Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ile o Wicca wie Wicca?
Autor Wiadomość
Ruta
Wtajemniczony

Liczba postów: 186
Dołączył: Dec 2014
Reputacja: 7
Podziękowania: 14
Podziękowano 99 razy w 51 postach
Post: #1
Ile o Wicca wie Wicca?
Czyli temat z głębokim dnem.

Wicca - religia, zarazem Wicca - czarownica. (Minidefinicja dla ułatwienia dyskusji.)

Pytanie naszło mnie niespodziewanie. Zakupiłam kolejną książkę o Wicca. I w czasie lektury naszła mnie myśl, że tak naprawdę skoro jest to religia stosunkowo urozmaicona i niejednorodna (nie wolno zapominać o jej początkach w XX wieku), to ile tak naprawdę o Wicca wie Wicca? Ile sama religia jest w stanie o sobie nam opowiedzieć, i ile jest w stanie zdobyć wiedzy o Wicca sama czarownica? Nie chcę tu za bardzo wchodzić w temat samoofiarowania za czym idzie Wicca eklektycznego czy innych ścieżek, które nie polegają na inicjacji. Choć pewnie i tu się znowu przewinie chwilowo ten temat. Bo wiadomo - dogmatyka (jeśli można o takowej mówić) w Wicca jest tak różna jak różne są koweny. Zastanawia mnie więc fakt na ile da się zgłębić temat, czy się go w ogóle da zgłębić, bo wiadomo, że z grubsza chodzi o doświadczanie a nie o analizowanie/definiowanie, tego co Wicca niesie ze swoją praktyką. Dwa pytania - czy Wicca da się nasycić? Czy Wicca kiedyś się "kończy", czy da się ją zamknąć w jakiś ramach? Pytania i do osób bez inicjacji, a zwłaszcza do osób po inicjacji.

Może jeszcze coś wypłynie w trakcie.
05-13-2015, 22:08
 Podziękowali: Olimpia
Sheila
Użytkownik

Liczba postów: 32
Dołączył: Jul 2014
Reputacja: 2
Podziękowania: 3
Podziękowano 8 razy w 5 postach
Post: #2
RE: Ile o Wicca wie Wicca?
Imogen napisał(a):Zakupiłam kolejną książkę o Wicca.
Koniecznie muszę wiedzieć jaką! ];->

Myślę, że musimy odejść na chwilę od powtarzania, że Wicca jest religią, bo to się prawie wszystkim kojarzy z wiarą, wyznaniem, co prowadzi do albo szukania dogmatów albo wręcz przeciwnie - do mówienia, że wierzyć można jak się chce.

Byłoby cudnie, jakbyśmy, choć na trochę, podeszli do Wicca jak do magicznego zakonu, do pewnego zestawu praktyk, do ortopraksji, zamiast ortodoksji. Jak w każdym innym zakonie magicznym, jest pewien zestaw praktyk. Każdy wiccanin ma Księgę Cieni - tę podstawową książkę kucharską, z bazą podstawowych przepisów. Każdy wiccanin operuje podobnymi technikami podstawowymi, zna podstawowe teksty, wiccański sposób na przyzywanie żywiołów, wiccański patent na zwołanie Bogów i wiccańskie misterium. Taką wiedzę, praktykę i wprawę, jeśli praktykuje się w rytuałach regularnie i pod czujnym okiem swoich arcykapłanów jest dość łatwo zdobyć. Dzięki temu można łatwo zorganizować rytuał, nawet w wiele kowenów, zaprosić innego wiccanina lub samemu być gościem, bo wszyscy mamy te samo podstawy i ten sam warsztat.

Inna sprawa, że jak każdy inny magiczny zakon, Wicca zakłada doskonalenie się i samotransformację, dążenie do przebudzenia i oświecenia. W tym sensie - jak rytuały na nas działają, dokąd uda nam się zajść, a i dokąd zajdą nasi najbliżsi w Wicca i jak to działa na nich - nigdy się nie dowiemy. Nie dowiemy się też nigdy dokładnie, ile jeszcze przed nami. Zmienia się też podejście do wiary. Jak już gdzieś pisałam, w Wicca wiara wynika z praktyki, a w każdym razie zdecydowanie bardziej wiara wynika z praktyki niż praktyka z wiary. To sprawia, że w miarę praktyki nasza wiara, jej kształt (Kim są Bogowie? Jacy są Bogowie? Jak działa rytuał? Czym jest energia? Te i wiele innych pytań wiccanie zadają sobie wciąż i wciąż i wciąż...) ulega zmianie, bo rytuały, energia, umysł grupowy, wpływają na nas. Poza tym jesteśmy normalnymi ludźmi, którzy też wątpią, więc wypada od czasu do czasu podjąć refleksję, w co wierzę, co ja robię, i po kiego grzyba się w to wpakowałem ^^

Unikałabym natomiast określenia "dogmat" - bo dogmat to coś, co Kościół/Rabbi/Imam/inna 'dyrekcja' podaje (cytuję) do wierzenia. W Wicca swoje wierzenia wszyscy wynoszą z praktyki, więc nie ma żadnych dogmatów, bo wszystko wynika jedno z drugiego. Z praktyki. Z rytuałów. Wszystko ma swój logiczny ciąg i jedno do drugiego się odnosi i ma ręce i nogi. Jasne, podejście do wiary może się różnić między kowenami, ale, imho, jeśli spotkacie kowen, który będzie Wam chciał coś "podać do wierzenia" należy... no może nie wiać, ale podchodzić z ostrożnością.

Wracając jeszcze do pierwszego akapitu - że każdy z nas zna podstawy swojego rzemiosła. Podstawowe teksty i rdzeń praktyki. Natomiast też wiele kowenów wprowadza w te teksty modyfikacje. Często też może się zdarzyć, że rytuały modyfikuje się "na raz", żeby spróbować innego podejścia, albo zwyczajnie dopasować rytuał do liczby osób biorących w nim udział (staramy się zawsze zaangażować wszystkich uczestników). Tutaj również możliwości są niemal nieograniczone, więc na pewno trudno będzie wszystkie warianty chociażby obejrzeć.

Jeśli weźmiemy pod uwagę to wszystko, to Wicca ma dwie ramy - ciasną i szeroką. W tej ciaśniejszej jest jej rdzeń, który każdy wiccanin nie tylko może sprawnie poznać, ale i powinien je dobrze znać. Za tymi ramami - ciągnie się bezkresny horyzont możliwości, który aż czeka na odkrywanie, zgłębianie i wykorzystywanie, by samemu coraz lepiej się rozwijać.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-14-2015, 19:13 {2} przez Sheila.)
05-14-2015, 19:10
 Podziękowali: Scorus , Nellysa
Siri
użytkownik

Liczba postów: 163
Dołączył: May 2015
Reputacja: 6
Podziękowania: 30
Podziękowano 55 razy w 37 postach
Post: #3
RE: Ile o Wicca wie Wicca?
(05-13-2015, 22:08)Imogen napisał(a): Zastanawia mnie więc fakt na ile da się zgłębić temat, czy się go w ogóle da zgłębić, bo wiadomo, że z grubsza chodzi o doświadczanie a nie o analizowanie/definiowanie, tego co Wicca niesie ze swoją praktyką. Dwa pytania - czy Wicca da się nasycić? Czy Wicca kiedyś się "kończy", czy da się ją zamknąć w jakiś ramach? Pytania i do osób bez inicjacji, a zwłaszcza do osób po inicjacji.

Może jeszcze coś wypłynie w trakcie.

Czy to religie czy to kult magiczny, a za taki osobiście uznaję Wicca, to tworzą go ludzie, więc dopóki będzie w nich ciekawość i chęć dalszego rozwoju to i nie da się tym nasycić. Są podstawowe teksty i techniki ale jest też ludzka kreatywność.
W ramach kowenu można analizować do woli i wzajemnie się motywować do dalszego rozwoju. Wtedy Wicca się nie "kończy".
Na drodze samotnej praktyki istnieje ryzyko "zmęczenia materiału". Trzeba być bardzo uważnym, zwracać uwagę na to co już zrobiłam i co jeszcze przede mną.
Moim zdaniem inicjacja jest konieczna, ponieważ jest to silny impuls pobudzający nas do dalszego rozwoju. To symbol przejścia, duchowej bramy, która została na trwałe wpisana w kulty, zakony magiczne.
Zgadzam się z tym co napisała Sheila, zwłaszcza z tym że Wicca ma dwie ramy - ciasną(z rdzeniem) i szeroką, bo właśnie tą z rdzeniem łatwiej jest poznać po przejściu inicjacji. Odkrywanie tego co ukryte, jest bardzo ekscytujące i motywujące do dalszego rozwoju. Ten proces nieustannie trwa i to jest w tym najlepsze.


Imogen, co to za książka?
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-22-2015, 00:38 {2} przez Animal.)
05-20-2015, 19:09
Ruta
Wtajemniczony

Liczba postów: 186
Dołączył: Dec 2014
Reputacja: 7
Podziękowania: 14
Podziękowano 99 razy w 51 postach
Post: #4
RE: Ile o Wicca wie Wicca?
Książkę, którą wybrałam (chciałam się przekonać jaka jest) to http://lubimyczytac.pl/ksiazka/106634/wicca

Dla osoby początkującej myślę, że dobra opcja, prosto, krótko i zwięźle. Taka pigułka, zwłaszcza, że nie ma tam za bardzo wiele o samotnej ścieżce i jest jednak perspektywa polska.

Dla kogoś kto się chce dowiedzieć więcej, nie polecam, bo się zwyczajnie niczego nowego nie dowie. ;-)
05-21-2015, 13:39


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB