Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Co to za wariactwo?
Autor Wiadomość
Ingwar Offline
Starszy użytkownik

Liczba postów: 57
Dołączył: Oct 2012
Reputacja: 1
Podziękowania: 7
Podziękowano 29 razy w 13 postach
Post: #1
Szok  Co to za wariactwo?
Witajcie drodzy forumowicze!
We wstępie muszę powiedzieć że zastanawiałem się długo czy opisywać tę sytuację na forum. No ale jednak zastanawiam się do jakich wniosków dojdziecie.

W styczniu 2015 roku poczułem że nadszedł w końcu czas aby odciąć wszystko co mnie łączyło z chrześcijaństwem. Była chyba pełnia, wziąłem wszystkie przedmioty które kiedykolwiek dostałem, a które łączyły mnie z tą wiarą np. książeczka z komunii, jakieś krzyże, medaliki itp. Poszedłem w sam środek lasu, jakieś ochronki przed wyjściem zrobiłem. Siadam w wybranym miejscu, rozpalam ognisko i siedzę myśląc jeszcze ostatni raz czy jestem gotowy? Oczywiście byłem. Całego przebiegu nie chcę opowiadać bo nie o to mi chodzi, poza tym była to bardzo osobista sprawa. Oczko Skończyło się na tym że powiedziałem co miałem powiedzieć, spaliłem co miałem spalić. Nagle zaczęło padać. Złożyłem jeszcze ofiarę Bogom i zadowolony poszedłem do domu.
Nie przyjąłem na siebie żadnej innej wiary. Chociaż uważam się w pewnym stopniu za asatru, wolę pozostać "czysty". Oczywiście nie mam nic do nikogo kto jest ściśle związany z którąś wiarą.

Teraz przejdę punkt dalej. Ta przedmowa jest istotna ponieważ wszystko zaczęło się tydzień, może 2 tygodnie później. Byłem wtedy w pracy (monotonna robota na produkcji). Jak zwykle miałem słuchawki w uszach, siedziałem myślami w innym świecie, moim własnym. Spodziewałem się pewnej imprezy niedługo więc właśnie na niej się skupiłem w wyobraźni. Wśród naszego grona była pewna dziewczyna z chłopakiem, a wszyscy się znaliśmy już kilka lat. Prawie każdy studiował. W mojej wyobraźni toczyły się jakieś zwyczajne dla nas dialogi, aż nagle pytam się tej dziewczyny:
-Kiedy zamierzałaś nam o tym powiedzieć?
-O czym? - Odpowiedziała zdziwiona
-Że jesteś w ciąży. - Zdegustowana popatrzyła na inną znajomą, i powiedziała:
-Miałaś nikomu nie mówić!
-Ale ja nie powiedziałam nikomu! - Broniła się trzecia osoba. Wszyscy zdziwieni. Tępe spojrzenia na mnie z zapytaniem na twarzach "skąd wiedziałeś?"
-Nie jestem taki za jakiego mnie mieliście. Bez obaw XYZ, jeśli chcesz mogę zrobić że płodowi się nic nie stanie, a ty już nie będziesz w ciąży.
...W mojej wyobraźni zgodziła się. Półtora miesiąca później dowiedziałem się że jest w ciąży. Rozmawiałem z nią później, a w między czasie miałem tego pokroju inne sytuacje i każda sprawdzona, dlatego powiedziałem jej że idąc tym tokiem myślenia, poroni i boje się że to będzie przeze mnie. Ona mnie uspakaja że na pewno urodzi, a nawet jeśli coś będzie, to przecież nie jestem Bogiem aby myślą takie rzeczy robić, a jak się stanie to po prostu zobaczyłem to co miało się stać... 2 tygodnie później poroniła.
To była pierwsza "wizja", półtora roku temu, a ja nadal mam wyrzuty sumienia. Co chwile mam takie głębsze myśli i chyba każda się sprawdziła. Od soboty wszystko zapisuje. Nawet raz sprawdziłem czy od tak mogę sobie myśleć o czymś i się sprawdzi. Przy śniadaniu w sobotę przez 2 minuty, sprawdziło się wszystko.

Tutaj zaczyna się moja rozterka. Z jednej strony takie duchowe rzeczy to moje życie i nie potrafiłbym z tego zrezygnować, to nadaje sens mojej egzystencji więc jestem zachwycony. Z drugiej strony, czy ja widzę przyszłość czy w jakiś sposób wpływam na rzeczywistość bardzo mocną wizualizacją? Zawsze gdy dzieje się coś złego to mam później ogromne wyrzuty sumienia. I w każdej "wizji" nie jestem sobą. Zawsze jestem albo kimś nadludzkim, albo kimś o tysiąckrotnie większym doświadczeniu w danej sprawie.

Już zwariowałem całkiem czy jeszcze nad tym panuję? Mam własne teorie ale chciałbym usłyszeć najpierw wasze zdanie. Moje są dosyć osobiste...

Zapraszam do pisania. Oczko
Tri nornar eg ber
at liv skal du spinne
Tri nornar eg ber
at liv skal du tvinne
Tri norner eg ber
at liv skal du binde
...binde til rota...
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-27-2016, 14:15 {2} przez Neaxx.)
06-15-2016, 16:38
Elvie Niedostępny
Starszy użytkownik

Liczba postów: 60
Dołączył: Mar 2016
Reputacja: 6
Podziękowania: 51
Podziękowano 26 razy w 21 postach
Post: #2
RE: Co to za wariactwo?
To nie wydaje mi się dziwne. Czasami tak jest, pewnie po prostu rozwijasz się. Wizje przeważnie są po to, żebyś coś z tym zrobił. Taki jakby sygnał od mózgu. Wszystko da się zmienić.
Swoją drogą, nie wierz we wszystko co zobaczysz, bo czasem to wyobraźnia lub haluny. Oczko
"Chłopiec już nigdy więcej nie płakał i nigdy nie zapomniał tego, czego się nauczył: że kochać to niszczyć i że być kochanym to znaczy zostać zniszczonym."
~Cassandra Clare
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-27-2016, 14:15 {2} przez Neaxx.)
06-15-2016, 17:27
 Podziękowali: Ingwar
Sea Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 269
Dołączył: Dec 2014
Reputacja: 7
Podziękowania: 804
Podziękowano 130 razy w 73 postach
Post: #3
RE: Co to za wariactwo?
To nie Twoja wina, że koleżanka poroniła. Miałeś po prostu wizję. Zobaczyłeś wcześniej, że tak właśnie będzie i tak się stało.
Rozumiem, że to Cię przeraża, ale nie masz powodu, żeby się obwiniać. Nie sądzę, żeby samym myśleniem, wizualizacją możliwe było spowodowanie poronienia. Widziałeś to co będzie i tyle.
Ważne, żebyś zaakceptował wizje, jako część Ciebie i się na nie otworzył, zaufał samemu sobie. Nie szukaj w sobie winy, bo tam jej nie ma.
Jestem pewna, że z czasem nauczysz się panować nad wizjami, kontrolować. Wizje są na początku jak stado dzikich koni, i trzeba je okiełznać.
Ty musisz mieć nad nimi władzę, nie one nad Tobą. Wywracanie oczami
Gdy czegoś bardzo pragniesz, to nawet drut kolczasty zdaje się mówić; podejdź bliżej.
06-15-2016, 17:50
 Podziękowali: Ingwar , Evander
Ingwar Offline
Starszy użytkownik

Liczba postów: 57
Dołączył: Oct 2012
Reputacja: 1
Podziękowania: 7
Podziękowano 29 razy w 13 postach
Post: #4
RE: Co to za wariactwo?
Zaczęło mnie to przerastać ponieważ wcześniej nie miałem ani jednej wizji. Teraz mam nawet do kilku dziennie. Nigdy nie sądziłem że możliwe są tak nagłe zmiany. Zawsze się miałem za empatę, a z dnia na dzień zostałem jasnowidzem.
Próbuję to tak zrozumieć i zaakceptować, chyba potrzebuję więcej czasu. Coś co mnie przekona że to nie przeze mnie. Dzięki za odpowiedzi. Oczko
Tri nornar eg ber
at liv skal du spinne
Tri nornar eg ber
at liv skal du tvinne
Tri norner eg ber
at liv skal du binde
...binde til rota...
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-27-2016, 14:15 {2} przez Neaxx.)
06-15-2016, 17:55
Evander Offline
Wikkid Wizzy

Liczba postów: 758
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 63
Podziękowania: 133
Podziękowano 576 razy w 124 postach
Post: #5
RE: Co to za wariactwo?
Amorte,

Każda jedna osoba zajmująca się magią lub duchowością kiedyś doświadczyła przynajmniej jednej wizji.

Przyszłość jest ustalona w szerokim zakresie, kiedy ją poznasz - możesz ją zmienić (sprawdzone).

Ćwicz. Masz talent, raczej rzadki.
Może w którymś momencie zobaczysz celne wyniki losowania w lotto i twoje życie zmieni się na lepsze.
Everything that has a (born) beginning has an end (in death).

"Zaprawdę, Moc jest krewną konieczności,
 i przychodzi, gdy człowiek jej pragnie" - Pitagoras
06-17-2016, 21:51
 Podziękowali: Nikodem , Kamis , Sea , Bvizard , Ingwar , Marzena
Ingwar Offline
Starszy użytkownik

Liczba postów: 57
Dołączył: Oct 2012
Reputacja: 1
Podziękowania: 7
Podziękowano 29 razy w 13 postach
Post: #6
RE: Co to za wariactwo?
Witam, odkopuję temat ponieważ mam pytania.
Generalnie chodzi o światło. Postaram się to jak najprościej opisać.
Dzieje się akcja, wizja sobie płynie, i nagle dochodzi do punktu kulminacyjnego. Zazwyczaj są to jakieś tragedie ludzkie, zagrożenie życia etc. Właśnie w takich momentach w moich wizjach dochodzi do pewnej sytuacji. Nagle ogarnia mnie białe światło, w tym momencie moja świadomość (w wizji) się wyłącza i ciałem steruje podświadomość. Gdy to światło jest we mnie czuję się jakbym przestał być człowiekiem. Z jednej strony jestem bardzo potężny a z drugiej to nie jestem już ja. Następnie następuje zwrot akcji całej wizji, coś niesamowitego. Światło mnie opuszcza, powraca świadomość i dosyć często wpadam w histeryczny płacz (to wszystko nadal jest wizją) a raz po prostu się rozpłynąłem w powietrzu.

Druga sprawa jest nieco inna bo dzieje się w astralu. Od wielu lat próbuję przejść eksterioryzację, mam wibracje itd. ale gdy już czuję że to ten moment to tak jakbym był przyklejony. Próbowałem na siłę, wizualizacji i tak od lat nic się nie zmienia. To tak na wstępie.
W mojej wizji udało mi się wyjść z ciała, przeniosłem się do dziwnego miejsca. Bezgraniczna biel z każdej strony, jestem przed odwróconą piramidą z gładkiego białego budulca. W centrum ściany do której jestem zwrócony zauważam czarny prostokąt, jakby otwór wejściowy w kształcie drzwi. Unoszę się do tego miejsca, otwór jest jakby płaski ale z głębią... Tak jakby bez graniczna czerń za szybą. Dotykam tych "drzwi" i nagle znajduję się w bibliotece. Jest ogromna. Nie wiem czy ja zmalałem czy wszystko tam jest ogromne, ale zakładając że mam nadal 1,8m to księgi na półkach mają ponad 2m. Przede mną stoi "bibliotekarz". ogromny na jakieś 4/5m. Tylko on mógł ruszyć księgi. Jego głos był jak grzmoty błyskawic, i dokładnie w takim "burzowym" języku mówił. Miał szarą skórę, długą białą brodę i małe oczy. Chociaż mówił w tym dziwnym języku to go rozumiałem. Spytał się zdziwiony co ja tu robię i czego szukam. Odpowiedziałem że chcę się dowiedzieć. Nachylony nade mną wpatrywał się we mnie chwilę po czym tak jakby mnie poznał, wziął jedną z ksiąg, położył na piedestale, otworzył i już go nie widziałem. Stoję przed księgą. Pismo wyglądało tak jakby różnych gatunków ptaki wdepnęły w atrament i chodziły po stronach. Wpatrując się w pierwsze wyrazy (to było w czerwcu więc nie jestem pewny do końca) odczytałem JEDARJ JO. Gdy odczytałem te słowa nie było nic poza białym światłem znanym mi z innych wizji, z tą różnicą że teraz światło nie było we mnie lecz ja w świetle. Trwało to może 2 sekundy i znalazłem się znów przed piramidą. Wróciłem przed swoje ciało a na nim jarzyły się linie i symbole. Jakby całe ciało było pokryte jednym symbole. Idealnie proste linie i idealne krągłości łuków. Wizja się skończyła.

Wiem że powinienem sam ogarnąć to wszystko ale nie radzę sobie sam. Czy to w ogóle ma znaczenie?
Tri nornar eg ber
at liv skal du spinne
Tri nornar eg ber
at liv skal du tvinne
Tri norner eg ber
at liv skal du binde
...binde til rota...
09-19-2016, 13:03
LupusAlbum Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 157
Dołączył: Aug 2015
Reputacja: 20
Podziękowania: 67
Podziękowano 99 razy w 54 postach
Post: #7
RE: Co to za wariactwo?
(06-17-2016, 21:51)Evander napisał(a): Amorte,

Każda jedna osoba zajmująca się magią lub duchowością kiedyś doświadczyła przynajmniej jednej wizji.

Przyszłość jest ustalona w szerokim zakresie, kiedy ją poznasz - możesz ją zmienić (sprawdzone).

Ćwicz. Masz talent, raczej rzadki.
Może w którymś momencie zobaczysz celne wyniki losowania w lotto i twoje życie zmieni się na lepsze.


Tak a propo liczb w totolotka... Polecam do tego świadome sny. Mi się udało. Oczko

"niech będą sądzone czyny człowieka a nie jego godność
Actus hominis non dignitas iudicentur
"
10-03-2016, 20:49
mistuptus Offline
Neofita

Liczba postów: 3
Dołączył: Sep 2016
Reputacja: 0
Podziękowania: 0
Podziękowano 2 razy w 1 postach
Post: #8
RE: Co to za wariactwo?
i ile wygrales?
10-03-2016, 20:54
LupusAlbum Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 157
Dołączył: Aug 2015
Reputacja: 20
Podziękowania: 67
Podziękowano 99 razy w 54 postach
Post: #9
RE: Co to za wariactwo?
A czy to ważne? ^^ ważne, że zadziałało.

"niech będą sądzone czyny człowieka a nie jego godność
Actus hominis non dignitas iudicentur
"
10-03-2016, 21:18
Magician7 Niedostępny
Jasnowidzacy

Liczba postów: 738
Dołączył: May 2014
Reputacja: 26
Podziękowania: 296
Podziękowano 149 razy w 91 postach
Post: #10
RE: Co to za wariactwo?
(10-03-2016, 21:18)Madras79 napisał(a): A czy to ważne? ^^ ważne, że zadziałało.
No tak to ja też parę razy wygrałem w zdrapki. Zgarnąć gruby szmalec to jest sztuka.
10-04-2016, 03:31


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB