Prosty trik ze szkolnych lat
Autor Wiadomość
Harper Offline
...

Liczba postów: 9
Dołączył: Aug 2014
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #1
Prosty trik ze szkolnych lat
Zbliża się szkoła, więc przypomniała mi się technika, którą z powodzeniem stosowałem przez ostatnie dwa lata liceum mająca na celu uniknięcie stania przed tablicą. Z powodzeniem, ponieważ przez ostatnie dwa lata zawsze szedłem do odpowiedzi jako jeden z ostatnich uczniów "bez oceny" więc wnioskuje, że to dzięki temu działaniu, a nie jedynie czystemu szczęściu.

Ale przejdźmy do rzeczy:
Nasze działanie zaczyna się w momencie gdy nauczyciel/ka otwierają dziennik, a w sali zapada cisza, którą wypełniają myśli uczniów „tylko nie ja, tylko nie ja” (swoją drogą ciekawe, czy takie myśli tym bardziej nie zwiększają szansy na ich wylosowanie, ale nie o tym tutaj).

Nasze działanie przedstawia się następująco:
1. Skupiamy się bo bez skupienia nic nie osiągniemy.
2. Musimy wczuć się, jakby złączyć z nauczycielem, wejść w jego/jej ciało (myślę, że intuicyjnie każdy będzie wiedział jak to zrobić)
3. Gdy już osiągniemy to ”wejście w nauczyciela” patrzymy na dziennik wytłuszczając i skupiając uwagę na numerach znajdujących się daleko od naszego (zakładając, że nasz nr wynosi 15, podkreślamy numery 1-5 lub 31-40) jednocześnie wymazując inne numery. Nie wiem czy uda mi się to dobrze opisać, ale chodzi o to, że np. litery na górze się powiększają, pogrubiają, są wyraźniejsze, natomiast reszta się zamazuje, zanika.
4. Możemy dodać w głowie powtarzanie określonego numeru ( „cztery, Jan Kowalski, cztery...”)
5. Robimy to dopóki ktoś nie zostanie wezwany, później można odpocząć do kolejnej tury.

Uwagi dodatkowe:

Robiłem to mając w pełni świadomość, że nie jestem nauczycielem a jedynie wpływam na niego i narzucam jego oczom określony obraz oraz daje mu sugestie, nie próbowałem nigdy wpoić samemu sobie, że nim jestem i patrzę jego oczami, więc nie wiem jaki by to miało skutek.

Ważne jest, by nie analizować na kogo kierujemy pytanie, ponieważ to wyprowadza nas ze skupienia i niweczy całe działanie. Np. Wpajamy nauczycielowi sugestie by zapytał kogoś na nr 24, ale wpada nam do głowy myśl „Przecież 24 to Krzychu, jak ja mogę na niego to kierować” i wtedy bach, po wszystkim...
08-25-2014, 18:07


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB