Ktoś rzucił na mnie klatwę??
Autor Wiadomość
zagubiona Offline
Neofita

Liczba postów: 5
Dołączył: Apr 2015
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 1 razy w 1 postach
Post: #1
Ktoś rzucił na mnie klatwę??
Witam wszystkich!
Chyba ktoś rzucił na mnie klątwę albo jakiś urok. Mam ogromne problemy, straciłam pracę, mam problemy zdrowotne, problemy w związku, z dziećmi, przestałam już wychodzić z domu. Odczuwam silny lęk, strach, czasem mam w środku dziwne uczucie, jakby coś złego miało się wydarzyć i to ma swoje potwierdzenie w rzeczywistości. Nie chce się mi już żyć. Leczę się od pond roku na depresję oporną, leki mało co pomagają, albo otępiają strasznie albo nie czuję żadnej różnicy po zażyciu lekarstw. Nie mam już siły, aby walczyć.
16-04-2015, 16:46
Znajdź Posty Reply
zagubiona Offline
Neofita

Liczba postów: 5
Dołączył: Apr 2015
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 1 razy w 1 postach
Post: #2
RE: Ktoś rzucił na mnie klatwę??
Dziękuję Ci za odpowiedź. Moja była pracodawczyni (dyrektorka) zajmowała się magią, tak się mi przynajmniej wydaje. Czytała wiele książek, odprawiała jakieś rytuały w gabinecie, np. otwierała rano okno i mówiła coś (stała przy tym otwartym oknie), mówiła,że gabinet w którym jest ma dla niej złą energię, nosiła jakiś wisiorek/łańcuszek na szyi, coś... jakby ze słońcem, gwiazdą, okrągłe, nie wiem co to było? Jeździła na jakieś spotkania z kapłanami, na których ludzie mdleli, ciągle powtarzała, że jej teściowa to wampir energetyczny, w ogóle o niektórych ludziach bardzo źle się wyrażała, wiem też, że mi dobrze nie życzy. sama to powiedziała, jak założyłam sprawę w sądzie pracy (1,5 roku temu). Kończyła wiele kursów manipulacji ludźmi. Nie jest dobrą osobą. Kiedyś byłam szczęśliwa... 6 lat temu. Zazdrość ludzka nie zna granic, przekonałam się na własnej skórze niejednokrotnie. Czuje się jakbym miała 100 lat, spróbuję zastosować się do twych propozycji, ponieważ tak się nie da żyć. Zastanawiałam się nad wróżką, ale nie wiem, czy to dobry pomysł, ta depresja, ten cały chaos w moim życiu? Raz jeszcze ci dziękuję.
16-04-2015, 17:37
Znajdź Posty Reply
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,121
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 879
Podziękowano 1393 razy w 690 postach
Post: #3
RE: Ktoś rzucił na mnie klatwę??
Jesli to naprawde klatwa to trzeba ja najpierw zlamac a potem zajac sie soba bo klatwa i tak bedzie blokowac, poza tym zlamanie klatwy jest szybsze oprocz tego co dala Ci Unebris (na wypadek jakby przyczyna lezala w Tobie) wykonaj rytuały oczyszczające i ochronne - wszystko znajdziesz na forum. Jak klatwa zostanie zlamana to juz nie bedziesz musiala nic robic.

A to co nosila to pewnie Gwiazda Chaosu. Nastepnym razem sprubuj sie trzymac z daleka od takich podejrzanych ezoterykow.
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
16-04-2015, 18:05
Znajdź Posty Reply
zagubiona Offline
Neofita

Liczba postów: 5
Dołączył: Apr 2015
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 1 razy w 1 postach
Post: #4
RE: Ktoś rzucił na mnie klatwę??
Już tam nie pracuję, ponieważ ta dyrektorka mnie zwolniła, praktycznie zniszczyła mi rodzinę. Przez szykany w pracy urodziłam przedwcześnie synka (to moje drugie dziecko po 14 latach), w 33 tyg. ciąży odeszły mi wody. Pracowałam przez ten cały czas, ponieważ dyrekcja wywierała tak silną presję, że człowiek głupiał. Chaos, krzyki, wyzwiska, zawalanie pracą do wykonania, zakupy dla całej dyrekcji, ciągle jakieś dodatkowe obowiązki, wnikanie w życie prywatne pracowników, stworzenie na początku takiej "rodzinnej" atmosfery, z poprzednią dyrekcją tak nie było, był dystans, ale i szanowanie pracownika, tu nie, tu było gnębienie, wyzywanie od głupich, psychicznie chorych, ogólnie tragedia. Czytałam o białej szałwii, ale nie wiem, czy to coś da. Jestem strasznie zmęczona, ciągle niewyspana, obolała. A wróżka, czy coś by pomogła??? Dziękuję Wam za zainteresowanie, ja praktycznie z nikim nie rozmawiam, nigdzie nie wychodzę, stwierdzono fobię społeczną i masę innych lęków, jestem na lekach przedzawałowych. Mój partner tam jeszcze pracuje, to jest szkoła, on nie wierzy w takie rzeczy, mówi, że to bzdura, ale ja widziałam jak zachowywała się dyrektorka, co robiła. Z pozoru miła kobieta, ale człowiek po pewnym czasie nie wie, jak się nazywa.
16-04-2015, 19:10
Znajdź Posty Reply
Magician7 Niedostępny
Jasnowidzacy

Liczba postów: 732
Dołączył: May 2014
Reputacja: 26
Podziękowania: 253
Podziękowano 147 razy w 89 postach
Post: #5
RE: Ktoś rzucił na mnie klatwę??
(16-04-2015, 19:10)zagubiona napisał(a): Już tam nie pracuję, ponieważ ta dyrektorka mnie zwolniła, praktycznie zniszczyła mi rodzinę. Przez szykany w pracy urodziłam przedwcześnie synka (to moje drugie dziecko po 14 latach), w 33 tyg. ciąży odeszły mi wody. Pracowałam przez ten cały czas, ponieważ dyrekcja wywierała tak silną presję, że człowiek głupiał. Chaos, krzyki, wyzwiska, zawalanie pracą do wykonania, zakupy dla całej dyrekcji, ciągle jakieś dodatkowe obowiązki, wnikanie w życie prywatne pracowników, stworzenie na początku takiej "rodzinnej" atmosfery, z poprzednią dyrekcją tak nie było, był dystans, ale i szanowanie pracownika, tu nie, tu było gnębienie, wyzywanie od głupich, psychicznie chorych, ogólnie tragedia. Czytałam o białej szałwii, ale nie wiem, czy to coś da. Jestem strasznie zmęczona, ciągle niewyspana, obolała. A wróżka, czy coś by pomogła??? Dziękuję Wam za zainteresowanie, ja praktycznie z nikim nie rozmawiam, nigdzie nie wychodzę, stwierdzono fobię społeczną i masę innych lęków, jestem na lekach przedzawałowych. Mój partner tam jeszcze pracuje, to jest szkoła, on nie wierzy w takie rzeczy, mówi, że to bzdura, ale ja widziałam jak zachowywała się dyrektorka, co robiła. Z pozoru miła kobieta, ale człowiek po pewnym czasie nie wie, jak się nazywa.
Nie idz do wrozki, poniewaz latwo mozna natrafic na oszustke. Pozatym, tutaj wrozbici (lacznie ze mna) wroza za darmo. Jesli chcesz moge sprawdzic czy to klatwa.
16-04-2015, 20:11
Znajdź Posty Reply
zagubiona Offline
Neofita

Liczba postów: 5
Dołączył: Apr 2015
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 1 razy w 1 postach
Post: #6
RE: Ktoś rzucił na mnie klatwę??
Magician7 co musiałabym podać, abyś mógł sprawdzić czy to jest klątwa? Dziękuję
16-04-2015, 20:22
Znajdź Posty Reply
Magician7 Niedostępny
Jasnowidzacy

Liczba postów: 732
Dołączył: May 2014
Reputacja: 26
Podziękowania: 253
Podziękowano 147 razy w 89 postach
Post: #7
RE: Ktoś rzucił na mnie klatwę??
(16-04-2015, 20:22)zagubiona napisał(a): Magician7 co musiałabym podać, abyś mógł sprawdzić czy to jest klątwa? Dziękuję
Nic. Wrazie czego napisze na pw.
16-04-2015, 20:53
Znajdź Posty Reply
Atria Offline
Luperkal

Liczba postów: 265
Dołączył: Mar 2014
Reputacja: 7
Podziękowania: 1
Podziękowano 75 razy w 35 postach
Post: #8
RE: Ktoś rzucił na mnie klatwę??
Tak, biała szałwia pomaga - oczyszcza. Prócz niej możesz próbować kadzideł i ziół, jednak to szałwia jest podstawą.

Co do wróżki - racja, lepiej się w to nie bawić. Poza tym wróżka nie zmieni Twojego życia na lepsze jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Może dać co najwyżej wskazówki.

Jeśli chciałabyś zwyczajnie porozmawiać - pisz do mnie na pw.
- Kiedy stoisz na krawędzi wszystkiego, co znasz i rozumiesz, i masz zrobić krok w ciemność tego, co nieznane, wiara pozwala ci mieć pewność, że stanie się jedna z dwóch rzeczy.
- Jakich, panie? - zapytał Aksymand.
- Albo staniesz na stałym lądzie, albo nauczysz się latać - zaśmiał się Horus i skoczył.
Graham McNeill Fałszywi Bogowie
16-04-2015, 22:22
Znajdź Posty Reply
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,121
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 879
Podziękowano 1393 razy w 690 postach
Post: #9
RE: Ktoś rzucił na mnie klatwę??
Usuń źródło a znikną powody. Jeśli powodem jest więc tylko klątwa to wystarczy ją złamać i złamie się ją od razu pod warunkiem, że oczyszczenie będzie silniejsze od klątwy a klątwa nie została zapieczętowana.

A skłaniam sie bardziej ku klątwie skoro miała taką pracodawczynie, choć możliwe że powody są oba... ona sama i jeszcze dowalenie klątwą - ale skoro wcześniej taka nie była a leczenie zbytnio nie pomaga no to... ?

PS: Klątwa może być tak skonstruowanai zabezpieczona aby przy takim pytaniu zostać nie wykryta, wtedy trzeba pytać ""na około"".
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
17-04-2015, 11:15
Znajdź Posty Reply
zagubiona Offline
Neofita

Liczba postów: 5
Dołączył: Apr 2015
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 1 razy w 1 postach
Post: #10
RE: Ktoś rzucił na mnie klatwę??
Wszystkim którzy odpowiedzieli na mój post dziękuję i przepraszam, że robię to dopiero teraz. Niestety wcześniej nie mogłam, miałam kolejne załamanie nerwowe, bardzo silne. Nie czuję się najlepiej i nie wiem, kiedy dojdę do siebie. Raz jeszcze dziękuję i pozdrawiam wszystkich.
28-04-2015, 14:23
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Unebris


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB