Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wyspa Kotów. Gapo Kata - Koci Przyłądek
Autor Wiadomość
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,068
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 854
Podziękowano 1354 razy w 670 postach
Post: #1
Wyspa Kotów. Gapo Kata - Koci Przyłądek
Cóż... W necie zobaczycie sprawozdania jak to Cypryjczycy cudownie i z czcią traktują koty... Tia... Jak się jest turystą to faktycznie tak to wygląda. No, chyba że wpadniecie do Świątyni Kotów, Agios Nikolas ton Baton - Monastyr świętego Mikołaja od Kotów, pojebana nazwa, nie? xD Ale... Jeśli cokolwiek w byciu Zakonnicą mnie kusi, to właśnie mieszkanie w tym pięknym klasztorze i służenie kotom.
Na Cyprze koty są wszędzie, mamy tutaj tysiące kotów na jedno miasto, przechadzają się na ogół stadami - po kilkanaście kotów, jak i całymi gangami - kilkadziesiąt. Rzadko są samotne.

[Obrazek: tashirojima02.jpg]

Cyprysjie koty, są potomkami i spadkobiercami kotów-wojowników, dzięki którym Cypr jest zaludniony, bo gdyby nie one... Prawdopodobnie wszyscy by pomarli. Koty zbawiły Cypr.

[Obrazek: art274384.jpg]

Kiedy po 35-letniej suszy w IV w. Cypr opanowały żmije i inne niebezpieczne węże, ludzie umierali masowo - nikt nie wiedział wychodząc z domu, czy jeszcze do niego wrócą. Węży było coraz więcej, a ludzi coraz mniej.

Za sprawą świętej Heleny, na Cypr przypłynął statek z Kocią Armią - wypuszczono je na południu wyspy, gdzie zaopiekowali się nimi mnisi, spadkobiercy Templariuszy (klasztor był ich siedzibą), mnisi szkolili koty do walki z wężami, początkowo koty przegrywały walke, ale bardzo szybko urosły w siłę, i wytępiły prawie wszystkie węże na Cyprze (no a jak! Podopieczni Urana to dumne i wojownicze stworzenia!) A wszyscy zranieni żołnierze mieli opiekę medyczną i ich życie było najważniejsze!

W Klasztorze, który jest umieszczony w Gapo Kata (oznacza: Koci Przylądek), do dziś są dwa dzwony, kiedyś jeden wzywał do walki, drugi na jedzenie - dziś kotami opiekują się Zakonnice, ale nie... Większość nie z miłości czy wdzięczności, ale z tradycji - jest tylko kilka Zakonnic mieszkających dziś w tym klasztorze, i one wszystkie z poszanowania dla tradycji wykarmiają setki kotów, które mieszkają w klasztorze i sprzątają po nich... Mają na utrzymaniu i pod opieką setki kotów.

[Obrazek: DSC02610.JPG]

Potomkowie wielkich wojowników, zbawicieli ludzi dla których koty tak jak w Egipcie stały się święte, są dzisiaj wszędzie - dosłownie, w restauracjach, na plażach, na ulicach, na oknach sklepów... I na pocztówkach i pamiątkach - bo to wkońcu Wyspa Kotów.

[Obrazek: DSC03375.JPG]

W większości chorych... ja już byłam z kocią chorobą u lekarzy tyle razy, że jpd. Ostatnio na Cyprze była mała plaga kociej choroby, koty umierały po kilku godzinach, a ludzie nie mieli dużo lepiej - choć dla nas nie była to śmiertelna choroba. Koty przenoszą grzyby i zarazki itp. ale z restauracji ich się nie da przegonić. To dumne stworzenia i wiedzą co im się należy! To one uratowały Cypr! Nie zapominać. :D

[Obrazek: DSC03371.JPG]

A tutaj macie więcej na temat kotów: http://witchcraft.org.pl/T-koty--4269 Uśmiech
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
07-11-2014, 15:08
Znajdź Posty Reply
Finneus Offline
Olśniewający Jeż

Liczba postów: 201
Dołączył: Aug 2014
Reputacja: 3
Podziękowania: 33
Podziękowano 25 razy w 16 postach
Post: #2
RE: Wyspa Kotów. Gapo Kata - Koci Przyłądek
Głupie ludzie... Starczyłyby dwa Jeże.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-11-2014, 17:18 {2} przez Neaxx.)
07-11-2014, 15:38
Znajdź Posty Reply
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,068
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 854
Podziękowano 1354 razy w 670 postach
Post: #3
RE: Wyspa Kotów. Gapo Kata - Koci Przyłądek
Masz racje. Albo surykatki. Jeże i surykatki sobie o wiele lepiej radzą z wężami... może św. Helena o tym nie wiedziała? Nie wiem... ona była poganką zanim za sprawą swego syna, przeszła na chrześcinanjzm, a koty były na pietestale... może dlatego.
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
07-11-2014, 15:48
Znajdź Posty Reply


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB