Nalewka Spagiryczna
Autor Wiadomość
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 4,762
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 86
Podziękowania: 327
Podziękowano 188 razy w 330 postach
Podziękowano 188 razy w 330 postach
Post: #1
Nalewka Spagiryczna
Przedstawiam wam Nalewke Spagiryczna z ksiazki pt. "Strzezone Sekrety Alchemii" autorstwa Marka Stavisha, dzieki ktorej wywolam pozar w chacie i zebralam mega awanture. xDD

Na poczatek co to wogole jest Spagiryka? Slowo wymyslone przez Paracelsusa, w mysl lacinskiego "Solve et coagula" - odzielaj i lacz. Bedziemy tutaj odzielac dusze rosliny od jej ciala fizycznego a je na powrot laczyc... i serio... uwazajcie, mozecie zaliczyc wybuch podczas Kalcytacji, lepiej miejcie ze soba gasnice albo mokry recznik... nie ponosze odpowiedzialnosci za wynik skutkow, macie mozg to uzywajcie.

Najpierw wybieracie jaki chcecie osiagniec skutek dzieki nalewce (ogolnie eliksirowi), i obczajacie ktora planeta zajmuje sie dana dziedzina np. chcecie osiagnac stabilozacje, samodyscypline to Saturn, byc lagodniejszym, empatyczniejszym to Wenus, zwiekszyc swoje zdolnosci parapsychicznie czy schudnoc to Ksiezyc, nastepnie patrzycie jakie ziola sa przypisane to tych planet i wybieracie ktos z nich i kminie tego ziela (suszone badz swieze, nie ma znaczenia) okolo 30g. Emm dobra, zrobie liste:

1. Okolo 30 g. suszonego badz swiezego wybranego zielska na podstawie przypisu do planety, ktora wybieramy zgodnie ze sfera w ktorej potrzebujemy wsparcia.
2. Okolo 100-200 g. alkocholu o stezeniu 95%, jak cos to mozna zastapic wodka albo brandy czy destylowanym winem - ale najlepiej czysty alkochol.
3. Szeroki sloik z zakretka.
4. Cienka, przezroczysta folia do pakowania jedzenia aby uszczelnic zakretke.
5. Folia aluminiowa zeby owinac sloik.
6. Sitko o drobnych oczkach albo filter do kawy czy lejek.
7. Mozdzierz i tluczek albo/i mlynek do kawy.


Czesc pierwsza: Podstawowa nalewka spagiryczna.

Mamy tutaj bezpieczna czesc, pod gorke bedzie w drugiej... nie pomylcie sie, czytac slowo po slownie dobitnie, i uwazajcie na siebie (choc nie w tej czesci xD).

Dzialanie zaczynac zgodnie z godzina i dniem przypisanej danej planecie - z godzina bedzie problem, bo rozne zrodla podaja rozne godziny... zdaniem Pana Marka Stavisha to bedzie tuz po wschodzie slonca w tygodniu przypisanym do planety (pon - ksiezyc, wtorek - mars, sroda - merkury, czwartek - jowisz, piatek - wenus, sobota - saturn, niedziela - slonce).

Mozna pominac moim skromnym zdaniem modlitwe do Boga przed dzialaniem, ktora zaleca autor - i zastapic to rytem oczyszczajacym czy kapiela oraz medytacja, czy czyms innym co was wyciszy. Dzialajcie powoli i w skupieniu.

Ziolo rozcierajcie w mozdzierzu jak najdrobniej jestescie w stanie i koncentrujcie sie na tym, ze wlasnie uwalniacie moc ziola w obrenie ziola i was samych. Jak czas was nagli (godzina planetarna!) to szorowac do mlynka do kawy i tam skonczyc, ale ziolo powinno byc w waszym polu energetycznym wiec im dluzej sami rozcieracie tym lepiej. Rozwijajcie w tym czasie energeryczna wiez z roslina i planeta nia rzadzaca.

Po rozdrobnieniu powinien byc drobny proszek, ktory to nalezy wrzucic do sloika i wlewamy alkochol az roslinka sie nasiaczy ciecza, i teraz dolewamy jeszcze wiecej alkocholu na trzy/cztery palce, sloik powinien miec nie wiecej objetosci niz 1/2-2/3 bo musi zostac miejsce rozrzeszanie sie substancji pod wplywem wzrostu jej temperatury w trakcie procesu maceracjii. Nasze dzielo bedzie parowac w miare zageszczenia i temperatury i z dnia na dzien bedzie ona coraz ciemniejsza - oczywiscie na sloik nakladamy folie, zakrecamy go zakretka i pilnujemy aby plyn oraz jego para nie mieli kontaktu z zadnym metalem, sloik owijamy folia aluminiowa zeby ochronic przed swiatlem i kladziemy w cieplym miejscu z dala od jakiekolwiek metalu i ryzyka ze spadnie kiedy ktos bedzie kolo niego przechodzil...

Sloikiem potrzasacie energicznie ale i z czuloscia 3-4 razy dziennie, od 7 do 14, mozliwe ze czekac bedziecie nawet 40 dni... nalewka musi byc ciemna i wtedy bedzie gotowa. Potem nalewke ze sloika przelwacie przez sitko czy lejek, pod swiatlem beda prawdopodobnie malenkie resztki fizycznej rosliny, ale tyle nie bedzie przeszkadzac.


Czesc druga - Kalcytacja

Czyli ta niebezpieczna czesc. xD

Potrzeba:
1. Dwa naczynia zaroodporne, najlepiej ze szkla pyreksowego.
2. Metalowy drazek do mieszania masy, ktory rozprowadza ogien.
3. Zaroodporna plyta na naczynie
4. Rekawiczki badz inne ochraniacze na rece.
5. Mozdzierz i tluczek.
6. Dodatkowy alkochol.
7. Plastikowa badz metalowa lyzka aby zebrac potem popiol.
8. Szczelnie zamykany pojemnik na popiol po zakonczeniu dzialania.

A teraz... (hihihi), zabezpiecznie sie przed zmianami kierunkow psotnego wiatru, ktory to moze sie zabawic sprawiajac, ze po rozpaleniu naszej nalewki zaliczycie wybuch - nie badzcie mna, przestrzegajcie BHP. xDD

Dobrze miec przykrywke od naczynia zeby jak cos ugasic plomienie, gasnica i mokry recznik, czy soda oczyszczona, serio, to nie przelewki i jak cos to ostatnie co wam pomoze to panika.

Rozpalcie mase roslinna w ognioodpornym naczyniu, najlepiej na zewnatrz gdzie jest ochrona przed wiatrem - pojawi sie dym. Resztki nalewki podsyca ogien i zostana utracone. Do rozpalenia ognia najlepszy jest szklany pojemnik uzywany do pieczenia, ale metalowe naczynie zdaniem autora tez ok.

Rozpalona mase mieszac metalowym drazkiem, aby podtrzymac ogien i zwiekszyc temperature bardzo delilatnie mozna wachlowac substancje albo na nia dmuchac, przy czym powinno sie miec ochronne okulary.

Ostudzone rozetrzec do drobnej konsystencji tluczkiem, dalej beda czarne z domieszka niewielkich bialych albo szarawo-bialych czasteczek. Dolac troche alkocholu, az popioly lekko sie zawilgoca. Nastepnie zapal mieszanine i znow rozpocznij proces. Powtorz zabieg pare razy. Zawsze rozcieraj substancje na jak najdrobniejszy proszek. Zauwazysz przy tym, ze ilosc popiolu przy kazdym cyklu podlega redukcji. Po czwartym czy piatym powtorzeniu kiedy zawartosc jasniejacego popiolu sie zwiekszy, wsyp sol do drugiego zaroodpornego naczynia, najlepiej z pokrywka, wstaw do piekarnika i ogrzewaj w temperaturze co najmniej 260 stopni C, az bedzie szaro-bialy proszek. Idealny rezultat bedzie jak substancja bedzie calkiem biala.
Sole o jak najbardziej bialym kolorze wsyp do sloika.

Zamknij szczelnie pojemnik, gdy sole beda jeszcze cieple. Dzieki temu w trakcie studzenia nie beda absorbowac wilgoci z powietrza.
Oznakuj sloik symbolem planetarnym rosliny.

Aby sprawdzic jakosc nalewki dodaj ja do wody destylowanej. Umiesc kilka ziaren soli w lyzeczce rozcienczonej nalewki 1-2 ml - 10-20 kropli rozworu). Procedure testowa nalezy przeprowadzic w dniu ktorym rzadzi planeta rzadzaca ziolem i o wlasciciej jej godzinie planetarnej. Wypij troche i zrelaksuj sie kilka minut, rezultaty eliksiru nie musza sie pojawic natychmiast.
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
13-09-2014, 20:19
Znajdź Posty Reply
wilk1610 Offline
Pierwszy wśród równych

Liczba postów: 13
Dołączył: Jun 2013
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #2
RE: Nalewka Spagiryczna
Żart dobry o mało z krzesła nie spadłem. Po kiego tyle tego i zabawa z ogniem, tym bardziej samo przyrządzenie tego to jedna wielka pomyłka, wolę rozbrajać bomby niż to robić.
Wszystko czego szukamy jest w nas Język
13-06-2015, 19:48
Znajdź Posty Reply
varaha Offline
Starszy użytkownik

Liczba postów: 74
Dołączył: May 2014
Reputacja: 2
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #3
RE: Nalewka Spagiryczna
Witam,
Nie bez powodu wspomniano tu aż tyle o ogniu... Ogień to zywiol który przenosi wszystkie energetyczne powiązania: emocje, pragnienia a nawet Karme gotujacej osoby... stad tez wlasnie zalecenie żeby az tak mnogiej obróbce termicznej poddać ten plyn. Skoro ma on być przesiąknięty naszym mentalnym obrazem, wyobrażeniem, marzeniem to chyba jasne ze najlepiej użyć wlasciwego nośnika czy katalizatora...Dlaczego ogień przenosi takie rzeczy?? Heh a dlaczego woda oczyszcza?? A powietrze przenika??Polecam wniknąć w magię zywiolow to pomoze w zrozumieniu po co ogień.
Pozdrawiam
26-07-2015, 00:40
Znajdź Posty Reply


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB