Powitanie i pytanie :)
Autor Wiadomość
zagadka Offline
Neofita

Liczba postów: 7
Dołączył: Jun 2015
Reputacja: 0
Podziękowania: 3
Podziękowano 5 razy w 4 postach
Post: #1
Powitanie i pytanie :)
Cześć;

Nie wiem czy to fer witać się od od razu zasypywać was masą pytań nie wiedząc kompletnie nic.. poza tym co się czuje. Ale być może ma to że tu trafiłam ma jakiś większy sens.. i powinnam. Spróbuje.. mam nadzieję że ktoś mnie zrozumie i może trochę mi podpowie - odpowie na kilka pytań o ,których nie mogę z nikim porozmawiać nie będąc posądzona o jakieś zaburzenia..

No więc zacznę od początku.
Mój ojciec nie wiem kompletnie kim był. Sądząc po dziwnej treści lekturach był swojego rodzaju "szamanem" choć on sam tak o sobie nigdy nie mówił.

Z opowieści mojej mamy wiem, że na początku jak go poznała był normalnym "człowiekiem" po za tym ,że rozumiał zwierzęta bez "mówienia" (ale nie w takim "bajkowym sensie") mam opowiadała ,że zwierzęta do niego lgnęły, nawet te agresywne do innych.. były spokojne przy moim ojcu, nigdy nie robiąc mu krzywdy, ale to nic niezwykłego w sumie nie którzy ludzie tak mają, wydawało mi się to kompletnie normalne tym bardziej ,że jako dziecko też tak miałam.
ale Wszystko się zmieniło jak któregoś razu pojechali z mamą w góry do jakiejś swojego rodzaju wróżki / szeptuchy .. ? która powiedziała mamie ile będzie miała dzieci a tacie ,że ma dużą moc i pomoże wielu ludziom.

Generalnie mój ojciec nie żyje, więc to co wiem to wspomnienia z dzieciństwa opowieści i wspomnienia o których teraz się nie mówi. Więc trochę trudno mi się odnaleźć w tym co to konkretnie było.
Wiem że pomógł wielu ludziom, przychodzili do niego ustawiając się w kolejkach przed naszym domem, leczył ich i w polsce i za granicą.
Nastawiał ludziom kręgi , tak jakby rękami z góry do dołu ściągał z ludzi negatywną energię a potem rękami strzepywał ją, patrzył ludziom w oczy rozmawiał z nimi ,( a czasem nie) tylko przykładał ręce i wiedział kto jest na co chory. Jak kogoś leczył czuło się takie ciepło z jego rąk. Wiem ,że to nieprofesjonalnie brzmi pewnie. ale tak jestem w stanie to opisać. To nie jakieś bajki w style Harrego Potera . Znam ludzi ,którzy mieli raka i im pomógł.
Zawsze mówił ,że jestem taka jak on. Uczył mnie nawet trochę jak byłam mała, nie magi ale nastawiania kręgów, czegoś w stylu oczyszczania.. ale nie do końca to pamiętam.

Mama od kąd pamiętam, chodowała roślinki wszelakie, zawsze wiedząc ,która na co pomaga.

Jednak obydwoje chodzili do kościoła. Wychowywali mnie w wierz katolickiej itp.
Jak byłam dzieckiem to wszystko wydało mi się najzupełniej normalne.
Słowo magia nigdy nie padało. Ja nigdy nie pytałam. To była dla mnie normalna szara rzeczywistość nad którą nigdy się nie zastanawiałam.

Niestety mój ojciec umarł. W dosyć trudnych dla mnie okolicznościach. Przed jego śmiercią naszych "relacji właściwie nie było". Można tak to ująć, miałam 14- 15 lat ale wydało mi się ,że to szczyt dorosłości. Nie rozumiałam mojego ojca , nie rozumiałam co się wokół mnie działo. Więc to co mogłam w tedy zrobić to wyprzeć to wszystko ze świadomości jakby nigdy nie istniało. I tak zrobiłam, i robiłam tak w kółko przez naście lat.

Czując się jednocześnie coraz bardziej jak butelka z ,której wypompowuje się powietrze. Na początku czujesz się po prostu pusty a potem, a potem czujesz jakby ścianki zapadały się do środka. Takie poczucie braku czegoś ważnego, czego nie można niczym zastąpić. Ale nie wiem się co to jest.
Zawsze lubiłam firmy o magi ciągnęło mnie do nich, jako do gatunku filmowego bo oczywiście tylkooo o to chodziło.. o nic więcej. W dziwny sposób uwielbiałam zwierzęta, najpierw niektóre potem generalnie wszystkie ale to wszystko było takie w momencie wydarzenia -wypierane. Jeśli można to tak ująć.

I to się wszystko we mnie kłębiło. W sumie nie wiem do końca jak, ostatnio jakoś miałam kilka takich dziwnych odczuć, nie wiem jakoś trafiłam nie potrafię sobie przypomnieć jak.. na artykuł o magi.. i o zwierzęciu mocy.. Nie potrafię powiedzieć dlaczego bo to wbrew zasadom odcinania się od przeszłości.. ale z wizualizowałam .. kocham psy i konie więc myślałam o tym kierunku , ewentualnie pantera , wilk ( filmowo i silnie ) .. ale nic.. ja usilnie wizualizowałam dziki las ( tak jak kazali ) .. a przez jaskinie usilnie wpadałam do wody.. i widziałam tylko ryby.. Trochę się zdenerwowałam bo odebrałam to za oznakę braku panowania nad swoją : wyobraźnią/umiejętności wizualizowania..
ale dążąc do sedna.. zobaczyłam rybę.. za ,którą popłynęłam i która zmieniła się w delfina na z którym pływałam w jezierze/oceanie .. nadal próbując wyjść z wody i szukać konia czy wilka.. ( było to dość zabawne ) bo nawet nie zauważyłam bo nawet nie zauważyłam ,że własnie ta ryba/ delfin t. o właśnie moje zwierze mocy... ( tak mi się wydaje )

kiedy skończyłam medytację zaczęłam szukać dlaczego mi się nie udało z wizualizować.. po nitce do kłębka okazało się ,że delfin to jedno ze zwierząt totemicznych związanych z żywiołem wody, mój znak zodiaku to ryby, było też coś z Jowiszem i liczbą życia 3 ,które łączyły się z magią wody, która to między innymi odpowiada za uczucia, miłość i leczenie . Wszystko tak jakby skleiło się w całość. Wróciły do mnie nagle wspomnienia takie o których dawno zapomniałam. Przypomniało mi się dużo snów o wodzie, syrenach choć generalnie nigdy nie pamiętam snów jak się budzę.. nagle wróciły do mnie również wspomnienia uczuć z konkretnych miejsc związanych z wodą. Np. będąc dzieckiem byłam na koloniach na mazurach odwiedziliśmy skansen, nad jeziorem jak tylko tam weszłam "czułam" to miejsce w specjalny sposób wszystko było jak pod wspływem alkoholu. Jakbym była równocześnie tak teraz i wcześniej. Był ta grób jakiejś szamanki ,która kochała zwierzęta, leczyła ludzi itd. Przypomniało mi się jak jechaliśmy samochodem a ja " oddychałam wiatrem" i czerpałam z niego kompletnie bezwiednie energie, albo jak byłam dzieckiem i prosiłam wiatr żeby zrzucał mi z drzewa kasztany.. Kompletnie idiotyczne wspomnienia, z których istnienia tak jakby nie zdawałam sobie do końca sprawy do póki sobie ich nie przypomniałam. Od tego czasu poczułam też zupełnie inny związek z naturą. Tak nagle przypomniałam sobie uczucia jak pływałam z moim " wizualizowanym zwierzęciem mocy " kompletnie wolna wolna, radosna, spokojna, uczulająca jak woda prześlizguje się po mojej skórze.

To był taka jakby fala wspomnień uczuć . Zaczęłam zgłębiać temat z różnych dziwnych materiałów. Doszłam do słowa szamanizm.. choroba szamańska, magia żywiołów, wody , wszystko stało się tak jakby trochę jaśniejsze .. jak elementy układanki. Dużo dało mi o forum. Ale z drugiej strony, znalazłam też hasła magia bojowa , magia rytualna, pentagramy, oddawanie hołdów " bogom" , inicjacja która łączy się z różnego rodzaju przysięgami, tarot wróżenie itp. miliony różnych pomysłów na to czym magia jest ..

I pogubiłam się na nowo.. mój ojciec niczego takiego nie praktykował a leczył ludzi.. choć według tych materiałów było to niemożliwe.. a było prawdą..

Wiem ,że jestem empatą odczytywanie odczuć innych zawsze było dla mnie oczywiste, czuje niezwykłe połączenie z żywiołami natury zwłaszcza z dwoma. ale czy to znaczy coś więcej ?

Nie mam potrzeby , wkraczania w świat zmarłych, wróżenia z kart.
Próbowałam robić tego psi balla miałam odczucie ciężkich rąk , raz gorących, ale tyle.. niczego nie widziałam, nie przewróciłam nim niczego, nie przesuwam nim przedmiotów..itp.

Do pewnych, typów magi, do pewnych żywiołów ciągnie mnie jak magnez, ale czy to jest różnoznaczne z posiadaniem magi w tym kierunku. Może jestem tylko obserwatorem ?
Kompletnie nie wiem co to znaczy? czy ktoś mógłby spojrzeć na to chłodnym okiem i mnie na coś nakierować ?

I mam jeszcze jedno pytanie ,które mnie gnębi. Tęż trochę powstrzymuje przed tym wszystkim. Nie do końca rozumiem czemu wiara w Boga jest sprzeczna z magią ? Tym bardziej ,że słowa nie są w stanie opisać wszystkich zjawisk. Wiec nie czemu w stu procentach nie jesteśmy w stanie zaprzeczyć ani nic w stu procentach nie możemy potwierdzić ?


Z góry dziękuje za pomoc w rozwikłaniu mojej zagadki
18-06-2015, 03:11
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Szczęściarz
Nestor Offline
Adept

Liczba postów: 19
Dołączył: Mar 2015
Reputacja: 2
Podziękowania: 49
Podziękowano 8 razy w 3 postach
Post: #2
RE: Powitanie i pytanie :)
Witam wśród nas. Możliwe, że miałaś styczność z magią w swoim poprzednim wcieleniu, przez co ponownie ujawniła się w Twoim życiu. Z tego co wiem, każdy człowiek ma jakieś predyspozycje. Nie można być tylko "obserwatorem". Co do Twojego ostatniego pytania... Praktykowanie magii jest sprzeczne z poglądami Kościoła Katolickiego. Biblijny Bóg gardzi magią i nakazuje wiernym unikania z nią kontaktu. Co ciekawe wielu Katolików korzysta z usług wróżek i innych "sług Szatana", przez co grzeszą przeciwko swojemu Panu. Na tym forum znajdziesz osoby o różnych wyznaniach oraz poglądach. Są wierzenia, które pozwalają na jednoczesne oddawanie czci Bogu oraz paranie się magią. Mam nadzieję, że pomogłem. Pozdrawiam.
18-06-2015, 06:54
Znajdź Posty Reply
Szczęściarz Offline
Smaragdus Felix

Liczba postów: 458
Dołączył: Aug 2014
Reputacja: 29
Podziękowania: 421
Podziękowano 357 razy w 150 postach
Post: #3
RE: Powitanie i pytanie :)
Witaj wśród nas. Poza nudną gadką, że być może bla bla trafiłaś tu żeby odnaleźć bla bla swoje prawidzwe Szczęście, powiem Ci tylko: Idź za głosem serca. Kieruj się tym co wydaje Ci się słuszne, jakbyś już to wiedziała poprostu. To pomaga. No chyba, że słuszne wydaje Ci się kogoś zabić, wtedy tego nie rób Uśmiech
Co Ci też powiem: Równowaga żywiołów jest bardzo fajna, ale nic nie szkodzi na przeszkodzie rozwinąć na początku jeden lub dwa żywioły, wszak do perfekcji dochodzi się małymi krokami. I mówią Ci to jako osoba która mocno stąpa narazie po żywiole Ziemii.
Po trzecie i ostatnie. Jako delikatna przestroga być może niepotrzebna, ale ja zawsze lubię żeby słowa były wypowiedziane niż zapadły w zakamarkach przemilczenia. Pamiętaj, że jesteś młoda i na swój rozwój masz jeszcze bardzo dużo czasu. Oczko

Pozdrawiam,
Szczęściarz

PS
A jak chcesz pogadać o tym i o owym to zapraszam z przyjemnością na priv lub GG Zawstydzony
[Obrazek: apolud5d75d.png]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-06-2015, 16:51 {2} przez Szczęściarz.)
18-06-2015, 12:38
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: zagadka
zagadka Offline
Neofita

Liczba postów: 7
Dołączył: Jun 2015
Reputacja: 0
Podziękowania: 3
Podziękowano 5 razy w 4 postach
Post: #4
RE: Powitanie i pytanie :)
Witam ponownieUśmiech
Chciałam wam podziękować. Przeczytałam wasze posty, przemyślałam, przeczytałam kilka artykułów poruszające zagadnienia polecane przez Unebris. I powiem ,że bardzo mi to pomogło. Ciekawe zagadnienia, ciekawe odpowiedzi. Słowa szczęściarza również. Zamiast skakać z 10 piętra na główkę do wody, na razie postaram się zrozumieć to co mnie otacza i otworzyć się na nową wiedzę. Bardzo wam, dziękuje za wskazówki i zrozumienie Uśmiech
18-06-2015, 16:29
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Unebris , Szczęściarz
Animal Niedostępny
Zwierzaczek

Liczba postów: 297
Dołączył: Feb 2014
Reputacja: 9
Podziękowania: 355
Podziękowano 80 razy w 53 postach
Post: #5
RE: Powitanie i pytanie :)
Witaj. Oczko
18-06-2015, 21:24
Znajdź Posty Reply
Evander Offline
Wikkid Wizzy
*

Liczba postów: 844
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 64
Podziękowania: 141
Podziękowano 649 razy w 161 postach
Post: #6
RE: Powitanie i pytanie :)
Amorte,

Proszę nie kłócić się o względy ideologiczne w wątkach powitalnych.
Następne posty dotyczące tej dyskusji będę usuwał i nagradzał ostrzeżeniami.

Dyskusja została przeniesiona do Hydeparku:
http://witchcraft.org.pl/T-oddzielony-dy...4#pid72964
Everything that has a (born) beginning has an end (in death).

"Zaprawdę, Moc jest krewną konieczności,
 i przychodzi, gdy człowiek jej pragnie" - Pitagoras
21-06-2015, 16:02
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Unebris , Animal , Szczęściarz , Feras
Siri Offline
użytkownik

Liczba postów: 161
Dołączył: May 2015
Reputacja: 6
Podziękowania: 25
Podziękowano 55 razy w 37 postach
Post: #7
RE: Powitanie i pytanie :)
Witaj zagadko.
21-06-2015, 19:52
Znajdź Posty Reply


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB