Co to za byt?
Autor Wiadomość
Isaac Offline
Starszy użytkownik

Liczba postów: 70
Dołączył: Mar 2014
Reputacja: 1
Podziękowania: 0
Podziękowano 1 razy w 1 postach
Post: #1
Co to za byt?
Opowiem wam pewną moją historie, która miała miejsce około 6 lat temu i która do tej pory trochę mnie przeraża.
W tamtym okresie czasu przez około 2 miesiące coś mnie nękało. Nie było nocy bez strasznych koszmarów - na tyle strasznych że budziłem się z krzykiem cały w potach, przerażony a nawet z płaczem. Najczęstsze koszmary były związane z włamywaczem-złodziejem w domu, pożarem, ogniem, i duchami które mnie atakowały. Po za tym coś mnie też budziło w nocy tzn oprócz koszmarów które mnie wybijały ze snu, budziłem się po kilka razy w nocy bez przyczyny czując czująś obecność. Byłem zdesperowany nie wiedziałem co robić, bałem się położyć spać. Zacząłem się gorliwie modlić, prosiłem Boga żeby pozwolił mi spokojnie przespać noc, do Jezusa , Matki Bożej, Anioła Stróża i nic. Wybrałem się na cmentarz zapalić znicz na grobach bliskich zmarłych ,poszedłem na msze do kościoła i nic. Babcia przeklinała na to ,,coś,, żeby dało mi spokój i nic. Pewnej nocy jak to co noc obudziłem się było mi trochę chłodno a kołdra lekko ściągnięta ze mnie, więc podciągnąłem ją na siebie dodam że pod kołdrą spały ze mną dwa psy w nogach. Nagle usłyszałem coś w kuchni jakieś stukanie (kuchnie mam zaraz jak się wychodzi ode mnie z pokoju) jedna suczka zaczęła po cichu po mrukiwać-warczyć ale szybko przestała druga suczka spała jak zabita hehe(stary pies). Ja pomyślałem: ja pierd...le czyżby babcia nie zamkła drzwi i ktoś wszedł? na słuchuje dalej i słysze wyraźne kroki i wtedy byłem pewien że ktoś jest w domu nie miałem wątpliwości tym bardziej że nie było drzwi między moim pokojem a kuchnią i dzwięki były dosyć głośne... Wystraszony jak ch... leże nie ruchomo na tym łóżku i myśle albo ktoś wszedł do domu albo ,,coś,, jest w domu więc zacząłem odmawiać paciorek. Jak tylko to zrobiłem dżwięki sie nasiliły a kroki z kuchni zaczęły zmierzać w moim kierunku to trwało chwile bo to tak jakby ktoś zaczął biec do mnie z tej kuchni. Mi się aż gorąco zrobiło. Cały czas obserwowałem swój pokój i widziałem to coś jak wparowało mi do pokoju unosiło się około 30 cm nad ziemią a miało z półtora metra długości a 80 cm szerokości to nie miało postaci tylko coś na kształt jajka miało czarny kolor tylko, że nie było całe czarne tylko trochę przezroczyste jakby składało się z dymu - kurcze trudno mi to opisać - czarna energia.... Najgorszy był dźwięk jaki wydawała. Słyszałem pulsowanie jak by aury wraz z nim ten kształt się lekko rozszerzał i wracał do swoich rozmiarów - jak by oddychał taki wkurzony. Ten dźwięk przypomniał mi dzwięk z bajki dragon ball kiedy ktoś sie zmieniał super sayiana http://www.youtube.com/watch?v=WeXUgF2qEuk  w drugiej minucie jest on puszczony. Po kilku sekundach stania na przeciw mnie i mojego łóżka to coś rzuciło się na mnie ja odruchowo odgiołem głowe w bok i zamknąłem oczy usiadło mi na klatce - nie mogłem oddychać ani wypowiedzieć słowa, po chwili lekko puściło i mogłem wykrztusić pomocy! babcia ! babcia! i znowu przydusiło mocniej... w końcu puściło całkowicie a ja z hukiem wyprułem z pokoju obudziłem wszystkich w domu. Spałem tej nocy i cały tydzień z babcią co noc paliła mi białą świece. Przez następny tydzień spałem u ciotki. Kiedy wróciłem bałem się spać w tym pokoju. Np u babci w pokoju w nocy się nie budziłem ani u ciotki tylko w tamtym miejscu. Tak się złożyło że miałem przemeblowanie w domu i w miejsce gdzie stało moje łóżko została wstawiona świeżo zakupiona szafa miała być z lustrami ale ze względu na te schizy nie chciałem luster w pokoju żeby nie zobaczyć w nich czegoś w nocy. Łóżko poszło w inne miejsce, odważyłem się spać tam i do tej pory nie budzę się w nocy, koszmary mineły. W sumie nie wiem co pomogło. Czy przemeblowanie czy świece??? Wiem że to było najgorsze paranormalne jakie mi się przydarzyło w życiu. Wie ktoś może co to mogło być?

Zapomniałem dodać że psy bały się wyjść z pod kołdry. Ta suczka co warczała to taki zadziorny pies a wypruły z pokoju razem ze mną hehe
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-23-2014, 16:29 {2} przez Isaac.)
04-23-2014, 16:21
Znajdź Posty Reply
Razkael Offline
...

Liczba postów: 131
Dołączył: Jan 2014
Reputacja: 4
Podziękowania: 2
Podziękowano 1 razy w 1 postach
Post: #2
RE: Co to za byt?
Jesteś w 100% przekonany, że zdarzenie z czarną chmurą miało miejsce w materialnym świecie?

Cóż, minęło 6 lat, może o czymś zapomniałeś, a coś dodałeś. Bazując na tym co widzę to są 2 opcje, jedna jeśli świeca i modły pomogły, a druga jeśli przestawienie łóżka.

1. Demon cierpiący energie ze strachu, dla nas Ludzi to wredne skubańce, bo jednak strach powoduje, że jesteśmy słabsi. Stach ma wielkie oczy. Oczko Żerował na tobie i tyle, możliwe, że świeca i modły go wystraszyły, lub interwencja jakiegoś innego bytu. Mieszkałeś w domu, czy w bloku?

2. Czytałem o żyłach wodnych, podobno spanie na nich powoduje problemy ze snem, budzenie się i koszmary.
04-23-2014, 16:39
Znajdź Posty Reply
~DarkKnight
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #3
RE: Co to za byt?
Zgadzam się z Razakelem. Dom moich dziadków jest na żyle wodnej, nwm jak oni mogą tam mieszkać... Kiedyś u nich spałem dwie noce i to było coś strasznego... Pierwszej nocy miałem koszmar i gdy się z niego wybudziłem zobaczyłem jakąś promieniującą kule złej energii. Kula zaczeła zmieniać kształty, raz wyglądała jak ptak a raz jak jakiś duch. Strasznie bolała mnie głowa od jej promieniowania. W myślach powiedziałem ''Nie istniejesz!''. Kula znikła i drugiego dnia co prawda miałem dalej koszmary, ale nie tak silne i nic mnie nie obudziło. Potem wezwaliśmy różdżkarza i okazało się że pod domem jest żyła wodna.
04-23-2014, 17:22
Reply
Isaac Offline
Starszy użytkownik

Liczba postów: 70
Dołączył: Mar 2014
Reputacja: 1
Podziękowania: 0
Podziękowano 1 razy w 1 postach
Post: #4
RE: Co to za byt?
tak mam pewność w 100 % chodziłem już do liceum. W tą noc co uciekłem z pokoju babcia odrazu wyciągła świece (ogląda wróżki na ezo tv wieć była przygotowana) jeszcze mówiłem już na łóżku do niej i do siostry że on tam jest bo słysze jak chodzi i one tez coś usłyszały siostra pod kołdre sie schowała a babcia krzykła wypier.... i jakoś przespaliśmy noc jeszcze byśmy się zjarali bo świeczka była w lichtarzyku z plastiku i dziura czarna w stole się wypaliła. Tak w ogóle raz podobna dziura była wypalona z nieznanych przyczyn w podłodze szweckiej w pokoju do tej pory nie mamy pojęcia jak to się stało. Tam gdzie było moje łózko kiedyś stało łóżko dziadka zmarł przed moimi narodzinami ale nie sądzę żeby mnie dusił za to na cmentarz chodzę i znicz zapale przecież, a nie znałem go. Nawet prosiłem o ochrone żeby nie pozwolił mi zrobić krzywdy. Mineło 6 lat ale pamiętam jakby to było nie dawno nie da sie tego zapomniec. Tą historie zna cała moja rodzina. Babcia powiedziała że zmora że musiałem zrobić coś złego ale to odpada bo chodziłem do szkoły uczyłem się wychodziłem na dwór czy na impreze i to wszystko nikomu krzywdy tez nigdy nie zrobiłem.... Modlitwy właśnie nic nie dały a modliłem się szczerze prosząc chociaż o jedną lub kilka nocy spokoju ale nic nie pomogło później kościół i cmentarz, później to co widziałem, przemeblowanie i jak ręką odjoł. Trudno mi powiedzieć czy to dym coś w podobie do czarnego dymu. Coś jakbyś może czarny proszek dosyć gęsto rozmieszczony unoszący się i tworzący ten kształt o którym pisałem.
04-23-2014, 17:43
Znajdź Posty Reply
Razkael Offline
...

Liczba postów: 131
Dołączył: Jan 2014
Reputacja: 4
Podziękowania: 2
Podziękowano 1 razy w 1 postach
Post: #5
RE: Co to za byt?
Hmm, czyli chyba żyła odpada. Prośby zawierane w modlitwach czasami (lub często) nie są spełniane od razu. Jeszcze raz zapytam, mieszkasz w domu, czy w bloku? To dość ważne. Wydaję mi się, że to albo pomniejszy demon, albo jakiś upierdliwy cień (czyli pozostałość po zmarłym). Bywa, że "duchy" Niemców straszą domowników, żeby ci wynieśli się z ''jego'' domu.
04-23-2014, 17:48
Znajdź Posty Reply
Isaac Offline
Starszy użytkownik

Liczba postów: 70
Dołączył: Mar 2014
Reputacja: 1
Podziękowania: 0
Podziękowano 1 razy w 1 postach
Post: #6
RE: Co to za byt?
w mieszkaniu komunalnym jest to taka kaminica. Kiedyś podobno była to szkoła niemiecka. Tak ogólnie to nie straszy w domu ale raz na jakiś czas coś się manifestuje raz w nocy obaliła się na mnie choinka i tej samej nocy babcie ktoś ciągnął w nocy za palec ona myślała że to ja sobie jaja robię i wyzywa mnie a ja sobie spałem.

ta choinka to już nad ranem
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-23-2014, 17:55 {2} przez Isaac.)
04-23-2014, 17:54
Znajdź Posty Reply
~DarkKnight
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #7
RE: Co to za byt?
Mam pytanie. Czy to składało się z takich jakby małych czarnych ziarenek szybko zmieniających forme?
04-23-2014, 18:00
Reply
Razkael Offline
...

Liczba postów: 131
Dołączył: Jan 2014
Reputacja: 4
Podziękowania: 2
Podziękowano 1 razy w 1 postach
Post: #8
RE: Co to za byt?
Czyli demona można (chyba) wykluczyć, bo one zagnieżdżają się gdzieś i straszą, albo wywołują kłótnię i takie tam, żeby karmić się energią z tej emocji, więc albo został szybko przepędzony, albo to nie był demon. Raczej można go wykluczyć.

Jak dla mnie ostatnią opcją jest cień. Poprzedni właściciel, albo coś takiego. Dają o sobie znać, bo jeśli nie uda im się karmić energią, albo nikt ich nie nakarmi to się rozłożą. Ktoś był bardzo przywiązany do tego mieszkania (może w nim umarł) i dlatego nie może odejść. I tu masz 2 opcje: a) zostawić go w spokoju, b) przegnać go. Możliwe, że zmiana umeblowania zdezorientowała go, dlatego przestał cię nękać.
04-23-2014, 18:02
Znajdź Posty Reply
Isaac Offline
Starszy użytkownik

Liczba postów: 70
Dołączył: Mar 2014
Reputacja: 1
Podziękowania: 0
Podziękowano 1 razy w 1 postach
Post: #9
RE: Co to za byt?
tak te ziarenka były dosyć gęsto rozmieszczone od siebie wraz z pulsowaniem powiększały się i zmniejszały. Był też ksiądz poświęcić mieszkanie ale wtedy też to nie pomogło
04-23-2014, 18:03
Znajdź Posty Reply
~DarkKnight
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #10
RE: Co to za byt?
To to co ja widziałem zachowywało się identychnie. Pulsowało jakby oddychało. Może gdyby znowu się pojawiło spróbuj pokazać nad nim swoją wyższość, nie daj po sobie poznać że się go boisz. Najwyżej zrób jakąś tarcze.
04-23-2014, 18:10
Reply


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB