Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
*Pochłonięty*-wstęp (1)
Autor Wiadomość
Nekron Offline
Starszy użytkownik

Liczba postów: 50
Dołączył: Dec 2012
Reputacja: 1
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #1
*Pochłonięty*-wstęp (1)
Jest pochmurny poniedziałek, jednak nie wygląda jakby miało padać.
Jest to poranek jednak cichy, nie słychać żadnych odgłosów miasta za oknem mojego bloku, w którym mieszkam. Tylko odgłos dochodzący z dołu mieszkania. Zszedłem po schodach do kuchni, by sprawdzić odgłos.
Była to moja starsza siostra, robiąca sobie śniadanie. Zacząłem rozmowę.
-O hej, jak zwykle pierwsza wstałaś, tylko się nie przemęcz szkołą i nauką.
-O witam, nie masz się czym martwić ostatnio miałam dużo egzaminów, dlatego siedziałam do rana ucząc się. Jednak zbliża się koniec roku i wakacje dlatego nie mamy w klasie już testów.
-To bardzo dobrze. Ostatnio się martwiłem o twoje zdrowie, ale wygląda na to, że wszytko w porządku.
-Zrobiłam też trochę dla ciebie, więc częstuj się muszę lecieć do szkoły.
Podbiegła do mnie, wymieniliśmy się szybkim pocałunkiem w usta. Założyła swój plecak, otworzyła drzwi i pobiegła do szkoły.
Usiadłem na krześle przy dużym owalnym stole, na którym leżał talerz z goframi. Z przyjemnością zacząłem mój posiłek, gdyż była to jedna z ulubionych rzeczy, które lubię dostać na śniadanie. Po skończonym posiłku patrząc na zegar w kuchni widziałem, że mam jeszcze trochę czasu zanim będę musiał wyjść do szkoły. Powodem tego jest to, że zajęcia miałem na godzinę później niż moja siostra. Więc bez pośpiechu umyłem naczynia po naszym śniadaniu ubrałem bluzę, wziąłem klucze do domu, mój telefon, wyszedłem na klatkę i zamknąłem mieszkanie. Nasza szkoła była blisko naszego bloku, więc była to chwila zanim do niej doszedłem.
Usiadłem na chwile na ławce przed szkołą, lecz nie ze zmęczenia tylko po to, żeby pomyśleć o ludziach i ich zachowaniach, ludzkiej ignorancji.
Myślałem nad tym jak to idą za stadem bez swojego rozumu, a ludzie ze swoim zdaniem są odtrącani. Niektórzy nie zasługują na dar życia, a inni zasługują. Wojna myśli panowała w mojej głowie.
Po chwili z myślą w głowie, że i tak nic nie poradzę, wróciłem do rzeczywistość. Zacząłem iść w stronę szkoły, postanowiłem tak dla zmiany wejść głównym wejściem, ku mojemu zaskoczeniu drzwi się otworzyły!!
Było to tak niesamowite, że zacząłem klaskać.
Głównym wejściem wpuszczali tylko nauczycieli i innych pracowników, jednak okazało się, że osoba na straży miała dobry dzień i mnie wpuściła.
I w tej chwili zobaczyłem, opanowała mnie złość niesamowita złość pobiegłem do przodu na główne schody i...
----------------------------------------------------------------------------------
                                      Notka
Sorry, że tu przerywam ale nie chciałem, żeby ta historia za dużo zajęła. :D Jest ona moją pierwszą, dlatego proszę nie być za surowym w ocenie. Będzie ona miała kilka części. Z tego co widać, to taki prolog może dużo nie mówi o każdym bohaterze, ale tak wprowadza w historie. Spodziewajcie się magii w kolejnych częściach, kiedy będzie konieczna. :D

Wyniki wyszukiwania,nad ich sposobem myślenia


Zero przecinków, zdania z małej litery, literówki w wyrazach i wiele, wiele innych. Mam nadzieję, że wynika to z faktu, iż się bardzo spieszyłeś. Następnym razem przeczytaj opowiadanie dwukrotnie zanim je wstawisz i proszę Cię po kropkach i przecinkach zawsze spacja.
Zawsze znajdzie się nadzieja.
07-27-2014, 02:44
Nekron Offline
Starszy użytkownik

Liczba postów: 50
Dołączył: Dec 2012
Reputacja: 1
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #2
RE: *Pochłonięty*-wstęp
Dobrze, dziękuje i rozumiem, że muszę poprawić ortografię głównie (zawsze miałem z tym problem). Cóż to rodzeństwo nie jest normalne, więc dialogi między nimi będą trochę inne od zwyczajnych. :D
Zawsze znajdzie się nadzieja.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-27-2014, 18:48 {2} przez Tetram.)
07-27-2014, 18:18
Tetram Offline
Szukający

Liczba postów: 75
Dołączył: Jan 2014
Reputacja: 3
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #3
RE: *Pochłonięty*-wstęp
Interpunkcję też, mój drogi. Uśmiech
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-27-2014, 18:30 {2} przez Tetram.)
07-27-2014, 18:30
Nekron Offline
Starszy użytkownik

Liczba postów: 50
Dołączył: Dec 2012
Reputacja: 1
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #4
RE: *Pochłonięty*-wstęp
Nigdy nie wiem kiedy wstawić przecinek. :O
Ale zacznę naukę dzisiaj.

Też się spieszyłem, bo zawsze jak coś tworzę, to się to niszczy z jakiegoś powodu, dlatego jest to część krótsza, niż by była.
Zawsze znajdzie się nadzieja.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-27-2014, 21:50 {2} przez Etana.)
07-27-2014, 18:47
Tetram Offline
Szukający

Liczba postów: 75
Dołączył: Jan 2014
Reputacja: 3
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #5
RE: *Pochłonięty*-wstęp
Od siebie jeszcze dodam:

- Dialogi, nie tylko brzmią dziwnie z jednego powodu - Zwrot "Witam" do siostry/brata? Tak jest też z drugiego, poza "odnośnikami" osobowymi, nie zaznaczasz inaczej tego - kto i co mówi. Muszę skupić się na słowach - bardzo, by odróżnić jedno od drugiego. To spowalnia czytanie, ale i męczy.
Do tego mam rady 2:
: Zastanów się, jak rozmawiasz z rodzeństwem. Albo popatrz w inne opowiadania/książki.
: Stwórz lepszy wyraz każdego z nich przy dialogach. Przykład:

- Pierdolę ten cholerny świat! Nie rozumiem dlaczego znów mnie zawodzi... - Krzyczał ile sił, gniewnie spoglądając na siostrę. Nie obchodził go smutek malujący się na jej twarzy.
- Uspokój się Nekronie. Nie wszystko stracone. - Nadia, jak gdyby nic się nie stało, podeszła do chłopaka i przytuliła go z całych sił.

Rozumiesz o co mi chodzi?

Dalej:
- Zróżnicuj zdania.

"Zacząłem iść w stronę szkoły postanowiłem tak dla zmiany wejść głównym wejściem ku mojemu zaskoczeniu drzwi się otworzyły!!"

To brzmi topornie. Może coś w stylu:

Ruszyłem w stronę drzwi. Dla odmiany, tym razem udałem się ku frontowym. Otworzyły się! Jak to się stało? Nie mogłem tego pojąć w pierwszych momentach zaskoczenia.

Dalej:
- Po co te dwa wykrzykniki? Wszystko jest czytelne przy jednym. Dwa psują efekt. Dwóch wykrzykników używają osoby piszące w emocjach, często do kogoś. Ale to opowiadanie - Nie rozmowa na gg.

Dalej:

- Wspomniane przez Kincad powtórzenia. O Chryste Panie, ile ich tam jest. "jednak, jednak, dalej, dalej, odgłos, odgłos"
Co w takich wypadkach?
Najprościej wpisać "słowo" - synonimy w google. I masz już kilka. Inną metodą jest samemu wymyślanie. Bardzo twórcza sprawa.

Tyle z uwag. Bo już o stronie ortograficznej i interpunkcyjnej mówiono/mówiłem. Nieładnie wstawiać tekst z tyloma "bykami".

Na koniec dodam. Świetnie, że wstawiłeś tekst gdzieś, gdzie może ktoś go zobaczyć i coś poradzić. To dobry krok ku lepszemu. Jeżeli podobają Ci się moje uwagi, to zgłoś się do mnie na pw. Z chęcią coś jeszcze poradzę.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-28-2014, 01:15 {2} przez Tetram.)
07-28-2014, 01:03
Nekron Offline
Starszy użytkownik

Liczba postów: 50
Dołączył: Dec 2012
Reputacja: 1
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #6
RE: *Pochłonięty*-wstęp
Cóż, minie trochę czasu zanim pojawi się druga część, ale za to będzie ładniej napisana. :O
Dziękuje za porady, bo wcześniej na niektóre z tych rzeczy nie zwróciłem uwagi.
Zawsze znajdzie się nadzieja.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-28-2014, 03:01 {2} przez Tetram.)
07-28-2014, 02:06
Moira Offline
Neofita

Liczba postów: 3
Dołączył: Jun 2014
Reputacja: 1
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #7
RE: *Pochłonięty*-wstęp (1)
Dużo czytam, bo lubię, rzadziej sama coś naskrobię, czasem nawet znajomym poprawiam teksty, mniej lub bardziej udane. Przy tym... dosłownie się załamałam. Skończyłam czytać z fryzurą, jakby mnie piorun strzelił. xD

Tekst jest cały do przeredagowania, a najlepiej, do napisania od nowa.
Dialogi między rodzeństwem są straszliwie sztywne, a w dodatku całkiem nielogiczne.
Jedno mówi o zdrowiu, drugie bez związku o śniadaniu (tzn. w domyśle, bo w sumie słowo "śniadanie" nawet tam nie padło) i tak dalej. No i jakie normalne rodzeństwo całuje się w usta na pożegnanie?

Przy stwierdzeniu "Zacząłem iść w stronę szkoły postanowiłem tak dla zmiany wejść głównym wejściem ku mojemu zaskoczeniu drzwi się otworzyły!! Było to tak niesamowite że zacząłem klaskać." zaczęłam się turlać (nie jestem pewna, z bólu, czy ze śmiechu). Rozumiem, że bohater zazwyczaj przez drzwi przenika. I to przez jakieś tylne, ewakuacyjne... a może przez okno? No i kompletny brak potrzebnych tu przecinków... Masakra.

Aha, a propos pisania myśli, nie robimy tak --> "Po chwili z myślą w głowie, *że i tak nic nie poradzę* wróciłem do rzeczywistość."! Po pierwsze tych gwiazdeczek nie stawiamy nigdy w tekście literackim. Można wyróżnić tę część zdania pochyleniem czcionki lub poprzez cudzysłów. Ale NIE, gdy następuje ona po "że". No i " do rzeczywistości", nie "do rzeczywistość"...

Mnóstwo powtórzeń. Brak sensu i ładu, stylistyka leży i kwiczy.
Płaczę. ;(
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-28-2014, 23:41 {2} przez Tetram.)
07-28-2014, 23:38
 


[-]
Szybka odpowiedź
Wiadomość
Wpisz tutaj swoją odpowiedź.



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB