Kto mnie nawiedza ?
Autor Wiadomość
Luna_90
Szukająca swojej drogi

Liczba postów: 111
Dołączył: Jan 2016
Reputacja: 5
Podziękowania: 60
Podziękowano 87 razy w 41 postach
Post: #1
Kto mnie nawiedza ?
Od dłuższego czasu zastanawiam się nad pewną "sytuacją?", która tak w ogóle przyciągnęła mnie na to forum. Przypomina to trochę historię z tego wątku: http://witchcraft.com.pl/T-demony-salomo...6#pid77076

Ogólnie opiszę najpierw moją historię, żebyście mieli jakieś tam wyobrażenie, jak to wyglądało. Uprzedzam, że się trochę rozpiszę. Uśmiech

Ciężko mi to trochę składnie opisać, więc spróbuję tak.
1) Mój mąż do pracy udaje się ok 3:30, ubrany w swój strój robotniczy, czyli czerwone porty. Oczko I pewnej nocy przebudziłam się i zobaczyłam, że mąż stoi w korytarzu i przygląda mi się, światła były zgaszone, ale było to w okolicach pełni bo dosyć jasno było - ogólnie wszystko widziałam, w co był ubrany (dżinsy i jakaś biała bluzka), gdzie stał, tylko twarzy nie widziałam. Podniosłam się i chciałam zapytać się "co się tak gapisz?" i "dlaczego masz dżinsy?". Przy okazji zerknęłam na budzik i zobaczyłam, że jest chwilę po 4:00, więc mojego męża w domu nie ma już. Spojrzałam znowu na tego mężczyznę i poszłam dalej spać. Nie bałam się, wprost czułam się bezpieczna. A od tego kogoś czułam wyłącznie zaciekawienie.

2) Kilka nocy później sytuacja identyczna, obudziłam się, bo czułam, że ktoś mnie obserwuje. Tym razem było to chwilę po 3:00 więc mąż był jeszcze w domu i na korytarz padało światło z pokoju. Znowu ktoś tam stał, wyglądał identycznie, ale twarzy nadal nie widziałam. Podniosłam się, popatrzyłam chwilę, uśmiechnęłam i dalej drzemałam. Potem tylko zażartowałam do męża, że znowu ktoś mnie nawiedzał.

3) Miałam dziwny sen, który ogólnie polegał na tym, że był podział świata, który wyglądał jak po kataklizmie czy jakimś wybuchu bomby jądrowej, ale mniejsza z tym. Ludzie dzielili się na dobrych i złych, nie było grupy pośredniej. Dobrzy to kościół (KLASYK..), a złym przewodniczył Lucyfer - wyglądał zupełnie jak mężczyzna, który przychodził do mnie tylko, że w śnie widziałam jego twarz, całkiem przystojną i pamiętam, że on był milczący i bardzo mną zainteresowany, ale na zasadzie, że go ciekawiłam. Towarzyszył mu Belzebub. Pamiętam, że w moim śnie bardzo przypominał mi takiego dzikiego zwierza, niby taki elokwentny i uprzejmy, ale ciągle gdzieś tam w jego słowach coś się czaiło. Co konkretnie chcieli ode mnie tego nie pamiętam, pamiętam tylko scenę, że siedziałam z nimi przy stole i o czymś dyskutowaliśmy.

4) Kilka dni później, czytałam sobie książkę w salonie, nagle mąż zaczął mnie wołać, gdzie ja jestem, że ktoś mu zaglądał do łóżka. Sama śmiałam się, że to pewnie mój cichy wielbiciel szukał mnie.

Po tamtym często w nocy czułam, że ktoś jest. Podpytywałam wahadełko, kto mnie nawiedza. Kilkakrotnie śnił mi się jeszcze Lucyfer. Było jeszcze kilka dziwnym zbiegów okoliczności.

I teraz moje pytanie, czy to jest w ogóle możliwe, żeby akurat taki silny byt do mnie "zaglądał"? Trafiłam kilka razy tutaj na forum na miano "pasożyt" (nie wiem dokładnie o jaki byt chodzi), może to być także on? Czy może mój opiekun?

Nie sądzę, aby ten ktoś/coś chciał/o mi zrobić krzywdę, nie czuję niechęci od tej istoty, wprost można by powiedzieć, że lubię jej obecność.

Czytając co napisałam, mi samej wydaje się, że gadam od rzeczy i wbiłam sobie do głowy jakąś głupotę. Ewentualnie, słuchając porad moich przyjaciółek, nawiedził mnie w nocy jakiś seryjny morderca, który zniechęcił się tym, że wolałam dalej spać. Oczko

Za możliwe błędy bardzo przepraszam.
01-06-2016, 03:30
Olimpia
...
********

Liczba postów: 5,017
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 86
Podziękowania: 902
Podziękowano 1246 razy w 610 postach
Post: #2
RE: Kto mnie nawiedza ?
Jak mnie denerwuje, jak ktoś pisze, że czytając coś wydaje się, że gada głupoty czy zwariował... kiedy wkońcu tacy ludzie nauczą się srać na społeczeństwo? Czytaj: normy, schematy, ograniczenia, kultura i inne pierdoły z dupy wzięte służące do tego, aby każdy był taki sam i każdego sobie podporządkować.

Akurat w tym wypadku możliwe, że to był Lucyfer - siła bytu nie ma znaczenia, dlaczego by się miałby Tobą nie interesować jeśli np. masz predyspozycje albo po prostu Cię polubił? Ale tak naprawdę możliwe jest wszystko... tak jak zapewne czytałaś, sporo bytów się podszywa pod inne, silniejsze... Szkoda, że nie zapamiętałaś snu, to bardzo ważne, aby zapamiętywać... Bo w snach jest klucz. Ogólnie byty porozumiewają się za pomocą snów, bo tak o wiele łatwiej... więc, gadałaś z nim, tylko, że ciapo nie pamiętasz najważniejszego. xDD

Możesz go jednak po prosić o wyjaśnienia w czasie jak będziesz spała. Uśmiech Po prostu poproś aby nasłał konkretny sen z wyjaśnieniami.
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
01-06-2016, 08:39
Luna_90
Szukająca swojej drogi

Liczba postów: 111
Dołączył: Jan 2016
Reputacja: 5
Podziękowania: 60
Podziękowano 87 razy w 41 postach
Post: #3
RE: Kto mnie nawiedza ?
No wiem, że ciapa. :D
Co do tego snu to wiem, że ogólnie chodziło o to, że miałam się opowiedzieć, po której jestem stronie. No, ale tej najważniejszej rozmowy nie pamiętam.

A co do proszenia o wyjaśnienie. Przyznam się teraz, że rozważałam długi czas, jak się z nim najlepiej komunikować bez używania w tym celu rytuałów itd. Nie chcę wpakować się w ... kłopoty przez swój brak wiedzy i umiejętności. Podpytywałam trochę moje wahadełko i stanęło na tym, że w pamiętniku (nie śmiejcie się, od gówniarza piszę pamiętniki, nawet teraz, kiedy mi ćwierćwiecze minęło Zawstydzony ) zapisuję coś a la liścik, skierowany bezpośrednio do niego. I zadziałało. Śniłam też niedawno o nim, pamiętam ten sen, ale nie chciał wyjaśnić co konkretnie chce ode mnie. Smutny

To, że ktoś do mnie przychodził to byłam pewna, ale nie chciałam uwierzyć, że to on. No wiecie, ja prosta ludzka istota, a tutaj taka potężna osobowość przychodzi i jest wyraźnie mną zainteresowana. Oczko
01-06-2016, 10:52
Arcane
.

Liczba postów: 62
Dołączył: Apr 2013
Reputacja: 1
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #4
RE: Kto mnie nawiedza ?
Czwarta w nocy. W twoim domu stoi nie znana ci osoba i w milczeniu przygląda ci się. Gdyby to był mąż, to zwróciła byś mu uwagę, ale nie, nie znasz gościa, wiec jak gdyby nigdy nic idziesz spać dalej. Niech sobie stoi, ciekawe o co mu chodzi...
Masz szczęście, że to tylko Lucyfer. Problemy z produkcją adrenaliny bywają fatalne w skutkach.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-07-2016, 20:46 {2} przez Szczęściarz.)
01-07-2016, 01:24
Luna_90
Szukająca swojej drogi

Liczba postów: 111
Dołączył: Jan 2016
Reputacja: 5
Podziękowania: 60
Podziękowano 87 razy w 41 postach
Post: #5
RE: Kto mnie nawiedza ?
Dlaczego miałabym się bać? Nie krzyczał, nie machał mi siekierą przed nosem. Oczko :D Poza tym nie był to człowiek. A dla mnie to ludzie bywają najbardziej przerażający.

Mors meta malorum.



01-07-2016, 21:58
 Podziękowali: Szczęściarz , Olimpia
Zołi.
Stały Bywalec

Liczba postów: 364
Dołączył: Jul 2015
Reputacja: 6
Podziękowania: 146
Podziękowano 67 razy w 59 postach
Post: #6
RE: Kto mnie nawiedza ?
(01-07-2016, 21:58)Luna_90 napisał(a): Dlaczego miałabym się bać? Nie krzyczał, nie machał mi siekierą przed nosem. Oczko :D Poza tym nie był to człowiek. A dla mnie to ludzie bywają najbardziej przerażający.

Większość ludzi na widok bytu w swoim domu zeszłoby na zawał, a nie spokojnie poszło spać dalej. Oczko
01-07-2016, 22:32
Luna_90
Szukająca swojej drogi

Liczba postów: 111
Dołączył: Jan 2016
Reputacja: 5
Podziękowania: 60
Podziękowano 87 razy w 41 postach
Post: #7
RE: Kto mnie nawiedza ?
No wiem, wiem. W dzieciństwie owszem, nie raz ktoś mi stał nad łóżkiem i całą noc siedziałam pod kołdrą i bałam się wyjrzeć. A potem sobie tłumaczyłam, że to było krzesło itp, mimo że krzesła tam nie stawiałam. Oczko
A teraz jakoś już się nie boję, tak jak pisałam. Boję się bardziej ludzi. I pająków. :D

Poza tym, miałam za godzinę wstać do pracy, a ja tak lubię spać... Oczko

Mors meta malorum.



01-07-2016, 23:02
Unebris
Zbanowani

Liczba postów: 0
Dołączył: Feb 2015
Podziękowania: 223
Podziękowano 942 razy w 379 postach
Post: #8
RE: Kto mnie nawiedza ?
...
01-07-2016, 23:10
Zołi.
Stały Bywalec

Liczba postów: 364
Dołączył: Jul 2015
Reputacja: 6
Podziękowania: 146
Podziękowano 67 razy w 59 postach
Post: #9
RE: Kto mnie nawiedza ?
Unebris, a czy już wtedy, kiedy byłaś dzieckiem wyczuwałaś, że to byty i czego one od Ciebie chcą? W pierwszym przypadku mógł to być słynny paraliż senny, choć w tym stanie ludzie zazwyczaj nie mogą się poruszyć, a Ty dałaś radę odwrócić się na drugi bok...
01-07-2016, 23:22
Unebris
Zbanowani

Liczba postów: 0
Dołączył: Feb 2015
Podziękowania: 223
Podziękowano 942 razy w 379 postach
Post: #10
RE: Kto mnie nawiedza ?
...
01-07-2016, 23:31


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB