Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Sny osobilwe
Autor Wiadomość
Plague Doctor Offline
"najlepsza dziunia w klubie"

Liczba postów: 166
Dołączył: Jul 2015
Reputacja: 9
Podziękowania: 62
Podziękowano 121 razy w 62 postach
Post: #1
Sny osobilwe
Idąc za przykładem WhiteWitch, ja także postanowiłam, że będę zamieszczać tu opisy niektórych moich snów. Przyznam, że niestety nie potrafię ich poprawnie zinterpretować. A zatem...

Sen #1
Pojechałam do szpitala na operację, chyba "plastyczną". Leżałam więc na stole operacyjnym, a lekarze przeprowadzili pionowe cięcie dokładnie przez środek mojej twarzy - od lini włosów, przez nos, aż do podbródka. Skóra została rozciągnięta na boki, w taki sposób, że odsłonięte były mięśnie mojej twarzy. Skóra była spięta maleńkimi, metalowymi klamrami, przymocowanymi do cienkich, srebrnych linek, których początku nie widziałam. Podobało mi się to. Lekarze formowali te odsłonięte mięśnie, a ja z nimi rozmawiałam. Wyglądało to tak, że ode mnie dostawali przekaz telepatyczny, ale oni sami mówili już normalnie. Nie pamiętam o czym była rozmowa. Po wszystkim, skóra twarzy została połączona jakimś specjalnym laserem tak, że nie było śladu po pionowym cięciu skalpelem. O dziwo, byłam ładna.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-09-2015, 09:36 {2} przez Plague Doctor.)
24-07-2015, 09:01
Znajdź Posty Reply
Siri Offline
użytkownik

Liczba postów: 161
Dołączył: May 2015
Reputacja: 6
Podziękowania: 25
Podziękowano 55 razy w 37 postach
Post: #2
RE: Sny osobilwe
Zmiana wyglądu jako zmiana duchowa, a raczej jako Nowa osobowość, tak to odczytuję.
Tylko czemu inni mają za Ciebie dokonać tej zmiany, co prawda nimi kierowałaś, ale sama też możesz dokonać transformacji. Warto poszukać swojej mocy. Na chwilę kiedy śniłaś ten sen , to podobało Ci się odczucie że masz umiejętność wpływania na ludzi.
25-07-2015, 21:15
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Plague Doctor
Plague Doctor Offline
"najlepsza dziunia w klubie"

Liczba postów: 166
Dołączył: Jul 2015
Reputacja: 9
Podziękowania: 62
Podziękowano 121 razy w 62 postach
Post: #3
RE: Sny osobilwe
Dziękuję Alva, za odpowiedź ^^
Początkowo, interpretowałam ten sen prawie tak jak Ty, niestety, kilka rzeczy mi "zgrzyta". Prawdą jest, że się zmieniam - bez wątpienia tak jest. Nowa osobowość? Możliwe.
Nie wiem czemu inni mieliby za mnie dokonywać takich zmian. Nigdy od nikogo niczego podobnego nie chciałam i nie oczekiwałam - od zawsze żyłam w przekonaniu, że to ja sama muszę prowadzić do swoich zmian i utrzymywać w życiu pewnego rodzaju dyscyplinę. Umiejętność wpływania na ludzi nie jest dla mnie żadną nowością - traktuję to jak chleb powszedni. Jednak owszem, przyznaję - podoba mi się to. Zdolność wpływania na ludzi, a także manipulacji nimi, to coś, co jest dla mnie bardzo cenne i chlubię się tym (ale nie chełpię :D).
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-09-2015, 09:37 {2} przez Plague Doctor.)
25-07-2015, 21:53
Znajdź Posty Reply
Plague Doctor Offline
"najlepsza dziunia w klubie"

Liczba postów: 166
Dołączył: Jul 2015
Reputacja: 9
Podziękowania: 62
Podziękowano 121 razy w 62 postach
Post: #4
RE: Sny osobilwe
Kolejne sny, których znaczenia już w ogóle nie umiem ogarnąć.

Sen #2
Razem z grupą kilku, może pięciu znajomych (znaczy, znajomymi byli tylko we śnie. Nigdy nie znałam tych osób) byłam na spacerze na wsi. Przechadzaliśmy się szarą, szutrową drogą, prowadzącą przez łąki. W oddali widziałam gęste lasy i pojedyncze drzewa. Słońce było wysoko i nie raziło, a niebo miało kolor jasnego, nieco wyblakłego błękitu. Było przyjemnie ciepło i wiał lekki, chłodny wiatr. W pewnym momencie, zauważyłam, że teren zaczął się robić mocno pagórkowaty (w rzeczywistości, jest tam totalnie "płasko"). Na jednym z najwyższych pagórków, stał bardzo stary, zbudowany z cegły, bielony kościół-dom. Nie podchodziłam do ogrodzenia, ponieważ leżał na nim ogromny, chwiejący się głaz i mógłby na mnie spaść. Z jednego z okienek kościoła-domu, wyjrzała starsza kobieta. Nic nie mówiła, nie wykonała w naszą stronę żadnego gestu, ale czułam jej niechęć i złe intencje. Tylko czekała na to, żeby kamień mnie rozgniótł.
Skręciliśmy w prawo. Kontynuacją szutrowej drogi, była zwykła, polna ścieżka. Gdy tylko na nią weszłam, natychmiast zrobiło się znacznie ciemniej i chłodniej. Towarzyszył mi już tylko jakiś starszy facet i jeszcze jakiś gościu w moim wieku. Trawa rosnąca po bokach miedzy sięgała mi po pas. Na wąskich, ciemnozielonych liściach, widziałam krople rosy. Starszy facet dosłownie zniknął w trasie, a z tym drugim kolesiem dotarliśmy na skraj lasu. Powiedziałam do tego gostka: "Nie wypowiadaj słów podwójnej pieczęci, zrobię to sama". On jednak nie posłuchał mojej rady. Gdy recytowałam formułkę której nie pamiętam, on zaczął po mnie powtarzać. To co zrobił, spowodowało, że przepadł w gęstwinie na wieczność. Kiedy skończyłam, nagle, znów się wypogodziło. Niebo przybrało intensywnie niebieski kolor, Słońce jaśniało oślepiającym blaskiem, a jednak patrzyłam na nie bez problemu. Po chwili, Słońce zmieniło się w trójwymiarową, czarną czaszkę (cały czas świeciło tak samo mocno), ja wzbiłam się do góry, ono mnie porwało i powiedziało: "Ty jesteś Śmiercią".
Później, po "chwili jasności" znalazłam się na niezbyt stromym, porośniętym trawą, zboczu któregoś pagórka. W dole, była stara, rozpadająca się chata. Wiedziałam, że muszę tam po coś iść, tylko za nic nie mogłam sobie przypomnieć po co. Na miejscu zastałam faceta na którego lecę. Oświadczył mi, że rzuca robienie specjalizacji i zostaje znachorem, a chata to będzie jego gabinet. Kiedy ubierał się w swój "lekarsko-znachorski kitel", dostrzegłam, że całe ciało mężczyzny jest porośnięte gęstymi, długimi, ciemnymi i nienormalnie pokręconymi włosami. Kiedy był już całkowicie ubrany, znów wyglądał jak kosmita szarak - czyli jak zawsze. Zaraz potem, rozsiadł się przy rozklekotanym stoliku i zaprosił mnie do rozmowy. Zaczął coś tłumaczyć, ale nie pamiętam nawet o co chodziło. Czułam się wtedy dziwnie niezręcznie. W drodze powrotnej, napotkałam jego żonę i syna (w rzeczywistości, jest wolny i bezdzietny). I jedno i drugie było wstrętne. Kobitka starsza od niego, podchodząca pod trzydziestkę, łysa, z obrzydliwie poparzona twarzą. Jego "syn" - około dziesięcioletni dzieciak z lekką nadwagą, także łysy i poparzony na paszczy. Zza krzaka wyskoczyło babsko mieszkające w kościele-domu i ryknęło na mnie, że mam im współczuć.

Sen #3
Mieszkałam w ciemnej, rozpadającej się stodole, ale była ona urządzona całkiem nieźle. Miałam tam nawet czyste łóżko ze świeżutką, biała pościelą. Leżałam więc w wyrku i czułam, że bardzo swędzi mnie głowa. Drapałam się, a między palcami czułam długi makaron. Gdy się podniosłam, zobaczyłam, że poszewka poduszki do której leżałam zwrócona policzkiem, jest w tym miejscu pokryta ohydnym szlamem. Skierowałam się w stronę lustra (kryształowe, w ozdobnej ramie, nieco odrapane i brudne). We włosach dostrzegłam robaki - długie, cienkie (ale grubsze od nicieni) i mlecznobiałe. A zatem, tajemnica "makaronu" została rozwiązana. Zaczęłam więc te robale wyciągać - serio, w dotyku były jak jakieś kluski. Coś mnie nagle zakuło w oku. Gdy odsunęłam dolna powiekę, zobaczyłam, że tam też wiją się owe robale. To samo tyczyło się drugiego oka. Jako że nie w smak było mi ślepnąć, wystraszona zaczęłam z patrzał wydłubywać te robale. Uzbierała się pełna szklanka.
Co ciekawe - za każdym razem, kiedy wydawało mi się, że uporałam się z makaroniastymi intruzami, okazywało się, że znowu jest ich pełno i w moich włosach i oczach.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-09-2015, 09:38 {2} przez Plague Doctor.)
26-07-2015, 19:11
Znajdź Posty Reply
Siri Offline
użytkownik

Liczba postów: 161
Dołączył: May 2015
Reputacja: 6
Podziękowania: 25
Podziękowano 55 razy w 37 postach
Post: #5
RE: Sny osobilwe
Imperatrix dziękuję za odpowiedź.
Co do tego że inni mieliby za Ciebie dokonać zmiany Twojej osobowości, no tak odczytałam lekarzy przeprowadzających operację. To osobne jednostki, mogą symbolizować twoich partnerów, a związek z nimi wpływa na kształtowanie się Twojej osobowości.
Owszem sama dokonujesz zmiany, ale tutaj dokonujesz jej nieświadomie.
Rozumiem że niczego od nich nie oczekujesz, jednak nie da się być niezależnym, całkowicie odrębnym od innym. Każdy kogo spotykasz ma większy czy mniejszy wpływ na Ciebie. Jedni zostawiają dobre wspomnienia i doświadczenia, inni gorsze i po nich np. zamykamy się na takie doświadczenie.
I to już daje zmiany w osobowości, buduje nową
Ty wybierasz kogo przyciągnąć do swojego życia, ale odbywa się to poza świadomością. W Twoim śnie pokazało się to jako przekaz telepatyczny.

________________________________________________

Sen 3 - robaki są symbolem choroby. Jakiej ? czy ciała czy ducha, bo trzeba go oczyścić, tu już Ty sama wiesz jak się czujesz. moim zdaniem to jest sen ostrzeżenie ze na chwile obecna nie da się tego zatrzymać i jakiś niekorzystny proces ciągle się odmawia. Potrzeba porządnego oczyszczania.
Nie chodzi o straszenie Ciebie, wrzucasz sen, częściowo się otwierasz na czyjś odczyt Twojego snu, no ja tak widzę dany symbol, co przynosi, Ty robisz z tym co uważasz.
Włosy to symbol żywotności, w magii ludowej mówiono że moc czarownicy mieści się w jej długich włosach. Włosy to symbol seksualności.
Oczy to okno na świat, jak widzisz siebie i swoje otoczenie, ale to też i okno Twojej duszy.
Stodoła symbolizuje psychikę. Może wtedy przechodziłaś jakiś trudny czas, z czymś się zmagałaś?
Choć to tylko internet to odbieram Ciebie jako silną i zaradna osobę może, dlatego że jesteś spod znaku skorpiona Uśmiech i jakby co to poradzisz sobie z problemami.

Sen 2 - droga jako droga życia i cały sen wiążę się z tematem wiary, z przekonaniami na temat wiary, magii, życia i śmierci.
Dobro i zło, Ying i Yang w każdej sytuacji i że tego doświadczasz w swoim życiu i co z tym zrobisz.
Bardzo ciekawy sen i dużo z niego zapamiętałaś, ale szczegółowa analiza tego snumto dla mnie jak wejście na Twój prywatny teren, zbyt osobiste.
Najważniejsze jest jak Ty sama odbierasz przekazy senne, czy po takich snach widzisz ze coś się zmienia w Twoim życiu?
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-07-2015, 21:22 {2} przez Siri.)
27-07-2015, 20:19
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Plague Doctor
Plague Doctor Offline
"najlepsza dziunia w klubie"

Liczba postów: 166
Dołączył: Jul 2015
Reputacja: 9
Podziękowania: 62
Podziękowano 121 razy w 62 postach
Post: #6
RE: Sny osobilwe
Przepraszam Alvo, za opóźnienie w mojej odpowiedzi :>

Rozumiem, rozumiem i szanuję to, jak Ty postrzegasz symbole które pojawiły się w moim śnie. W zasadzie, nie dziwię się, że w taki a nie inny sposób je zinterpretowałaś ^^ Chociaż jeśli chodzi o tych lekarzy, zastanawiałam się jeszcze nad dwoma opcjami:
1. Te części mnie, które składają się na "główną mnie" i mają to i owo we mnie do nareperowania.
2. Istoty które się mną opiekują, lecz nigdy nie chciały mi się ujawnić. Naprawiały to, co w sobie zniszczyłam i skrywałam pod powłoką nieskazitelności. Czułam ich dobroć, profesjonalizm i ten rodzaj bliskości, którego nie potrafię słowami określić.

Alvo, dlatego żyję niemal jak pustelniczka. Z ludźmi mam kontakt tylko wtedy, kiedy muszę - czyli, jeśli chodzi o uczelnię itd. Wszyscy na siebie wpływamy - inni na mnie, ja na innych, tak jak napisałaś, dokładnie. Jednak z jakichś przyczyn, odczuwam, że to ja bardzo silnie wpływam na innych - znacznie silniej, niż oni na mnie. Ba, ja to widzę (i w zasadzie, cieszy mnie to).

~~~~~~~~~~

Jeśli chodzi o Sen #3, to trafiłaś w dziesiątkę. Choruję na ciele i duszy.
Wiem, że nie chodzi o straszenie mnie - chętnie dowiem się, jak inni postrzegają to, o czym piszę. Te uwagi mogą być niezwykle przydatne i ważne, niezależnie od tego, jak przykrych spraw by dotyczyły :>

Włosy były nienormalnie długie, spętlone jak diabli i jakby pozlepiane? No i zarobaczone, bardzo, bardzo, bardzo. Wygląda na to, że popaprana ze mnie osoba :<

Czyli wychodziłoby na to, że mam spaczony obraz świata i siebie. Tak właśnie jest. Znaczy - było przez dłuższą chwilę, bo przeszło mi już. Ale serio, dostrzegłam to. Nawet w momencie, gdy widzenie wszystkiego miałam skrajnie "zniekształcone" - wiedziałam o tym. Jednak w życiu bym nie pomyślała, że ten sen, właśnie tego dotyczył! Dziękuję Ci! <3

Miło, że tak twierdzisz. To co o sobie wiem, niech pozostanie tajemnicą. Ale tak, w pewnym sensie jestem czołgiem xD

Co do snu #2 - wiedziałam, że to ma jakiś głębszy przekaz, ale nie sądziłam, że aż tak bardzo. Nie zdając sobie z tego sprawy, pozwoliłam sobie na taki mały, senny ekshibicjonizm. Jednak, dziękuję Ci Alvo jeszcze raz, za poważne podejście do tematu i uszanowanie mojej prywatności.

~~~~~~~~~~

Sny traktuję dosyć poważnie. Są bardzo, bardzo zróżnicowane, ale zauważyłam, że odnoszą się w jakiś sposób do rzeczywistości. Na przykład, gdy ktoś często mi się śni, to zwykle, dowiaduję się później od tej osoby, że intensywnie o mnie myślała.
Zdarza się też, że kilka razy mam ten sam sen. Albo, że pojawiają się serie snów, jak jakiś serial - każdy poprzedni ma swoją kontynuację.
Kiedyś, śniłam świadomie.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-09-2015, 09:39 {2} przez Plague Doctor.)
01-08-2015, 23:30
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Siri
Siri Offline
użytkownik

Liczba postów: 161
Dołączył: May 2015
Reputacja: 6
Podziękowania: 25
Podziękowano 55 razy w 37 postach
Post: #7
RE: Sny osobilwe
Dziękuję za odpowiedź. Fajnie i ciekawie napisałaś.
Nie wiem co studiujesz ale pomyślałam że pasuje do Ciebie dziennikarstwo.
W każdym razie praca w mediach, gdzie miałabyś okazję wykazać się swoją siłą przebicia, jest tam pewna forma manipulacji w postaci kreowania nowych społecznych trendów i opinii. A przy tematach społecznych miałabyś okazję przepracować swoje problemy i widzenie świata.
Myślę że masz siłę, dużo wewnętrznej siły żeby działać na rzecz poprawy sytuacji innych ludzi, też zwierząt, potrzeba tylko czasu i się odnajdziesz.
Jakby nie patrzeć to obecnie media( tv, radio, reklama, itp) tworzą, kreują otaczający nas świat. Może tam znajdziesz właściwe narzędzia do pozytywnego rozwiązania swoich spraw Uśmiech
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-08-2015, 19:48 {2} przez Siri.)
12-08-2015, 19:45
Znajdź Posty Reply
Plague Doctor Offline
&quot;najlepsza dziunia w klubie&quot;

Liczba postów: 166
Dołączył: Jul 2015
Reputacja: 9
Podziękowania: 62
Podziękowano 121 razy w 62 postach
Post: #8
RE: Sny osobilwe
Następna porcyjka moich popapranych snów.

Sen #4
Stoję w słonym oceanie, pod stopami mam twarde, piaszczyste dno. Woda ma kolor ciemnogranatowy, tak intensywny, że prawie czarny. Jest czysta i mocno zasolona. Mój ocean nie wygląda na wzburzony, aczkolwiek, spokojny jest tylko z pozoru.
Na mojej głowie, znajduje się ciężka, metalowa korona. Chcę ją zdjąć, żeby sobie ulżyć, ale nie mogę, bo jest integralną częścią mnie. Czuję, jak z ust zaczyna mi lecieć krew. Potem z oczu, uszu i nosa. Krztuszę się tą krwią, ale nadal uparcie staram się trwać niewzruszona. Wkrótce, z całej mojej skóry zaczyna sączyć się krew. Krew, która barwi wody oceanu, na bardzo ciemną czerwień. Dumnie unoszę głowę, mimo, że obarczona jest nieprawdopodobnym ciężarem. Prostuję plecy. Patrzę w czarne niebo, usiane wielkimi, intensywnie jarzącymi się gwiazdami. Widzę także ogromne, czerwone mgławice i różnokolorowe galaktyki. Gwiazdy zaczynają spadać. Zaczynają płonąć w atmosferze, jednak docierają do oceanu, wpadają w niego i w nim gasną. Mam dziwną świadomość końca wszystkiego.

Sen #5

Idę na czele jakiejś "procesji". Byty bez twarzy, obleczone są w czarne, mnisze stroje. Ja też mam szaty "sakralne", tyle, że z elementami czerwieni i do tego, bardzo zdobne. Prowadzę "mnichów" na szczyt wieeeelkiej, grafitowej góry, bardziej przypominającej piramidę. Uparcie lezę po skałach, które mnie kaleczą. Wreszcie, docieram z "towarzystwem" na ścięty szczyt. Oni czekają na jakiś ruch z mojej strony. Na ruch podniosły, na patetyczną chwilę. Ja tymczasem, na przekór ich oczekiwaniom, kładę się za zimnej skale. Przykładam do niej prawy policzek i obie dłonie. I zaczynam szeptać, w sobie tylko znanym języku, kolejne numery. Z moich ust, zaczyna cieknąć ciemnoczerwona krew, bardzo gęsta. "Mnisi" jednocześnie powtarzają słowo "Numery! Numery! Numery!" oraz "Ty masz klucze do Wszechświatów".

Sen #6
Wróciłam skądś do domu. Okazało się, że facet na którego od dawna lecę, zawitał tam na kilka dni. Jednak nie przyjechał do mnie, a do mojej matki, z którą - ku mojemu szczeremu zdziwieniu - był w związku. No, chyba nie muszę dodawać, że zbyt szczęśliwa, to ja nie byłam. W zasadzie, bolało mnie to okropnie. Wyszłam z domu na podwórko, a tam, stał jego samochód - dość drogi i piękny, jednak na obcych (niepolskich) rejestracjach. Model, który sama bardzo, BARDZO chciałabym mieć. Nie pasował mi tylko sraczkowato - złocisty kolor. Nacieszyłam wzrok i poszłam sobie dalej.
Ogólnie, moje myśli krążyły przez cały czas wokół tego, że fajnie, że ten akurat człowiek u mnie jest, jednocześnie strasznie przykro, że nie dla mnie. W pewnym momencie, znalazłam się w jakimś kosmicznie nowoczesnym budynku, jakiejś stacji obserwacji, czy coś w ten deseń. Wspięłam się na szczyt i zastałam tam swoją rodzicielkę. Próbowałam jej wytłumaczyć, że swoim postępowaniem, sprawia mi ogromny ból, jednak ona pozostawała na to całkowicie obojętna. Odnosiła się do mnie z pogardą i lekceważeniem. Cieszyła się własnym szczęściem, jednocześnie zupełnie nie przejmując moimi odczuciami.
Potem, znów byłam na podwórku. Okazało się, że facet miał córkę. Ooo, tego już było zbyt wiele, jak dla mnie. Dziewuszka była nawet miła. Miała około siedmiu lat. Jednak, ja byłam bezwzględna. Poczekałam do wieczora i... dolałam jej trucizny do herbaty. Rano, dziewczynka już nie żyła.
Następna scena, była na placu jakiegoś miasta. Facet siedział na ławce z moją matką. Jego słowa, skierowane do mnie: "Teraz dopiero poznałem, co to znaczy prawdziwy ból".
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-09-2015, 10:31 {2} przez Plague Doctor.)
16-09-2015, 10:26
Znajdź Posty Reply
XapHap Offline
Użytkownik

Liczba postów: 38
Dołączył: Sep 2015
Reputacja: -2
Podziękowania: 5
Podziękowano 6 razy w 4 postach
Post: #9
RE: Sny osobilwe
Creepy :D ...Ja dziś w nocy latałem z kataną po dzisiejszym Tokyo i zabijałem kobiety mafiosów Yakuzy :D Dwie z nich po poddaniu się miały sesje siekania twarzy.....kurde.a przecież lubię Azjatki ^^ Język
Pomoc w Rytach ( PV)
Masz problem? Jak znajdę czas i chęci może pomogę...
16-09-2015, 11:07
Znajdź Posty Reply
Siri Offline
użytkownik

Liczba postów: 161
Dołączył: May 2015
Reputacja: 6
Podziękowania: 25
Podziękowano 55 razy w 37 postach
Post: #10
RE: Sny osobilwe
Oj, potrafi się przyśnić Oczko :D
Mi się dzisiaj śniło że byłam w starożytnym Egipcie i płynęłam statkiem do Memfis Uśmiech
16-09-2015, 20:52
Znajdź Posty Reply


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB