Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Śmierć fizyczna w tarocie
Autor Wiadomość
Sea Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 262
Dołączył: Dec 2014
Reputacja: 7
Podziękowania: 737
Podziękowano 135 razy w 76 postach
Post: #1
Śmierć fizyczna w tarocie
Wiem, że nie kładzie się kart tarota na śmierć.
Nigdy nie przyszłoby mi do głowy pytać kart o czyjąś śmierć.
Nie jestem Bogiem. Nie igram z ogniem. Nawet wiedzieć nie chcę, nie chciałabym kiedy odejdą bliskie mi osoby, kiedy ja umrę.
Przyjdzie czas i pora to śmierć przybędzie i zabierze.

Pytanie będzie raczej do Wtajemniczonych.
Kładłam tarota koledze. Nie jeden raz. Ogólny rozkład - jakiś czas temu.
Wczoraj rozkład na problem. Kolega ma problemy życiowe, ale te największe to ma sam ze sobą. Problemy psychiczne.
Dwa razy na końcu tych rozkładów moje karty pokazały jego śmierć fizyczną.
Oczywiście to jasne, że zachowałam tą wiadomość dla siebie. Nikomu-nigdy nie przekazałabym takiej wieści.

Kładę karty zaledwie od kliku miesięcy i mogłam się pomylić.
Ale martwi mnie, że niestety karty przepowiadają jego śmierć.
Z tego co wiem on ma za sobą próby samobójcze i nie zdziwi mnie fakt, jeśli znowu targnie się na swoje życie.
Robię wszystko, żeby go wyciągnąć z psychicznego dołka, ale jak ktoś nie chce pomocy to trudno mu pomóc.
Przecież sytuacja może ulec zmianie. Karty pokazują zaledwie jedną z dróg.
Może tak będzie, jeżeli on dalej będzie zadręczał się swoimi problemami.
Teraźniejszość i przyszłość możemy modyfikować. Tylko przeszłość pozostaje niezmienna.

Przejdźmy do pytania, bo zagłębiam się niepotrzebnie w szczegóły.
Chodzi o to, czy ktoś stawiając komuś karty, przypadkiem odkrył smutną prawdę, że nadchodzi kres życia tej osoby?
Czy przepowiednia się sprawdziła?
Jakie są wasze odczucia w tej kwestii ?
Gdy czegoś bardzo pragniesz, to nawet drut kolczasty zdaje się mówić; podejdź bliżej.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-10-2015, 21:49 {2} przez Szczęściarz.)
10-10-2015, 21:24
Znajdź Posty Reply
Czarnulka Offline
Starszy użytkownik

Liczba postów: 60
Dołączył: Aug 2015
Reputacja: 3
Podziękowania: 67
Podziękowano 35 razy w 22 postach
Post: #2
RE: Śmierć fizyczna w tarocie
(10-10-2015, 22:19)Zołi napisał(a): Więc jeśli założę sobie i wkoduję w siebie, np. że jestem atrakcyjna, to rzeczywiście tak się stanie?

Zołi, zobacz jak często niezbyt atrakcyjne dziewczyny mają ogromne powodzenie wśród facetów i to "coś" w sobie, co pociąga. Wydaje mi się, że właśnie stąd to się bierze - wierzą w siebie, w swoją wartość. Nawet piękna dziewczyna, która nie jest pewna siebie nie będzie tak pociągająca jak jej troszkę brzydsza ale pełna seksapilu koleżanka.

Mając zakodowane "jestem piękna", "jestem wartościowa" zaczynasz się taka czuć, a wiadomo - ludzie przeważnie odbierają Ciebie tak, jak Ty sama siebie.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-10-2015, 22:26 {2} przez Czarnulka.)
10-10-2015, 22:24
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Szczęściarz
Sea Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 262
Dołączył: Dec 2014
Reputacja: 7
Podziękowania: 737
Podziękowano 135 razy w 76 postach
Post: #3
RE: Śmierć fizyczna w tarocie
Unebris dziękuję za wnikliwą odpowiedź na moje pytanie, ale pozwolę sobie się z Tobą nie zgodzić.
Rozkład robiłam nie dla kogoś obcego, lecz dla bliskiej mi osoby.
Znam mojego kolegę na tyle, że wiem, jak zareagowałby na wieść o widzianej przeze mnie śmierci.
Biedak by się całkiem załamał. Jego stan jest i tak opłakany.
Nie mam zamiaru go wpędzać do grobu tym, co zobaczyłam.
W tym wypadku jego dobro jest dla mnie najistotniejsze.
Nie zgadzam się też z poglądem, że nie mówiąc mu tego, przyczyniam się do spełnienia wróżby.
On potrzebuje pomocnej ręki, nie podpowiedzi kart, że dąży do samobójstwa. On sam to wie, bo stoi nad przepaścią.
Gdy czegoś bardzo pragniesz, to nawet drut kolczasty zdaje się mówić; podejdź bliżej.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-10-2015, 07:23 {2} przez Szczęściarz.)
10-10-2015, 22:31
Znajdź Posty Reply
Czarnulka Offline
Starszy użytkownik

Liczba postów: 60
Dołączył: Aug 2015
Reputacja: 3
Podziękowania: 67
Podziękowano 35 razy w 22 postach
Post: #4
RE: Śmierć fizyczna w tarocie
Pisarko, ja jednej rzeczy nie rozumiem. Chłopak ma za sobą próby samobójcze i obawiasz się, że może je ponowić, ale zarazem załamałby się na wieść o zbliżającej się śmierci?
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-10-2015, 07:24 {2} przez Szczęściarz.)
10-10-2015, 22:34
Znajdź Posty Reply
Sea Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 262
Dołączył: Dec 2014
Reputacja: 7
Podziękowania: 737
Podziękowano 135 razy w 76 postach
Post: #5
RE: Śmierć fizyczna w tarocie
(10-10-2015, 22:34)Czarnulka napisał(a): Pisarko, ja jednej rzeczy nie rozumiem. Chłopak ma za sobą próby samobójcze i obawiasz się, że może je ponowić ale zarazem załamałby się na wieść o zbliżającej się śmierci?

Tak, bo przecież nikt tak naprawdę nie chce umrzeć.
Czym bardziej ktoś jest zrozpaczony i załamany tym bardziej pragnie czegoś takiego jak otucha, nadzieja, pocieszenie.
Myślę, że to by go utwierdziło w przekonaniu, że zmierza we właściwym kierunku, prosto w przepaść a jednocześnie załamało.
On chce śmierci, ale jednocześnie się tego boi...
Trochę to skomplikowane.
On się leczy psychiatrycznie.

(10-10-2015, 22:38)Zołi napisał(a):
(10-10-2015, 22:34)Czarnulka napisał(a): Pisarko, ja jednej rzeczy nie rozumiem. Chłopak ma za sobą próby samobójcze i obawiasz się, że może je ponowić ale zarazem załamałby się na wieść o zbliżającej się śmierci?

Chodzi o to, że teraz może to tylko rozważać, a jak dowie się, że jest mu to pisane, to istnieje spore prawdopodobieństwo, iż uzna, że musi to zrobić. Moim zdaniem to mogłoby Go do tego skłonić.
Gdy czegoś bardzo pragniesz, to nawet drut kolczasty zdaje się mówić; podejdź bliżej.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-10-2015, 22:43 {2} przez Sea.)
10-10-2015, 22:42
Znajdź Posty Reply
Czarnulka Offline
Starszy użytkownik

Liczba postów: 60
Dołączył: Aug 2015
Reputacja: 3
Podziękowania: 67
Podziękowano 35 razy w 22 postach
Post: #6
RE: Śmierć fizyczna w tarocie
Są osoby, które umrzeć chcą i popełniają samobójstwa.

Jeżeli on nie chce umrzeć i próby samobójcze są jedynie "wołaniem o pomoc" to tym bardziej nie powinnaś lekceważyć tego, co pokazały karty.
10-10-2015, 22:49
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Sea
Sea Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 262
Dołączył: Dec 2014
Reputacja: 7
Podziękowania: 737
Podziękowano 135 razy w 76 postach
Post: #7
RE: Śmierć fizyczna w tarocie
(10-10-2015, 21:54)Unebris napisał(a): Okej, napiszę bo akurat wchodziłam teraz na stronę żeby poodpisywać.


Sprawa wygląda tak: Na twoim miejscu nie trzymałabym się tych pseudo założeń. Wielu ludzi twierdzi że na śmierć nie stawiają kart - bo nie potrafią. Poza tym od przybytku informacji głowa nikogo nie zaboli - tak samo przy odpowiadaniu na taką kwestię.

Popełniasz kategoryczny błąd - ponieważ jeśli faktycznie wyszła ci śmierć w kartach dla danej osoby to przyczyniasz się do niej. Zakładając że to śmierć wynikająca z wypadku a nie nowotworu lub stanu chorobowego, nie informując osoby o tym - przyczyniasz się do tego że umrze. Podstawowym działaniem w przypadku rozkładu na śmierć, działania magiczne i inne kwestie, jest KONIECZNE poinformowanie osoby której tyczy się rozkład o tym - co potencjalnie ją czeka - oraz o tym JAK ZATRZYMAĆ DANE DZIAŁANIE LUB KONSEKWENCJE.

Nie informując kogoś o tym co ma go spotkać - popierasz to co ma go spotkać.

Inny przykład: Nie mówiąc komuś o gwałcie dokonanym na dyskotece, wspieram gwałciciela i tym samym popieram dokonany gwałt.

Oba te przykłady łączy dokładnie to samo. Dlatego stawiając wróżby klientom informuję ich o aktualnej sytuacji, oraz jakie karty należy odwrócić by zmienić pewne rzeczy i uniknąć danych wydarzeń.

Kiedyś babcia przyjaciółki poprosiła mnie o rozkłady z kart. Oczywiście nie omieszkałam tego dla niej zrobić, tym bardziej że była osobą widującą duchy i odczytującą sny. Wiadomo, w tym środowisku jest to przyjemność dla jednej jak i drugiej osoby.

W jednym z rozkładów dla niej wyszła mi fizyczna śmierć. Rozkład wyglądał mniej więcej tak: Karta Śmierć, Karta Buław, Karta buław, Karta mieczy (detale zachowam dla siebie).

W przypadku całego rozkładu sprawa miała wyglądać tak: Bliska osoba nie dociera na czas i następuje śmierć, natomiast jeśli dotrze na czas nic się nie wydarzy.

Owszem może się wydać to zabawne, ale pytanie zostało zadane z premedytacją, tak jakby ta staruszka chciała się upewnić czy umrze. W dodatku umarła dokładnie w tym okresie na który karty były stawiane, okoliczności się zgadzały, dolegliwość nie wyszła w kartach, ale zgodność była co do tego że sytuacja w jakiej doznano śmierci stanowiła wypadek.

W przypadku tego rozkładu, od razu wyłożyłam kawę na ławę, omówiłam alternatywy i otrzymałam radosne podziękowanie za wróżbę. Natomiast 3 miesiące później udałam się na ceremonię pogrzebową wraz z kartami - w ramach mojego pojęcia kultury.


Tak więc nie igrałabym tutaj tylko postawiła jasno sprawę osobie której tyczy się rozkład. Nie robiąc nic - popierasz negatywny ciąg wydarzeń.

Pamiętaj o tym.

Tyle ile wróżek, tyle zasad. We wróżbiarstwie są różne szkoły i skrajne podejścia do przekazywania wiadomości o widzianej śmierci.
Każda wróżka ma swoje własne zasady, którym jest wierna.
Swoją indywidualną umowę z kartami i wszystkie one działają, ale tylko u niej. Przy wróżeniu jak nauczył mnie mój Mistrz, najważniejsze jest, to co mówi moja intuicja i moje karty, nie to, co widzą inni, lecz to, co ja zobaczyłam. Przy wróżeniu wszystko, co sobie ustalisz i '' wymyślisz'', w co chcesz uwierzyć, jest właściwe na zasadzie Twojej umowy z podświadomością.

Moją zasadą jest niemówienie o czyjejś śmierci.
Dlaczego?
Ponieważ karty dają nam tylko podpowiedź, wskazówkę, ukazując jedną z ewentualnych dróg.
Mówiąc komuś o jego zbliżającej się śmierci, możemy sprawić, że ta osoba nie poradzi sobie z tą wiadomością. Może myśleć o tej wróżbie przez cały czas i się tym zadręczać, tym samym może ściągnąć do siebie złą energię i rzeczywiście może stać się coś złego.
Czytałam wzmiankę w necie o kobiecie, która była chora na raka i poszła do wróżki, żeby się dowiedzieć, kiedy umrze.
Wróżka, choć miała łzy w oczach, nie powiedziała ani słowa.
Zrobiłabym dokładnie tak samo.

Uważam, że śmierci nie można oszukać poprzez wybory. Co najwyżej można tylko zmienić jej formę i czas.
Jeżeli śmierć jest komuś przeznaczona, to go nie ominie.
Zamiast wejść drzwiami, wślizgnie się oknem.
A obarczanie winą wróżącego za to, że nie powiedział o widzianej śmierci, czynienie go odpowiedzialnym za spełnienie wróżby, poprzez zgodę na nią - uważam za absurd.
Gdy czegoś bardzo pragniesz, to nawet drut kolczasty zdaje się mówić; podejdź bliżej.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-10-2015, 07:27 {2} przez Szczęściarz.)
11-10-2015, 10:08
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Olimpia
Czarnulka Offline
Starszy użytkownik

Liczba postów: 60
Dołączył: Aug 2015
Reputacja: 3
Podziękowania: 67
Podziękowano 35 razy w 22 postach
Post: #8
RE: Śmierć fizyczna w tarocie
Wszystko zależy od własnych uczuć i przekonań, moim zdaniem. Jeżeli Ty będziesz się czuła dobrze ze swoim wyborem i wydaje Ci się on słuszny to raczej nikt i nic nie przekona Cię do zmiany podejścia.

Jako korzystająca z wróżb powiem tylko, że chciałabym zawsze znać prawdę, nawet tą niezbyt przyjemną. Czasami byłby to ogromny bodziec do naprawy siebie i swojego postępowania.
11-10-2015, 10:37
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Sea , Bvizard
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,122
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 879
Podziękowano 1394 razy w 691 postach
Post: #9
RE: Śmierć fizyczna w tarocie
Nie czytałam zbyt dokładnie, zostałam poproszona o wypowiedź, więc na szybko przeleciałam. Nie zgadzam się z Unebris. Co ma być to będzie. Można ostrzec, ale nie mówić o takich rzeczach, bo właśnie mówiąc to można przyczynić się do czyjeś śmierci. Sugestia, strach, myśli... nie, nie mówi się tego. A Śmierć faktycznie może pokazać fizyczną śmierć, ale to rzadko, zresztą to zależy od wróżącego i jego interpretacji.

Całkowicie ze wszystkim, co napisała Pisarka, się zgadzam, a wróżę najdłużej z was wszystkich. Oczko Wróżenie to bardzo odpowiedzialna sprawa, trzeba, wyczuć co można powiedzieć, a najważniejsze... w jaki sposób. Poza tym samo to, że wróżka przepowie śmierć i ktoś umrze, a będzie to ktoś, kto o tym wie, to idzie się do sądu za sugestią - spowodowania śmierci. I w wielu przypadkach jest to prawda. Jesteśmy kowalami swego losu, ale co ma być i tak będzie - nawet niedawno bo wczoraj znów się o tym przekonałam.
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
11-10-2015, 22:12
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Sea
Olimpia Niedostępny
...
********

Liczba postów: 5,122
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 85
Podziękowania: 879
Podziękowano 1394 razy w 691 postach
Post: #10
RE: Śmierć fizyczna w tarocie
PS: Jestem u przyjaciółki, która jest psychologiem. Była oburzona, i choć nie zna się na kartach popiera moje zdanie. Tego się nie mówi, można delikatnie ostrzec itp. Ale nie przeskoczy się tego jak działa ludzka psychika i podświadomość.
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
11-10-2015, 22:22
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Sea


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB