Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Gnoza
Autor Wiadomość
xao Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 346
Dołączył: Oct 2012
Reputacja: 22
Podziękowania: 114
Podziękowano 198 razy w 66 postach
Post: #1
Gnoza
Dodałem kilka linijek tekstu, co nieco pozmieniałem, więc w jakimś stopniu różni się od wersji konkursowej.

________________________________________________
GNOZA


Pisząc o gnozie mam na myśli oczywiście stan umysłu pierwszy raz (?) w ten sposób opisany przez Pana Petera Carrolla, a nie nauki głoszone przez gnostyków, ale prawda jest taka, że te dwa pojęcia mają ze sobą więcej wspólnego niż może nam się wydawać na pierwszy rzut oka. O tym później.

Zacznijmy od tego, czym w ogóle jest gnoza.
Moim zdaniem (i nie tylko) jest to najważniejsza technika magii chaosu. Oczywiście tylko pozornie samej magii chaosu. Są różne systemy, ale magia jest jedna, co oznacza, że jakiś zbiór zasad jest wspólny dla WSZYSTKICH systemów, a jako że magię chaosu charakteryzuje kompletna dowolność w przeprowadzaniu działań magicznych na zasadzie "tylko od ciebie zależy czy dany sposób zadziała" i olewaniu całej religijnej i zabobonnej otoczki wielu systemów, traktując ją jako dodatek (dla naszego umysłu), a nie konieczność, to wydaje się być obecnie najlepszym wyznacznikiem tych zasad nadrzędnych.
Gnoza tak naprawdę odnosi się do każdego systemu, bardzo wiele systemów z niej korzysta nazywając to trochę inaczej, lub w ogóle nie nazywając, a przypisując sukces działania magicznego np. konkretnym słowom, konkretnym kolorom świeczek, konkretnym symbolom.

Już co do samego stanu gnozy, przytoczę tutaj słowa Petera Carolla:
Cytat:Odmienne stany świadomości są kluczem do świata magicznych mocy.
Wymagają specyficznego stanu umysłu znanego we wszystkich tradycjach
jako stan bez myśli, czasem określanego jako stan zatrzymania dialogu wewnętrznego,
samość i nicość, samadhi lub jednopunktowa świadomość.
W tej książce będziemy go zwać gnozą. W innym znaczeniu jest on wymiarem
magicznego transu.
– Liber Null & Psychonauta.

Gdybym ja miał jak najkrócej opisać ten stan? Zatracenie się.
Jest to specyficzny rodzaj transu w którym zatracamy się, wyciszamy nasze ego, oraz cały potok myśli, nasza świadomość staje się jednopunktowa, niezachwiana, przez co wewnętrzy cenzor zostaje wyłączony (czy raczej nie dopuszczony do głosu), a dzięki temu mamy niezakłócony dostęp do wyższych planów (w tym do planu przyczynowego!). Jako, że jestem bardziej przychylny metodom ekstatycznym osiągania tego stanu, to porównałbym to również do chwilowego szaleństwa.

Osoby mniej zaawansowane mogą nadal myśleć sobie „No dobra. Ale na co mi to?” – już wyjaśniam. Jednak, żeby to zrobić najpierw muszę wyjaśnić znaczenie terminu wewnętrzny cenzor.

Przypomnijcie sobie sytuacje kiedy używaliście magii, aby coś osiągnąć. Przyciągnięcie pieniędzy, cycatej Kaśki spod dwójki, zdrowia, albo rzucenie klątwy – bez znaczenia co, wszystko jedno. Ile razy zdarzyło wam się podczas odprawiania rytuału mieć myśli w stylu „To nie ma sensu…”, „Nie uda mi się.”, „Co ja w ogóle robię?!” ? Mimo, że na pewno od razu staraliście się je wypchnąć ze swojego umysłu i skupić się z powrotem na operacji magicznej to jednak pojawiały się wiele razy, mam rację? Dzieje się tak dlatego, że umysł stara się działać logicznie… Przyczyna = skutek. Jednak, czy dla naszego analitycznego umysłu powiedzenie kilku słówek, zapalenie świeczek, zrobienie dziwnych ruchów jest odpowiednią przyczyną dla np. wpadnięcia w nasze ramiona wspomnianej wyżej cycatej Kaśki spod dwójki? Oczywiście, że nie. Właśnie tym jest wewnętrzny cenzor. Z latami praktyki zaczyna się on powoli zacierać, bo w końcu niemal codziennie widzimy efekty naszych „bezsensownych”(z punktu widzenia świadomości) działań magicznych, ale wydaje mi się nie da się go usunąć zupełnie, to siedzi w nas zbyt głęboko. Zatem co zrobić?! Tutaj z pomocą przychodzi nam właśnie nasza wspaniała gnoza. Oczko

{Jako ciekawostkę odnośnie wewnętrznego cenzora powiem jeszcze, że małe dzieci mają go o wiele mniej rozwiniętego. Pewnie pamiętacie jak w wieku jeszcze przedszkolnym potrafiliście myśleć życzeniowo kompletnie nie zastanawiając się nad tym, czy ma to sens. Jednak zazwyczaj dzieci nie mają ani potrzebnej wiedzy, ani woli i energii, aby z tego korzystać, poza rzadkimi przypadkami wpływania na rzeczywistość wokół siebie na dosyć nieistotne sprawy.}

Teraz już rozumiecie dlaczego jest ona tak ważną techniką, lub jak kto woli, tak ważnym stanem świadomości? Oczywiście nie oznacza to, że magii nie da się uprawiać nie wchodząc w ten stan. Da się, jednak jest to o wiele mniej skuteczne i moim zdaniem dostarcza o wiele mniej radości z samego praktykowania. Możemy bez problemu oddziaływać na plan mentalny i astralny nie wchodząc w ten stan, jednak doświadczając gnozy robimy to bez żądnych zakłóceń, a co ważniejsze zyskujemy dostęp do wyższych planów przyczynowych, gdzie dzieje się…wszystko.

Na początku wspomniałem, że stan gnozy jest tak, naprawdę podobny (lub nawet jest tym samym!) do stanu o jakim mówią gnostycy. W uproszczeniu gnostycy mówili, że gnoza to zjednoczenie z Bogiem, swego rodzaju oświecenie. Brzmi znajomo? RHP? Absolut? Zbiorowa nadświadomość? Wszystko to, to tak naprawdę wyższy plan przyczynowy o jakim już wspominałem. Tak więc mowa o tym samym… zablokowaniu wewnętrznego cenzora w celu chwilowego dokopania się do wyższego planu przyczynowego.

Przejdźmy do sposobów osiągania gnozy.
Zasadniczo sposoby osiągania gnozy dzieli się na dwa typy: Ascetyczne i Ekstatyczne.

„Niechaj umysł zapłonie, bądź stanie się niewzruszonym lustrem wody.”

[Obrazek: OB7cfVu.jpg]
- Liber Null & Psychonauta

Opiszę wybrane metody osiągania gnozy, jednak skupię się na opisaniu metod ekstatycznych (chyba, że podczas pisania zachce mi się naskrobać coś o ascetycznych metodach… zobaczymy, wyjdzie w praniu). Zaczynajmy:

Na pierwszym miejscu widzimy podniecenie seksualne. Tak naprawdę nie chodzi tutaj o samo podniecenie, a ten chwilowy moment przed orgazmem. Zauważcie, że na chwilę przed osiągnięciem orgazmu i w czasie jego trwania świadomość niesamowicie się zawęża, cały otaczający nas świat po prostu znika, a więc następuje tutaj moment gnozy: wyciszenie ego, chwilowe zatracenie się, jednopunktowa, niezachwiana świadomość. Stąd fenomen magii seksualnej, jak i dosyć popularnej techniki wystrzeliwania sigila poprzez masturbację. Oczywiście nie przeczę, że orgazm uwalnia wielkie ilości energii, co ma wpływ na wszystko, ale występuje tutaj głównie element gnozy.

Pobudzenie emocjonalne… Tutaj kwestia jest dosyć ciężka do opisania. Pokrótce, uwalniamy z siebie tak wielkie ilości emocji, że nasza świadomość się zawęża, nie dopuszczając do siebie wewnętrznego cenzora. Caroll pisze o strachu, gniewie. Moim zdaniem ciężko jest samemu wywołać tak ogromny strach, że osiągniemy gnozę, a nawet jeśli ktoś potrafi, to jest to na pewno mniej przyjemny sposób, niż osiągnięcie interesującego nas stanu poprzez np. ogromną ekstazę i poczucie, że świat nie może nam się sprzeciwić, takie chwilowe psychiczne stanie się bogiem (w naszym przekonaniu oczywiście), dobrym sposobem jest też...śmiech, szaleńczy, ekstatyczny śmiech - jest to dosyć lubiana metoda wśród chaotów. W tym sposobie osiągnięcia stanu gnozy pomocne mogą być wszelkiego rodzaju inwokacje chaockie (czyli skupiające się bardziej na wpływaniu na psychikę).

Taniec, śpiew, bębny – osoby często chodzące na koncerty zespołów o raczej cięższym brzmieniu i lubiące się wczuwać w całą atmosferę, na pewno już wiedzą o co chodzi. Tak bardzo wczuwamy się w dźwięki, ekstatyczne ruchy, że kompletnie odcinamy się od świata. Istniejemy tylko my i muzyka.

Chemognoza- tutaj chyba nic nie trzeba dodawać... Jesteśmy naćpani to wiadomo, że nasza świadomość jest w jaki sposób zawężona (nawet jeśli są to narkotyki pobudzające to świadomość nadal jest zawężona o jakąś dawkę racjonalizmu), a tutaj już bardzo niedaleko do gnozy.

Trans - metoda ascetyczna, umysł ma się stać "niewzruszonym lustrem wody". W skrócie jest to wywołanie silnego transu, w którym nasza świadomość staje się jednopunktowa, nakierowana na interesujący nas cel. Problemem w tej metodzie nie jest osiągnięcie tego stanu, a raczej utrzymanie go przez np. cały długi rytuał. O wiele łatwiej trwać w ekstazie, niż długo pozostać tym "niewzruszonym lustrem wody", dlatego polecam tą metodę osobom nieco bardziej zaawansowanym. Pamiętajcie też, że zwykły trans nie jest tym samym co stan gnozy wywołany metodą transową.

Z własnego doświadczenia mogę jeszcze dodać, że do osiągania gnozy może służyć również mówienie bezsensownych słów w nieistniejącym języku…takie słowa jakie przyjdą wam do głowy. Robicie to tak, długo aż osiągniecie efekt, aż będzie się to działo zupełnie automatycznie. Można też użyć w ten sposób powszechnie znanych mantr.

Pamiętajcie, że wybór metody jest bardzo indywidualny. Najprawdopodobniej tylko czytając to od razu będziecie wiedzieli, która metoda będzie wam bardziej pasować. Warto dodać, że wybór metody czasami warto dopasować (o ile to możliwe) do efektu magicznego jaki chcemy osiągnąć. Dla przykładu dobrym pomysłem może być wykorzystanie metody podniecenia seksualnego jeśli rzucamy urok miłosny.

Kończąc chciałbym powiedzieć, że naprawdę warto się tego nauczyć… jest to wręcz podstawa, podstaw i nie wyobrażam sobie, żeby osoba zajmująca się magią tego nie potrafiła. Jeśli jednak są tu takie osoby (mniejsza, czy z powodów zaniedbań, niewiedzy, czy najzwyczajniej powodem jest to, że dopiero zaczęły się zajmować magią), to bierzcie się szybko do roboty, to nic trudnego, a jednak bardzo ważnego… to podstawa na jakiej stoi niemal cała magia, niemal wszystkie systemy.
"TAK MYŚLISZ? WEŹ ZATEM WSZECHŚWIAT I ROZGNIEĆ GO NA NAJDROBNIEJSZY PYŁ, PRZESIEJ PRZEZ NAJDROBNIEJSZE SITO, A POTEM POKAŻ MI CHOCIAŻ JEDEN ATOM SPRAWIEDLIWOŚCI, JEDNĄ MOLEKUŁĘ MIŁOSIERDZIA[...]"
12-10-2014, 21:33
 Podziękowali: Evander , Lossen , Mikael , Jiruka , Czarnulka , Avi , Nellysa , Cyjanek987
Avi Niedostępny
Wtajemniczony

Liczba postów: 151
Dołączył: Dec 2014
Reputacja: 23
Podziękowania: 75
Podziękowano 167 razy w 66 postach
Post: #2
RE: Gnoza
Jakie substancje odurzające najlepiej wprowadzają w gnozę? Chodzi mi o przykłady; i czy stan upojenia alkoholowego także można wykorzystywać?
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-24-2016, 22:51 {2} przez Avi.)
05-24-2016, 22:45
xao Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 346
Dołączył: Oct 2012
Reputacja: 22
Podziękowania: 114
Podziękowano 198 razy w 66 postach
Post: #3
RE: Gnoza
(05-24-2016, 22:45)Avi napisał(a): Jakie substancje odurzające najlepiej wprowadzają w gnozę? Chodzi mi o przykłady; i czy stan upojenia alkoholowego także można wykorzystywać?
Alkohol może być wykorzystywany do osiągania tego stanu, aczkolwiek dla mnie rytuały po pijaku jakoś nigdy nie przemawiały. Niby wchodzenie w inne stany jest łatwiejsze, tak samo jak symulacje różnych odczuć, ale to jednak nie w tą stronę.

Najlepsze byłyby wszelkiego rodzaju psychodeliki z LSD na czele.

Być może inni będą mogli powiedzieć coś więcej, rzadko korzystałem z tej metody osiągania gnozy.
"TAK MYŚLISZ? WEŹ ZATEM WSZECHŚWIAT I ROZGNIEĆ GO NA NAJDROBNIEJSZY PYŁ, PRZESIEJ PRZEZ NAJDROBNIEJSZE SITO, A POTEM POKAŻ MI CHOCIAŻ JEDEN ATOM SPRAWIEDLIWOŚCI, JEDNĄ MOLEKUŁĘ MIŁOSIERDZIA[...]"
05-24-2016, 23:48
Ingwar Offline
Starszy użytkownik

Liczba postów: 57
Dołączył: Oct 2012
Reputacja: 1
Podziękowania: 7
Podziękowano 29 razy w 13 postach
Post: #4
RE: Gnoza
Jeśli chodzi o gnozę to uważam że najlepiej jest nie korzystać z żadnych środków bo lepiej jest po "normalnemu". Przede wszystkim wtedy się najskuteczniej nauczysz.

Jeśli chodzi o spontaniczne rytuały czy jakieś inne celebracje (tu celuje do przed mówcy) to rytuały nie wychodzą wcale gorzej. Niby z jednej strony ciężej utrzymać skupienie, ale z drugiej strony wszystko przychodzi jakoś luźniej o ile nie przesadzimy z ilością. Jedno lub dwa piwka nie raz mi pomogły. Wszystko zależy od osobistych granic. Jednak muszę zaznaczyć że droga na skróty nie jest lepsza w tym wypadku.

Eksperymentuj i zyskuj doświadczenie.
Tri nornar eg ber
at liv skal du spinne
Tri nornar eg ber
at liv skal du tvinne
Tri norner eg ber
at liv skal du binde
...binde til rota...
05-25-2016, 00:19
 Podziękowali: Magician7
Eryk88896 Offline
Starszy użytkownik

Liczba postów: 131
Dołączył: Nov 2016
Reputacja: 2
Podziękowania: 4
Podziękowano 16 razy w 11 postach
Post: #5
RE: Gnoza
wydaje mi sie ze tez to uczucie jest tak sekunde lub dwie po przebudzeniu ze snu. Tuz po chwili pojawiaja sie rzeczy w stylu "musze zrobic to i to" przejmuje sie itd, myslec zaczynam. A to takie uczucie pustki jakby niczego nie bylo. Zadnych mysli w glowie, dziwne uczucie. Ale mam tak zawsze przez chwile po przebudzeniu. I zaczyna sie ta meczaca rzeczywistosc w ktorej sa emocje itd.
11-21-2016, 13:39


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB