Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pieczęć naginająca umysły
Autor Wiadomość
Zaklęta Offline
Zauroczona

Liczba postów: 9
Dołączył: May 2016
Reputacja: 1
Podziękowania: 15
Podziękowano 3 razy w 1 postach
Post: #11
RE: Pieczęć naginająca umysły
Jeśli aż takie są efekty to nic tylko próbować :D Niesamowite, że tak zadziałało na tą koleżankę. Ciekawe czy, to zależy od psychiki, czy może ona podświadomie przeczuła z kim ją zwiążesz.W każdym razie efekty ciekawe.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-13-2016, 08:00 {2} przez Szczęściarz.)
06-24-2016, 22:01
Znajdź Posty Reply
Cyjanek987 Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 126
Dołączył: May 2016
Reputacja: 17
Podziękowania: 152
Podziękowano 143 razy w 64 postach
Post: #12
RE: Pieczęć naginająca umysły
Uwierz mi, to nie jest najciekawszy przypadek. Oczko
"Jeśli chcesz upiec szarlotkę, najpierw musisz stworzyć wszechświat" Carl Sagan
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-15-2016, 12:23 {2} przez Neaxx.)
06-24-2016, 22:16
Znajdź Posty Reply
Evander Offline
Wikkid Wizzy

Liczba postów: 765
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 63
Podziękowania: 135
Podziękowano 589 razy w 130 postach
Post: #13
RE: Pieczęć naginająca umysły
Amorte,

(06-20-2016, 19:28)Nikodem napisał(a): Jednak fajnie by było, gdybyś wytłumaczył symbolikę i sens poszczególnych czynności, by każdy kto się zdecyduje świadomie mógł go wykonać - a nie zdawać się na ślepo na "los" i "bo tak ma być".
Dla mnie to wygląda, jakby ktoś na wyczucie połączył symbole związane z tematem.

Cytat:Plus - wiadomo; serduszka... (?) nie rozumiem czemu pośród tak wyszukanych i bogatych symboli pojawia się coś tak trywialnego?
Serduszko jest uniwersalnym symbolem miłości chyba na całym świecie.
Biorąc pod uwagę ilu ludzi przychodzi na forum ze złamanym serduszkiem, nie nazwałbym tego "trywialnym".

Cytat:Hebrajska litera - nie bardzo rozumiem po co?
Ani to magiczne, ani mistyczne. Może tylko trochę... tajemnicze?
Czemu nie Runa? (było by jeszcze bardziej w stylu ezo-srezo) ;P
A może nie potrzeba tego "dziwacznego" i nie związanego z niczym znaczka?
Chyba, że ma to jakiś głębszy sens - to proszę wyjaśnić jaki. ;]
Aleph. Połączenie przeciwieństw, początek cyklu itd.
Mogłoby być dagaz albo gebo, ale Aleph ma tu sens dla tego typu rytów.


Cytat:Afirmacja na odwrocie - OK.
Przydałoby się wyjaśnienie DLACZEGO jakieś tam słowa są niewskazane.
Przydałoby się zaznaczyć, że niektóre słowa działają dziwnie albo dają tylko chwilowy efekt w afirmacjach.

Cytat:Ale nie rozumiem po jaką cholerę kaleczyć się w kostkę?!
Rozumiem - krew, energia, i takie pierdoły - dla wielu to ulubiony sposób na udane czary - jak ktoś musi - niech będzie.
Ale dlaczego w kostkę?!
I to lewą? ;P
Ma to jakiś sens. Dziurę na kostce najłatwiej ukryć skarpetką.
Everything that has a (born) beginning has an end (in death).

"Zaprawdę, Moc jest krewną konieczności,
 i przychodzi, gdy człowiek jej pragnie" - Pitagoras
06-26-2016, 08:47
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Sea
Zaklęta Offline
Zauroczona

Liczba postów: 9
Dołączył: May 2016
Reputacja: 1
Podziękowania: 15
Podziękowano 3 razy w 1 postach
Post: #14
RE: Pieczęć naginająca umysły
Mam pytanie.Wykonałam 2 pieczęcie w odstępie około 2 tygodni.W pierwszej użyłam krwi z kostki, a w drugiej z serdecznego palca barwiąc serduszka krwią. Jakoś nie widzę burzy uczuć, czy może to wynikać z tego, że jest to zamknięta w sobie osoba? Wiem że to głupie i może za wiele wymagam :D chęci z jego strony są wystarczy że go dotknę i mu staje, przepraszam za bezpośredniość ale chyba są tu same dorosłe osoby ;P on ma żonę już o tym pisałam mówi, że z nią musiałby chyba użyć wspomagaczy aby coś było a ja na niego działam tak że mu od razu staje.Pytanie czy to działanie rytuałów ,czy takie jego pieprzenie jak to faceci maja w zwyczaju? Wiele rytuałów na niego wykonywałam. Mam juz obsesję na jego punkcie. Staram się mieć dystans jak sie widzimy bo bym go zagłaskała jak kota na śmierć. A u niego tylko pożądanie i miła rozmowa i zainteresowanie moją osobą. Ja chcę miłość. Jest tak zamknięty w sobie. Jedynie jak ja wykonam jakis ruch w jego kierunku to jest bombowa reakcja tak jakby na to czekał. Sam z siebie tylko patrzy. Już mnie to wkurwia :D nie oczekuję mega odpowiedzi może rady? czy trzymać dystans czy kochać się z nim na maxa? i czy ta pieczęć mogła mieć wpływ, dziękuję. Na umoralnianie za późno od razu mówię, nie dbam o własną duszę już od pół roku, chcę go mieć dla siebie. I tyle.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-13-2016, 08:06 {2} przez Szczęściarz.)
07-12-2016, 16:50
Znajdź Posty Reply
Cyjanek987 Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 126
Dołączył: May 2016
Reputacja: 17
Podziękowania: 152
Podziękowano 143 razy w 64 postach
Post: #15
RE: Pieczęć naginająca umysły
Jeśli twierdzisz, że jest zamknięty w sobie, to albo to uczucie będzie się w nim ciągle kumulowało, albo w końcu się przełamie. Swoją drogą; ile czasu trwała Twoja wizualizacja? Jak wiele jest osób, tak wiele jest możliwości odbierania niektórych rzeczy. Na przykład; zapach benzyny. Niektórzy go ubóstwiają, inni nie cierpią i się nim brzydzą, a jeszcze inni ani go nienawidzą, ani lubią. Tak samo każdy człowiek może inaczej reagować na dany lek. Odnośnie tego, czy trzymać się na dystans, czy kochać się z nim na maksa: dawaj mu pewne impulsy aby się przełamał, na przykład ten dotyk. :D Pieczęć mogła mieć wpływ, na jego zamkniętość zresztą też, jeśli wizualizowałaś sobie, że staje się aktywny gdy dajesz mu impuls. Im dłuższa i im intensywniejsza wizualizacja, tym lepsze efekty.
"Jeśli chcesz upiec szarlotkę, najpierw musisz stworzyć wszechświat" Carl Sagan
07-12-2016, 17:59
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Zaklęta
Zaklęta Offline
Zauroczona

Liczba postów: 9
Dołączył: May 2016
Reputacja: 1
Podziękowania: 15
Podziękowano 3 razy w 1 postach
Post: #16
RE: Pieczęć naginająca umysły
Jeśli chodzi o wizualizację to z tym właśnie jest u mnie problem.Nie umiem się przełamać,tej niepewności w sobie i jestem w stanie wyobrażać sobie tylko to co już było.miłe chwile które przeżyliśmy.Czyli tak naprawdę nic na przód.No ale już chociaż wiem co robię źle.Widzę jakieś efekty ale widzę też że oporny jest,tak jakby bał się wyznać to uczucie jedynie po reakcjach jego ciała na mnie można coś poznać.Czuję że efekt osiągnęłam JAKIŚ ale sama już nie wiem czy to jest to co chciałam.No ciężka sytuacja ogólnie.Już mnie samej zaczyna się źle w głowie dziać od tych rytuałów i nie wiem czy nie skończy się psychiatrykiem;P obsesja na czyimś punkcie to chyba nic dobrego.Będę pisać jeśli coś się dalej zadzieje.i dzięki za odpowiedź bo cholernie ciężko mi z tym wszystkim.Od euforii do deprechy.Byle do jutra.

Po znakach interpunkcyjnych zawsze dajemy spację. Pamiętaj o tym bo Korektorzy nie mają czasu poprawiać tak długich tekstów.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-13-2016, 08:09 {2} przez Szczęściarz.)
07-13-2016, 02:10
Znajdź Posty Reply
Cathubodua Offline
Użytkownik

Liczba postów: 26
Dołączył: Jul 2016
Reputacja: 2
Podziękowania: 11
Podziękowano 20 razy w 14 postach
Post: #17
RE: Pieczęć naginająca umysły
(07-12-2016, 16:50)Zaklęta napisał(a): (...) Wiele rytuałów na niego wykonywałam. Mam juz obsesję na jego punkcie. Staram się mieć dystans jak sie widzimy bo bym go zagłaskała jak kota na śmierć. A u niego tylko pożądanie i miła rozmowa i zainteresowanie moją osobą. Ja chcę miłość. Jest tak zamknięty w sobie. Jedynie jak ja wykonam jakis ruch w jego kierunku to jest bombowa reakcja tak jakby na to czekał. Sam z siebie tylko patrzy. Już mnie to wkurwia :D nie oczekuję mega odpowiedzi może rady? czy trzymać dystans czy kochać się z nim na maxa? i czy ta pieczęć mogła mieć wpływ, dziękuję. Na umoralnianie za późno od razu mówię, nie dbam o własną duszę już od pół roku, chcę go mieć dla siebie. I tyle.

1. Wiele rytuałów na jeden cel daje bajzel. Jeśli rytuały były skuteczne, to mogą dać odwrotny efekt, takie skumulowanie na nim energii zacznie go odrzucać, zacznie się od Ciebie odsuwać, bo będzie czuł ze coś tu jest nie tak.
2. Chodzi Ci o deklaracje z Jego strony i że ma powiedzieć, Kocham Cię, to wtedy będzie że to jest miłość ?
Problemem nie jest słowo kocham, ale to co idzie za tym słowem. jakie działanie? Czy on ma się rozstać z żoną? Czego oczekujesz?
Rozmawialiście co on Ci może dać w tej relacji?
3. Patrzy, bo się pilnuje. Asekuruje się.
W razie czego, jak żona się dowie to powie że to Ty go zaczepiałaś i że się na niego rzuciłaś. Oczko

Patrzy jak reagujesz, obserwuje Twoje reakcje, patrzy czy Ci nie odbija. Oczko
Jego dystans wynika z niechęci do deklarowania się. Skoro jest żonaty to uważa na to co mówi. Może myśleć że jak się zdeklaruje, to zaczniesz naciskać go na rozwód, a jak wam nie wyjdzie romans, to zaczniesz go nachodzić np. jak w tym filmie z M. Douglasem i G. Close - Fatalne Zauroczenie.
Może on chce z Tobą miło spędzić czas i mieć seks i dlatego mówi Ci że żona go nie pociąga. Tylko że jeśli ona go nie pociąga to czemu z nią jest ? Czy z powodu dzieci, czy dla wspólnych pieniędzy, firmy, a może mają kredyt.

Pogadaj z nim o waszej sytuacji, bo lepiej widzieć co jest grane. Zobaczysz co powie i jak się zachowa.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-15-2016, 12:24 {2} przez Neaxx.)
07-13-2016, 11:11
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Zaklęta
Cyjanek987 Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 126
Dołączył: May 2016
Reputacja: 17
Podziękowania: 152
Podziękowano 143 razy w 64 postach
Post: #18
RE: Pieczęć naginająca umysły
Cathu, odnośnie rytuałów: według mnie i tak, i nie. Jeśli wykonujemy na kogoś na raz multum rytuałów na nienawiść względem jednej osoby i miłość względem drugiej, to muszę przyznać, że "celowi" może się pomieszać. Jednak, gdy umiejętnie robimy tylko rytuały miłosne, to raczej nie powinno dać odwrotnych efektów. Czy to, że do szklanki wody dosypiesz parę łyżeczek soli sprawi, że stanie się słodka?
"Jeśli chcesz upiec szarlotkę, najpierw musisz stworzyć wszechświat" Carl Sagan
07-13-2016, 13:34
Znajdź Posty Reply
Paulina Offline
Użytkownik

Liczba postów: 19
Dołączył: Mar 2016
Reputacja: 0
Podziękowania: 12
Podziękowano 7 razy w 5 postach
Post: #19
RE: Pieczęć naginająca umysły
Kiedyś w jakimś artykule przeczytałam porównanie, że wiele rytuałów na jeden cel to tak jakby używać ciągle klucza do nie pasującej kłódki - ząbki się powyginają i już nie zadziała.
Ale czyż nie można równie dobrze powiedzieć, że waląc tę kłódkę wiele razy młotkiem w końcu się ona rozleci?

Swego czasu gdy byłam w mega dołku, nawet kilka razy dziennie robiłam to samo i dostałam co chciałam po 4 miesiącach. Chociaż byłoby chyba w tym samym miesiącu jak dobrze pamiętam, gdybym nie była ślepa. :D Dopiero zauwazylam jak dostałam wręcz podane na tacy.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-15-2016, 12:25 {2} przez Neaxx.)
07-13-2016, 14:16
Znajdź Posty Reply
Cyjanek987 Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 126
Dołączył: May 2016
Reputacja: 17
Podziękowania: 152
Podziękowano 143 razy w 64 postach
Post: #20
RE: Pieczęć naginająca umysły
Paulina, odnośnie porównania: każdy ryt to inny klucz. Jeśli chcesz, to jak się uprzesz, to z tego klucza zrobisz inny (przetapianie), który może zadziałać. Według mnie do każdego rytu, pieczęci itd. należy podchodzić jak do szablonu, który modyfikując do indywidualnej sytuacji usprawniamy. Tak jest też z moją pieczęcią: dlatego nie napisałem pieczęć miłosna. Ja podałem tylko szablon do stosowania w przypadkach miłosnych, ale równie dobrze można, po zmianie pewnych szczegółów, wywoływać nią niechęć, nienawiść, przychylność itd. Jak to ujęła trafnie Dion Fortune: "W magii nie ma miejsca na autorytety".
"Jeśli chcesz upiec szarlotkę, najpierw musisz stworzyć wszechświat" Carl Sagan
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-14-2016, 06:48 {2} przez Cyjanek987.)
07-13-2016, 14:35
Znajdź Posty Reply


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB