Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mój pierwszy ryt przyciągający (zrobiony całkowicie po mojemu)
Autor Wiadomość
Hekate
Starszy użytkownik

Liczba postów: 146
Dołączył: Jan 2016
Reputacja: 1
Podziękowania: 84
Podziękowano 74 razy w 45 postach
Post: #1
Mój pierwszy ryt przyciągający (zrobiony całkowicie po mojemu)
Ryt ma na celu przyciągnięcie, do nas kogoś lub czegoś. Wszystko zależy, od naszej potrzeby i inwencji twórczej. Mi akurat chodziło o konkretną sytuację.
Oczywiście za nim go stworzyłam, przeczytałam mnóstwo innych rytuałów, na których troszkę się wzorowałam. Jednak przeczytałam gdzieś, że najsilniejszy rytuał to ten, który stworzymy sami. Więc dlatego przedstawię Wam rytuał przyciągający całkowicie po mojemu.

Co jest potrzebne:
- 3 czerwone świece (chociaż w sumie kolor zależny od intencji);
- kapturek do gaszenia świec;
- 3 rzeczy, które kojarzą Wam się z daną osobą, sytuacją lub rzeczą (w zależności co chcecie przyciągnąć);
- kadzidełko dopasowane do Waszej potrzeby;
- biała szałwia;
- olejek do namaszczania świec;
- lawenda;
- róża (suszona oczywiście).


Na początku upewniłam się, że nikt mi nie będzie przeszkadzał. Czyli facet w pracy, pies zamknięty w drugim pokoju. Uśmiech I w sumie też co ważne, w nosie miałam układy planetarne, godziny itd. Ryt był wykonywany w godzinach ok. 13-14 przez 7 dni.
Oczyszczałam całe pomieszczenie spalając białą szałwię. Wcześniej też posprzątałam pomieszczenie, żeby wizualnie było czysto i przejrzyście. Mieszkanie też, zostało porządnie wywietrzone. Przedmioty, które chciałam wykorzystać do rytuału były już wcześniej przygotowane. Nie dysponowałam, żadnym okrągłym stołem, więc cała akcja działa się na podłodze.

Całkowicie się wyciszyłam, podpalałam kadzidełko, później usypałam krąg używając troszkę szałwii, lawendy oraz róży. Świece tworzyły trójkąt w moim kręgu. Jedna na czubku przede mną, dwie za mną. Obok świecy "na czubku" były położone 3 rzeczy, które nawiązywały do rytu.
Świece namaściłam olejkiem plus oblepiłam lawendą i suszoną różą.

Pozycję w utworzonym przez siebie kręgu przyjmowałam różna, raz stałam, ale było to dość nie wygodne, z racji tego, że ryt był wykonywany na podłodze. Więc od 2 dnia była to pozycja na kolanach. Uśmiech

Mając już gotowy krąg, wyobraziłam sobie, że nikt i nic nie jest w stanie mi przeszkodzić, nikt nie może wejść do mojego kręgu, ani w żaden sposób mnie skrzywdzić. Kiedy już czułam się bezpieczna i gotowa to zaczęłam wizualizować sobie tą sytuację, którą chciałam przyciągnąć (oczywiście w relacji, że już tak jest i jak się, z tym czuję). Nie śpiesząc się i nie przerywając wizualizacji podpalałam świecę, zaczynając od tej " na czubku". Kiedy już wszystkie świecę płonęły, nie przerywając wizualizacji skupiałam się na tych 3 rzeczach, które wiązały się z moją intencją. Wizualizacja trwała tak długo, jak chciałam (dopóki sama nie poczułam, że już starczy).

Kiedy już zakończyłam wizualizację, po kolei gasiłam wszystkie świecę, kończąc na tej " na czubku". Na samym końcu za nim opuściłam krąg, w myślach wyobrażałam sobie, że cel mojego rytu już jest i będzie.

Znów zapalałam szałwię.

Sprzątałam wszystko i ryt powtarzałam przez 7 dni.


Efekt: Ryt trwał 7 dni, ale zmianę zauważyłam już po 2 dniach. Jednak całkowite spełnienie mojej wizualizacji spełniło się po ok. 12 dniach. Dosłownie tak jak to sobie wyobraziłam.

Moje uwagi:
Ryt się udał, jednak wtedy pominęłam parę zasad, które przyjęłabym teraz. Bardzo dużo w zrozumieniu całej sytuacji pomógł mi post Evandera "Opór rzeczywisty". Bo ja jedynie skupiałam się na tym co chciałam, całkowicie pominęłam inne czynniki, które moja intencja może wywołać. Więc przyciągnęłam, też sytuację, której nie chciałam. Więc warto słuchać bardziej doświadczonych.
Nie wypowiadałam, żadnych zaklęć, bo uważałam, że mój głos będzie mi przeszkadzał, dlatego wszystko toczyło się w mojej głowie.

Jak na pierwszy rytuał, zresztą całkowicie po mojemu, mogę być jednak zadowolona z efektu. A na przyszłość muszę tylko pamiętać, żeby jednak nie lekceważyć całej reszty. Uśmiech

Może komuś się przyda. Uśmiech


Edit. Ja użyłam lawendy i suszonej róży, ale to od Was zależy co dopasujecie pod swoją intencję. Kapturkiem oczywiście gasimy codziennie świece. I ja podpalałam je codziennie zapalniczką.
" Po co py­tać człowieka, gdzie idzie. Jak ktoś idzie, to gdzieś idzie,
sam wie naj­le­piej, gdzie idzie, nie muszą za­raz wszys­cy wie­dzieć, gdzie idzie. "
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-08-2016, 14:02 {2} przez Hekate.)
02-07-2016, 22:34
 Podziękowali: Olimpia , Sh3 , Czarnulka , Sea
Olimpia
...
********

Liczba postów: 5,017
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 86
Podziękowania: 902
Podziękowano 1246 razy w 610 postach
Post: #2
RE: Mój pierwszy ryt przyciągający (zrobiony całkowicie po mojemu)
No proszę!
A niektórzy w magii siedzą po 3 lata i nie potrafią napisać własnego rytu! <3 Świetnie! :*
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
02-07-2016, 22:38
 Podziękowali: Szczęściarz
Hekate
Starszy użytkownik

Liczba postów: 146
Dołączył: Jan 2016
Reputacja: 1
Podziękowania: 84
Podziękowano 74 razy w 45 postach
Post: #3
RE: Mój pierwszy ryt przyciągający (zrobiony całkowicie po mojemu)
Po prostu skorzystałam z rady, ze najsilniejszy ryt to ten wymyślony przez nas. Uśmiech
" Po co py­tać człowieka, gdzie idzie. Jak ktoś idzie, to gdzieś idzie,
sam wie naj­le­piej, gdzie idzie, nie muszą za­raz wszys­cy wie­dzieć, gdzie idzie. "
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-07-2016, 23:48 {2} przez Neaxx.)
02-07-2016, 22:39
 Podziękowali: Sh3 , Olimpia , Sea
Olimpia
...
********

Liczba postów: 5,017
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 86
Podziękowania: 902
Podziękowano 1246 razy w 610 postach
Post: #4
RE: Mój pierwszy ryt przyciągający (zrobiony całkowicie po mojemu)
I strzał w 10! :D Pilny adept, który nie pozjadał wszystkich rozumów zawsze odniesie sukcesy! ^^
Normalność to wymysł.
Skupiają się w stado i "normalność" tworzą na podstawie wypadkowej średniej reakcji i poglądów innych Owiec w stadzie.
Boją się uwolnienia Woli ponad Formę.
Są niewolnikami Formy (Materii i spraw materialnych).
-----------
Różnica pomiędzy mną a resztą jest taka, że ja sie nie boje być nie akceptowana.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-07-2016, 23:22 {2} przez Olimpia.)
02-07-2016, 23:21
 Podziękowali: Szczęściarz , Sea
Hekate
Starszy użytkownik

Liczba postów: 146
Dołączył: Jan 2016
Reputacja: 1
Podziękowania: 84
Podziękowano 74 razy w 45 postach
Post: #5
RE: Mój pierwszy ryt przyciągający (zrobiony całkowicie po mojemu)
Czuję się dumna, w końcu zostałam pochwalona przez Oli. :p
" Po co py­tać człowieka, gdzie idzie. Jak ktoś idzie, to gdzieś idzie,
sam wie naj­le­piej, gdzie idzie, nie muszą za­raz wszys­cy wie­dzieć, gdzie idzie. "
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-08-2016, 16:39 {2} przez Neaxx.)
02-07-2016, 23:54
 Podziękowali: Olimpia , Sea


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB