Poprzednie wcielenia
Autor Wiadomość
Ptik Offline
Zbanowani

Liczba postów: 21
Dołączył: Apr 2014
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #1
Język  Poprzednie wcielenia
To bardzo ciekawe że Dalajlama spytany o poprzednie wcielenie 
odpowiada, że nie ma pojęcia kim był, a ludzie na forach odkrywają swoje poprzednie wcielenia bez problemu Uśmiech




„Kolejne istnienia w serii odrodzeń nie przypominają pereł naszyjnika nadzianych na sznurek”duszy”[/font]
która przechodzi przez wszystkie kamienie.

Są raczej jak kostki ustawione jedna na drugiej.
Każda jst odrębna niemniej każda wspiera następną,
funkcjonalnie są więc połaczone.
Między kostkami nie ma tożsamości lecz uwarunkowanie”.-Dalajlama





Ciekawy jestem jakim cudem odkrywacie poprzednie wcielenia,może warto zgłosić sie do Dalajlamy jako jego nauczyciel? Oczko




Karty,wahadełko?Ciekawe Uśmiech




Nie ma czegoś takiego jak poprzednie wcielenie i kolejne wcielenie.
Każdy jest efektem życia kogoś innego a własnym życiem spowoduje powstanie innej istoty.




Rodzice,dzieci,wnuki- odrębne istoty,niepołączone wspólną świadomościa.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-01-2015, 23:54 {2} przez Szczęściarz.)
05-09-2014, 11:52
Znajdź Posty Reply
Oth Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 549
Dołączył: Nov 2012
Reputacja: 35
Podziękowania: 16
Podziękowano 291 razy w 94 postach
Post: #2
RE: Poprzednie wcielenia
Yyy... Że jak? Zacytuję wikipedię:
Cytat:Według buddyzmu tybetańskiego dalajlama jest jednym z tulku – istot, które po śmierci świadomie wybierają swoje kolejne wcielenie. Dalajlamowie wielokrotnie przepowiadali za życia, gdzie narodzi się ich następna inkarnacja. Tym samym, zgodnie z tybetańskim światopoglądem, jest tylko jeden dalajlama, a kolejne numery oznaczają jedynie kolejne wcielenia tej samej osoby. Dalajlamowie wraz z panczenlamami stanowią najbardziej znaczącą historyczną linię przekazu nauk tantrycznych w szkole gelug będąc sobie wzajemnie nauczycielami, mistrzami i wychowawcami w kolejnych odrodzeniach.
Więc jeśli Dalajlama nie wie, jakie były jego poprzednie wcielenia, to nie wierzy w całą swoją religię. Co więcej, jest guru tej religii - jest zatem większym hipokrytą, niż ktokolwiek inny. Jakim prawem został mianowany guru, jeśli jest takim kretynem? O braku poszerzonej świadomości nie wspominając...

Nie, nie zrozum mnie źle. Nie mam nic do Dalajlamy (ani do żadnego innego buddysty). Nie jego wina, że ludzie interpretują jego słowa po swojemu (choć na pewno pomógłby i im i sobie, gdyby wyrażał się jaśniej i precyzyjniej). Celowo go obraziłem, ponieważ żadna osoba praktykująca magię nie może kierować się autorytetem zewnętrznym (a takim kierujesz się, jeśli powyższy akapit Cię wzburzył). No, bo co? Jakiś "autorytet" miałby zaniżać czyjeś poczucie pewności w swoje doświadczenia? Wątpisz w inne osoby tylko dlatego, że jakiś tam ziomek powiedział kilka słów? Czym Dalajlama różni się od innych ludzi? Uważasz, że taki przeciętny człowiek nie może zostać oświeconym bardziej niż on? Dlaczego? Czy to nie wbrew temu, co mówi Dalajlama? ;]

Znów, nie zrozum mnie źle. Absolutnie popieram postawę, aby wątpić we własne doświadczenia, gdyż bez tego można popaść w samouwielbienie i zamknąć się w iluzji swojego wyimaginowanego świata. Ale to MY sami mamy kwestionować swoje doświadczenia - nie ktoś inny. Mag jest panem sam dla siebie - nikt inny. Jeśli ktoś nie potrafi panować nad sobą, nie zapanuje nad rzeczywistością. I tak samo nie możliwa jest magia, jeśli będzie się podporządkowywać słowom innych ludzi (uważanych za autorytet bądź nie). Można innych ludzi podziwiać. I należy też podchodzić do własnych doświadczeń z dystansem. Ale jedynie zachowanie umiaru w obu tych kwestiach pozwala się rozwijać. Czyż ten przykład nie ukazuje idealnie, jak ważna w magii jest harmonia?

Osobiście, sam nie wierzę w zdolności i wiedzę większości osób na tym forum i nie tylko tym. Każdy człowiek ma własny rozum i na jego podstawie ma prawo oceniać innych, przy czym dobrze jest w ocenie kierować się tym, co dana osoba sobą prezentuje. Ale zanim zacznie się w ogóle oceniać innych, warto ocenić szczerze samego siebie - czy jest się na odpowiedniej pozycji, aby móc oceniać innych. Przede wszystkim, aby kogoś właściwie ocenić, trzeba samemu posiadać doświadczenie w ocenianej kwestii. Dzięki niemu, jesteśmy w stanie stwierdzić, czy ktoś rzeczywiście poznał swoje poprzednie wcielenia, czy też po prostu mu się przewidziało.

Pozwolę sobie też przedstawić dwa prawa (a właściwie to jedno, ale na dwóch płaszczyznach). Ludzie najczęściej widzą w innych swoje własne wady - jest to mechanizm naszego pragnącego rozwoju Ducha. Zwyczajnie chcąc się rozwijać, nieświadomie kierujemy się do takich ludzi, którzy pomogą nam w walce ze swoimi własnymi wadami. Aczkolwiek osobiście uważam, że są na to dużo lepsze i przyjemniejsze - wewnętrzne sposoby. Drugie prawo, jakie chciałbym przytoczyć, mówi o tym, że im bardziej na coś działamy, tym większy stawia to dla nas opór - prosta akcja i reakcja. Dlatego najczęściej osoby starające się najbardziej potępiać i umartwiać ego, największe mają z nim problemy. Dobrze jest mieć świadomość tych praw - bez niej przemiana samego siebie jest dużo trudniejsza.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-10-2014, 18:49 {2} przez Oth.)
05-10-2014, 18:46
Znajdź Posty Reply
~Ismena
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #3
RE: Poprzednie wcielenia
(05-10-2014, 18:46)Oth napisał(a): Czym Dalajlama różni się od innych ludzi? Uważasz, że taki przeciętny człowiek nie może zostać oświeconym bardziej niż on? Dlaczego? Czy to nie wbrew temu, co mówi Dalajlama? ;]


Osobiście, sam nie wierzę w zdolności i wiedzę większości osób na tym forum i nie tylko tym. Każdy człowiek ma własny rozum i na jego podstawie ma prawo oceniać innych, przy czym dobrze jest w ocenie kierować się tym, co dana osoba sobą prezentuje. Ale zanim zacznie się w ogóle oceniać innych, warto ocenić szczerze samego siebie - czy jest się na odpowiedniej pozycji, aby móc oceniać innych. Przede wszystkim, aby kogoś właściwie ocenić, trzeba samemu posiadać doświadczenie w ocenianej kwestii. Dzięki niemu, jesteśmy w stanie stwierdzić, czy ktoś rzeczywiście poznał swoje poprzednie wcielenia, czy też po prostu mu się przewidziało.

Pozwolę sobie też przedstawić dwa prawa (a właściwie to jedno, ale na dwóch płaszczyznach). Ludzie najczęściej widzą w innych swoje własne wady - jest to mechanizm naszego pragnącego rozwoju Ducha. Zwyczajnie chcąc się rozwijać, nieświadomie kierujemy się do takich ludzi, którzy pomogą nam w walce ze swoimi własnymi wadami. Aczkolwiek osobiście uważam, że są na to dużo lepsze i przyjemniejsze - wewnętrzne sposoby. Drugie prawo, jakie chciałbym przytoczyć, mówi o tym, że im bardziej na coś działamy, tym większy stawia to dla nas opór - prosta akcja i reakcja. Dlatego najczęściej osoby starające się najbardziej potępiać i umartwiać ego, największe mają z nim problemy. Dobrze jest mieć świadomość tych praw - bez niej przemiana samego siebie jest dużo trudniejsza.
Oth poruszył w swojej wypowiedzi kilka ważnych kwestii. Z tego co zauważyłam - z wywiadów w tv, bo osobiście nie miałam przyjemności i okazji poznać - to Dalajlama jest skromnym człowiekiem o bardzo bogatym wnętrzu i dużej mądrości. Jest też bardzo cierpliwy. Na pewno życzliwie podchodzi do każdego człowieka, bez względu na to kim jest. Każdy człowiek może się rozwijać i dążyć do oświecenia. *** Oth powiedział coś naprawdę mądrego- "Ale zanim zacznie się w ogóle oceniać innych, warto ocenić szczerze samego siebie - czy jest się na odpowiedniej pozycji, aby móc oceniać innych." Istotnie można "oceniać" tylko wtedy, gdy samemu posiada się określony poziom wiedzy i doświadczenia. To w sensie zawodowym (technicznym). Lecz ekspertów rożnych dziedzin jest doprawdy mało, zwłaszcza w Magii. Należy przypomnieć, że jest jeszcze różnica miedzy zdrową "oceną" (daje możliwość zobaczenia innej perspektywy, poprawienia czegoś, naprowadza i uczy) a "krytyka," która nic nie wnosi, poza pomniejszeniem kogoś. Ja zaś dodam, ze unikam "oceniania" człowieka jako osoby, przynajmniej publicznie, bo prywatnie mam swoje zdanie na czyjś temat, jak każdy. Prędzej odnoszę się do wypowiedzi. Jeśli mogę coś powiedzieć na jakiś temat, albo wymienić poglądy, robię to. Jeśli nie mam nic do dodania, to czytam i rozmyślam. ** "Ludzie najczęściej widzą w innych swoje własne wady - jest to mechanizm naszego pragnącego rozwoju Ducha." Powiem to nieco inaczej- drażni nas w innych to, czego sami w sobie nie posiadamy. Czyli irytują nas w innych najczęściej cechy, których nam brak. Np. jeśli ktoś jest spokojny i wycofany, to drażni go osoba głośna i krzykliwa, dominująca lub agresywna czy odważna w wyglądzie i zachowaniu. I na odwrót. W życiu realnym najczęściej jest tak, że dość często spotykamy swoje przeciwieństwo, np. w pracy i musimy nauczyć się tolerować to, że ktoś jest odmienny. Mało tego, czasem trzeba nauczyć się współpracować z taką osobą w zespole, np. dla wspólnego celu i dobra grupy. Nie sztuka się wzajemnie zwalczać, lecz wykorzystać pozytywnie atrybuty (które każdy posiada). Kreatywne myślenie jest w cenie. Tak bywa w życiu i związkach, ale również i na forum. Oczko
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-16-2014, 16:35 {2} przez Etana.)
05-10-2014, 19:36
Reply
Ptik Offline
Zbanowani

Liczba postów: 21
Dołączył: Apr 2014
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #4
RE: Poprzednie wcielenia
Cytat:Według buddyzmu tybetańskiego dalajlama jest jednym z tulku

Tulku to wynalazek mający na celu podniesienie renomy danej szkoły,wielu lamów krytykuje ten pomysł a to że ktoś uznaje Dalajlamę za Tulku,nie znaczy ze Dalajlama uznaje siebie za Tulku Uśmiech

Po drugie,Dalajlama ma też swoich ludzi,wyrocznie/jasnowidzów.
Żaden z nich nie jest w stanie sprawdzić poprzedniego wcielenia Dalajlamy.
Wniosek z tego taki że ludzie na forach ezoterycznych są zdolni dokonywać rzeczy o których mnisi tybetańscy mogą tylko pomarzyć.

Spędzają lata na praktykach,uczą się od najmłodszych lat,udają się na kilkuletnie odosobnienia i to wszystko na nic,wystarczy wejść na forum ezo i od ręki można sprawdzić poprzednie wcielenie,hmmm,intrygujące.


Net mi dzisiaj słabo działa,więc nie mogę się rozpisywać za bardzo
ale skoro już jesteśmy w temacie poprzednich wcieleń,czy ktoś mógłby mi powiedzieć coś na temat mojego poprzedniego wcielenia ? 
Tak z ciekawości pytam,a pytanie odnośnie metody nadal aktualne.

Najlepiej  gdyby kilka osób nie kontaktując się ze sobą,udzieliło mi odpowiedzi na PW,wtedy można by porównać odpowiedzi i ocenić wiarygodność
05-11-2014, 01:33
Znajdź Posty Reply
Oth Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 549
Dołączył: Nov 2012
Reputacja: 35
Podziękowania: 16
Podziękowano 291 razy w 94 postach
Post: #5
RE: Poprzednie wcielenia
Cytat:Po drugie,Dalajlama ma też swoich ludzi,wyrocznie/jasnowidzów.
Żaden z nich nie jest w stanie sprawdzić poprzedniego wcielenia Dalajlamy.
Haha. Dobre. Wyrocznie.

Cytat:Wniosek z tego taki że ludzie na forach ezoterycznych są zdolni dokonywać rzeczy o których mnisi tybetańscy mogą tylko pomarzyć.
Popadasz w skrajność. Tak jak napisałem wyżej, również nie wierzę w zdolności większości osób, które zakładają, że je mają. To nie znaczy jednak, że nie może być na forum takiej osoby.

Cytat:Spędzają lata na praktykach,uczą się od najmłodszych lat,udają się na kilkuletnie odosobnienia i to wszystko na nic,wystarczy wejść na forum ezo i od ręki można sprawdzić poprzednie wcielenie,hmmm,intrygujące.
Czy aby na pewno jesteś na stanowisku, aby móc to oceniać? Nie sądzę. Nie wiesz nic o metodach zdobywania informacji na temat poprzednich wcieleń. Ba. Nie wiesz nic na temat magicznego kształcenia. Wiesz chociaż, co Ci mnisi robią podczas takiego odosobnienia? Wiesz po co? Wiesz jak to działa? Równie dobrze można mówić o wyznawcach judaizmu, islamu, czy chrześcijaństwa. Przecież chrześcijanie też wykonują religijne praktyki, chodzą do kościoła, na pielgrzymki, lub odpieprzają jakieś inne wymyślne przedstawienia. Dlaczego żaden z nich nie potrafi dojrzeć swojego poprzedniego wcielenia? Co więcej, dlaczego nikt z nich po całym swoim życiu nie doświadcza mistycznych uniesień, jakie praktyk magii spotyka po max pół roku praktyki? Sam sobie odpowiedz, na to głupie pytanie.
05-11-2014, 03:03
Znajdź Posty Reply
Ptik Offline
Zbanowani

Liczba postów: 21
Dołączył: Apr 2014
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #6
RE: Poprzednie wcielenia
Cytat:Haha. Dobre. Wyrocznie.
Co Cię tak śmieszy?Przecież to nie jest mój wymysł.
Widocznie nie znasz Khadro-la.
Przeczytaj sobie wywiad z nią 
http://mandala.fpmt.org/archives/mandala...-a-dakini/

obejrzyj film
[youtube]zQ1VvvrAILo[/youtube]

wtedy  pośmiejemy się razem Uśmiech ok?

Dalajlama nie może sprawdzić kim był w poprzednim wcieleniu
z prostego powodu,nie miał poprzedniego wcielenia,nikt nie miał.

Idea że jakaś dusza opuszcza ciało i wchodzi w nowe ciało,
nie ma nic wspólnego z naukami buddyzmu.

Reinkarnacja owszem,istnieje we wszystkich szkołach buddyzmu
ale nie ma nic wspólnego z zachodnim wyobrażeniem reinkarnacji.

Gdyby coś takiego jak reinkarnacja (w typowo zachodnim rozumieniu) istniało,to buddyjscy mistrzowie już dawno temu odkryli by to o czym mówi zachód.

Nikt tego nie odkrył,ani Siakjamuni,ani Padmasambawa,ani Milarepa,ani Tilopa ani Nagardżuna,ani ich nauczyciele ani ich uczniowie,NIKT.

Więc skąd się wziął pogląd o reinkarnacji i kolejnych wcieleniach?
Ze straganu New Age.


Wokół tego tematu narosło już wiele nieporozumień wynikających z faktu, iż kurczowo trzymamy się koncepcji osobowego „ja”. 

Zapewne, dlatego powszechne pojmowanie reinkarnacji oscyluje wokół wędrówki osobowej duszy z ciała do ciała lub innej formy kontynuacji naszego obecnego życia.

Owszem jest to kontynuacja, ale zapewne nie taka, jakiej byśmy sobie życzyli.


Pamiętacie zapewne, że wszystkie twory nieoświeconego umysłu egzystują w sieci przyczynowo skutkowej, to jej prawa i nasze działania (karma) determinują kształt przyszłego wcielenia.
Każde teraźniejsze działanie, słowo czy myśl tworzy ogólny szkic nowej egzystencji. 

Określa szkielet cech fizycznych i psychicznych a nawet środowisko, w którym narodzi się nowa istota obciążona bagażem skutków naszego obecnego życia.


Oczywiście nie może być mowy o kontynuacji naszego obecnego „ja”, ono nie istnieje w trwałej formie. Każda z istot łańcucha wcieleń tworzy swoje własne „ego” w zależności od warunków i otoczenia, w którym przyszło mu żyć.

Nie ma się jednak, czym martwić, w końcu nasze „ja” i tak podlega ciągłej zmianie i gdybyśmy żyli powiedzmy setki lat, to i tak pod koniec życia byli byśmy prawdopodobnie innymi osobami niż na początku. Można też pomyśleć inaczej: 

„Nie było mnie przed narodzinami, a teraz jestem, po śmierci również będę, tylko nie JA, a całkiem nowa osoba, tak nowa jak „ja” na początku tego życia”.

http://www.amitaba.republika.pl/index2.html


Cytat:To ze ci mnisi, jasnowidzowie etc nie umieja okreslic jego poprzedniego zycia znaczy tylko tyle ze... nie umieja tego. Nie umieja tez klasc rur w domu tak zeby nic nir popekalo, nie przecieklo czy cos, a przeca tacy madrzy faceci, czy to znaczy ze w takim razie nikt tego nie potrafi? 
No tak,czyli ludzie zachodu mogą uczyć tybetańskich mnichów,fajnie Uśmiech
W takim razie każdy kto umie,powinien jechać do klasztoru,udzielać wykładów,bez problemu uzyskać tytuł Rinpocze i zostać lamą.
Dlaczego nikt tego nie robi?

Mnisi nie umieją kłaść rur w mieszkaniu...i na skrzypcach też nie potrafią grać,a są ludzie którzy potrafią,wniosek? Uśmiech

Mnisi nie muszą umieć grać na skrzypcach i kłaść rur,bo nie tego się uczą całe życie.
Nie umieją grać na skrzypcach i kłaść rur ponieważ całe życie zajmuje im praktyka duchowa.
Tego się uczą i na tym się znają.

Tysiące lat tradycji,pokolenia praktykujących i nic
Tymczasem ludzie na zachodzie po przeczytaniu kilku książek i for
potrafią.
Coś tutaj śmierdzi.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-11-2014, 10:59 {2} przez Ptik.)
05-11-2014, 09:48
Znajdź Posty Reply
~Ismena
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #7
RE: Poprzednie wcielenia
(05-11-2014, 03:03)Oth napisał(a):
Cytat:Spędzają lata na praktykach,uczą się od najmłodszych lat,udają się na kilkuletnie odosobnienia i to wszystko na nic,wystarczy wejść na forum ezo i od ręki można sprawdzić poprzednie wcielenie,hmmm,intrygujące.
Czy aby na pewno jesteś na stanowisku, aby móc to oceniać? Nie sądzę. Nie wiesz nic o metodach zdobywania informacji na temat poprzednich wcieleń. Ba. Nie wiesz nic na temat magicznego kształcenia. Wiesz chociaż, co Ci mnisi robią podczas takiego odosobnienia? Wiesz po co? Wiesz jak to działa? Równie dobrze można mówić o wyznawcach judaizmu, islamu, czy chrześcijaństwa. Przecież chrześcijanie też wykonują religijne praktyki, chodzą do kościoła, na pielgrzymki, lub odpieprzają jakieś inne wymyślne przedstawienia. Dlaczego żaden z nich nie potrafi dojrzeć swojego poprzedniego wcielenia? Co więcej, dlaczego nikt z nich po całym swoim życiu nie doświadcza mistycznych uniesień, jakie praktyk magii spotyka po max pół roku praktyki? Sam sobie odpowiedz, na to głupie pytanie.
:D Haha Oth, trochę się sam zapędziłeś w "kozi róg". A skąd wiesz czy "nikt z nich po całym swoim życiu nie doświadcza mistycznych uniesień"? Hm...? Moim zdaniem na pewno jakiś procent wierzących ludzi podczas swoich modlitw i innych praktyk, a nawet głębokich emocjonalnie doświadczeń życiowych, doznaje "mistycznych uniesień." Mistycyzm ma wiele odcieni. I jest obecny nie tylko w Magii. Nie o religie tu chodzi (aczkolwiek to jedna z płaszczyzn), to raczej duchowość i wrażliwość indywidualnej osoby jest podstawą. Lecz nie mnie to oceniać, nie czuje się kompetentna. Każdy powinien sobie zadać pytanie Otha - "Czy aby na pewno jesteś na stanowisku, aby móc to oceniać?". Oczko
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-16-2014, 16:24 {2} przez Etana.)
05-11-2014, 10:54
Reply
Ptik Offline
Zbanowani

Liczba postów: 21
Dołączył: Apr 2014
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #8
RE: Poprzednie wcielenia
Cytat:Przecież chrześcijanie też wykonują religijne praktyki, chodzą do kościoła, na pielgrzymki, lub odpieprzają jakieś inne wymyślne przedstawienia. Dlaczego żaden z nich nie potrafi dojrzeć swojego poprzedniego wcielenia? 

Dlatego że na tym polegają ich praktyki.

Coś tam majaczą o życiu wiecznym,życiu po śmierci...sami nie wiedzą co wyznają.

Biblia Księga Rodzaju  3:22 
I przemówił  Bóg: 
„Oto człowiek stał się jak jeden z nas pod względem znajomości dobra i zła, 
a teraz, żeby nie wyciągnął ręki i nie wziął owocu również z drzewa życia, 
i nie jadł — i żyłby po czas niezmierzony…” 
Tak więc wypędził człowieka, a po wschodniej stronie ogrodu Eden
postawił cherubów i płomieniste ostrze miecza,
który się stale obracał, by strzec drogi do drzewa życia.

Z Biblii wynika że bóstwa(nie jedno bóstwo)i ich lider stojące za tą księgą,dbają tylko o to by człowiek 
przypadkiem nie osiągnął nieśmiertelności. 
Dlaczego więc wyznawcy tej księgi  mają nadzieję na życie wieczne? 
Bo tak im się podoba,zupełnie jak w przypadku reinkarnacji.

Podoba nam się zachodnia idea reinkarnacji,więc ją wyznajemy,to nic że powołujemy się na buddyzm i hinduizm,w których nie ma niczego co by potwierdzało naszą zachodnią fantazję na temat reinkarnacji.

Koran 50:16 

My stworzyliśmy człowieka 
i wiemy, co podszeptuje jemu dusza. 
My jesteśmy bliżej niego 
aniżeli arteria jego szyi 

Skąd się wziął w wyznawcach tych ksiąg pomysł na monoteizm?
Bo tak im się podoba,władzy tak się podobało więc wmówili ludziom a ludzie w to wierzą bo tak.Kto nie wierzy ten się nie zna.
Księgi swoje wierni swoje.Powołują się na księgi które przeczą ich poglądom.



Po śmierci nie ma żadnej świadomości,dlatego psalmista Dawid woła: “Panie, ratuj duszę moją, zbaw mnie przez łaskę swoją! Bo po śmierci nie pamięta się o tobie, a w krainie umarłych któż cię wysławiać będzie?” (Księga Psalmów 6,5-6).

W Księdze Koheleta 9,10 czytamy: “Na co się natknie twoja ręka, abyś to robił, to zrób według swojej możności, bo w krainie umarłych, do której idziesz, niema ani działania, ani zamysłów, ani poznania, ani mądrości”

“ponieważ żyjący wiedzą, że umrą, a zmarli niczego zgoła nie wiedzą, zapłaty też więcej już żadnej nie mają, bo pamięć o nich idzie w zapomnienie.”- Księga Kaznodziei Salomona – rozdział 9, werset 5

“Gdy opuszcza go duch, wraca do prochu swego; W tymże dniu giną wszystkie zamysły jego”- Księga Psalmów – rozdział 146, werset 4

“W pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie, póki nie wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz!”- Księga Rodzaju (1 Mojżeszowa) – rozdział 3, werset 19 

Wynika z tego że raj biblijny to tylko taka metafora,rajem jest to że przechodzimy w stan Niebytu/Nieba i już nic nas nie boli,jesteśmy "szczęśliwi",wolni od cierpienia.
05-11-2014, 11:25
Znajdź Posty Reply
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,086
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 928
Podziękowano 1298 razy w 645 postach
Post: #9
RE: Poprzednie wcielenia
Ja się odniosę tylko do niektórych tekstów, bo mi osobiście szkoda czasu na ten wątek i szkoda czasu, aby kogoś oświecać. Uśmiech Ważne, co my mamy i co umiemy, inni nie musza wierzyć i nie musimy nikomu pomagać - ich niewiedza to ich sprawa, a my uczymy się dla siebie.

Wiec... Ptik, Ci ludzie z for ezo też mogą praktykować całe życie od małego, też mogli spędzić kilka lat w odosobnieniu.

Natomiast nie muszą mieć ochoty wyjeżdżać w celu pomocy/nauki kogoś tam. Osobiście nawet jakby mnie poprosił, to bym odmówiła, ze zwyczajnego lenistwa i niechęci zostawienia tego, co mam dla kogoś zupełnie obcego.

Co do poprzednich wcieleń, są udokumentowane niektóre przypadki, że np. żył wcześniej w Egipcie - nawet zdaje się, że w tym dziale jest o tym artykuł... Ale byś musiał poszukać dokładniej gdzie indziej.

Co do Twojej zachcianki, aby inni Ci udowodnili, że potrafią... A co byśmy my z tego mieli? Ty byś zyskał jak już. Mamy się dać tak traktować i jeszcze Ci iść na rękę? Mam za dużo roboty na takich ludzi i szkoda mi czasu i energii. A jakbyś poszukał głębiej... to byś zauważył, ile razy wiedza kogoś tam pokrywała się z tym, co ja sama napisałam. Uśmiech
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-16-2014, 16:22 {2} przez Etana.)
05-11-2014, 11:28
Znajdź Posty Reply
Ptik Offline
Zbanowani

Liczba postów: 21
Dołączył: Apr 2014
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #10
RE: Poprzednie wcielenia
Cytat:Co do Twojej zachcianki aby inni Ci udowodnili zd potrafia... a co mysmy by z tego mieli? Ty bys zyskal jal juz. 

 
Duchowe rozwoje. Oczko  To jest właśnie to, na to czekałem.

A co ja będę z tego miał? :D


Rzeczywiście, skorzystałbym bardzo, dostałbym informację, której w żaden sposób nie można zweryfikować, korzyść jak huhu. Uśmiech

Z tego co kojarzę,ludzie którzy zajmują się wróżeniem itp,robią to dla samej zasługi,nie wolno im brać pieniędzy za to co robią.
Tylko że zachód ma lepszy pomysł,płać za to że ci powróżę.
Kompletne wypaczenie idei wróżenia,uzdrawiania itp,tak jak wypaczanie idei reinkarnacji.

Targowisko  "rozwoju" i pozoranctwo duchowości.Zachód 100%
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-16-2014, 16:17 {2} przez Etana.)
05-11-2014, 11:40
Znajdź Posty Reply


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB