Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czar na sen o umarłym
Autor Wiadomość
Sea Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 262
Dołączył: Dec 2014
Reputacja: 7
Podziękowania: 737
Podziękowano 134 razy w 76 postach
Post: #1
Czar na sen o umarłym
Niezbędne akcesoria:
Jedna biała świeca, zdjęcie osoby umarłej, pentagram.

Zapal białą świecę i wpatruj się w jej płomień przez kilka minut.
Następnie połóż zdjęcie na wysokości swoich oczu i wypowiedź zaklęcie:
'' Odszedłeś na zawsze,
lecz dzięki temu czarowi,
przybędziesz do mnie ponownie
poprzez moje sny."
Zdjęcie włóż pod swoją poduszkę. Świecy pozwól wypalić się prawie do końca i zgaś niedopałek, który także włóż pod poduszkę, można go na przykład włożyć w worku foliowym.
Śpij na zdjęciu i ogarku po świecy pod poduszką trzy noce z rzędu a będziesz mieć sen, w którym porozmawiasz z daną zmarłą osobą.

Znalezione w necie. Brak podpisu autora.
Wydał mi się z jakiegoś powodu ciekawy, więc go przepisałam, nieco poprawiając błędy. Może komuś się przyda i wypróbuje. Uśmiech
Gdy czegoś bardzo pragniesz, to nawet drut kolczasty zdaje się mówić; podejdź bliżej.
18-04-2015, 13:39
Znajdź Posty Reply
MagicznaCzarodziejka Offline
Witch

Liczba postów: 26
Dołączył: Jan 2015
Podziękowania: 10
Podziękowano 11 razy w 6 postach
Post: #2
RE: Czar na sen o umarłym
Nie jestem specjalistką od życia po śmierci, ale w ten sposób uzyskasz albo rozmowę z własnym wspomnieniem ów osoby, lub przy odrobinie szczęścia ściągniesz "resztki" tej osoby. Logiczną rozmowę możesz sobie darować, jeśli ta osoba "przeszła dalej".
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-05-2015, 17:44 {2} przez Jiruka.)
03-05-2015, 23:02
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Poszukiwacz , xao , Magician7
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,093
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 869
Podziękowano 1375 razy w 681 postach
Post: #3
RE: Czar na sen o umarłym
Nawet jak przeszła dalej to ta osoba może wciąż tu wrócić, jeśli się natomiast reinkarnowała to też to nie jest problem - świadomość duszy to nie to samo co świadomość ludzka tego wcielenia, dusza również może być w różnych miejscach na raz. Można także wezwać ''świadomość'' osoby która umarła - to częsty przypadek.

Ah... poza tym umarły tak łatwo nie odejdzie. Odejście następuje dopiero wtedy kiedy wszyscy przestaną rozpaczać i tęsknić, rozmyślać... Mój ojczym wiele lat siedział przy nas, a dziadek mojej znajomej czeka aż wszyscy z jego rodziny odejdą. Uśmiech
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
04-05-2015, 13:05
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: KaoSphere , Sea , Animal
xao Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 344
Dołączył: Oct 2012
Reputacja: 22
Podziękowania: 87
Podziękowano 201 razy w 66 postach
Post: #4
RE: Czar na sen o umarłym
Zauważcie też, że jest różnica między prawdziwym duchem, czyli istotą która przeszła śmierć fizyczną i od razu się nie rozpadła, a pomiędzy zwykłym energetycznym odbiciem danej osoby - jest to słaby, ograniczony byt, który przejawia tylko część cech osoby. Te cechy są zawężone do sytuacji przy jakiej ktoś zostawił swój odcisk.

Prawdziwe duchy bardzo szybko popadają w pewnego rodzaju degradację, dlatego MagicznaCzarodziejka ma rację, z prawdziwym zmarłym nie porozmawiamy w zbyt logiczny sposób. Duchy są strasznie niemrawe, wydają się przygaszone, bardzo ograniczone do pewnych sektorów charakteru i wspomnień. Jest tak przynajmniej do momentu jak nie doładujemy ducha w jakiś sposób.
Dlaczego się tak dzieje?
Po śmierci fizycznej ciało astralne odrywa się od ciała fizycznego, czego wynikiem jest uszkodzenie między innymi czakr. Ciało astralne nie jest ładowane przez czakry i energie wytwarzane przez ciało fizyczne, przez co zaczyna się powoli rozpuszczać. Podczas tego procesu tracone są wspomnienia i charakter, najdłużej trzymają się proste emocje. Zmarły powoli zatraca samego siebie i pełną świadomość tego, co się dzieje. Dlatego większość zmarłych (zmarłych, a nie istot podających się za nich!) jest taka niemrawa i przygaszona - dosłownie mówiąc oni nie ogarniają, co się dzieje, kim są i co chcą ze sobą zrobić. Im dłużej są nieżywi tym bardziej to postępuje. Po kompletnym "rozpuszczeniu" pozostaje tylko to co część nurtów nazywa świadomością/nadświadomością/cząstką boga/bogiem/cząstką absolutu.

Cytat:Ah... poza tym umarły tak łatwo nie odejdzie. Odejście następuje dopiero wtedy kiedy wszyscy przestaną rozpaczać i tęsknić, rozmyślać... Mój ojczym wiele lat siedział przy nas, a dziadek mojej znajomej czeka aż wszyscy z jego rodziny odejdą. Uśmiech
To prawda, emocje to energia, więc to jasne, że wszystko co opisałaś może utrzymywać przy "życiu" takiego upiora...JEDNAK, prawda jest taka, że nie wszyscy pozostają jako takie istoty rozkładające się. Tak na prawdę większość rozpuszcza się dosyć szybko, lub ląduje prosto w otchłani.

Cytat:jeśli się natomiast reinkarnowała to też to nie jest problem - świadomość duszy to nie to samo co świadomość ludzka tego wcielenia, dusza również może być w różnych miejscach na raz. Można także wezwać ''świadomość'' osoby która umarła - to częsty przypadek.
Można wezwać odbicie, jakieś resztki z rozkładu, ale to nie to samo co zmarły.
Zbyt oddzielnie traktujesz te "dwie" świadomości. To co nazywasz świadomością duszy to ty, teraz. Nazywa się to właśnie cząstka absolutu/boga/nadświadomość/blablabla itd. Ta świadomość po prostu JEST, kompletnie nic więcej nie robi.

Oczywiście można być bardziej lub mniej dostrojonym do tej świadomości która istnieje poza charakterem, co jest jednocześnie równe z większym lub mniejszym dostrojeniem do planu przyczynowego/absolutu.
"TAK MYŚLISZ? WEŹ ZATEM WSZECHŚWIAT I ROZGNIEĆ GO NA NAJDROBNIEJSZY PYŁ, PRZESIEJ PRZEZ NAJDROBNIEJSZE SITO, A POTEM POKAŻ MI CHOCIAŻ JEDEN ATOM SPRAWIEDLIWOŚCI, JEDNĄ MOLEKUŁĘ MIŁOSIERDZIA[...]"
04-05-2015, 13:49
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Magician7 , Sea , Poszukiwacz , MagicznaCzarodziejka
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,093
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 869
Podziękowano 1375 razy w 681 postach
Post: #5
RE: Czar na sen o umarłym
Unebris
Pentagram zostawiamy pod poduszką w celu ochrony.

Xao
Traktuje je troszkę odzielnie - bo świadomość wcielenia przechowuje wiedzę i doświadcenia tylko z tego wcielenia a świadomość duszy przechowuje wszystko co kiedy przeżyła, zobaczyła itp. Po prostu nie zawsze jestem w stanie poprawnie ubrać w słowa to o czym myślę.

Poza tym w momencie śmierci nie następuje uszkodzenie czakr, tylko ich całkowita ... destrukcja. Czakry to ośrodki energetyczne utrzymujące organizm przy życiu. Z doświadczenia mogę śmiało stwierdzić, że zmarli mogą być w pełni sprawni i inteligentni jak za życia jak i właśnie niemrawi, nieświadomi itp. zależy to od wielu czynników, po pierwsze zmarły człowiek może nawe nie wiedzieć że nie żyje i ugrzęznąć w czasie (?), są przypadki że np. codziennie o 13 slychać jak motor przejeźdza albo coś w tym stylu - z tego co zaobserwowałam to trochę podobne zachowanie do choroby starczej, gdzie zanika pamięć... raz, dwa, trzy... stop... co ja miałam zrobić? Ah tak... raz, dwa, trzy... i od nowa.

Duchy które są takie jak opisujesz xao, mają niskie wibracje i żyją raczej w niższych wymiarach astralnych - natomiast Ci zmarli którzy są w pełni świadomi itp. itd. są najbardziej tacy jak za życia, co również potwierdzają różne dokumenty i eksperymenty w latach... 1935-1980, niedawno wrzuciłam podobny art dotyczący apportacji.

Osobiście uważam, że odbicie energetyczne jest nieświdome i mrawe, bladsze od zmarłego... i jakieś takie nie pasujące, nie jest to w pełni osoba którą znamy, duch który nie jest w pełni świadomy tzn. nie oderwał się jeszcze w pełni od świata ziemskiego nie żyje ani w świecie materialnym ani duchowym, co prowadzi do zakrzywienia i po prostu taka dusza jest bardzo podobna do odbicia energetyczego, za to zmarły już w pełni świadomy itp. itd. jest taki jak zazwyczaj, choć... są szczęśliwsi i całkiem zdrowi.
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
04-05-2015, 15:02
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Sea
xao Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 344
Dołączył: Oct 2012
Reputacja: 22
Podziękowania: 87
Podziękowano 201 razy w 66 postach
Post: #6
RE: Czar na sen o umarłym
Cytat:Poza tym w momencie śmierci nie następuje uszkodzenie czakr, tylko ich całkowita ... destrukcja. Czakry to ośrodki energetyczne utrzymujące organizm przy życiu.
Zależy, aczkolwiek i tak wychodzi na jedno. Czakry nie leżą w pełni ani w ciele astralnym, an fizycznym, są pomiędzy. Chyba najbliżej prawdy będzie powiedzieć, że są "zaczepione" w ciele fizycznym. W momencie rozerwania tych dwóch ciał czakry mogą rozpaść się zupełnie, lub pozostać w szczątkowej wersji (tak czy siak, nie działają).

Cytat:Duchy które są takie jak opisujesz xao, mają niskie wibracje i żyją raczej w niższych wymiarach astralnych - natomiast Ci zmarli którzy są w pełni świadomi itp. itd. są najbardziej tacy jak za życia, co również potwierdzają różne dokumenty i eksperymenty w latach... 1935-1980, niedawno wrzuciłam podobny art dotyczący apportacji.
Tak, kwestia "nakarmienia" danego ducha. Jeżeli dany duch ma źródło energii, to pozostanie w jako-tako dobrym stanie, chociaż i tak uważam, że nie jest to pełna sprawność sprzed śmierci.

Cytat:duch który nie jest w pełni świadomy tzn. nie oderwał się jeszcze w pełni od świata ziemskiego nie żyje ani w świecie materialnym ani duchowym, co prowadzi do zakrzywienia i po prostu taka dusza jest bardzo podobna do odbicia energetyczego, za to zmarły już w pełni świadomy itp. itd.
Ten brak świadomości o własnej śmierci wynika z zawężenia właśnie... świadomości, czyli z deprawacji zmysłowej. To samo dotyczy przykładu z "chorobą starczą" o której piszesz.

Nie żyją w świecie ani materialnym, ani duchowym? Istnieje ciągłość planów, więc to nie tak, nie dosłownie. Lepiej będzie powiedzieć, że działają na wibracjach bliższych planu materialnemu. Oczko

Cytat:Traktuje je troszkę odzielnie - bo świadomość wcielenia przechowuje wiedzę i doświadcenia tylko z tego wcielenia a świadomość duszy przechowuje wszystko co kiedy przeżyła, zobaczyła itp.
W sumie to ciekawy problem, czy rzeczywiście przechowuje CAŁĄ wiedzę i wspomnienia, ze wszystkich wcieleń, czy jednak istnieje jakaś selekcja zapamiętywania?

W kwestii przywoływania tych, którzy już się zreinkarnowali chodziło mi o to, że nie ma takiej możliwości, nie w pełni. Nie będzie to dosłownie ta osoba, co jedynie jakieś odbicia, szczątki. Dla przykładu wyobraźmy sobie, że się znaliśmy w poprzednim wcieleniu, chcesz mnie przywołać jako zmarłego znajomego. O ile cos zostało w "astralnych odmętach" to przywołasz te stare resztki, ja (moja świadomość i nadświadomość) pozostanie w tym miejscu w którym jestem ja. Chyba, że jednak udałoby się mnie w jakiś sposób ściągnąć do ciebie, co bym odczuł jak jakąś spontaniczną projekcję mentalną...jednak to wciąż byłbym ja, a nie osoba którą znałaś w poprzednim wcieleniu, nie posiadałbym tamtego charakteru i wspomnień (chyba, że sam bym to wszystko odzyskał, ale pomijamy tą kwestię). Wszelkie kontakty z innymi kiedy ta druga osoba jest tego nieświadoma (a rzekomo istnieje aktywny dialog) należy uznać za wytwór własnego umysłu.

Ostatnio zaczęła mnie zastanawiać jeszcze jedna kwestia... Król-bóg. Co się dzieje z tymi, którzy byli czczeni jako królowie-bogowie (np. faraonowie)? Czy po śmierci stają się jakąś mieszanką rozbitego ducha z godformą? Czy wiara poddanych wypacza tą istotę i utrzymuje przy "życiu", czy może za pomocą wiary tworzą jednak zupełnie osobną godformę? Macie jakieś pomysły?
"TAK MYŚLISZ? WEŹ ZATEM WSZECHŚWIAT I ROZGNIEĆ GO NA NAJDROBNIEJSZY PYŁ, PRZESIEJ PRZEZ NAJDROBNIEJSZE SITO, A POTEM POKAŻ MI CHOCIAŻ JEDEN ATOM SPRAWIEDLIWOŚCI, JEDNĄ MOLEKUŁĘ MIŁOSIERDZIA[...]"
04-05-2015, 16:04
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: MagicznaCzarodziejka
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,093
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 869
Podziękowano 1375 razy w 681 postach
Post: #7
RE: Czar na sen o umarłym
Co do czakr - naprawdę musisz mnie łapać za słówka? xD Wkońcu czakry są duchowe. ^^'

Źródło energii duch ma wszędzie - tak samo jak my mamy wszędzie, choć nie każdy potrafi z tego korzystać. Ja tam uwielbiam brać energie od drzew. ^^' Albo z muzyki. Poza tym... ej, duch sam w sobie jest energią!

No nie żyją moim zdaniem ani w świecie materialnym ani duchowym, uważam że to taki stan pomiędzy... coś jak Nirvana... no bo tak są w świecie materialnym, ale przecież teraz do niego nie należą i nie korzystają z tego ziemskiego życia naprawdę, to co widzą i czują to pupapka iluzjii astralnej którą sami stworzyli - tak samo jak ludzie tworzą sobie codziennie podobne pupapki, ale to już są myślokształty których nie są świadomi, zaś duchy mogą widzieć nową niebieską firankę jako swoją starą czerwoną.

Jeśli chodzi o przechowywanie wiedzy... na pewno, no bo wszystko ma zapis energetyczny i wszystko co zostało raz wprawione ruch krąży, energii nie można unicestwić może ona się zmieniać ale nie zostanie unicestwiona - i te informacje można wyłapać, idea Podświadomości Zbiorowej inaczej Akaszy właśnie mówi o tym zjawisku. Dusza jako istota duchowa ma dostęp do takiej wiedzy, dusza także nie podlega upływowi czasu. I tak oto moim zdaniem np. Tarociści, Jasnowidze itp. mają odpowiedzi na sprawy, na które normalnie by nie mieli - Ci ze zdolnościami poprostu mają otwarty kanał tzn. Czakrę Korony/Oko czyli czakry najbardziej duchowe i połączone z Absolutem. W ten też sposób medytując czy wprowadzając się w stan hipnozy można dotrzeć do przeszłości miejsca, rzeczy albo swojego poprzedniego wcielenia.

Jeśli chodzi o to przywoływanie to jak już się reinkarnowałeś... zapomniałam w którym to było roku i jakie to było medium, w każdym razie była taka sprawa - że przyszedł do niego zaprzyjaźniony i żyjący medium oraz badacz parapsychologii równocześnie, podał mu że już się reinkarnował ale... był taki sam za życia, dlaczego? Duch odpowiedział, że to ułatwia mu jako osobie żyjącej i znającej tamto jego wcielenie rozpoznanie, oświadczył że może przybrać swoją obecną postać ludzką, jak i postać z poprzedniego wcielenia jak i charakter i sposób bycia jaki miał w danym okresie, czas nie ma znaczenia - może się ''cofnąć'' do jakiegoś okresu w swoim życiu. W każdym razie duch tego człowieka, podał wiele istotnych informacji na temat tego gdzie aktualnie znajdują jego zapiski (najnowsze badania), które miały ujrzeć światło dziennie. Nie pamiętam tego niestety dokładnie... ale! Przecież Dion Fortune umarła zanim dokończyła swoją ostatnią książkę, prawda? I skończyła ją poprzez kogoś innego, dyktując jej słowa, które ma zapisać. Historia zna przecież mnóstwo takich spraw, zarówno udokumentowanych jak i tych na których niestety nie ma żadnych dowodów.

Co do króla-boga... myślę, że oni się poprostu reinkarnowali no bo czymże się różni taki faraon od np. Kurta z Nirvany czy Marlyn Monroe? Jeśli by przyjąć że żyją sobie jako godformy to trzeba by było przyjąć że wszsycy sławni i kochani ludzie, których tak uwielbiają również są godformami, a nie ma żadnych wzmianek o takich sprawach w historii i sama się z tą sytuację nie spotkałam... na pewno jest jakaś energetyczna cząstka tego, ale sądze że nic poza tym.
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
04-05-2015, 18:09
Znajdź Posty Reply
MagicznaCzarodziejka Offline
Witch

Liczba postów: 26
Dołączył: Jan 2015
Podziękowania: 10
Podziękowano 11 razy w 6 postach
Post: #8
RE: Czar na sen o umarłym
Z stanu rozpadu ciała nie da się wrócić, nawet byty, które są "unicestwiane" mogą wrócić zaa zasłony ale są całkowicie inne, nie ma możliwości z kontaktem z zmarłym, by była taki prawdziwy. Bedzie taki jak go pamiętamy jak go wykreujemy, lub jak to pięknie Xao i Unebris ujęli może być przywiązany do przedmiotu ewntulaniej silnej emocji, która pozostaje w miejscu do momentu oczyszczenie lub wypalenia.
Cytat:Jeśli chodzi o przechowywanie wiedzy... na pewno, no bo wszystko ma zapis energetyczny i wszystko co zostało raz wprawione ruch krąży, energii nie można unicestwić może ona się zmieniać ale nie zostanie unicestwiona - i te informacje można wyłapać, idea Podświadomości Zbiorowej inaczej Akaszy właśnie mówi o tym zjawisku. Dusza jako istota duchowa ma dostęp do takiej wiedzy, dusza także nie podlega upływowi czasu. I tak oto moim zdaniem np. Tarociści, Jasnowidze itp. mają odpowiedzi na sprawy, na które normalnie by nie mieli - Ci ze zdolnościami poprostu mają otwarty kanał tzn. Czakrę Korony/Oko czyli czakry najbardziej duchowe i połączone z Absolutem. W ten też sposób medytując czy wprowadzając się w stan hipnozy można dotrzeć do przeszłości miejsca, rzeczy albo swojego poprzedniego wcielenia.

Ja uważam, że wszystkie istoty są z sobą połaczone w porsty sposób, energii i odziaływań, przez co możemy wyciągać wiele infromacji lub podstawowych wspomnień od innych, telepatia. Sama wcielenia to temat bardzo kontrowersyjny i uważam, że nie ma możliwości by pamietać więcej niż poprzednie wcielenie i troche infromacji z poprzedniego, albo sam zarys. Za to zastanawiam się nad teroią nadświadomości, gdzie składowana była by cała wiedza i doświadczenia ewolucji istnień. Np z posiadanej wiedzy wiem, że byty nie posiadając mózgu do zapamietywania infrmacji, mają coś w rodzaju składowisk, jak internet(tak to jest świetny przykład), oczywiście niższe szczeble nie mają dostepu wyżej, a nawet jak mają nie posiadają świadomości by to odczytać, tak samo jest z ludźmi, kiedy otwieramy sie na informacje wszystko samo płynie, staje się nagle logiczne.

I tutaj po części popieram Olimpie, uważam, że właśnie każdy ma taki swój kanał, swoją gałaź odchodzącą od głównego drzewa, którą sami żywimy, można np. spróbować podłaczać się do kanałów innych istot o ile mamy ich przyzwolenia i prawdziwe imie(nie imie jako imie, ale imie jako określenie istnienia).

Cytat:Co do króla-boga... myślę, że oni się poprostu reinkarnowali no bo czymże się różni taki faraon od np. Kurta z Nirvany czy Marlyn Monroe? Jeśli by przyjąć że żyją sobie jako godformy to trzeba by było przyjąć że wszsycy sławni i kochani ludzie, których tak uwielbiają również są godformami, a nie ma żadnych wzmianek o takich sprawach w historii i sama się z tą sytuację nie spotkałam... na pewno jest jakaś energetyczna cząstka tego, ale sądze że nic poza tym.

Według mnie i moich doświadczeń, takie godformy to nic innego jak intencje/myśli/emocje swego rodzaju skupiska energii podtrzymywane przez fanów lub wiernych. Wystarczy w końcu jedna dobrze zasiana myśl by coś mogło zaistnieć, kilka kolejnych i może rosnąć i dążyć do urzeczywistnienia.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-05-2015, 14:34 {2} przez MagicznaCzarodziejka.)
10-05-2015, 14:32
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Poszukiwacz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB