Kontrakt z bytem
Autor Wiadomość
Paulina Offline
Użytkownik

Liczba postów: 19
Dołączył: Mar 2016
Reputacja: 0
Podziękowania: 12
Podziękowano 7 razy w 5 postach
Post: #1
Kontrakt z bytem
W ostatnim wątku Zaklętej, Jessica napisała o kontrakcie z silnym bytem.
Od kiedy o tym przeczytałam ciekawi mnie co oferuje się jako zapłatę.
Wszyscy słyszeli o pakcie z diabłem - coś tam za duszę. I tylko tyle znalazłam w Google.
A jak jest z innym bytem? W sumie co my możemy dać, żeby dany byt uznał, że mu się opłaca?
05-30-2016, 12:50
Void Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 445
Dołączył: Sep 2014
Reputacja: 26
Podziękowania: 371
Podziękowano 231 razy w 127 postach
Post: #2
RE: Kontrakt z bytem
Zależy od jego poziomu świadomości. Silny byt będzie chciał czegoś więcej, jeżeli są to bóstwa to może to być regularna modlitwa lub ofiara - ale nie złoto czy diamenty, a sam fakt oddania i poświęcenia czasu, uwagi i energii.
Zależy też od samego bytu, niektóre mogą nas pasożytować a przy tym oferować coś w rodzaju wiedzy, ale to złe rozwiązanie, po prostu jesteśmy dla nich baterią.

Silny byt, ale naprawdę silny - dla przykładu Anioły jako godformy, i ich enochiańskie odpowiedniki - zadowalają się jedynie modłami, czyli tu nie trzeba nic poza prośbą, a jeżeli byt jest - nie wiem jak to się do końca nazywało - duchem czegoś, czyli nie posiada świadomości a jest czystą siłą, wystarczy go przywać i ukierunkować - tak jest chyba z imionami boskimi pokroju Adonai czy Nanta.

Ale na ogół... jeżeli byt sam chce kontaktu, to sama jesteś darem - jakkolwiek to brzmi.
05-30-2016, 16:27
Paulina Offline
Użytkownik

Liczba postów: 19
Dołączył: Mar 2016
Reputacja: 0
Podziękowania: 12
Podziękowano 7 razy w 5 postach
Post: #3
RE: Kontrakt z bytem
O, bardzo dziękuję. W mojej wyobraźni były to dość mroczne i okrutne sprawy Oczko
05-30-2016, 17:24
Void Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 445
Dołączył: Sep 2014
Reputacja: 26
Podziękowania: 371
Podziękowano 231 razy w 127 postach
Post: #4
RE: Kontrakt z bytem
Czasem tak jest, zwłaszcza gdy nasze ego przyćmiewa percepcję, lub byt jest do nas źle nastawiony, ale realnie jest różnie. Czasem byt po prostu patrzy na ciebie z podziwem i wykonuje polecenia, czasem po prostu jest blisko, serio - zależy jaki byt - ale cieszę się że zmieniłem twoją wizję na ten temat Oczko
05-30-2016, 17:27
Shadow Niedostępny
Stały Bywalec

Liczba postów: 363
Dołączył: Jul 2015
Reputacja: 4
Podziękowania: 59
Podziękowano 82 razy w 61 postach
Post: #5
RE: Kontrakt z bytem
Ofiara często jest indywidualna i jest to coś ważnego. Czasami zdarzało się że ktoś oddawał energie w postaci zwierzęcia, które zabijał.
05-30-2016, 22:37
wena Offline
Leniwa Szumowina

Liczba postów: 391
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 13
Podziękowania: 64
Podziękowano 72 razy w 32 postach
Post: #6
RE: Kontrakt z bytem
Jak Void napisał istnieją godformy, które działają jak bogowie do nich sie modli składa ofiary itp. itd.
istnieją tez Aniołowie którzy podpadają na negatywnych i pozytywnych. Negatywne zwą sie demonami.
istnieją tez cienie, dusze ludzi, zagubione, manifestacje pragnień,larwy,sucuby, inkuby, myślokształty i inne gówna latające po eterze które się kategoryzują jako - śmieci astralne.
Pośród reszty istot zaliczanych do grona bytów można znaleźć duchy żywiołów, duchy planetarne, duchy roślin drzew wszystkiego co żyję, i wiele innych ...

Idąc dalej tym tropem głownię wokół ludzi kreci sie wiele śmieci astralnych. Naprawdę wiele... Jeśli owe istotki w miarę ogarnięte zauważa ze osoba jest świadoma albo bardziej rozwinięta energetycznie o we istotki albo gówna jak zwał tak zwał będą próbowały do niej sie dobrać żeby żerować na niej. Dla tego radze ostrożność zachować bo tak naprawdę istotka może sobie nam wmawiać ze jest panem naleśników itp a to tylko mały cień który szuka sobie dojnej krowy.

Paktowanie z tym wydaje mi sie bezsensu. Ale to moja opinia. - Ludzka idea jest zapłata.

Tutaj proszę dawna moja odpowiedz na temat ofiar w rytuałach na jakis temat. Uśmiech

(09-26-2014, 00:44)wena napisał(a): zastanawiałeś sie nad formą ofiary w rytuałach?, bo mnie to od dłuższego czasu łazi po głowie. Sama idea ofiarowania czegoś. Ty coś dajesz. Poświęcasz coś. Dla uzyskania czegoś innego. Po prostu jak spojrzymy na otaczający nas świat większość ludzi poświęca swój czas chodzi do pracy żeby zyskać pieniądze. Pieniądze są potrzeba. Podsiwiając swój czas ludzie je dostają. Osoba pracująca z energią poświecą swój czas na ćwiczeniach żeby stać sie w tym lepszym. W prowadzeniu do hermetyzmu są ćwiczenia żeby człowieka tez usytuować żeby poświęcił swój czas temu. A wszystko to żeby osiągnąć coś...

Rzeczy które człowiek może poświęcić jest bardzo dużo, wychodząc z założenia ze to należy do niego.
Jest tego cała gama, Krew, Moralność, dziewictwo, Zwierz-eta, swój sposób życia itp itd.

Hmm na przykład poświęcając zwierze nie wiem kozła albo królika podrzynając mu gardło jeśli to robimy po raz pierwszy to poświęcamy tez coś w swojej psychice ze stajemy sie nie wiem jak to określić zabójcami, złe słowo ale ze zabiliśmy z zimna krwią zwierze stajemy się eee tam. Poświęcamy tak jakby cząstkę wewnętrznego dzieciaka która by zwierzaczka nie tknęła i oczywiście te zwierze. Tym większe poświęcenie od nas samych tym lepszy rezultat. Im więcej sie daje tym więcej sie teoretycznie dostaje.

Z tym powiedzeniem nie był bym do końca pewny. Ale w ofiarowaniu według mnie nigdy nie chodziło o faktyczną ofiarę tylko o nas samych, ludzie ofiarowali zwierzęta bogom tak ale czy potem je jedli. Morze sporadycznie ale głównie zwierzaka nikt nie jadł potem. Ofiarowali ze swojej trzody tak zwanie z zagrody i odejmowali sobie od ust te mięso żeby zaspokoić bogów bo coś chcieli za to udanych plonów itp.
Wiec o faktyczna ofiarę nie chodzi tylko ile ona dla nas znaczy. Ojj jak zanudzam to sorry ale ja to widzę tak.

Ok sorry za chaotyczność późno jest XD
"Pamiętaj: w co umysł może uwierzyć, to umysł może osiągnąć...." = Napoleon Hill

----------------------------


[Obrazek: tumblr_omilcy7mzi1ue04pxo1_250.gif]
05-31-2016, 00:53
 Podziękowali: Sea
Nikodem Offline
* * * * *

Liczba postów: 119
Dołączył: Jun 2015
Reputacja: 23
Podziękowania: 250
Podziękowano 202 razy w 82 postach
Post: #7
RE: Kontrakt z bytem
W związku z tym, że mam zupełnie odmienny światopogląd od Voida i weny (a mówienie o "godformach", zasilaniu istot itp. uważam za bezsensowny i płytko przemyślany bełkot - bez obrazy ;P ) i ja udzielę Ci odpowiedzi jak to wygląda z mojej perspektywy.


Mianowicie - wiele zależy od formy kontaktu z "bytem" i naszego podejścia.

Jeśli mówimy o "pracy z Istotami" możemy to robić na kilka możliwości:

1) Pracujemy w obrębie jakiegoś systemu religijnego i on warunkuje nasze podejście

np.
a) będąc katolikiem pomodlę się do świętego (zajmującego się wybraną domeną) i w ramach ofiary odmówię różaniec;

b) będąc rodzimowiercą złożę ofiarę z miodu dla bóstwa, które ma w opiece aspekt, na którym mi zależy.


ALE! To czynności magiczne, które wykonam jako zwykły wyznawca.
Jako kapłan/mag siedzący w mistycyzmie konkretnej religii będę miał inne podejście do bóstw - ponieważ przez codzienną praktykę z nimi mogę traktować je niemal partnersko i cała sprawa obywa się na zasadzie "przyjacielskiej przysługi" - bez konkretnej ofiary.

Natomiast ofiara przy większych ceremoniach/rytuałach, jeśli jest składana Bogom - zależy od tego, co dane Bóstwo lubi. Po prostu.
I mimo, że każda ofiara może być dobra dla każdej Istoty (tak jak człowiek cieszy się z każdego prezentu, jeśli jest dany ze szczerej chęci) - to warto trafiać w gusta.



2) Jesteśmy magiem - wolną duszą - nie związanym z żadnym systemem wierzeń, robimy wszystko, lub nic i jest dobrze, bo korzystamy z tego, co w danym momencie nam najbardziej pasuje

W tym momencie musimy zdecydować czy:

a) traktujemy Istoty jako osobowe, świadome byty

(w tym wypadku ofiara powinna być dobrana do Istoty, z którą chcemy się dogadać; jeśli nie znamy jej preferencji - ważne by ofiara była szczera);

b) traktujemy Istotę nie jak istotę, a jako bezosobową siłę, którą chcemy wykorzystać

(w tym wypadku nie potrzebujemy ofiary, bo zasadniczo nie zwracamy się do osobowego bytu, a jedynie czerpiemy z domeny, którą ów byt reprezentuje => mówiąc dosadniej nie nawiązujemy kontaktu z istotą, ale jedynie sięgamy do sfery przez nią reprezentowanej).

_________________________________


ALE!
Jeśli jesteśmy magiem i niespecjalnie zależy nam na pozytywnych relacjach z jakąkolwiek Istotą, zawsze jest możliwość "przymuszenia" jej do współpracy - co nazywa się powszechnie spętaniem.

Wtedy ofiary w ogóle stają się zbędne - to czas pracy, a nie "posiadówek" przy herbatce. ;P
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-31-2016, 19:44 {2} przez Nikodem.)
05-31-2016, 01:12
 Podziękowali: Luna_90 , wena , Szczęściarz , Irbis , Sea


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB