Byt w domu
Autor Wiadomość
Shadow Niedostępny
Stały Bywalec

Liczba postów: 349
Dołączył: Jul 2015
Reputacja: 4
Podziękowania: 53
Podziękowano 82 razy w 61 postach
Post: #1
Byt w domu
Mam wrażenie, że mój dom odwiedza jakiś byt, nie widze go czy coś, ale wiem w danym momencie tak pomprostu gdzie jest np. siedzi na fotelu w nocy, stoi obok czy coś, ciężko to wytułmaczyć... kiedy czytałem sobie witcha wieczorkiem usłyszałem czosz szumiącego, coś między szsptem a cichym sapaniem/ciężkim oddechem od zadyszki. Przestalem czytac rzeby sprawdzić czy sie nie przesłyszałem, nic... cisza... czytam dalej i co jakiś czas jeszcze to słyszałem, kiedy skończyłem czytać dopiero ucichło. Dzisiaj babcia przestraszyła się, twierdziła że obudziło ją wołanie po imieniu jej przez brata, takie ze strachem... chociaż jej brat mieszka bardzo daleko, sądze że to może mieć coś wspólnego bo nastąpiło w krótkim odstępie czasu.

Co poradzilibyście mi, jakiego którego sposobu użyć do skontaktowania się z tym bytem?
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-01-2016, 18:50 {2} przez Olimpia.)
20-01-2016, 15:39
Znajdź Posty Reply
Luna_90 Niedostępny
Szukająca swojej drogi

Liczba postów: 110
Dołączył: Jan 2016
Reputacja: 5
Podziękowania: 60
Podziękowano 88 razy w 42 postach
Post: #2
RE: byt w domu
Podobną sytuację ja miałam niedawno, co zresztą opisywałam tutaj na forum. W moim przypadku wystarczyła najzwyklejsza prośba abyśmy w końcu porozmawiali, bo mam dosyć tej zabawy w kotka i myszkę. Oczko Przyszedł do mnie we śnie i sobie wszystko wyjaśniliśmy.

Mors meta malorum.



20-01-2016, 15:57
Znajdź Posty Reply
Shadow Niedostępny
Stały Bywalec

Liczba postów: 349
Dołączył: Jul 2015
Reputacja: 4
Podziękowania: 53
Podziękowano 82 razy w 61 postach
Post: #3
RE: byt w domu
ja praktycznie nie śnie, ja poprostu odpoczywam, wyłączam się, wiem że troche dziwne, sny mam bardzo żadko, ostatnio tylko śniło mi się że jacyś ludzie chcą mnie zabić bo się o czymś dowiedziałem ale nie pamiętam o czym, biegali za mną z mieczykami (co dziwne mieli miecze w dzisiejszych czasach) po całym mieście, a ja uciekałem, chowałem z zabranym im mieczem. Cóż od dawna czuje obecność, nie jest to dar bo nic nie widze, poprostu wiem że coś jest akurat w tym miejscu, albo przemknie mi jakiś cień, czasami widze cień tak jakby poza płaszczyzną na której widzą moje oczy, który zaraz znika, to takie mgliste nakładanie się obrazu na to co widzisz, nakładający się cień jest lekko przezroczysty, nie wyraźny ale da sie rozpoznać kształt humanoidalny. Niestety nigdy nie kontaktowałem się z bytami które przychodziły, o pomoc prosiłem swojego opiekun astralnego.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-01-2016, 16:11 {2} przez Shadow.)
20-01-2016, 16:08
Znajdź Posty Reply
Hekate Offline
Starszy użytkownik

Liczba postów: 141
Dołączył: Jan 2016
Reputacja: 1
Podziękowania: 81
Podziękowano 76 razy w 47 postach
Post: #4
RE: byt w domu
Najprościej jest rzeczywiście porozmawiać z bytem. Ja jeżeli czuję dyskomfort zazwyczaj proszę byt o to, żeby sobie poszedł. I to pomaga. Chociaż ktoś mi kiedyś powiedział, że widocznie nie miałam do czynienia jeszcze ze złym bytem.
" Po co py­tać człowieka, gdzie idzie. Jak ktoś idzie, to gdzieś idzie,
sam wie naj­le­piej, gdzie idzie, nie muszą za­raz wszys­cy wie­dzieć, gdzie idzie. "
20-01-2016, 16:30
Znajdź Posty Reply
Shadow Niedostępny
Stały Bywalec

Liczba postów: 349
Dołączył: Jul 2015
Reputacja: 4
Podziękowania: 53
Podziękowano 82 razy w 61 postach
Post: #5
RE: byt w domu
zastanawiam sie czy aby zwykła rozmowa nie jest zbyt ryzykowna, czy nie zastosować jakichś środków ochhronnych. Lepiej spróbować rozmawiać w trakcie snu czy może tabliczka ouia, niby wtedy nie ma rzadnej ochrony, ale i tak to lepsze niż przyzwanie
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-01-2016, 17:00 {2} przez Shadow.)
20-01-2016, 16:59
Znajdź Posty Reply
Hekate Offline
Starszy użytkownik

Liczba postów: 141
Dołączył: Jan 2016
Reputacja: 1
Podziękowania: 81
Podziękowano 76 razy w 47 postach
Post: #6
RE: byt w domu
Ja nie musiałam wzywać ich specjalnie na rozmowę bo mi się cholery zaczęły materializować. I w moim przypadku zwykła prośba pomogła. I nie stosowałam w tamtym momencie niczego ochronnego.
" Po co py­tać człowieka, gdzie idzie. Jak ktoś idzie, to gdzieś idzie,
sam wie naj­le­piej, gdzie idzie, nie muszą za­raz wszys­cy wie­dzieć, gdzie idzie. "
20-01-2016, 17:36
Znajdź Posty Reply
Luna_90 Niedostępny
Szukająca swojej drogi

Liczba postów: 110
Dołączył: Jan 2016
Reputacja: 5
Podziękowania: 60
Podziękowano 88 razy w 42 postach
Post: #7
RE: byt w domu
Shadow, a co czujesz, gdy jest obok?
Ja nie stosowałam żadnej ochrony. Może to z mojej strony naiwne i głupie, ale uznałam, że skoro sam przychodzi do mnie, nie czuję od niego zagrożenia, a tylko zwykłe zainteresowanie to przecież mogę normalnie z nim porozmawiać. Jakby chciał mnie skrzywdzić to już dawno by to zrobił.

U mnie sytuacja wyglądała tak, że odwiedzana byłam już długi czas, teraz też do mnie często zagląda. :D Nie raz wprost czuję jak zagląda mi przez ramię, kiedy rysuję/piszę itd. Ale przyzwyczaiłam się i nie przeszkadza mi to. Jeżeli Tobie nie przeszkadza i nie atakuje Cię to może po prostu zostaw go tak, jak jest. W końcu Ci powie o co mu chodzi.

Co do tabliczki ouija - nie próbowałam i raczej nie spróbuję, jakoś się jej boję. I bez ochrony nigdy bym z niej nie skorzystała...

Mors meta malorum.



20-01-2016, 18:49
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Olimpia
Avi Niedostępny
Wtajemniczony

Liczba postów: 149
Dołączył: Dec 2014
Reputacja: 24
Podziękowania: 64
Podziękowano 169 razy w 66 postach
Post: #8
RE: Byt w domu
Spróbuj zrobić MROP, parę razy. Jeśli byt jest upierdliwy, po prostu go rozerwij.
20-01-2016, 19:50
Znajdź Posty Reply
Shadow Niedostępny
Stały Bywalec

Liczba postów: 349
Dołączył: Jul 2015
Reputacja: 4
Podziękowania: 53
Podziękowano 82 razy w 61 postach
Post: #9
RE: Byt w domu
Nic nie czuje kiedy jest obok, poprostu wiem, że jest i tyle. Od dziecka tak miałem. Historie rodzinne o tym, że jako dziecko widziałem duchy sięgają nawet tego okresu, z którego nic nie pamiętam. Ponoć czasami zachowywałem się jakby ktoś był jeszcze, kazali mi podawać tej osobie różne rzeczy i podawałem, podchodziłem do fotela na pewną odległość, rzucałem to i uciekałem. Czasami nagle zaczynałem patrzeć w jakieś miejsce wielkimy, wystraszonymi oczami. W wieku 7 lat jeszcze widziałem cień który raz w nocy panoszył się po moim pokoju, a teraz tylko widze czasami jakiś cień przemykający ukradkiem (również w biały dzień) i to co odpisałem. Nie chce go od razu odpędzacz czy rozrywać, chce najpierw wiedzieć po co przychodzi, ale do kontaktu mu sie nie śpieszy.
21-01-2016, 12:07
Znajdź Posty Reply


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB