Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Sen o szatni
Autor Wiadomość
Nightmare
Mizantropia

Liczba postów: 153
Dołączył: Dec 2012
Reputacja: 1
Podziękowania: 32
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #1
Sen o szatni
Potrzebuje pomocy z interpretowaniem snów, które od jakiegoś czasu mnie prześladują. Są pod jednym względem podobne (te sny). Występuje w nich miejsce - szatnia szkolna. Prawie, że codziennie śni mi się szatnia szkolna zazwyczaj jest to szatnia w technikum w mojej szkole do której obecnie chodzę. Ostatnio śniła mi się szatnia z gimnazjum, potem znów szatnia z technikum, a dziś szatnia ze szkoły podstawowej.
Dzisiejszy sen był nietypowy. Nie pamiętam dokładnie, ale chodzi mi głównie o zinterpretowaniu elementu szatni, która ciągle pojawia się w moich snach.

Szatnia w szkole podstawowej:

Byłam przed moją szkołą podstawową z... kimś. Nie pamiętam tej osoby. Chyba mężczyzna, ale nie jestem do końca pewna. Nie byliśmy na lekcji i zobaczyły nas nauczycielki, a właściwie były to zakonnice (nie wiem skąd one się wzięły bo do tej podstawówki co chodziłam nie uczyły zakonnice). Jedna zaczęła krzyczeć coś w stylu: "Dlaczego nie jesteście na lekcjach?!" Byłam przestraszona i przebiegłam przez całą szatnie, aż do końca ściany i wskoczyłam za jeden boks. Mój znajomy (a raczej nieznajomy) nie zdążył i te dwie siostry zakonne zaczęły na niego krzyczeć. Ja siedziałam skulona pod ścianą na czymś wysokim za tym boksem coś jak parapet czy coś. Rzecz w tym, że było tam miejsce i tam się ukryłam. One widziały mnie. Podeszły do mnie z tym kolegą i zapytała mnie dlaczego nie jestem na zajęciach. Kolega powiedział, że jestem chora. Fakt było mi nie dobrze. Siedziałam skulona. Potem wyszłam z szatni i zaczęłam wymiotować. Głównie jakimiś igłami sosnowca, trawą... jakąś zieleniną i czymś tam jeszcze. Obok była łazienka (nie wiem skąd ona się tam wzięła). Te siostry już nie krzyczały. Powiedziały tylko, żebym odpoczęła czy coś i że to jest obrzydliwe i chyba, żebym do domu poszła. Nie pamiętam więcej. Ten kolega co ze mną był to jakby mnie bronił to on kazał uciekać do szatni i to na niego nakrzyczały...

Szatnia w gimnazjum.

Tutaj nie pamiętam, ale byłam w szatni. Potem poszłam się przebrać na wf i grałam w kosza (już drugi raz ta sama gra w kosza). Przeklęłam na kogoś... zdenerwował mnie bo źle podał. Trochę się w końcu uciszyłam jak zobaczyłam nauczyciela od wf (tego z gimnazjum nauczyciela). Pomyślałam sobie, że jak ja się w ogóle zachowuje. Tak przy nauczycielach kląć? xD On nic nie powiedział tyko się spojrzał - chyba. Potem szatnia i górna część szkoły zmieniła się w jakiś bankiet, restauracja... wszystko takie eleganckie i była tam moja nauczycielka z gimnazjum od polskiego. Coś powiedziała niezbyt miłego. Właściwie nie wiem co, ale nie sprawiło to mi jakiejś radości czy coś. Potem nie mogłam wyjść z tego budynku. W końcu okazało się, że była to szatnia z której nie było wyjścia. Drzwi nie było, no! :D

Szatnia w szkole średniej:

Na dworze było ciepło. Świeciło słońce. Szłam do szkoły w kurtce. Nagle się przestraszyłam, że idę do szkoły. Nie wiem dlaczego. Właściwie to wiem. Bałam się, że idę sama. Takie przerażenie... W końcu weszłam do szkoły. Na korytarzu stało kilka osób tak przy sobie, ramie w ramie. Mało lubiana vice dyrektorka robiła jakąś listę i pytała coś tych uczniów. Nadal byłam w kurtce takiej starej kiedyś ją miałam... Ciemna, granatowa i luźna. Nigdy nie przepadałam za tą kurtką, zawsze mi było w niej zimno. Siedziałam przy jakiejś barierce, huśtałam się na niej, przechodziłam pod nią. Schodziłam z niej i skakałam. Tak ze trzy rundki zrobiłam. Ona zwróciła mi uwagę. Powiedziała jakiś żart, czy coś... w jej słowach było słowo: "policja". Nie było to dla mnie śmieszne. Uśmiechnęłam się i poczułam się taka przygnębiona. Poszłam więc do szatni zdjąć kurtkę, ale nie wiedziałam gdzie jest moja szafka. Jakaś dziewczyna pomagała mi znaleźć, ale nie mogła. W końcu zdjęłam kurtkę i chciałam zrobić jak inni. Położyć kurtkę na górze szafki, ale koleżanka się uparła (nie znam tej koleżanki xD) i zresztą bałam się, że ktoś mi ukradnie kurtkę. W końcu nie pamiętam czy znalazła tą wolną szafkę, czy nie... W szatni było wielkie zamieszanie i jakaś sala, a tam coś jakby telewizor... no takie jakby nie z tej ziemi. Jakąś prezentacje szykowała nauczycielka od geografii na tej dziwnej szali.

Te sny pamiętam. Głównie śni mi się szatnia mojej obecnej szkoły. Tam zazwyczaj dzieje się jakaś akcja...
"Jutro okłamiemy się ostatni raz i koniec!"
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-24-2014, 22:49 {2} przez Neaxx.)
11-23-2014, 16:34
Magician7
Jasnowidzacy

Liczba postów: 738
Dołączył: May 2014
Reputacja: 26
Podziękowania: 296
Podziękowano 149 razy w 91 postach
Post: #2
RE: Sen o szatni
Czy zakonnica cię kiedyś skrzywdziła?
Czy masz jakieś przykre doświadczenia z szatni?
Jak odczuwasz przybywanie w nich?
11-23-2014, 17:26
Nightmare
Mizantropia

Liczba postów: 153
Dołączył: Dec 2012
Reputacja: 1
Podziękowania: 32
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #3
RE: Sen o szatni
Pierwsze pytanie wywołało na mojej twarzy uśmiech. :D
Nie, bądź nie pamiętam. x) Zresztą miałam styczność tylko z jedną zakonnicą w szkole podstawowej uczyła mnie religii. Fajna babka, potem trochę krzyczała, ale nie pamiętam, żeby jakaś wredna była. Wręcz przeciwnie. A kiedyś jak byłam w Częstochowie to było w II klasie podstawowej to zakonnica złapała mnie za rękę, bo słabo mi było. Myślałam, że zemdleje, ale mi przeszło.
Jeśli chodzi o drugie pytanie to... chyba nie. Właściwie nie lubię szatni. Kto lubi? :D W podstawówce nękali mnie niektórzy w szatni, ale nie było to nic poważnego, albo ja tego tak nie odbieram. x)
Właściwie zależy od snu, jak się czuje w szatni... zazwyczaj czuje dyskomfort, zagubienie lub strach.
Dziękuje, że odpisałeś w moim wątku. ^^
"Jutro okłamiemy się ostatni raz i koniec!"
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-24-2014, 22:51 {2} przez Neaxx.)
11-23-2014, 19:04
Magician7
Jasnowidzacy

Liczba postów: 738
Dołączył: May 2014
Reputacja: 26
Podziękowania: 296
Podziękowano 149 razy w 91 postach
Post: #4
RE: Sen o szatni
Wydaje mi się, że jakiś byt Ci się próbuje wpierdzielać i stara się Ciebie osłabić.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-23-2014, 22:59 {2} przez Kincaid.)
11-23-2014, 19:08
Crumble
Użytkownik

Liczba postów: 16
Dołączył: Apr 2013
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #5
RE: Sen o szatni
Hm moim zdaniem szatnia może symbolizować zmiany, zakonnice prawdopodobnie rozwój duchowy, lekcje - nauka czegoś, wymiotowanie trawą może mieć różne znaczenia, wydaje mi się, że coś pochodzenia naturalnego - a więc jakiś byt, cokolwiek stanęło Ci na drodze. Suma sumarum jak to poskładamy, to mamy taki obraz pierwszego snu: w dzieciństwie coś blokowało Ci dostęp do rozwoju duchowego, ale jakaś osoba popchnęła Cię do zmiany... hmm masz może rodzinę bardzo katolicką, która np. uważa, że wszystko poza daną religią jest "dziełem Szatana"?

Co do 2 snu:
koszykówka - rywalizacja, ta osoba, która źle podała - ktoś, kto Cię opóźnia, nie daje Ci do końca rozwinąć skrzydeł, nauczyciel - może jakaś wyższa stanowiskiem osoba od Ciebie xD, ktoś silniejszy, restauracja - miejsce spotkań, miejsce jedzenia - zaopatrzania się w nowe zapasy energii brak wyjścia - symbolika tego, że już nie ma powrotu. No więc co do interpretacji - późniejszy okres życia. Rywalizowałaś z kimś (czymś), jednak coś w Tobie (albo ktoś z zewnątrz) Cię opóźniał, przez co nie mogłaś do końca wykorzystać swoich możliwości. Jakiś wyższy byt Cię ogarnął, bo chciałaś postąpić nie fair, później zmiany które w Tobie zaszły spowodowały wzrost Twoich możliwości, jednakże nie ma już powrotu do starego "Ja". Interpretację pozostawiam dla Ciebie. :D

Co do 3:
ciepło, słońce, jednak szłaś w kurtce - symbolika Twojej nadmiernej ostrożności, czy coś a la. Lęk przed szkołą - lęk przed dalszym rozwojem duchowym, lęk przed samotnością. Vice dyrektorka - jakaś wyższa forma. Przechodziłaś przez barierki, skakałaś nad nimi itp + ta policja - próbowałaś przełamać jakieś bariery, udało Ci się to, jednakże jakiś byt lub Twój lęk przed czymś Cię blokował, próbowałaś obejść zmiany, bo nie wiedziałaś jak je przeprowadzić, jednak ktoś (możliwe, że opiekun) Ci pomógł je zrealizować, abyś nie straciła czegoś. Czegoś się nauczyłaś przez te zmiany.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-24-2014, 22:54 {2} przez Neaxx.)
11-23-2014, 20:16
~Ismena
Niezarejestrowany

 
Podziękowania:
Podziękowano razy w postach
Post: #6
RE: Sen o szatni
A wyjaśnienie tego snu jest bardzo proste - masz lęk przed szkołą (dość duży), czujesz presje kontrolowania i oceniania przez nauczycieli. A szatnia - to jest takie fajniusie, milusie, spokojne miejsce... gdzie można się ukryć przed zgiełkiem szkolnym, zwłaszcza kiedy trwają lekcje. Ja jak byłam w przedszkolu, to lubiłam się tam ukrywać z koleżanką albo sama, wchodziłyśmy między wieszaki i szafki i bawiłyśmy się tam w najlepsze. Szatnia kojarzy się z bezpieczeństwem. To jest twoje schronienie we śnie. To "coś" czym wymiotowałaś we śnie to najwyraźniej jakieś zanieczyszczenie organizmu (oczyść się z negatywnych energii). *** Rozumiem, że niektórzy mają jakąś niechęć do Kościoła, ale również uważam, że niektóre zakonnice są całkiem fajne. Bardziej zainteresowało mnie, dlaczego poczułaś się słabo w Częstochowie? To było w kościele czy na zewnątrz... był upał? Może byłaś głodna?

Edit by Neaxx
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-24-2014, 22:58 {2} przez Neaxx.)
11-23-2014, 20:52


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB