Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ukształtowanie się, odżywianie się a magia
Autor Wiadomość
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,063
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 925
Podziękowano 1271 razy w 627 postach
Post: #1
Ukształtowanie się, odżywianie się a magia
O UKSZTAŁCENIU W SOBIE SIŁY DUCHOWEJ POTRZEBNEJ DO PRAKTYK MAGICZNYCH

Aby móc oddziaływać na przyrodę, człowiek powinien umieć panować nad sobą samym, czyli powinien rozwinąć w sobie siłę nerwową. Gatunek siły nerwowej zależy od gatunku krwi a gatunek krwi zależy w znacznym stopniu od gatunku pokarmu człowieka, powietrza którym oddycha i samego sposobu oddychania. Dlatego musimy dać pewne wskazówki, dotyczące wymienionych czynników. Pragnący praktycznie uczyć się magii i osiągnąć tu pewne rezultaty, powinien uwagi poniższe dokładnie odczytać. Rozwinąwszy w sobie według przepisów wolę, zwolennik magii będzie mógł przystąpić do ćwiczeń praktycznych z początku łatwych a następnie coraz trudniejszych, o których będzie mowa w części trzeciej.
Tym sposobem należy rozpatrzyć dwie dziedziny:
1) ukształcenie w człowieku własności duchowych,
a szczególnie woli,
2) spożytkowanie sił przyrody, z którymi mieć będzie do
czynienia ta wola.

O POKARMACH
Z powyższego sądzić można, jak ważna jest dla magika sprawa odżywiania się. Celem, do którego dąży tresura magiczna jest możność udzielania woli jak największej ilości siły nerwowej w danej chwili. Oznakę, za której pomocą czujemy, iż wola posiada siłę konieczną, określa się nazwą "swoboda umysłu". Stan ten zdarza się rano lub na czczo w chwilach, gdy istota ludzka jest najmniej zajęta pracą organów niższych, jak trawienie. Większość praktyk magicznych dąży do tego wyzwolenia istoty duchowej z zależności od ciała. Wyzwolenie to osiąga się rozmaitymi sposobami, jak: post, zmęczenie ciała, a nawet zmęczenie umysłu. Jednak trzeba w tych praktykach być ostrożnym, żeby nie przesadzić i nie doprowadzić się do wycieńczenia. Stany wyzwolenia ducha nie mogą trwać długo, bo mogą wywołać chorobę. Wiemy, że gdy żołądek jest napełniony, myśl staje się mniej ochocza, człowieka ogarnia senność. Człowiek-prostak stan taki uważa za szczęście i chętnie w nim pozostaje a nawet do niego dąży. Zaś człowiek z rozwiniętą inteligencją czuje się wtedy nieswojo, usiłuje pozbyć się jak najprędzej uczucia ociężałości i w tym celu używa środków podniecających. Podniecić organizm to znaczy zmniejszyć czas, podczas którego ciało bierze górę nad umysłem. Dlatego też zamiast zażyć snu, co zwiększa jeszcze ociężałość, człowiek czynny ucieka się do dwóch środków głównych:
1) albo do ruchu i pracy fizycznej,
2) albo też do środków podniecających, jak kawa, herbata, alkohol, cukier itp.
Właściwie po pracy umysłowej należy orzeźwić się za pomocą pracy fizycznej, ale częściej ludzie uciekają się do środków podniecających drugiego rodzaju, chociaż są one bardziej niebezpieczne. Tym sposobem za pomocą spożycia pokarmu można pohamować zbyt wybujały polot myśli; z drugiej strony za pomocą środka podniecającego można ociężały umysł uskrzydlić wyobraźnią, potrzebną do wzlotu w krainy myśli; wreszcie za pomocą umiejętnego połączenia pokarmu i środków podniecających można osiągnąć sztukę pracy systematycznej, długiej i natężonej. Człowiek jest jak palacz przy maszynie, który może za pomocą paliwa przyspieszyć w żądanej chwili jej pracę. W trzeciej części zobaczymy, że podczas okresu przygotowania magicznego, okresu, który trwa od 7 do 40 dni należy wyłącznie używać pokarmu roślinnego. Dzieje się tak dlatego, że pokarmy roślinne, oddziałując przeważnie na instynkty, przy długim stosowaniu wywołują spokój w organizmie ludzkim. Stąd też wola w takim organizmie zachowuje cały zapas swej siły, bo nie potrzebuje tracić jej na opanowanie pożądań, które pozostają w stanie uspokojenia. Jeśli ktoś chce pozbyć się niepokoju dusznego i oddać się spokojnym marzeniom, ten powinien zamieszkać na wsi, żywić się roślinami i nie używać innego napoju jak woda i mleko. Aby zaostrzyć w sobie własności potrzebne do praktyk magicznych a szczególnie do telepatii i widzeń astralnych, należy prócz pożywienia roślinnego pić kilka razy na dzień herbatę i oddawać się rozmyślaniom każdego poranka i wieczora w ciągu 1-11/2 godziny. Podczas okresu przygotowawczego przed czynnościami magicznymi, który trwa początkowo dni 7, później 15 i dłużej, nawet ser i jaja nie powinny być używane. Jednak trzeba pamiętać, że w krajach z klimatem surowym powstrzymywanie się od mięsa i tłuszczu jest szkodliwe. Pożywienie roślinne stale używane zmniejsza też w człowieku odporność nerwową i umysłową. O tym nie pamiętają ci, którzy, chcąc uduchowić się, głodzą się nadmiernie i wycieńczają niedostatecznym pożywieniem. Przesady w tym kierunku należy unikać; tylko w ciągu ośmiu dni, które poprzedzają najtrudniejszą praktykę magiczną a mianowicie świadome wywołanie istot astralnych, trzeba zachowywać ściśle tryb życia umiarkowany i używać wyłącznie pokarmu roślinnego. Przy tym rośliny powinny być ugotowane w wodzie bez soli. Praktykom tym oddawać się najlepiej na wsi, w spokoju. Co się tyczy pokarmów mięsnych, to one oddziałują przeważnie na ośrodki uczuciowe i mózgowe. Nie są one stosowne dla magika; używać ich powinien człowiek czynu, oddany interesom, przebywający w mieście. W starożytności zwierzęta poświęcano w świątyniach do pożywienia i przed zabiciem czarowano je, tj. kapłan sztuką magiczną oddzielał ciało astralne od zwierzęcia, które ponosiło śmierć bez bólu. Mięso tym sposobem otrzymane było astralnie dobre i nie przynosiło szkody człowiekowi, który je spożywał. Dzisiaj zwierzęta są mordowane sztucznie, w atmosferze przerażenia i cierpień niewypowiedzianych. Jedynie w rzeźniach żydowskich zabijają zwierzęta według starych przepisów, dlatego też ludzie teraźniejsi spożywają nie tylko samo mięso, lecz jednocześnie z nim wściekłość, szał i nienawiść. Modlitwa przed jedzeniem jest potrzebna do wypędzenia złego astralu z takiego pokarmu.

O UŻYCIU WŁAŚCIWYCH ŚRODKÓW PODNIECAJĄCYCH
Z poprzedniego widzimy, że pożywienie roślinne oddziaływa na instynkt, pożywienie mięsne rozwija pobudliwość uczucia, istnieją wreszcie substancje, które oddziałują na siłę nerwową a przez nią na umysł; środki te nazywają się podniecającymi. Na przykład, gdy jesteście zmęczeni, macie ochotę na sen tzn., że wola wasza nie rozporządza dostateczną ilością siły nerwowej. Aby powstrzymać się od snu, przyjmujecie nieco kawy i zaraz praca staje się łatwiejsza, aż do następującego znużenia, zwanego reakcją. W zwykłym stanie w człowieku istnieje zapas siły nerwowej. Środek podniecający porusza ten zapas i oddaje go całemu organizmowi; to wywołuje ożywienie, lecz po nim następuje znużenie, które, jeśli trwa długo, sprowadza ciężkie zaburzenia w duszy człowieka. Dla człowieka nie ma nic droższego, niż siła nerwowa; jeżeli zaburzenia trawienia przechodzą w ciągu kilku godzin, to zaburzenia siły nerwowej wymagają długiego czasu i trudnej kuracji.

Źródło: Czarna Magia w teorii i praktyce.
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
10-06-2012, 21:09
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Ashes_Hexe , Sea
Manussa Offline
Starszy użytkownik

Liczba postów: 52
Dołączył: Sep 2014
Reputacja: 3
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #2
RE: Ukształtowanie się, odżywianie się a magia
Nie wiedziałem, że istnieje coś takiego jak "gatunek krwi". Ktoś mógłby wyjaśnić ten termin? Przypuszczam, iż nie chodziło o grupę krwi.
Ten tekst mówił o uzyskaniu pewnych zdolności, ale za cenę osłabienia ciała. Nie każde ciało jest zdolne do przetrwania tylko na pokarmach roślinnych. Większość ludzi musi mieć zbalansowaną dietę (mięsa, ryby, owoce, warzywa itd.). Taka nagła zmiana może być niekorzystna dla ciała. Czy warto się narażać, aby zyskać "moce"? Nie, to jest nierozsądne.
Dla mnie ten tekst jest irracjonalny, ale ktoś może sądzić inaczej.
09-19-2014, 09:11
Znajdź Posty Reply
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,063
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 925
Podziękowano 1271 razy w 627 postach
Post: #3
RE: Ukształtowanie się, odżywianie się a magia
Tak, o grupę krwi.

I przejscie na wegetarianizm wcale nie jest niebezpieczne - znam wielu wegetarianow i niektórzy od razu zerwali z mięsem, w każdym razie uważają ze są zdrowsi i maja więcej energii.

Wierze w to ponieważ: mięso nie ma pozytywnej energii, zwierzęta są trzymane w bardzo ciasnych miejscach, waszerowane chemia oraz antybiotykami, a także dostają oprócz normalnego jedzenia, kawałki szczątek zwierząt. Żyją w niepewności, przerazeniu, hałasie i atmosferze śmierci - zwierzęta przepełnione ta energia zostają zabite, ale mięso wciąż przechowuje ten ładunek. Widzialam Kilka razy prace rzeznika i zdecydowanie gościu od tekstu ma racje. No... W sumie, poczulam - były wiedząc jaka jestem wrazliwa, obrócił mnie żebym chociaż tego nie widziała, ale poczulam moment śmierci bardzo intensywnie, ponad to czasem silni empaci dostaja wizje w takich momentach, zycia istoty. Mialam ochotę zabić skurwiela.

Poza tym... Nikt nie musi od razu przechodzić na wagetarianizm, i nikogo się tu nie zmusza - moc i sile można zyskać w inny sposób. Ja osobiscie bym wolała aby ludzie przestali jeść mięso, ale dla tych biednych zwierząt a nie dla mocy.
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-19-2014, 11:12 {2} przez Olimpia.)
09-19-2014, 11:05
Znajdź Posty Reply
Manussa Offline
Starszy użytkownik

Liczba postów: 52
Dołączył: Sep 2014
Reputacja: 3
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #4
RE: Ukształtowanie się, odżywianie się a magia
Przejście na wegetarianizm jest bezpieczne, gdy stopniowo przyzwyczaja się do tego ciało.
Produkcja mięsa jest masowa, a tak najłatwiej... Wiadomo jak się to kończy.
09-19-2014, 11:21
Znajdź Posty Reply
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,063
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 925
Podziękowano 1271 razy w 627 postach
Post: #5
RE: Ukształtowanie się, odżywianie się a magia
Nie wiem dużo o wegetarianizmie, ale w takim razie to poprostu wystarczy stopniowo ograniczać mięso - przecież nie należy się spieszyć. Uśmiech I nigdzie nie jest napisane, ze trzeba juz, natychmiast.

Produkcja Miesa jest masowa, ale można to ograniczyć. Jedna osoba przejdzie na wagetarianim, później druga... Dwie czy trzy osoby mogą uratować jedno zwierzę. Było by więcej tych produkcji gdyby nie wegetarianie, ponieważ produkuje się tyle na ile jest zapotrzebowanie - a wegetarianie je ograniczają.

Poza tym jest on zdrowszy. ^^ A jeszcze zdroszy by był, jakby ludzie przestali pryslac owoce i warzywa chemia. Język Farciarze Ci co maja własne produkty.
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
09-19-2014, 15:24
Znajdź Posty Reply
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,063
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 925
Podziękowano 1271 razy w 627 postach
Post: #6
RE: Ukształtowanie się, odżywianie się a magia
Składniki w miesie, rożne produkty mogą dostarczać. Uśmiech
Skoro Wegetarianie są zdrowsi (także z naukowego punktu widzenia), i im nie przeszkadza w żaden sposob ta dieta to jest ok.

Co kto chce, i co kto lubi - ja osobiście chciałabym być wegetarianką, ale nie umiem zrezygnować z Miesa choćby dlatego, ze większość produktów wegetarianskich od dziecka nie mogę przełknąć.
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
09-19-2014, 16:49
Znajdź Posty Reply
Magician7 Niedostępny
Jasnowidzacy

Liczba postów: 738
Dołączył: May 2014
Reputacja: 26
Podziękowania: 296
Podziękowano 149 razy w 91 postach
Post: #7
RE: Ukształtowanie się, odżywianie się a magia
Ja mam grupe krwi 0 rh+, i bez miesa nie wyrzyje :D. Jak przez 2 dni miesa nie zjadlem, bylem oslabiony i rozkojarzony. Malotego zawsze lepiej i bardziej energicznie sie czuje jak zjem mieso. Pozatym (to tylko moj poglad)
, to troche bezsensu, przeciez nie musisz zwierzecia upolowac.
10-20-2014, 21:44
Znajdź Posty Reply
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,063
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 925
Podziękowano 1271 razy w 627 postach
Post: #8
RE: Ukształtowanie się, odżywianie się a magia
To tak jakby ktoś zabił człowieka, a Ty byś korzystał z jego zwłok.

Ile zwierząt musi umrzeć w strasznych warunkach i cierpieniach abyśmy mogli jeść mięso? Cóż... jednakże niektórzy faktycznie bez mięsa nie mogą żyć, nie wiem jak to jest z grupami krwi - bo znam osoby z taką grupą krwi jak Ty, oni stopniowo przechodzili na wegetarianizm.

Ja nie mam szans... większość potraw, prawie wszystkie warzywa... wymiotuje automatycznie. Jedząc mięso przyczyniamy się do ich śmierci, jesteśmy współwinni. Ja się czasem sobą brzydzę, ale... cóż nie da rady czasem inaczej, pociesza mnie myśl, że uratowałam multum zwierząt i dalej działam jak mogę aby pomóc całej Naturze, a nie egoistycznie i bezmyślnie brać i zabijać i ją i nas.
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-20-2014, 22:19 {2} przez Olimpia.)
10-20-2014, 22:18
Znajdź Posty Reply
Magician7 Niedostępny
Jasnowidzacy

Liczba postów: 738
Dołączył: May 2014
Reputacja: 26
Podziękowania: 296
Podziękowano 149 razy w 91 postach
Post: #9
RE: Ukształtowanie się, odżywianie się a magia
To szlachetne Oli, ale według natury, mamy zabijać i się pożywić. Jesteśmy drapieżnikami.
10-21-2014, 06:05
Znajdź Posty Reply
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,063
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 925
Podziękowano 1271 razy w 627 postach
Post: #10
RE: Ukształtowanie się, odżywianie się a magia
Tak. Ale nie w taki sposób. W Naturze wszystko ma szanse na ucieczkę czy obronę.

A nastawianie puapek, strzelanie z odległości itp. nie jest czysta walka i nie jest fair, poza tym Natura nie torturuje swojego jedzenia, i nie trzyma przerażonych w ciasnych klatkach.

Chcesz żarcie? To złap je i zawalcz o nie, przeżyj lub zgiń - to jest prawo Natury, o jakim mówisz. To jest prawidłowe prawo. Akurat po Tobie się nie spodziewałam, że tego nie rozumiesz.
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-21-2014, 11:14 {2} przez Olimpia.)
10-21-2014, 11:10
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Zaklęta


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB