Fakty o duszy
Autor Wiadomość
Bvizard Niedostępny
Descendant of dragons

Liczba postów: 181
Dołączył: Apr 2015
Reputacja: 7
Podziękowania: 326
Podziękowano 51 razy w 38 postach
Post: #11
RE: Fakty o duszy
Cytat: Nie powiedziałbym, że pozbawianie się zdrowego sceptycyzmu jest dobrą drogą.


Jeśli nie jest w nadmiernej ilości, inaczej zaczyna przeszkadzać, zamiast być pozytywem.
Co tyczy się nie tylko sceptycyzmu.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-13-2015, 17:52 {2} przez Bvizard.)
12-13-2015, 17:51
Znajdź Posty Reply
xao Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 343
Dołączył: Oct 2012
Reputacja: 22
Podziękowania: 111
Podziękowano 198 razy w 66 postach
Post: #12
RE: Fakty o duszy
(12-13-2015, 17:51)Acheron napisał(a):
Cytat: Nie powiedziałbym, że pozbawianie się zdrowego sceptycyzmu jest dobrą drogą.


Jeśli nie jest w nadmiernej ilości, inaczej zaczyna przeszkadzać, zamiast być pozytywem.
Dlatego piszę o zdrowym sceptycyzmie. Oczko
Pytania autorki są jak najbardziej zasadne, zbyt wiele magów przyjmuje wszystko od tak, nie sprawdzając niczego w praktyce, lub sprawdzając bez wykluczenia możliwości tego, że wszystko może być tylko stanem umysłu.

Ale tak, masz rację. W magii wiara jest potrzebna... Chociaż słowo "wiara" zawsze źle mi się kojarzyło, myślę że lepsze byłoby określenie, że wystarczy niezłomna wola sprawienia i brak wątpliwości podczas działania.
"TAK MYŚLISZ? WEŹ ZATEM WSZECHŚWIAT I ROZGNIEĆ GO NA NAJDROBNIEJSZY PYŁ, PRZESIEJ PRZEZ NAJDROBNIEJSZE SITO, A POTEM POKAŻ MI CHOCIAŻ JEDEN ATOM SPRAWIEDLIWOŚCI, JEDNĄ MOLEKUŁĘ MIŁOSIERDZIA[...]"
12-13-2015, 17:57
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Bvizard
Hermeta Offline
Starszy użytkownik

Liczba postów: 79
Dołączył: Nov 2014
Reputacja: 6
Podziękowania: 42
Podziękowano 33 razy w 15 postach
Post: #13
RE: Fakty o duszy
Myślę, że przydadzą Ci się też książki, najlepsze przetłumaczone na polski o ciałach subtelnych to pozycje Powella, polecam się zainteresować. Oczko
Imperare sibi maximum est imperium.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-21-2015, 20:28 {2} przez Neaxx.)
12-13-2015, 18:50
Znajdź Posty Reply
Unebris Offline
Zbanowani

Liczba postów: 0
Dołączył: Feb 2015
Podziękowania: 221
Podziękowano 942 razy w 379 postach
Post: #14
RE: Fakty o duszy
...
12-13-2015, 20:17
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Czarnulka , Sh3
xao Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 343
Dołączył: Oct 2012
Reputacja: 22
Podziękowania: 111
Podziękowano 198 razy w 66 postach
Post: #15
RE: Fakty o duszy
Chyba zostałem źle odebrany, przynajmniej takie mam wrażenie. Ja nie zaprzeczam temu co jest poza fizycznością i nie twierdzę, że magia to coś co się dzieje tylko na planie fizycznym - wręcz przeciwnie!
Cytat:Teraz dostosuj ten ciąg informacyjny do tego w jaki sposób działa intuicja, przeczucia i to że ludzie są w stanie przewidzieć poprzez swoje myśli co wydarzy się w niedługim czasie.

Mam tutaj na myśli przypadki w których wiemy że za moment dojdzie do tragedii, w słoneczny i spokojny dzień. Rzeczywiście dochodzi do nieprzewidzianego wydarzenia, a gdy inni są zszokowani, nas dziwi to jeszcze bardziej gdyż mieliśmy myśl dotyczącą tego co ma nastąpić.
W zasadzie absolutnie nie ma tutaj problemy z połączeniem tego o czym Ty piszesz, z tym o czym piszę ja.
Jestem za teorią, że wszystkie (no może niemal wszystkie Oczko) wizje przyszłości biorą się z wejrzenia w zbiorową nadświadomość/plan przyczynowy na który jest kreowana wizualizacja najbardziej prawdopodobnej (w danym momencie) przyszłości. Oddziaływanie na plan przyczynowy daje również większe efekty w praktyce zaklinania rzeczywistości.
Takie przeczucia o których wspominasz najprawdopodobniej są biernymi zdolnościami odczytywania energii wspomnianych wyższych sfer astrala. Następnie to co do nas trafia przechodzi przez naturalny proces zachodzący w mózgu podczas kreowania myśli ( o jakim wspomniałem).
Cytat:W innym przypadku musimy wyjść od tego że dzieci jeszcze bez wpływu rodziny, przejawiają już pewne zainteresowania, zachowania charakterystyczne tylko dla nich, jakieś uwielbienia lub nienawiści. Mam tutaj na myśli ten sposób działania i postrzegania niezależny od wpływu osób trzecich, wynikający z tego jakie są jeśli chodzi o ich wnętrze.

Przykład: Jako dziecko które dużo obserwowało swoje otoczenie, nie mając styczności z ostrymi narzędziami, wulgaryzmami, widokiem siekiery lub czegoś tym podobnego - chciałam opowiedzieć będąc pierwszy raz w szkole, że chcę zostać w przyszłości kimś kto zabija ludzi.

Moje pojęcie śmierci polegało wtedy na tym że wiedziałam iż motylek przestaje funkcjonować gdy go rozerwę, wiedziałam że według rodziny jest to nieprawidłowe działanie, a mimo to czułam wewnętrznie że dawałoby mi to dużo radości i satysfakcji.

W obecnym stadium swojego życia widzę tę dziecięcą chęć śmierci tak samo - ale bardziej rozbudowaną - ponieważ chętnie zobaczę płonący świat i zdychającą dookoła mnie padlinę.

Do tego też nawiązuję. Pewnych zachowań nie da się wytłumaczyć, gdy płyną z głębi ciebie i dosłownie czujesz że coś jest dla ciebie naturalne, coś nienaturalne - niezgodnie z tym co wpajano ci, lub z czym miałeś styczność.
Ludzie zawsze posiadają jakieś wrodzone predyspozycje. Niekoniecznie jest ich wiele, ale na pewno nie zgodziłbym się z tym, że jako noworodki jesteśmy kompletnie niezapisaną "tabula rasą".
Część wynika ze skłonności czysto genetycznych, a część to pewnie predyspozycje z poprzednich wcieleń. Jeśli zastanowimy się nad tym jak działają linki karmiczne, to łatwo dojść do wniosku, że jedno i drugie nawzajem się nie wyklucza - wręcz przeciwnie.
Cytat:Zaneguję ten argument. Musisz jeszcze trochę zmarłych napotkać, żeby ci się wyklarował pogląd w tej kwestii.

1. Jak wiadomo poza cieniami, mamy słabszych zmarłych, tych mocniejszych, takich którzy mogą nas uderzyć (dosłownie) oraz takich którzy niczego nam nie zrobią.

2. Ciało i jego żywot są zależne od energii. Istnienie tego świata tak samo. To się również tyczy zmarłych. Jeżeli zmarły świadom swego położenia jest w stanie pobierać energię, będzie nadal dostatecznie silny by zachować świadomość.

Miałam do czynienia ze zmarłymi w kółko zawiadamiającymi mnie że "nie czują nóg". To akurat tyczyło się pewnej sytuacji związanej z kombatantami wojennymi.

Miałam do czynienia ze zmarłym który postanowił mi towarzyszyć. W pełni świadomy był tego co robił, po co był w danym miejscu, umiał pokazać swój stary wygląd i stwierdzić co mu się podoba i co mu się nie podoba. Co prawda obecnie robię za jego przekaźnik - ale zanim to robiłam był tak samo w stanie stwierdzić kto jest bucem - tak jak jest w stanie stwierdzić to teraz (dodam od siebie że jak na ducha który funkcjonuje już w tym stanie minimum siedemdziesiąt lat, radzi sobie całkiem nieźle + na nikim wcześniej nie żerował ani nic).

Miałam rzecz jasna do czynienia z cieniami które emanowały w miejscu w którym doszło do czegoś silniejszego.

Dodatkowo jeden zmarły kontaktuje się ze mną w wybranych momentach poprzez sferę snu, i jak dostaję od niego przekaz - to w wybranym czasie ten się sprawdza. Nie jest to nic co wychodziłoby z mojej osobowości czy podświadomości, gdyż mam inny sposób myślenia, nie znałam w 100% tego zmarłego za życia i jestem w stanie wyczuć oraz stwierdzić że to co otrzymuję pochodzi od niego, jest jego autorstwa i jak zwykle mnie zaskakuje.
Ciężko mi się z Tobą spierać w tej kwestii, bo pewnie masz rację z tym, że muszę jeszcze więcej popracować ze zmarłymi, żeby wyklarował mi się pogląd w tej sprawie. Tak więc odpowiem na to dopiero za jakiś czas.

Cytat:W około 25 % Z jednostkami wybitnymi które są w pełni świadome tego co po śmierci robią
Pytanie tylko, jak długo?
Swoją drogą, tego typu istoty przychodzą do Ciebie samoistnie, czy masz jakiś specjalny sposób na przywoływanie aż tak świadomych duchów?
Cytat:Stąd też niestety ale muszę zanegować istotną rolę kontenera - jako maszynki odpowiadającej za to kim jestem. Skoro możliwe są opętania ludzi i przejęcie ich przez zmarłych (bez zmiany osobowości zmarłego) to oznacza że kontener znany nam jako ciało ludzie jest uniwersalnym narzędziem do funkcjonowania, zaś my sami stanowimy coś więcej w tej układance życiowej.
Dobry argument. Możemy się jednak zastanawiać, czy istoty, które kogoś opętały nie separują swojej osobowości w jakiś sposób, od osobowości żywej osoby. Gdyby takiego odseparowania nie było (lub może braku jakiegoś silnego połączenia?), to energia emocjonalna danej osoby w jakiś sposób oddziaływałaby na ducha. Na podobnej zasadzie jak działają manipulacje energetyczne i wpływ energii miejsca na jakąś osobę. Zauważmy też, że potrafimy się uodparniać na wpływ takich energii. Możemy je odczuwać, ale wciąż separować ich wpływ na nas (w mniejszym, lub większym stopniu). Być może tak samo ma się sprawa z duchami?
Oczywiście cały czas piszę o częściowym opętaniu, a nie sytuacji gdzie istota przejmuje pełną kontrolę nad działaniami osoby i "wyłącza" jej świadomość - tutaj jest zupełnie inna sprawa.

Co do nadrzędności "kontenera", ciał astralnych, lub innych warstw:
Być może nie jest to takie proste i zachodzi tutaj o wiele więcej równorzędnych zależności. Jedyne czego jestem niemal pewny w tych sprawach to fakt, że istnieje jakaś niepodzielna cząstka absolutu, którą jesteśmy i która magazynuje część naszych doświadczeń i właśnie "to" ulega reinkarnacji. Reszta jest zmienną otoczką - ciała subtelne i ciało fizyczne. Natomiast ciała subtelne w większym stopniu są kreowane i ustabilizowane przez ciało fizyczne. W końcu większość duchów względnie szybko się rozpada. Ale jak widać są wyjątki, a więc sprawa nie jest nie do obejścia.
Właśnie to miałem na myśli pisząc o teorii "z dołu do góry" - wykluczam w tym cząstkę absolutu.

Unebris, mimo wszystko nie możemy odmówić ważności sfery fizycznej (mózg) w kwestiach tworzenia osobowości - wiele zależy od spraw czysto biologicznych. Pogląd o tym, że mózg jest tylko jakimś przekaźnikiem, a cały umysł "wisi" w sferze duchowej to tylko pobożne życzenie.
Zwróć też tutaj uwagę na Twoje eksperymenty z wyrywaniem ciał subtelnych z żywych ludzi (btw. zupełnie między nami: to nie tak, że olałem twojego ostatniego priva w tej sprawie, sprawdzam wszystko we własnym zakresie i wtedy tez podzielę się doświadczeniami).

Mimo wszystko duch, który funkcjonuje od 70 lat bez drenowania innych, to bardzo ciekawy przypadek, który wiele burzy w tych sprawach. Ciekawy jestem co go wyróżniło.
"TAK MYŚLISZ? WEŹ ZATEM WSZECHŚWIAT I ROZGNIEĆ GO NA NAJDROBNIEJSZY PYŁ, PRZESIEJ PRZEZ NAJDROBNIEJSZE SITO, A POTEM POKAŻ MI CHOCIAŻ JEDEN ATOM SPRAWIEDLIWOŚCI, JEDNĄ MOLEKUŁĘ MIŁOSIERDZIA[...]"
12-20-2015, 15:54
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Sea
Unebris Offline
Zbanowani

Liczba postów: 0
Dołączył: Feb 2015
Podziękowania: 221
Podziękowano 942 razy w 379 postach
Post: #16
RE: Fakty o duszy
...
12-21-2015, 00:38
Znajdź Posty Reply
Herkules Offline
Neofita

Liczba postów: 8
Dołączył: Dec 2018
Reputacja: 0
Podziękowania: 1
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #17
RE: Fakty o duszy
Powiem wam co go tak dobrze zakonserwowało -- mumifikacja
12-03-2018, 12:21
Znajdź Posty Reply


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB