Aleister Crowley
Autor Wiadomość
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,093
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 870
Podziękowano 1378 razy w 682 postach
Post: #1
Aleister Crowley
Urodził się 12 października 1875 roku w Royal Leamington Spa pod imieniem Edward Alexander Crowley.

Jego rodzina była bardzo bogata, ze względu na produkcję piwa. Jego ojciec, Edward Crowley, miał zawód inżyniera, jednak, jak wspomniałam powyżej, zdecydował się na produkcję piwa, potem przeszedł na emeryturę i poświecił się całkiem głoszeniu Słowa Bożego wg sekty Braci Plymuckich, których to był przywódcą. Fanatyczny ojciec zmuszał małego Edwarda, aby całymi dniami studiował Biblię - musiał uczyć się jej na pamięć i interpretować ją, kiedy ten wyjeżdżał głosić Słowo Boże.
Aleister zostawał ze swoją matką, co było jeszcze gorsze, niż nauka Biblii pod okiem surowego ojca.
Matka zwykła go nazywać Bestią 666 i nienawidziła go równie, jak on sam jej nienawidził - a była to nienawiść ogromna.

Kiedy ojciec Aleistera zmarł, a było to 5 marca 1887r., posłano Aleistera do szkoły Braci Plymuckich, gdzie często wdawał się w bojki i w ogóle się nie słuchał. Często był za to karany, a kara wyglądała tak, że przez trzy miesiące nie mógł się do nikogo odzywać, spędzał ten czas w odosobnieniu, a w parze z tym szła długa głodówka - jak już coś dostawał, to tylko wodę i chleb i tak przez pół roku. Metody nauki? Cóż - bat. Uczniowie nie tylko byli chłostani za karę, ale tez jak czegoś nie wiedzieli, wówczas dostawało się 15 razy batem, a potem 15 razy modlitwa, następnie znów 15 uderzeń i znów  15 razy modlitwa i tak dalej...

W końcu Aleistera wyrzucili ze szkoły za próbę uwiedzenia kolegi, na której to został przyłapany.
Do szkoły w Malven trafił wycieńczony i na ostatkach siły psychicznej. Tam zasmakował mnóstwa erotycznych doznań - szkoła ogólnie miała rozwiązłą opinię... Cóż. W czasie pobytu tam nauczył się sporo o kontaktach seksualnych i był gotowy na akt zemsty na swojej matce. Uwiódł pokojówkę w jej sypialni, zaczął, kiedy spała.

Kiedy zaraził się rzeżączką od miejscowej prostytutki, znów musiał zmienić szkołę. Potem dostał się na prestiżowe studia w Thinity College Cambridge, studiował ekonomię, filozofię, filozofię klasyczną i psychologię.

Miał wówczas dwa marzenia - stać się mistrzem szachowym i zrobić karierę dyplomaty.
Na studiach pochłaniał naprawdę ogromne ilości książek, cały dzień nieprzerwanie czytał, a jak nie czytał, to pisał wiersze i opowiadania - w większości były to jego doznania erotyczne. Aleister był biseksualny, więc te dzieła oczywiście były opisywane z rożną płcią.
Aleister grał świetnie w szachy, pokonał samego Mistrza Szwecji.

Inną jego pasją była wspinaczka górska, a był jednym z najlepszych i najszybszych w tym sporcie. W 1902 wyprawił się z ekipą na K2 (najwyższy szczyt po Mount Everest, znajdujący się w Chinach) przekroczył wysokość 6700 metrów, ale nie udało mu się go zdobyć, jednak wtedy zaszedł dalej, niż ktokolwiek inny.

W 1905 roku wyprawili się na Kanczendzongę. Aleister był przywódcą ekipy, ale część z nich się zbuntowała - efekt był taki, że zostali zasypani przez lawinę i choć wołali o pomoc i prosili Aleistera o ratunek, ten odmówił pomocy, a rano zszedł do nich i pochował, nieżyjących już, zbuntowanych towarzyszy.

W roku 1896 przeżył swoje pierwsze magiczne doświadczenie. Miał wtedy 21 lat. Zrozumiał, że to jego droga, porzucił studia i marzenia, miał nowy cel: osiągnąć Boskość. Przybrał wtedy galijską odmianę imienia Alexander, czyli Aleister.
Stał się członkiem Kościoła Celtyckiego i ciągle studiował magię.

Dwa lata później, czyli jak miał 23 lata, spotkał w restauracji Juliana Bakiera, chemika alchemika i... członka Hermetycznego Zakonu Złotego Brzasku, który w roku 1898 wprowadził go do zakonu, a tam błyskawicznie się rozwijał, osiągał stopnie, do których większość nie dochodziła w ogóle.

W 1808 roku zyskał stopień Neofity i dostał najwyższą tajemnicę Zakonu, tak pilnie strzeżoną i w ogóle...
Wściekł się na maxa, bo tą tajemnicą okazał się... alfabet hebrajski. xDDD

Wtedy nazywał się Frater ('brat') Perdurabo ('wytrwam do końca').
Kiedy odmówiono mu wstępu do paryskiej loży, Aleister wściekł się na maxa... Ogólnie członkowie byli zgorszeni jego zachowaniem i buntem... Na spotkania zakonne czasem przychodził nagi, ubrany tylko w płaszcz, na dodatek rozwiązłe życie biseksualne i to, że nie chciał brać udziału w rytuałach zakonnych, sprawiło, że go nie znosili. Poza tym, strasznie mu zazdrościli zaszczytów i sukcesów.

No i po tej odmowie Aleister się wściekł i wyjął kilku mięśniaków i zrobili rozróbę w lokalu, wywalając z niego okultystów. xDD Zostało mu wybaczone, ale... to nie trwało długo, jego przyjaźń z MacGregorem Mathersem - założycielem i przywódcą Hermetycznego Zakonu Złotego Brzasku - przeistoczyła się w prawdziwą wojnę magów. xDD Cóż, ciekawe jest to, że Dion Fortune walczyła z żoną MacGregora, a Crowley z nim samym. xDD Ciemna i jasna strona mocy...

No, w każdym razie - Mathers zaczął i zebrał grupkę członków swojego zakonu, aby zabić Crowleya... Jaki skutek?
Wokół niego niebezpieczeństwa, "przypadki", np. w formie spadających rzeczy mu prawie na łeb itp., ale to wszystko się działo wokół niego - blisko niego, o włos, ale jemu samemu nic się nigdy nie stało - pewnie miał bardzo dobrą ochronę.
W każdym razie, Crowley nie pozostał dłużny i wezwał Belzebuba, aby skłócił członków ataku na jego osobę. Kilka miesięcy później sporo członków odeszło z Zakonu, tworząc pomniejsze podobne zakony.
A Aleister wyruszył w podroż po świecie, obserwując szamanów itp., stał się też buddystą.

Uwodził kobiety z bardzo dobrym skutkiem, wspomagał się "Perfumami Nieśmiertelności", które to składały się z drobinek bursztynu, ziół i innych substancji, które działały bardzo podniecająco na płeć przeciwną.
Wrócił w końcu do Anglii, odwiedził swojego przyjaciela Geralda Kelley i zapoznał się z jego młodszą siostrą, Rose Edith Kelley, która to mu się wypłakiwała, że kocha się w żonatym facecie i ma z nim romans, ale rodzina wywiera na niej presję, aby poślubiła innego i zostawiła w spokoju kochanka. Crowley zaproponował jej małżeństwo z rozsądku, które będzie przykrywką - ona za niego wyjdzie, a będzie mogła wciąż spotykać się z ukochanym.

Tak więc pobrali się w lutym w 1904 roku - Crowley zakochał się w Rose z wzajemnością i szybko zaszła ona w ciążę i w stanie błogosławionym wyjechali do Egiptu, do Kairu. Tam Crowley chciał pokazać nieznającej się na magii Rose sylfy (żywiołaki powietrza). Sylfy się nie pojawiły (widać nie był dość czysty - sylfy się ukazują człowiekowi, który ma czystą duszę), za to Rose wpadła w trans i powtarzała: 'Oni czekają na Ciebie'.

Crowley, po sprawdzeniu prawdziwości tych informacji, dowiedział się, że Horus ma sprawę do niego, tak więc skontaktował się z nim i dowiedział się, że nadchodzi Równonoc Bogów, czas, kiedy to Horus zajmie miejsce Ozyrysa, kiedy nastąpi upadek chrześcijaństwa i powrót chwały Bogów Egipskich, z Horusem na czele. Między 8. a 10. kwietnia miał do Aleistera przychodzić posłaniec Horusa o imieniu Aiwass i dyktować mu Księgę Prawa (Liber Al Vel Legis). Crowley został mianowany prorokiem Ery Horusa, nie przyjął tej roboty - był wtedy buddystą. Ale Księga Prawa stała się potem jego Biblią, podstawą do stworzenia Thelemy, a jedynym przykazaniem, jakie Horus podał, było "Czyń swoją wolę, aby całym prawem była".

28 lipca 1904 roku w Szkocji przyszła na świat pierwsza córka Rose i Aleistera. Crowley był przekonany, że córka ma przed sobą wielką świetlaną przyszłość w magii. Dał jej na imię Nuit Ma Ahathoor Hecate Sappho Jezebel Lilith Crowley.

W tym czasie Aleister przybrał nowe imię "Mistrz Bestia" (The Master Therion), zerwał wszelkie kontakty z Hermetycznym Zakonem Złotego Brzasku i założył Zakon Srebrnej Gwiazdy. Poziom był strasznie wysoki w tym zakonie i ciężko było o kolejne stopnie. Potem, w 1905 roku, Aleister wyjechał do Chin studiować Yijing (Księgę Przemian), wrócił potem do Liverpoolu i dowiedział się, że jego córka nie żyje - umarła na tyfus, zaś Rose z rozpaczy popadła w alkoholizm.

Crowley za śmierć córki obwinił żonę i popadł w rozpacz po śmierci dziecka. Między nim a Rose już nigdy nie było jak dawniej i rozwiedli się w 1906 roku. Druga ich córka - Lola Zaza -  nie skleiła więc złych kontaktów po śmierci swojej starszej siostry, a Rose, mimo problemów z alkoholem, dostała nad nią prawo opieki. Dwa lata później jednak trafiła do przytułku, a potem ponownie wyszła za mąż.

W 1912 roku wpadł do Aleistera przywódca okultystycznej niemieckiej sekty O.T.O. - Theodor Reuss - wkurzony, że ktoś zdradził największe tajemnice jego grupy, którą Crowley opisał w "Równonocy", długo go namawiał, aby powiedział mu, kto z jego grupy wyjawił mu owe sekrety, tak pilnie strzeżone, a w końcu doszedł do wniosku, że Crowley sam posiadł tą wiedzę, badając pilnie magię i wynagrodził go, mianując przywódcą jego udziału w Brytanii. Potem Crowley miał tam za dużą władzę i wpływy, więc pozwolił sobie za jego pośrednictwem głosić Thelemę.

W 1920 roku Crowley założył Opactwo Thelmy (Inaczej: Opactwo Siły Woli), które miało służyć rozwojowi, szukaniu nowych technik magicznych, dróg itp. Ściany Opactwa były malowidłami przerażających demonów albo pornografią. Członkowie oddawali się tam, między innymi, orgiom seksualnym, w których nieraz było sado-maso plus składanie w ofierze zwierząt, nie wspominając już o narkotykach, które zażywali w imię rozwoju.

Dwie kobiety były z Aleisterem w ciąży: jedna - Leah Hirsig i druga - Ninette Shumway.
Córka Leah? Cóż... Są dwie wersje. Jedna, że poroniła, a druga, że urodziła się, dano jej na imię Anne Leah, ale zmarła kilka miesięcy po narodzinach. Zaś córka Ninette miała na imię Astarte Lulu Panthea i miała się dobrze, ale sama Ninette nie.
Leah oskarżyła Ninette za zamordowanie jej dziecka czarną magią i nie dawała spokoju, w końcu więc Crowley wywalił Ninette z Opactwa, ale niebawem znów tam zamieszkała. Obie panie miały już dzieci - syn Leah miał 2 latka, a syn Ninette 3.

W 1923 roku jeden z uczniów Crowleya o imieniu Lovelock, mimo ostrzeżeń nauczyciela, wypił wodę ze studni Opactwa i zmarł na skutek zatrucia. Żona Lovelocka wróciła do Anglii i ujawniła w prasie, co się dzieje za murami Opactwa i wybuchł skandal. Faszystowski nazista Benito Mussolini (włoski polityk i dziennikarz, którego sojusz z Niemcami doprowadził do II wojny światowej) deportował Crowleya z Włoch, stało się to w kwietniu 1923 roku. Wówczas Opactwo upadło, przestało istnieć, a Crowley zaczął się włóczyć po Europie, próbując wydać swoją autobiografię, ale nikt nie chciał jej wydać, ze względu na bulwersującą opinię o Crowleyu. Starał się więc on wydawać ją własnym nakładem.
Potem przywódca O.T.O. (Theodor Reuss) zmarł i Crowley przejął po nim pałeczkę.

W 1926 roku Aleister został znów wywalony z Państwa, tym razem z Francji.
Aktorka Nina Hamlet wydała książkę, w której napisała o Crowleyu, że zajmuje się czarną magią i za to Aleister wytoczył jej proces, który przegrał i przez niego zbankrutował. Słowa sędziego: "Nigdy nie słuchałem rzeczy równie przerażających, odrażających i bluźnierczych, jak słowa tego człowieka, który usiłuje się zaprezentować przed nami, jako największy żyjący poeta" - cóż, wnioskując po jego biografii i książkach, muszę się z nim zgodzić. xDD

Dion Fortune lepiej to zrobiła, bo w swojej książce, również pisanej o Crowleyu, zmieniła imię Aleistera na Hugo Astley. Dion i Crowley spotkali się po wielu latach pisania do siebie listów w roku 1939 i mieli ciepłe kontakty aż do jej śmierci... W sumie to po śmierci też - odwiedzała go jako duch.

W Lipsku (Niemcy) w roku 1929 Aleister ożenił się ponownie, tym razem z niejaką Marią Ferrari de Miramar.
Związek rozpadł się po roku, ale nigdy się nie rozwiedli. Aleister miał kochankę, Patricię McAlpine, kobieta ta rozpoznała go na ulicy i poprosiła, aby został ojcem jej dziecka. Lubieżny Crowley się zgodził i tak narodził się syn - Aleister Ataturk.

W tym okresie Crowley tworzył Księgę Thotha i talię Tarota - Tarot Thotha, wykonany przez malarkę z Brytanii - Friede Hanis.

Aleister żył już wtedy w obskurnym mieszkaniu, mało co jedząc - ledwo go było stać na cokolwiek, a stać go było dzięki uczniom i przyjaciołom, którzy czasem go odwiedzali. Ludzie widzieli go czasem, jak egzorcyzmował każdego napotkanego księdza i ogólnie zachowywał się jak wariat. Ale może to na skutek heroiny, od której był uzależniony.
Aleister miał astmę, a wtedy nie było leków na tą przypadłość, nie licząc właśnie heroiny, którą zażywał w ogromnych ilościach, choć ponoć ją odstawił, jak się pojawiło nowe lekarstwo na astmę, ale tak czy siak... Brał też kokainę.
W każdym razie zmarł osamotniony, miał już tylko garstkę ludzi, którzy wiernie stali u jego boku.

Zmarł samotnie 1 grudnia 1947 roku w Hastings (Anglia) w swoim mieszkaniu, mając 72 lata.
24 godziny później zginał lekarz, który się Crowleyem opiekował. Przypadek? Nie sądzę. Część ludzi uważa, że to przez jakąś klątwę, ja uważam, że przejebał z bytami.

W każdym razie, kremacja odbyła się 4 grudnia, czyli cztery dni po jego śmierci.
Z jego woli została odczytana na pogrzebie "Antyfona", "Hymn do Pana" i część "Mszy Gnostyckiej".
Prochy dostał, zgodnie z jego życzeniem, następca Crowleya - nie wiadomo, gdzie są i co z nimi zrobił.


Uff. ~LM
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
02-03-2014, 15:20
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Sea
xao Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 344
Dołączył: Oct 2012
Reputacja: 22
Podziękowania: 87
Podziękowano 201 razy w 66 postach
Post: #2
RE: Aleister Crowley
Trochę go nie rozumiem, z jednej strony wielki i potężny mag, a z drugiej - pod koniec życia ledwo mu starczyło na jedzenie i żył w obskurnym mieszkaniu... Zaraz pewnie powiecie, że magii nie stosuje się dla tak przyziemnych rzeczy jak pieniądze, ale czy to nie drobna przesada?
Zastanawiam się, czy to przez to, że pod koniec życia trochę mu odwaliło, czy po prostu popadł w taką apatię, że było mu wszystko jedno.

Dodam jeszcze, że podobno w Zakonie Srebrnej Gwiazdy było na tyle ciężko, że nawet Austin Osman Spare, który jest uważany za jednego z "ojców" magii chaosu, sobie nie radził.
02-03-2014, 16:51
Znajdź Posty Reply
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,093
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 870
Podziękowano 1378 razy w 682 postach
Post: #3
RE: Aleister Crowley
To prawda, Spare sobie nie radził na początku, potem było lepiej.

A co do końcówki życia Crowleya... Wiesz, domyślam się, że po prostu dostał po dupie od bytów, on był arogancki, pewny siebie itp., a byty tego nie lubią... Zobacz, każde dziecko praktycznie mu umarło, to nie może być przypadek. Albo ta bieda pod koniec życia to kara za.to co robil w zyciu? (karma)
A odwaliło mu z samotności ponoć, choć narkotyki pewnie też miały wpływ.
Nie wiem. Można tylko teoretyzować.
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
02-03-2014, 19:10
Znajdź Posty Reply
ninjash Offline
Użytkownik

Liczba postów: 15
Dołączył: Nov 2012
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 2 razy w 1 postach
Post: #4
RE: Aleister Crowley
Peszek.
Nigdy nie poddam się,choćby sam bóg chciał powstrzymać mnie
Czarnym aniołem jestem ja więc i sam szatan mnie nie zatrzyma
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-02-2015, 04:06 {2} przez ninjash.)
17-02-2015, 04:00
Znajdź Posty Reply
Shai Offline
...

Liczba postów: 16
Dołączył: Dec 2013
Reputacja: 1
Podziękowania: 9
Podziękowano 2 razy w 1 postach
Post: #5
RE: Aleister Crowley
Ogólnie on jakiś nieogarnięty był. xD Co do klątwy to się zgadzam. Myślę, że od samego początku coś, lub ktoś się na niego uwziął/uwzięło i zablokowano mu możliwość rozwoju magicznego. Nikt nie odziedziczył jego zdolności, szkoda, bo przecież jego dzieci mogły być bardziej ogarnięte. :c
Ludzie, z początku byli dla mnie bardzo zabawni, teraz już nie są, znudziła mi się ich wszechstronna głupota.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-03-2015, 13:53 {2} przez Neaxx.)
17-02-2015, 04:08
Znajdź Posty Reply
~Ismena
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #6
RE: Aleister Crowley
(02-03-2014, 15:20)Olimpia napisał(a): Urodził się 12 października 1875 roku w Royal Leamington Spa pod imieniem Edward Alexander Crowley.

1. Jego rodzina była bardzo bogata, ze względu na produkcję piwa. Jego ojciec, Edward Crowley, miał zawód inżyniera, jednak, jak wspomniałam powyżej, zdecydował się na produkcję piwa. (...) Matka nienawidziła go równie, jak on sam jej nienawidził - a była to nienawiść ogromna.

2. Potem dostał się na prestiżowe studia w Thinity College Cambridge, studiował ekonomię, filozofię, filozofię klasyczną i psychologię.

Miał wówczas dwa marzenia - stać się mistrzem szachowym i zrobić karierę dyplomaty.
Na studiach pochłaniał naprawdę ogromne ilości książek, cały dzień nieprzerwanie czytał, a jak nie czytał, to pisał wiersze i opowiadania - w większości były to jego doznania erotyczne. Aleister był biseksualny, więc te dzieła oczywiście były opisywane z rożną płcią.
Aleister grał świetnie w szachy, pokonał samego Mistrza Szwecji.

Inną jego pasją była wspinaczka górska, a był jednym z najlepszych i najszybszych w tym sporcie. W 1902 wyprawił się z ekipą na K2 (najwyższy szczyt po Mount Everest, znajdujący się w Chinach) przekroczył wysokość 6700 metrów, ale nie udało mu się go zdobyć, jednak wtedy zaszedł dalej, niż ktokolwiek inny.
(...)
3. Tak więc pobrali się w lutym w 1904 roku - Crowley zakochał się w Rose z wzajemnością i szybko zaszła ona w ciążę i w stanie błogosławionym wyjechali do Egiptu, do Kairu. Tam Crowley chciał pokazać nieznającej się na magii Rose sylfy (żywiołaki powietrza). Sylfy się nie pojawiły (widać nie był dość czysty - sylfy się ukazują człowiekowi, który ma czystą duszę), za to Rose wpadła w trans i powtarzała: 'Oni czekają na Ciebie'.
Prześledzając życiorys owego Maga, sprawa wydaje się prosta i logiczna. 1. Ktoś, kto urodził się w bardzo bogatej rodzinie, nie ma nawyku zabiegania o pieniądze, bo przywykł do tego, że je po prostu ma. Zgubny nawyk. Ojciec jego zaś był najwyraźniej dobrze wykształcony, ale i zdolny biznesowo, mimo surowości charakteru. Nienawiść i fanatyzm rodziców ma mega złe skutki dla psychiki dziecka, tu widzę źródło pewnych jego zachwiań psychiki. Sekta tez zrobiła swoje tym rezimem.
2. Aleister studiujący filozofie czy ekonomie (jak wyżej wymieniono) również przejawiał umysł ścisły, tzn. że był niesłychanie zdolny i mógł osiągnąć wszystko... co sobie zamarzył, finansowo również. Mistrzem szachownicy tez nie każdy zostaje, tylko wybitny umysł. Wspinaczka górska jest dla ludzi- wytrwałych i ambitnych. Świadczy o silnej Woli. 3. Początkiem wejścia na owa "magiczna drogę" stał się ... Egipt. A konkretnie energie Egiptu, które wciąż są tam żywe. Od tego momentu zaczyna się zwrot w życiu Aleistera. Rola samej Rose jest tu nie bez znaczenia, choć ona sama wydaje się być jedynie "pośrednikiem" (ofiara). Wszystko inne co się wydarzało w jego życiu -moim zdaniem- stanowi już tylko ciąg uruchomionych "kostek domina". Wszyscy ludzie, których spotykał, choroby i śmierć dzieci... wszystko to było być może ceną jego wyborów. Gdzie leży źródło upadku tak wybitnej i zdolnej osoby? Hm... zapewne w dzieciństwie (relacje rodziców, zwłaszcza matki) przełożone na stosunek do kobiet (podświadomie szukał w romansach miłości, której nie dostał), rozwiązłe życie (nieumiejętność zapanowania nad seksualnością), tworzenie zakonów i grup (być może samotna ścieżka byłaby w tym przypadku lepsza). A być może w nadmiernym "dążeniu do boskości", gdzieś zagubił punkt odniesienia do realnego życia. Postać z całą pewnością wybitna, ale koniec ciężki. ** Przypominają mi się słowa pewnego Maga- "trzeba stać mocno na Ziemi!" A może po prostu takie było jego... Przeznaczenie. Jakby nie patrzeć postać barwna, a życiorys bogaty.

Edit: Ashes_Hexe
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-02-2015, 21:32 {2} przez Ashes_Hexe.)
17-02-2015, 10:01
Reply
 Podziękowali: Szczęściarz
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,093
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 870
Podziękowano 1378 razy w 682 postach
Post: #7
RE: Aleister Crowley
Ismeno, mała poprawka, droga Aliestera zaczęła się wcześniej, poza tym Zakon Złotego Brzasku, nie jest sektą.

''W roku 1896 przeżył swoje pierwsze magiczne doświadczenie. Miał wtedy 21 lat. Zrozumiał, że to jego droga, porzucił studia i marzenia, miał nowy cel: osiągnąć Boskość. Przybrał wtedy galijską odmianę imienia Alexander, czyli Aleister.
Stał się członkiem Kościoła Celtyckiego i ciągle studiował magię.

Dwa lata później, czyli jak miał 23 lata, spotkał w restauracji Juliana Bakiera, chemika alchemika i... członka Hermetycznego Zakonu Złotego Brzasku, który w roku 1898 wprowadził go do zakonu, a tam błyskawicznie się rozwijał, osiągał stopnie, do których większość nie dochodziła w ogóle.''
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
17-02-2015, 14:06
Znajdź Posty Reply
~Ismena
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #8
RE: Aleister Crowley
Olimpio ja nie mowie o Zakonie, lecz o tym co sama napisałaś- "Jego ojciec, Edward Crowley, miał zawód inżyniera, jednak, jak wspomniałam powyżej, zdecydował się na produkcję piwa, potem przeszedł na emeryturę i poświecił się całkiem głoszeniu Słowa Bożego wg sekty Braci Plymuckich, których to był przywódcą. Fanatyczny ojciec zmuszał małego Edwarda, aby całymi dniami studiował Biblię. (...) Kiedy ojciec Aleistera zmarł, a było to 5 marca 1887r., posłano Aleistera do szkoły Braci Plymuckich, gdzie często wdawał się w bojki i w ogóle się nie słuchał. Często był za to karany, a kara wyglądała tak, że przez trzy miesiące nie mógł się do nikogo odzywać, spędzał ten czas w odosobnieniu, a w parze z tym szła długa głodówka - jak już coś dostawał, to tylko wodę i chleb i tak przez pół roku. Metody nauki? Cóż - bat." ** To na pewno odbiło się na psychice dziecka.

Edit: Ashes_Hexe
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-02-2015, 21:34 {2} przez Ashes_Hexe.)
17-02-2015, 14:19
Reply
 Podziękowali: Olimpia
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,093
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 870
Podziękowano 1378 razy w 682 postach
Post: #9
RE: Aleister Crowley
Aa no tak. xD Wybacz, dopiero wstałam. ^^' Jednak nieporozumienie wynika z tego, że myślałam, że chodzi o to, że uważasz, że Aliester był w sekcie, a to jego ojciec był. xD Więc Aliester był pod wpływem sekciarza, a nie był w sekcie. ^^'
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
17-02-2015, 14:25
Znajdź Posty Reply
MagicznaCzarodziejka Offline
Witch

Liczba postów: 26
Dołączył: Jan 2015
Podziękowania: 10
Podziękowano 11 razy w 6 postach
Post: #10
RE: Aleister Crowley
Osobiście uważam Crawleya za jednego z najgorszych magów i jednocześnie "zbrodniarzy" new age, głownie dlatego, że ów new age stworzył. Do tego umożliwił noobkom i początkującym ingerowanie w siły, w które nie powinni: Goecję i Enochię, choć obie są bardzo dziwne. Goecja nie odnosi się do istniejących demonów, jedynie w części się z nimi pokrywa, podczas gdy Enochia jest już systemem skrajnie groźnym, istoty tam inwokowane nie należą na pewno do anielskich. Sama uczestniczyłam w rytuałach przywoływania tego czegoś i nic pięknego, no ale... wracając do Crowleya, stworzył on magię dla biednych, dosłownie "rzucanie odpadkami w głodujących", jak to mój kolega kiedyś powiedział, całe jego życie to były orgie, imprezy i sekty, nie muszę chyba wspominać, że pił swoją spermę po to by stać się nieśmiertelnym. Mag-degenerat oto kto.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-03-2015, 20:35 {2} przez Jiruka.)
03-03-2015, 20:23
Znajdź Posty Reply


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB