Dion Fortune
Autor Wiadomość
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,093
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 869
Podziękowano 1375 razy w 681 postach
Post: #1
Dion Fortune
Naprawdę nazywała się Violet Mary Firth. Urodziła się 6 grudnia 1890r. w rodzinie, gdzie panował rygor nauk Chrześcijańskich i umiejętności interpretowania Biblii.

Dion od dziecka miała umiejętności inne, niż większość ludzi - już w wieku lat czterech nawiedzały ją sny i wizje, wykazywała umiejętności mediumiczne. Podczas jednej z wizji widziała swoje ostatnie wcielenie, w którym była kapłanką Atlantydy.

Różniła się od innych dzieci, była o wiele inteligentniejsza i rozumna, w wieku trzynastu lat - w roku 1904 - wydała tomik wierszy pt. 'Fiolki'. W wieku dwudziestu lat, podczas I wojny światowej, pracowała jako psychoanalityk i zainteresowała się ezoteryką. Studiowała u dr. Timothy'ego Moriarty'ego ezoterykę i irlandzki okultyzm.

Potem przyłączyła się do Hermetycznego Zakonu Złotego Brzasku i zaczęła pisać i być rozpoznawana pod pseudonimem Dion Fortune. "Dion Fortune" miało swoją inspirację poprzez rodowe motto rodziny Violet, które brzmiało "Deo Non Fortuna" - tłumaczy się to na dwa sposoby: "Bóg nie los" i "Bóg nie szczęście". Osobiście uważam, że ta druga interpretacja jest prawdziwa, w każdym razie, owe motto było zaprezentowane na wielu - o ile nie na wszystkich - jej książkach.

Ale wracając do Zakonu... Piękna, utalentowana i inteligentna Moina Mathers trzymała pieczę nad całym zakonem, po śmierci jej założyciela i równocześnie swojego męża. Dion natomiast zabrała się za pisanie książek ezoterycznych, które były wówczas jednymi z pierwszych dostępnych publikacji na temat magii i jej pokrewnych tematów. I tak oto zaczęła się afera.
Moina uważała, że Dion zdradziła za dużo sekretów z Zakonu w swoich książkach, poza tym poszło też o rożne wizje prowadzenia zakonu...

Dion odeszła i z kilkoma osobami postanowiła założyć TWS, czyli Towarzystwo Wewnętrznego Światła, ale wciąż miała kontakt z członkami z Hermetycznego Złotego Brzasku i korespondowała z Aliesterem Crowleyem, radząc się w tematach magii.

W międzyczasie Dion zaczęła się czuć źle i nie mogła znaleźć na to racjonalnego wyjaśnienia, chwilę później pokazała się podrapana i pobita, oskarżając publicznie o ataki magiczne Moinę, a jako ciekawostkę dopiszę, że policja znalazła członkinię Hermetycznego Zakonu Złotego Brzasku z takimi samymi ranami i podrapaniami jak Dion, z tym, że ta była już martwa. Kobieta ta udała się na samotną medytację, a dochodzenie wskazało, że powodem śmierci był zawał serca.

Dion zaczęła obwieszać się amuletami, talizmanami, nosić dziwne ciuchy itp., ale na niewiele się to, widać, zdało, skoro do końca życia obwiniała za wszystko klątwę od Moiny.

Wracając do Towarzystwa Wewnętrznego Światła... Jego założyciele, inni uczniowie dr. Moriarty'ego i ludzie z Towarzystwa Teozoficznego, odkupili w 1924r. starą katedrę od armii w hrabstwie Somerset. Później przenieśli siedzibę. Kupili taki duży stary dom w Londynie i niektórzy członkowie zakonu mogli w nim mieszkać oczywiście i Dion, jako założycielka, w nim właśnie mieszkała, wraz ze swoim mężem - Penrym Evansem (potem się rozwiedli).

W trakcie II wojny światowej Dion oferowała pomoc brytyjskiej armii - miała z pomocą armii zniszczyć potencjał energetyczny Niemców, jednak Dion była coraz słabsza, a w końcu, w styczniu w roku 1946, Dion trafiła do szpitala - stwierdzono białaczkę.

Kilka dni później, 8 stycznia, Dion zmarła. Była przekonana, że jej choroba jest sprawką klątwy, rzuconej przez Moinę.
Dion zmarła w wieku 55 lat i została pochowana w Gastonbury.
Powieść ezoteryczna, którą wtedy pisała, pt. 'Księżycowa Magia' pozostała niedokończona, jednak duch Dion podyktował resztę jednej z medium Towarzystwa Wewnętrznego Światła.

TWS pozostało niezmienione aż do 1960 roku. Teraz TWS jest szkołą inicjacyjną i siedzibą magów. Jej zasady i ideologia zostały zmienione, ale niewiele.

Największe dzieło Dion, "Magiczna Kabała", jest jedną z najlepszych pozycji odnośnie tematyki Kabały - ta książka stała się podstawą i klasyką tej dziedziny. Następnym jej wielkim dziełem jest książka pt. 'Samoobrona psychiczna'.
Dion napisała także wiele powieści ezoterycznych, które gorąco polecam - bardzo mądre i skłaniające do refleksji.
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
28-02-2014, 19:58
Znajdź Posty Reply


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB