Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Klątwa Rozstania
Autor Wiadomość
Elpis Offline
Neofita

Liczba postów: 6
Dołączył: Dec 2014
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #11
RE: Klątwa Rozstania
ChArMeR, ale tu akurat nie o przyciąganie miłości chodzi a o zupełnie odwrotny efekt i ja osobiście nie mam zamiaru nikomu szkodzić a wręcz przeciwnie.
Sądzę też, że jeśli chodzi o toksyczne związki to ciężko tu mówić o wolnej woli gdyż w tych przypadkach jest coś takiego jak uzależnienie od oprawcy osoby uzależnionej czy jaki by to nie był rodzaj związku toksycznego, a wtedy to już nie jest wolna wola. Ciężko też spokojnie przyglądać się czemuś takiemu z boku i czekać aż zostanie "przepracowana" karma bo może się okazać, że bez ingerencji osób trzecich będzie cierpiało więcej osób niż owe dwie zaangażowane w swoją chorą relację.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-12-2014, 18:13 {2} przez Neaxx.)
18-12-2014, 14:43
Znajdź Posty Reply
ChArMeR Offline
Starszy użytkownik

Liczba postów: 91
Dołączył: Jan 2014
Reputacja: 2
Podziękowania: 20
Podziękowano 11 razy w 5 postach
Post: #12
RE: Klątwa Rozstania
Ok, ta kwestia została trochę naświetlona w ten sposób nie pomyślałem, że można mieć dobre zamiary i intencje gdy ludzie się męczą no ok... ale jeżeli nie chodzi o przyciągniecie miłości, to o co dokładnie?? Przecież istnieją takiego typu zaklęcia/rytuały... ja np. nie chce zmuszać kogoś by świata poza mną nie widział, źle bym się z tym czuł... a inni czuli by się dobrze?? Nie przeszkadzałoby to komuś... według mnie to nieetycznie nie potrafiłbym wiedzieć, że to magia, a nie miłość do mnie z własnej woli męczyłbym się.

Edit Neaxx
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-12-2014, 20:05 {2} przez Neaxx.)
18-12-2014, 14:53
Znajdź Posty Reply
ChArMeR Offline
Starszy użytkownik

Liczba postów: 91
Dołączył: Jan 2014
Reputacja: 2
Podziękowania: 20
Podziękowano 11 razy w 5 postach
Post: #13
RE: Klątwa Rozstania
No mnie Ismena przekonałaś w 100% masz rację Uśmiech)
18-12-2014, 15:28
Znajdź Posty Reply
ChArMeR Offline
Starszy użytkownik

Liczba postów: 91
Dołączył: Jan 2014
Reputacja: 2
Podziękowania: 20
Podziękowano 11 razy w 5 postach
Post: #14
RE: Klątwa Rozstania
No masz rację faktycznie nie wiadomo co kto z przodków robił to raz a dwa no trzeba żyć dalej i się do niczego nie zmuszać Uśmiech) a bardzo dziękuję za miłe słowa... chyba trzeba losowi zaufać choć czasem to ciężkie bo ma się już różne mysli ale życia nie da się przewidzieć do takiego stanu aby wiedzieć wszystko JęzykP nawet jak ma się dar przeczuć/jasnowidzenia ;p można w ułamek sekundy wszystko zmienić ;pp
18-12-2014, 15:36
Znajdź Posty Reply
Elpis Offline
Neofita

Liczba postów: 6
Dołączył: Dec 2014
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #15
RE: Klątwa Rozstania
Ismeno, z całą pewnością masz rację jeśli chodzi o ogólny pogląd na temat i ja również jak najbardziej się z nim zgadzam w kwestii ingerencji, uszczęśliwiania na siłę i wszystkich pozostałych. Problem jednak w tym, że każdy przypadek jest inny i rządzi się swoimi prawami i tu akurat nie znając dogłębnie tematu nie możesz z całą pewnością powiedzieć, że akurat te wszystkie zależności sprawdzają się i tym razem.
Pisałam już we wcześniejszym swoim poście, że żadne ziemskie sposoby nie pomogły. Temat znam od podszewki i nie jestem osobą stojącą z boku bo chcą nie chcą jestem w to zamieszana i to nawet nie z własnej woli. Znam już niemal na pamięć kwestie psychologiczne, psychiatryczne oraz prawne. Mam stały kontakt z lekarzami, nie tylko tymi zajmującymi się naturą psychiczną. Jestem już na "ty" ze służbą zdrowia w szpitalu i jednostkami zajmującymi się trzymaniem porządku w państwie. Więc ciężko czyta mi się argumenty o zaprowadzeniu kogoś do psychologa czy wpajaniu własnej wartości bo takie leczenie wymaga woli chorego. Nie mam możliwości przywiązania człowieka do kaloryfera i przeczekania sytuacji (choć i takie próby były podejmowane). Człowiek w takim stanie ma jedynie słabe przebłyski silnej woli, w której ma odwagę prosić o pomoc z różnych względów między innymi uzależnienia czy panicznego strachu.
Ja gdzieś mam znajomych, którzy się kłócą i schodzą, którzy "cierpią" z powodu złamanego serca. I odpowiadając na Twoje pytanie - nie chce nic zyskać dla siebie bo jak pisałam wcześniej jestem wręcz gotowa przyjąć na siebie wszelkie ewentualne konsekwencje użycia czarów. Moim celem na tym etapie jest już raczej uratowanie życia.
Nie wydaje mi się, że Twoja opinia byłaby równie konsekwentna gdyby chodziła o bliską Ci osobą - rodzica, rodzeństwo czy dziecko. Nie wiem czy masz dzieci ale jeśli nie to absolutnie mimo swojego nieatpliwego doświadczenia w kwestiach ezoterycznych nie masz bladego pojęcia co mówisz. A jeśli posiadasz dzieci i piszesz coś takiego to bardzo podziwiam Twoja postawę i umiejętność odmowy pomocy wszelkimi sposobami osobie, którą kocha się ponad wszelką miarę na świecie - bo to nieetyczne wtrącać się w czyjeś życie.
Nie jestem też całkowitym laikiem bo gdybym nie miała styczności z ta materią to nawet nie przyszłoby mi do głowy szukać pomocy w magii, jednak nigdy nie musiałam szukać tego typu zaklęć. A jeśli już ktoś umieszcza na forach takie rozwiązania to chyba w jakimś celu a nie po to by każda odpowiedź na tego typu post uruchamiała lawinę moralizatorskich komentarzy ludzi, którzy wiedzą wszytko nie znając nawet w minimalnym stopniu tematu, w którym się wypowiadają.

Proszę wybaczyć mi ton wypowiedzi bo nie chcę nikogo urazić jednak krew się we mnie gotuje gdy czytam coś takiego. Ja nie zadałam tu pytania "co myślicie o" ani "jak sądzicie co powinnam zrobić" i szukając rozwiązania natrafiłam na lawinę ocen osób, których doświadczenie ogranicza się do nieszczęśliwej miłości i złamanych serduszek.
18-12-2014, 16:57
Znajdź Posty Reply
Elpis Offline
Neofita

Liczba postów: 6
Dołączył: Dec 2014
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #16
RE: Klątwa Rozstania
Ja absolutnie rozumiem wszelkie argumenty, które przytaczacie jednak weź proszę pod uwagę Ismen, że tak samo jak ja nie naświetliłam sprawy (bo jest ona dla mnie na tyle trudna, że pisanie o niej czy to na forum czy to nawet w wiadomości prywatnej jest niewiarygodnie ciężka) tak i znaczna część osób, która się wypowiedziała z góry oceniła mnie jako małolatę, która zrozpaczona po stracie ukochanego chce zaszkodzić szczęśliwej parze. Nikt nie wysilił się by zapytać jak poważna jest sprawa ale zadał sobie trud i poświęcił czas by oceniając mój przypadek wypowiedzieć się w taki a nie inny sposób.
Przyznaję, że reaguję nerwowo mimo, że staram się trzymać emocje na wodze ale zmęczenie materiału sprawia, że chwilami ciężko się powstrzymać.
Szukam pomocy na forum, anonimowo bo problem, z którym się borykamy wyniszcza całą rodzinę a nie jest temat, którym ktokolwiek chciałby się chwalić. Nie przyszło mi do głowy zaznaczać, że proszę o nie komentowanie choć podejrzewam, że i w tym wypadku naczytałabym się postów o tym jak trzeba dawać sobie radę z rozstaniem i nie ingerować w cudze sprawy.
Dlatego bardzo proszę nie brać moich słów jako atak, szczególnie tych w ostatnim akapicie ale w momencie kiedy sama zostałam z góry oceniona jak siksa, która szuka zemsty emocje wzięły górę i również oceniłam, że w takim razie brak Państwu doświadczenia, które pozwala dostrzec coś więcej niż tego typu przypadki.
18-12-2014, 23:35
Znajdź Posty Reply
ChArMeR Offline
Starszy użytkownik

Liczba postów: 91
Dołączył: Jan 2014
Reputacja: 2
Podziękowania: 20
Podziękowano 11 razy w 5 postach
Post: #17
RE: Klątwa Rozstania
Ale dlaczego te stresy i pewne urazy nikt tutaj nikogo nie ocenia... np ja w swojej wypowiedzi czy nawet poglądzie także nie miałem na myśli ataku jak i większość zapewne nas jesteśmy magiczną "internetową społecznością " to oczywiste ze każdy człowiek jest inny jak i okoliczności inne a prawda taka,że nad taką ilością forumowiczów nie ma sie kontroli i ludzie komentują... mam nadzieje ze nie zostałaś Elpis urażona...wiesz z reguły nie pochwala się takich technik tak ze względu na etykę oraz konsekwencje odbicie na osobie rzucającej rytuał czy nawet osobach wokół... oczywiście nie mieliśmy pojęcia o powadze sytuacji więc jest to uzasadnienie... nikt tutaj nie mówi o tym aby nie pomagać czy stac obojętnie lecz w większości przypadków są tu osoby młode lub nowicjusze i moga zrobić wiecej tragedii niż to warte... no taka prawda bo chłopak przyjaciółki i przyjaciółka sie kłócą to rzucamy zaklecie no niektórzy tak robią różne rzeczy w głowach siedzą ludzi... stąd te konsekwentne uwagi oczywiście cb one nie dotyczą... nie mieliśmy pojęcia o co chodzi także ani ja ani Ismena jak i inni nie wiedząc o co chodzi nie chcieli urazić lub zrobili to nieumyślnie... czasem można się otworzyć oczywiście tutaj nikt nie naciska na siłę i szanujemy czyjąs wole i prywatność lub problem ale na tym forum już było chyba wszystko po przez demony,nawiedzenia lub inne problemy także spokojnie nikt tutaj nie ocenia... jesteśmy tutaj by sobie pomagac
ale ironiczne stwierdznie "złamanych serduszek" tez jest niebezpieczne człowiek może posunąc się wtedy do wszystkiego i zmienić się w całkiem inną osobę wiem coś o tym...
I zapewniam,że osoby tutaj przebywające na forum wcale nie są takie zielone nawet jezeli są początkujące JęzykP wiec poradzić też się zawsze można Język
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-12-2014, 00:09 {2} przez ChArMeR.)
19-12-2014, 00:01
Znajdź Posty Reply


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB