Jeszcze więcej metod tworzenia serwitorów
Autor Wiadomość
Void
Wtajemniczony

Liczba postów: 445
Dołączył: Sep 2014
Reputacja: 26
Podziękowania: 371
Podziękowano 230 razy w 127 postach
Post: #1
Jeszcze więcej metod tworzenia serwitorów
Dobrze, zacznijmy. Te sposoby są z mojej książki, spisałem kilka a to z internetu lub książek, oto one...

Inny sposób…

Servitor jest fragmentem umysłu maga oddelegowanym do konkretnego celu i zadań. Uzyskuje on w procesie tworzenia pewne indywidualne cechy własne oraz ograniczoną świadomość. Jest czymś w stylu osobistego sługi, „robota”, który posiada określone zadania i nie wykracza poza swoją kompetencję. Praca servitora ograniczona jest czasem jego istnienia, który programowany jest w momencie tworzenia istoty. Servitory mogą wykonywać niesamowity wachlarz zadań poczynając od najprostszej obrony magicznej a kończąc na indywidualnym partnerze seksualnym dla stwórcy. Oczywiście praca nad servitorem trwa dłużej i jest bardziej energochłonna niż prosty sigil czy rytuał, ale posiadanie takiego sługi ma nieopisane zalety…

Projektowanie servitora

Na początek należy samemu sobie odpowiedzieć na kilka podstawowych pytań, które pozwolą pełniej i dokładniej określić cele tworzenia servitora oraz stworzyć w myślach jego ogólne zarysy.

1. Do czego potrzebuję servitora?
2. Jakie będą jego zadania?
3. Skąd będzie brać energię do podtrzymywania swojej egzystencji?
4. Jak długo będzie mi potrzebny?
5. Jaką nadam mu formę?
6. Czy zadania ma wykonywać po kolei a po zakończeniu ulec samozniszczeniu, czy też jego praca będzie ciągła przez pewien okres czasu?
7. Jaki przedmiot przypiszę mu za materialną reprezentację, czyli „mieszkanie”?

Po uzyskaniu odpowiedzi na niniejsze pytania będziemy mieli już przykładowy zarys servitora. W moim przypadku, który podam tu za przykład projektuję sobie tarczę ochronną, chroniącą mnie przed wpływem złych ingerencji z zewnątrz, czyli atakami magicznymi powodowanymi przez innych, czy też atakami negatywnych istot astralnych. Jako, że interesuje mnie w życiu prywatnym ruch rycerski, posiadam w domu tarczę, która posłuży w tym przypadku za materialne odwzorowanie servitora, czyli jego „mieszkanie”. Servitor najsilniej i najszybciej będzie reagować więc, gdy sam znajdę się w pobliżu przedmiotu, który mu przypisałem, ale chroni mnie gdziekolwiek jestem – tyle tylko, że najbardziej zauważalne jest to gdy jest blisko mnie jego materialna reprezentacja. Podam więc przykładowe moje odpowiedzi na powyższe pytania:

1. Jest mi potrzebny do obrony osobistej.
2. Wchłanianie całej energii skierowanej przeciw mnie i przekazywanie jej do mnie po uprzednim zabraniu sobie odrobiny do podtrzymania własnej egzystencji.
3. Z wchłoniętej energii z ataków.
4. Dożywotnio.
5. Będzie mieć formę podobną do reprezentacji materialnej – tarczy.
6. Jego praca będzie ciągła, a z powodów, które wyjaśnię później czas jego egzystencji ustawię na rok.
7. Tarcza

Stworzenie sigila dla servitora

Następnym etapem pracy będzie zebranie wszystkich punktów wymienionych wyżej i wykonanie sigila z następującej dyrektywy głównej servitora. W przykładzie jest to:
CAŁĄ NEGATYWNĄ ENERGIĘ SKIEROWANĄ WE MNIE WCHŁONIESZ W SIEBIE I ODDASZ MNIE PRZEFILTROWANĄ

Robimy z tego sigila. Następnie bierzemy materialną reprezentację servitora i wizualizujemy sigila na niej. Tyle na razie wystarczy. Znając kompletne dyrektywy możemy przystąpić do właściwego etapu: tworzenia. Tworzenie servitora

I. Przygotowania

W tym punkcie przygotowujemy siebie do procesu tworzenia servitora. Jest to dość ważne, bo nie należy zapominać, że w gruncie rzeczy odrywamy kawałek własnego umysłu. W ramach przygotowania należałoby wytworzyć odpowiedni klimat do rytuału tworzenia. Może jakieś kadzidła, świece? Projekt otoczenia jest sprawą całkowicie indywidualną. Ja sam używam dwóch kadzideł oraz dwóch świec, pośrodku stolika kładę natomiast materialną reprezentację servitora. Gdzieś z boku ustawiam miseczkę z rozrobionym olejkiem eterycznym.

II. Początek

Kładziemy kartkę z wyrysowanym wcześniej sigilem na materialnej jego reprezentacji, po czym zapadamy w stan alfa, zwany też transem. Wizualizujemy, jak energia przepływa z naszego wnętrza poprzez ręce do materialnej reprezentacji servitora. Następnie unosi się w górę i tworzy kulę (coś jak piorun kulisty). Z tej kuli, korzystając z rąk i podtrzymując wizualizację „lepimy” orientacyjny wygląd servitora, jego formę. Następnie wizualizujemy sigila na środku tego, co nam wyszło.

III. Wydanie dyrektyw

Poza sigilem, który należy załadować w momencie jego wizualizacji na środku formy servitora (nie jest to proste zadanie, jednocześnie utrzymywać w myślach wyraźny obraz i dochodzić do stanu odłączenia świadomości – w tym przypadku odradzam technikę orgaistyczną), należy wydać rozkazy formie, która właśnie się ukształtowała. Trzeba zdawać sobie sprawę, że to, co wizualizujemy przed sobą w gruncie rzeczy posiada jakąś świadomość i inteligencję zbliżoną do naszej własnej (w końcu jest częścią nas). Dlatego spokojnie, w języku ojczystym nawet, wydajemy dyrektywy servitorowi w trybie rozkazującym. Możemy mówić głośno, można przekazem myślowym. Servitor nie ma problemów z odczytywaniem naszych myśli. Dyrektywy dla servitora użytego w przykładzie byłyby następujące:


1. Wchłaniaj całą negatywną energię skierowaną we mnie.
2. Przetwarzaj ją na pozytywną.
3. Zabieraj tyle ile potrzebujesz do swojej egzystencji.
4. Resztę oddawaj mnie.
5. Zniszcz sam siebie po upływie roku od chwili swoich narodzin, po czym powróć do źródła.

IV. Nadanie prawidłowego wizerunku servitorowi.

Po powyższym procesie nadszedł czas, żeby servitor uzyskał swój ostateczny kształt i kolory. Wizualizujemy jak powoli z lekko ukształtowanego zlepku energii formuje się nasz servitor (w tym konkretnym przypadku tarcza trójkątna z wymalowanym na środku sigilem, barwy czarnej, ze względu na symboliczne pochłanianie energii). A następnie rękami, utrzymując wizualizację mówimy do servitora w dowolnym języku zrozumiałym dla nas, aby zamieszkał w tym przedmiocie, który dla niego przygotowaliśmy i był przy nas wtedy, kdy będzie potrzebny.

V. Zakończenie pracy

Warto odprawić jakiś rytuał oczyszczający miejsce pracy, może to być Mniejszy Rytuał Pentagramu czy dowolne inne narzędzie odpędzające.

Niebezpieczeństwa związane z tworzeniem servitorów

Servitor to istota. A jako taka może mieć własną Wolę trochę inną od Woli stwórcy. Dlatego należy się odpowiednio zabezpieczyć. Szczególnie w przypadku servitorów bojowo-obronnych, czyli „luster”, które nie jak ten opisany w przykładzie wchłaniają energię, ale odbijają ją z powrotem do źródła, czy też czysto bojowych. Na dobrą sprawę nie ma tu żadnej reguły, każdy servitor może nam zaszkodzić. Dlatego należy podjąć odpowiednie środki ostrożności.

Po pierwsze, warto zaprogramować servitorowi dyrektywę autodestrukcji po odpowiednim czasie. Jeśli tego nie zrobimy, po odpowiednio długim okresie czasu może on uzyskać w pełni wolną wolę i po prostu uciec, bądź nawet nas zaatakować. W przypadku servitorów bojowych warto też zaimplementować im dyrektywę zakazującą ataku w żaden możliwy sposób na nas samych. Ostatnim, co należy zrobić, jest przy ustawianiu czasu zniszczenia zaznaczyć, że servitor ma się wchłonąć z powrotem w nas. Nie jest dobrze tracić kawałki siebie.
Syphar, na podstawie własnych badań i praktyki.


Inny sposób…

Po pierwsze, pozwólcie mi wyjaśnić, dla tych którzy nie wiedzą czym servitor jest. Servitor - energia skupiona i często upersonifikowana, posiadająca cel i umiejętności. Podobny do sigila, tworzony z woli maga. Servitory najlepiej można opisać jako magiczne sługi lub wyimaginowani przyjaciele.

Tworzenie

Servitor możne być stworzony dla jakiegoś krótkotrwałego bądź dłuższego zadania. Bardziej złożony cel wymaga większego pokładu energii. Servitory utworzone w danej funkcji ochronnej/skanującej/itd. będą bardziej skuteczne niż jeden którego celem jest kilka "usług". Niezależnie jednak od wszystkiego to Ty ustalasz co ma robić servitor, a nie odwrotnie. Jak można stworzyć servitora?

Przed nawet rozważaniem o tworzeniu servitora, jeden musi być pierwszym - "masterem". Jest to Sigil bądź servitor, który ma kontrolować pozostałe. Mimo, że nie jest to wymagane pozwala stworzyć prężnie działającą "firmę" złożoną z "ludzi" na różnych stanowiskach. Zanim jednak się za to zabierzesz - popracuj na bateryjkach.

Pierwszym krokiem w tworzeniu servitora jest znalezienie obiektu do którego możesz przywiązać energię. Mamy tu wielką różnorodność - pierścienie, talizmany, kamienie, kryształy, przedmioty codziennego użytku, ozdoby itp. Osobiście preferuję metale - są one jednymi z najbardziej przewodzących energię struktur, a przy tym nie są trudno dostępne.
Przestrzegam natomiast przed gumą, plastikiem i innymi wytworami tego typu. Niestandardowe wyglądem "pojemniki" są również ciekawym pomysłem. W ten sposób nie zapomnisz, który co robi.*

Najpierw musimy zdecydować, do czego servitor będzie używany. Najlepiej zrobić listę jego funkcji i celów. Kiedy znasz już cel, narysuj obrazek bądź znajdź zdjęcie lub ilustrację jak on ma wyglądać. To byłby wstyd, gdy utworzysz servitora z zadaniem ochrony i będzie wyglądał jak kleks.

Po wykonaniu wszystkich tych rzeczy czas, aby skupić się swojej energii i myśli zawierającej zamierzenia.
Wyobraź sobie, jak twój servitor wygląda i skup się na tym najlepiej trzymając obiekt.
Może to trwać tak długo jak potrzebujesz - od kilku sekund do nawet 30 minut, tylko po to aby "wypełnić" obiekt swoim zamiarem. Pamiętaj - nikt cię nie pośpiesza, więc zrób to dokładnie. To jednak nie powoła servitora do życia. Aby to zrobić musimy skupić się i przesłać naszą energię do ciała przyszłego servitora. Są różne metody ładowania, jednak ja polecam na początek tą:

- Tworzymy coś na wzór cienkiej, przepuszczalnej tarczy, która określi nam jak wiele energii chcemy wlać. Na potrzeby tego tekstu nazwijmy ją błoną.

- Następny krok to załadowanie tej energii poprzez wizualizacje. Niektórzy wyobrażają sobie energię przepływającą przez ciało do przedmiotu, inni widzą pioruny uderzające w naczynie. Ładować należy do momentu w którym energia delikatnie przekroczy błonę.

- Trudniejszy krok - należy zagęścić energię, która przekracza błonę i ją z nią scalić. W ten sposób tworzymy ścianę, czy też skórę naszego tworu.

- Teraz należy skupić się na wyobrażeniu sobie obrazu servitora, tego co będzie czynił, w jaki sposób. Jeżeli chcemy, by posiadał jakieś szczególne umiejętności należy przypomnieć sobie jak my coś robimy - przykładowo jakie uczucie towarzyszy tworzeniu tarcz. Przydało by się także zwizualizować komendy na jakie ma reagować, np. autodestrukcja.




Inny sposób…

Na początek dam taką rade. Żeby servitora przywiązać do jakiegoś materialnego przedmiotu podobnego do jego zadań (np. servitora przechowującego energię do bateryjki). I druga rada, NIE BIEŻCIE SIE ZA TO NIE MAJĄC O TYM POJĘCIA.

1. Planowanie Servitora:

Najpierw trzeba wszystko zaplanować i nauczyć się na pamięć, żeby nie zastanawiać się w środku tworzenia "co tu miało być". Ale najpierw trzeba zrobić dokładny plan. Zupełnie tak jakby to był szkic nowo budowanego domu, no i nie zapomnijmy że jak nie zbudujemy ścian to dom się zawali, a jak nie damy drzwi to nie będzie jak wejść do środka.

Planujemy:
- jak ma wyglądać
- co ma robić
- ile czasu ma żyć
- skąd ma brać energie
- co umie i na jakie polecenia reaguje

2. Gromadzenie energii:

Ponieważ servitor żeby "ożył" musi dostać niezłego kopa energetycznego, dlatego niezbędne jest zgromadzenie energii odpowiedniej do tego i przestawienie je na energie o danym kolorze i charakterze co servitor (np. servitor bojowy - energia czerwona), możemy także użyć energii o gotowym już charakterze(np. servitor bojowy[znów] - weźmiemy energię z ognia, gdyż ogień jest jakby sam w sobie wojną i jest z nią blisko związany). Najlepiej rzecz jasna wziąć energię z wszystkiego wokół nas np. z roślin, no ale oczywiście jeśli stworzyliśmy wcześniej servitory "bateryjki" to rzecz jasna możemy skorzystać z ich energii. Następnie gdy zbierzemy energię formujemy ją przed sobą(najlepiej od razu w przedmiocie przez nas zamierzonym) w kulę o określonym przez nas kolorze zależnym rzecz jasna od celu servitora, lecz jeśli nie umiemy, zaraz, zaraz co to znaczy nie umiemy? Jesteście magami chaosu skoro to czytacie i nie ma dla was słowa nie umie, a jeżeli nie wiecie jak się do tego zabrać to won do bierek. No to by było na tyle przejdźmy do tworzenia rdzenia.

3. Tworzenie rdzenia:

Tworzenie rdzenia to tworzenie "mózgu" servitora, tu kodujemy wszystkie informacje, cele, umiejętności i komendy niezbędne do poprawnego działania servitora. Tu zamieszczacie wszystkie jego odnośniki do danych komend (np. gdy się połączymy i powiemy "przekaż" ma on nam przekazać całą swoją energię która nie jest niezbędna do jego funkcjonowania) jego reakcje na dane zachowanie, no i skąd ma brać energię, bo inaczej albo zdechnie z braku energii albo będzie ją brał od was. Zakodujcie tu też jak długo ma żyć, czyli czas autodestrukcji. No to teraz nauka procedur.

4. Nauka procedur:

Tu damy na początek jak się będziemy z nim kontaktować, odradzam kontakt non-stop bo wtedy możemy np. przez przypadek wydać rozkaz autodestrukcji i nawet o tym nie wiedzieć (np. po zapaleniu świeczki i powiedzeniu wyrazu "połącz"[jak to głupio brzmi]). No i oczywiście musimy mu go tu nauczyć jak ma wykonywać dane procedury, dokąd i w odpowiedzi na którą komendę, no i nie zapomnijmy że musimy go nauczyć tego, a nie nauczymy go czegoś czego nie umiemy(a umiemy wszystko prawda?). Nie zapomnijcie dopracować tego punktu bo np. jeśli nie pokażecie servitorowi kiedy przestać, to może on atakować ofiarę w nieskończoność , co przy okazji uniemożliwi jego autodestrukcje(jak ktoś programował to wie że jeśli się program zapętli to mimo wpisanego końca pętla się nie przerwie). Czas na przypisanie do przedmiotu, można rzecz jasna to minąć bo to mało ważne ale na początku sie przydaje, no i gdy mamy servitora mieć związanego z przedmiotem, wtedy lepiej podziała. Jak ktoś nie chce niech przejdzie do ostatnich wykończeń.

*. Przypisywanie do przedmiotu:
W tym punkcie nie chodzi o nic innego jak zmienienie kształtów energii servitora, tak aby była identyczna w astralu co w rzeczywistości (np. servitor bateria[i znów bateria] - czyli zrób go tak by wyglądał jak bateria). No i sklej go z tym przedmiotem astralnie tak żeby stali się jednością. Teraz czas na ostatnie wykończenia.

5. Ostatnie wykończenia:

Tutaj nadajemy mu imię i uruchamiamy go, wcześniej ustaloną komendą. No i cieszymy się z naszego własnego dzieła, aaa i jeśli ktoś nie przypisał go do przedmiotu niech mu nada jakiś kształt, ale to niekonieczne.

6. Rady:
- ustalić czas działania - po to bo za długo żyjący servitor może, wbrew naszym zamiarom zdobyć świadomość co może spowodować odwrócenie się go przeciw nam, jeśli zdecydował że go źle traktowaliśmy.
- Ludzie nie zapomnijcie go odpalić, bo inaczej to będzie jak postawienie czajnika na palnik nie podpalając gazu, w efekcie woda się nigdy nie zagotuje (chyba że w to uwierzymy ale wtedy nie potrzebowalibyśmy servitora)
- Pamiętajcie stworzyliśmy serwitora, więc to my nad nim władamy, ale też nie mieszajmy go z błotem, bo może uzyskać świadomość i obrócić się przeciw nam gdy będzie najmniej odpowiedni moment
- Nie zapomnijcie określić umiarów, żeby się nie przeładował i nie zapadł w jakąś bezsensowną pętle
- Nie używajcie tego jak nie jesteście pewni siebie(szkoda energii w otoczeniu)
- Pamiętajcie że servitor nie musi być tylko służącym jak jesteście dość silni możecie mu nadać moc myślenia, przez co możecie stworzyć bardzo dobrego i przydatnego przyjaciela(ale jak nie umiecie to równie niebezpiecznego wroga).


To tyle z tych sposobów, żegnam - jednego nie ujawnię bo jest strzeżony prawami właściciela, miłych eksperymentów... :3
12-27-2014, 13:48


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB