie boję i się nie dam. W sumie się trochę boję, ale to mogę powiedzieć Wam, ale temu czemuś nie okażę tego. :D
24-02-2014, 23:54
Reply


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB