Przełamywanie Uwarunkowań - uporządkuj swoją głowę
Autor Wiadomość
Oth Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 549
Dołączył: Nov 2012
Reputacja: 35
Podziękowania: 17
Podziękowano 291 razy w 94 postach
Post: #21
RE: Przełamywanie Uwarunkowań - uporządkuj swoją głowę
Imperatrix, Twoje kolejne posty utwierdzają mnie w przekonaniu, iż dotycząca Ciebie "niechęć" wynika z zakorzenionego przeświadczenia o istnieniu prawa sympatii. W skrócie definiuje się je tak, że gdy dwa obiekty zetkną się w dowolny sposób, zostają połączone na zawsze. (W nowoczesnym podejściu rozróżnia się jeszcze płaszczyznę pośredniczącą, czyli pomyślenie o kimś stwarza więź mentalną, poczucie czegoś do kogoś więź astralną itp.). Do tego prawa dodana zostaje jeszcze idea braterstwa - wspólnoty. Tak jak w Zakonie A.'. A.'. i innych podobnych strukturach tworzy się łańcuch wzajemnie zależnych od siebie mentorów-uczniów. Wówczas każdy członek jest ciągnięty w górę przez kogoś wyżej i sam podciąga do góry osobę poniżej. Upraszczając, sądzę, iż "boisz się" tego, że podczas fizycznego kontaktu zwiążesz się z jakąś osobą i przez to będziesz musiała ją podciągać kosztem własnych sił, co spowolni jednocześnie Twój własny rozwój.

Istnieją w tej sytuacji dwa rozwiązania, jakie przychodzą mi do głowy. 1) Po pierwsze, sama musisz znaleźć osobę, która będzie "ponad" Tobą, i która będzie (niuejdżowo mówiąc) niwelować utratę energii spowodowaną podciąganiem w górę innych. Może to być fizyczny nauczyciel, ale nie jest to konieczne. Uniwersalnym elementem każdej drogi duchowej jest spotkanie w połowie drogi "Geniusza" czy "Świętego Anioła Stróża", pełniącego tę rolę. Przestrzegam natomiast przed wyimaginowanymi "opiekunami". 2) Druga opcja jest trudniejsza - polega na przekroczeniu granic osoby i zrozumienie, że zewnętrzni ludzie stanowią odbicie nas samych. Wtedy nie będzie żadnej "utraty", bo wszystko będzie krążyć wewnątrz Twojej nieskończonej istoty, co też zniweluje jakiekolwiek poczucie w zasadzie czegokolwiek względem jakiejkolwiek "innej osoby".
10-06-2015, 16:53
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Plague Doctor
Plague Doctor Offline
"najlepsza dziunia w klubie"

Liczba postów: 164
Dołączył: Jul 2015
Reputacja: 9
Podziękowania: 67
Podziękowano 125 razy w 66 postach
Post: #22
RE: Przełamywanie Uwarunkowań - uporządkuj swoją głowę
Oth, dziękuję Ci bardzo za odpowiedź *.*

Możliwe, że masz rację, jednak nie jestem pewna, czy to co napisałeś, mogę odnieść do swojej sytuacji - tym bardziej, że dalej przełamuję te uwarunkowania i... wszystko się robi coraz bardziej absurdalne, a przede wszystkim - popaprane jakieś.
Mogłabym całkowicie zgodzić się z twoimi słowami, a jednak, mam pewne drobne wątpliwości. Ogólnie, mam niespożyte pokłady energii, bardzo szybko się regeneruję i nigdy nie miałam poczucia, jakoby ciągnięcie w górę innych, miało mój rozwój spowolnić i energii mnie pozbawiać. Wręcz przeciwnie - ciągnąc innych ku górze (są takie osoby), czuję jeszcze dodatkowy przypływ energii.
Chociaż... może to moja podświadomość ma opory? Może to właśnie w niej, gnieździ się lęk przed nadmierną utratą energii?

A wiesz co, Oth, zastanawiałam się, nad połączeniem dwóch opisanych przez Ciebie opcji - o ile w ogóle to jest możliwe. Teoretycznie, może i da się to zrobić, a właściwie, to zamknąć opcję pierwszą w "granicach" drugiej. Bo, tak czy inaczej, byłoby to krążenie energii wewnątrz mojej nieskończonej istoty, wówczas, odbijającej się zarówno w ludziach ciągniętych przeze mnie w górę, jak i w osobie, która ciągnęłaby mnie.

Ok, jeśli w wyprodukowanym przeze mnie bełkocie, ktoś dostrzega błąd w myśleniu (brak myślenia?) to proszę mnie naprostować :>

No i, jeśli już przyjdzie mi wybierać, będzie to opcja druga. Nie ma sensu iść na łatwiznę :>
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-06-2015, 20:20 {2} przez Plague Doctor.)
10-06-2015, 20:17
Znajdź Posty Reply
Oth Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 549
Dołączył: Nov 2012
Reputacja: 35
Podziękowania: 17
Podziękowano 291 razy w 94 postach
Post: #23
RE: Przełamywanie Uwarunkowań - uporządkuj swoją głowę
Cytat:Mogłabym całkowicie zgodzić się z twoimi słowami, a jednak, mam pewne drobne wątpliwości. Ogólnie, mam niespożyte pokłady energii, bardzo szybko się regeneruję i nigdy nie miałam poczucia, jakoby ciągnięcie w górę innych, miało mój rozwój spowolnić i energii mnie pozbawiać. Wręcz przeciwnie - ciągnąc innych ku górze (są takie osoby), czuję jeszcze dodatkowy przypływ energii.
Chociaż... może to moja podświadomość ma opory? Może to właśnie w niej, gnieździ się lęk przed nadmierną utratą energii?
Możesz to sobie inaczej zobrazować jako odpowiedzialność grupową. Nie boisz się samego pomagania ludziom, co ich "lenistwa". Co innego, gdy komuś pomagasz i ta osoba pracuje, a co innego, gdy dosłownie odwalasz za nią całą robotę. Jak praca grupowa nad jakimś projektem w szkole/pracy, gdzie jedna osoba robi wszystko, a 6 pozostałych się opierdala i najczęściej jeszcze przeszkadza. W tej sytuacji tylko Ty pracujesz, a korzyści mają wszyscy, pomimo braku ich wysiłku i dodatkowego spowalniania Twojej własnej pracy. Sądzę, że tego właśnie podświadomie starasz się uniknąć.
10-06-2015, 20:39
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Gywher
Evander Offline
Wikkid Wizzy

Liczba postów: 765
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 63
Podziękowania: 135
Podziękowano 589 razy w 130 postach
Post: #24
RE: Przełamywanie Uwarunkowań - uporządkuj swoją głowę
Amorte,

Dokument naukowy po polsku, wyjaśniający dlaczego moja metoda przełamywania uwarunkowań działa.
Polecam wszystkim!
https://www.rapidvideo.com/embed/FKI8ZIMA7U
Everything that has a (born) beginning has an end (in death).

"Zaprawdę, Moc jest krewną konieczności,
 i przychodzi, gdy człowiek jej pragnie" - Pitagoras
12-15-2017, 22:35
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Sea , Cyjanek987


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB