Problemy rodzinne...może rozwiązać je od środka?
Autor Wiadomość
SunnyMuffinZ Offline
Neofita

Liczba postów: 2
Dołączył: Sep 2014
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #1
Problemy rodzinne...może rozwiązać je od środka?
Witajcie,
Chciałbym Wam opowiedzieć pewną, dość dziwną historię mojego życia.
Zaczynając od początku, mam w rodzinie kilka osób, za którymi nie przepadam z wzajemnością. 2 lata temu odszedł mój dziadek, przez co wszystko wyszło na jaw, przez co ja, jak i moi rodzice są jakby "wykluczeni" z rodziny ze strony Ojca. Sprawa jest prosta, jestem młodym, bo 20 letnim studentem, który załapał sobie pracę, w markecie dwie ulice od mojego domu. Sęk w tym, że zakupy tam robiła moja ciotka. Tak jej się to nie spodobało, że chodziła do mojej kierowniczki i regularnie składała na mnie skargi, że jestem bezczelny, nie potrafię się zachować - mniejsza - czas minął, miałem niby 2 tygodnie spokoju. W zeszłą sobotę szefowa powiedziała mi, że nie może pozwolić sobie na takiego pracownika, na którego składane są regularne skargi. Wiem, że to była ona, bo jedna z kierowniczek, która odpowiadała za mnie, mówiła mi kto to był. Niestety, nie stać mnie na sprawę w sądzie, gdyż oni są dziani, a ja nie, a ponadto nie mam żadnych namacalnych dowodów na to, by udowodnić, że była to ona.
Tutaj też rodzi się moje pytanie, co z nią zrobić, by pożałowała tego, co zrobiła? Nie chcę jej w żaden sposób prześladować, wolałbym działać po tak zwanym "cichaczu" dużo rzeczy wchodzi w grę. Jeśli wątek nie pasuje do działu, prosiłbym o szybkie przeniesienie Uśmiech
07-09-2014, 01:33
Znajdź Posty Reply
~Ismena
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #2
RE: Problemy rodzinne...może rozwiązać je od środka?
Co z nią zrobić? Zależy, co masz na celu. Małe szanse, ze się "odczepi," póki będziesz w jej zasięgu. Radzę porozmawiać z kierowniczką i powiedzieć jej wprost, że skargi są fałszywe. Chyba jest tam jeszcze poza Tobą inny personel, który może potwierdzić solidność Twojej pracy. Poproś kierowniczkę, żeby Cię wezwała kiedy ta pani przyjdzie ze skargą i sam się wprost jej zapytaj - co ma do Ciebie? Nie uciekaj przed nią.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-09-2014, 18:59 {2} przez Crumble.)
07-09-2014, 05:02
Reply
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,093
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 869
Podziękowano 1375 razy w 681 postach
Post: #3
RE: Problemy rodzinne...może rozwiązać je od środka?
Zgadzam się w 100% z Ismeną.
Pożałować... pożałuje, dostanie w dupę od życia. Ale... można się od niej magicznie odciąć, sprawić aby przeszła jej ochota wtrącać się w Twoje życie.
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
07-09-2014, 12:16
Znajdź Posty Reply
SunnyMuffinZ Offline
Neofita

Liczba postów: 2
Dołączył: Sep 2014
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #4
RE: Problemy rodzinne...może rozwiązać je od środka?
(07-09-2014, 12:16)Olimpia napisał(a): Zgadzam sie w 100% z Ismena.
Pozalowac... pozaluje, dostanie w dupe od zycia. Ale... mozna sie.od niej magicznie odciac, sprawic aby przeszla.jej ochota wtracac.sie w Twoje zycie.
O to też chodzi, chcę, żeby nie istniała dla mnie i reszty mojego domu, dostać dostaje od życia. Jej córka nie może zajść w ciążę, podjęła się adopcji, a jej mąż choruje na serce.
(07-09-2014, 05:02)Ismena napisał(a): Co z nia zrobic? Zalezy co masz na celu. Male szanse, ze sie "odczepi," poki bedziesz w jej zasiegu. Radze porozmawiac z kierowniczka i powiedziec jej wprost, ze skargi sa falszywe. Chyba jest tam jeszcze poza Toba inny personel, ktory moze potwierdzic solidnosc twojej pracy. Popros kierowniczke, zeby Cie wezwala kiedy ta pani przyjdzie ze skarga i sam sie wprost zapytaj jej- co ma do ciebie? Nie uciekaj przed nia.
Może nie byłem zbyt dokładny w tej wypowiedzi, ale straciłem już tę pracę.
Poza mną jest inny personel, fakt. Dzisiaj rozmawiając ze znajomą powiedziała mi, że pytali szefowej, dlaczego mnie zwolnili. Ta stwierdziła, że nie wytrzymywała ciągłych skarg na mnie
07-09-2014, 12:34
Znajdź Posty Reply
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,093
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 869
Podziękowano 1375 razy w 681 postach
Post: #5
RE: Problemy rodzinne...może rozwiązać je od środka?
Odpowiedziałam Ci już na pytanie, odetnij się od niej magicznie, spraw aby chciała Cię zostawić w spokoju jak i Twoją rodzinę, aby zapomniała.
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
07-09-2014, 13:52
Znajdź Posty Reply
~Viktor
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #6
RE: Problemy rodzinne...może rozwiązać je od środka?
A jak nie wyjdzie to zakatrup klątwą mężusia...celuj w serce oczywiście, a córce ześlij chorobę macicy...albo jajników. Tak się załamie, że raczej przestanie wychodzić z domu...^^ Jej też możesz np zesłać chorobę kości (stawów) tylko, że do tego to przyda ci się wanga, a Tobie pewno nie chce się jej odwiedzić,by pogrzebać w śmietniku.... No to taka wersja Hard. Uśmiech
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-09-2014, 19:03 {2} przez Crumble.)
07-09-2014, 14:56
Reply
~Ismena
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #7
RE: Problemy rodzinne...może rozwiązać je od środka?
Viktor zaczynam się Ciebie "bać". A co winna córka, albo jej mąż za durnotę tej baby? Poza tym chcesz powiedzieć, że jak ktoś zaczyna chorować, to znaczy, że ktoś "coś" na niego zesłał? To w takim razie połowa ludzkości chorującej zawiniła.... łącznie ze mną? Też nie mam i nigdy nie miałam idealnego zdrowia.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-09-2014, 19:05 {2} przez Crumble.)
07-09-2014, 15:22
Reply
Tetram Offline
Szukający

Liczba postów: 79
Dołączył: Jan 2014
Reputacja: 3
Podziękowania: -1
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #8
RE: Problemy rodzinne...może rozwiązać je od środka?
Mam ochotę wykrzyknąć: Viktor! Czyś ty oczadział?

A za co ty chcesz niewinnych ludzi karać? Szczególnie męża, który i tak ma przesrane w życiu. A córkę?

Ręce opadają. To już nawet wychodzi poza typową etykę magiczną. Taką się powinno mieć. Rozumiem szefową skrzywdzić. Ale za co jej rodzinę?
08-09-2014, 02:50
Znajdź Posty Reply
~Viktor
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #9
RE: Problemy rodzinne...może rozwiązać je od środka?
Oj tam....Najpierw trzeba mnie było zapytać, czy zainteresowany ma zasady moralne...mój błąd. xP

Ale macie z deka rację...nic nie winni nie powinni cierpieć. To lepiej pogrzeb po śmietniku i znajdź jej włosy, paznokcie, cokolwiek... i niech ona zachoruje.... Achh byłbym zapomniał! A cóż zawiniły osoby, które będą musiały się nią opiekować?! No i biedna, pogrążona w smutku rodzina. O Boże.... wszystko zależy od celu kochani... zawsze ktoś będzie pokrzywdzony. Lepiej w takim razie nic nie rób.... daj sobie zniszczyć życie i w kaszę dmuchać.... life is brutal... niestety.

Poza tym napisałem wersja Hard... Ja nikogo karać nie chcę. Mi nic do tego. Ale przemoc rodzi przemoc, złe energie się przyciągają, więc jeśli woli nasz zainteresowany nie rozniecać zbytnio ognia to lepszy pomysł Olimpii...no cóż. Uśmiech Podałem przykład rozwiązania. Język
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-09-2014, 19:08 {2} przez Crumble.)
09-09-2014, 01:37
Reply
Tetram Offline
Szukający

Liczba postów: 79
Dołączył: Jan 2014
Reputacja: 3
Podziękowania: -1
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #10
RE: Problemy rodzinne...może rozwiązać je od środka?
Śmierć - opiekowanie się. :D Nie widzisz różnicy? Czasem warto wybrać mniejsze zło. Bo kiedyś to większe przyjdzie i spyta: Warto było mnie wybrać? A że akurat zastanie Cię z opuszczonymi spodniami... Taka analogia.
09-09-2014, 01:42
Znajdź Posty Reply


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB