Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Technika pochłaniania bytów - praktyka
Autor Wiadomość
Void Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 443
Dołączył: Sep 2014
Reputacja: 26
Podziękowania: 371
Podziękowano 231 razy w 127 postach
Post: #1
Technika pochłaniania bytów - praktyka
W sumie chciałem to napisać od dawna, ale przechodząc do sedna.

Każdy kto praktykuje magię i zgłębia zagadnienie modelu spirytualnego lub energetycznego, trafia na coś co nazywa się "serwitorem".

Co to jest, nie muszę tłumaczyć.

Jako praktyka(jak wszystko), ma swoje zasady i prawa, jedno z nich utworzone zapewne po setkach debat, lub wyrwane z ust kogoś wystarczająco inteligentnego, mówi:

"Serwitor nie może umieć więcej niż jego stwórca" - hmm... prawo pochodzi od tego że, tworząc byt który ma sprawdzać przyszłość, nie uzyskamy od niego informacji nie posiadając jasno-słyszenia, a przede wszystkim samemu nie umiejąc stosować dywinacji w czysto energetycznej formule - mówię o kreacji energetycznej formy, nie tworzeniu bytu w sposób sigila.

No dobrze... Ale ja chcę taki byt! - co teraz?
Ominę teraz to prawo, i będzie to wstęp do zagadnienia tematu.

Jesteśmy ludźmi, to nie podlega wątpliwości. Nabywamy zdolności, zdobywamy doświadczenie... uczymy się!
Nasz byt może zrobić to samo, odpowiednio zaprogramowana surowa masa, kula, trójkąt czy coś co przypomina humanoidalnego konia, może mieć za wyznacznik zdobywanie wiedzy i szukanie informacji, wystarczy mieć opanowaną projekcję astralną by było to nad wyraz owocne.

Zatem... to tyle? Nie.
Załóżmy że stworzyłem byt który wygląda jak Koń Rafał z kreskówki, i dałem mu za wyznacznik zdobywania wiedzy o sztuce leczenia.
Mogę stosować dowolną technikę, poświęcić byt bóstwu, nakreślić na nim setki glifów i kazać zdobywać z nich informacje - bez znaczenia - i po tygodniu, bo tyle czasu mu wyznaczyłem, wchłaniam go.

Co się wtedy dzieje? Zależy. Pierwszy serwitor którego tak wchłonąłem wprowadził mnie w Bardzo głęboki trans, zacząłem pisać informacje o bardzo dziwnych treściach, ale ostatecznie zdobyłem zdolność szybszej kumulacji energii, regeneracji i pozbyłem się kilku negatywnych nawyków.
Byt wyglądał jak kręgosłup z głową żelowej kuli akwarium, i miał ingerować w - jak wtedy sądziłem - czakram "kija golfowego" znajdującego się w rdzeniu kręgowym.

Przechodząc jednak do użytecznej praktyki i dostosowując wypowiedź do ludzi z forum.
Wielu z was interesuje się albo podstawowymi formami modelu energetycznego, inni magią natury, inni są tu tylko z prośbą.
Ostatnim na razie dziękujemy.

Dwaj pierwsi, do mnie. Zgromadź energię o atrybutach które wedle korespondencji - twoich, nie sprzed kilku tysięcy lat - oznaczają daną sprawę, dla przykładu jasno-słyszenie. Chcesz je wzmocnić, wiesz że jest to zmysł akustyczny i - o ile dobrze pamiętam - koresponduje z elementem powietrza.
Stwórz taki byt, może mieć dowolną formę, nawet ucha. I każ mu działać tak, by po wchłonięciu dał ci ową zdolności.

Praktyka jest owocna i może posiadać setek odmian i odnóg, proponuję eksperymentować.

Mała uwaga numer jeden.
Czasem mogą wystąpić skutki uboczne, w zależności od przypadku, ale wszystko może być opanowane i konstruktywnie użyte.

Mała uwaga numer dwa.
Na podobnej zasadzie można wchłaniać bóstwa. Wystarczy wizualizacja formy, naładowanie i skoncentrowanie w niej energii bytu, oraz wchłonięcie i integracja z ciałem eterycznym.

Owocnej praktyki, Void.
08-09-2016, 20:43
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Elvie , Nilvan , Sea , Cyjanek987 , Paulina , Sh3
Hermeta Offline
Starszy użytkownik

Liczba postów: 79
Dołączył: Nov 2014
Reputacja: 6
Podziękowania: 42
Podziękowano 33 razy w 15 postach
Post: #2
RE: Technika pochłaniania bytów - praktyka
:3 Void dał bardzo przydatną technikę, którą sam wymyślił (psst., Void, dobry kierunek). Dla niektórych przydatną (dla wielu), dla innych nie, jedni nie potrzebują, garstka sobie coś spierdoli. Korzystajcie z tego co dostajecie, tylko czyśćcie się wewnątrz, to zaoszczędza kłopotów. Jest małe bhp przy takiej technice, chodzi o sam konstrukt, to już Void wyjaśnił na jednym przykładzie, ale ja to podkreślę. Dlatego dobrze jakby Void trochę napisał o tym (bezpieczeństwo).

Dzięki. Oczko
Imperare sibi maximum est imperium.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-11-2016, 12:52 {2} przez Neaxx.)
08-10-2016, 23:33
Znajdź Posty Reply
Void Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 443
Dołączył: Sep 2014
Reputacja: 26
Podziękowania: 371
Podziękowano 231 razy w 127 postach
Post: #3
RE: Technika pochłaniania bytów - praktyka
Tak... racja, to problem. Czasem gdy tworzysz byt i nie widzisz formy, to znak że albo nie masz pobudzonych zmysłów, albo coś ową formę pochłania.
W sumie... Najlepiej jest wykonać rytuał względem stanu obecnego pomieszczenia, jak i bytu i jego charakteru.

Jeżeli byt ma działać na nas w zakresie zwiększenia siły, to możemy użyć samego ognia i wydzielić jego aspektu. Zatem Mrop.
Jeżeli chcemy zrobić to samo na podstawie Marsa, to oczywiście Mroh.
*A jeżeli chcemy przyzwać daną siłę elementalną/planetraną, to Mrip/Mrih lub ich większe formy.

Nie polecam także być stale przeświadczonym że naładowanie jasną energią pomieszczenia wystarczy, rytuały odpędzające są od tego o niebo lepsze.

Mam nadzieję że Hermit jest zadowolony z tak przedstawionych wskazówek dla ludu. Oczko
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-14-2016, 18:44 {2} przez Neaxx.)
08-11-2016, 20:57
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Hermeta
Tokagemaru Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 76
Dołączył: Sep 2012
Reputacja: 5
Podziękowania: 0
Podziękowano 5 razy w 3 postach
Post: #4
RE: Technika pochłaniania bytów - praktyka
Mam dwa małe zastrzeżenia:

pierwsze:
serwitory powinny być programowane by w pewnym momencie się "resetowały" i najlepszym sposobem pobierania od nich wiedzy jest tworzenie "lustra" w naszej świadomości przed danym resetem niż jego wchłanianie.

drugi:
technika jest jak najbardziej przydatna, jednakże dopiero jak pochłania się inne istoty niż te które sami stworzyliśmy. Największy problem z pochłanianiem "dzikich" istot jest to że one nie chcą być pochłonięte więc mogą być z tym małe problemy :/ Chyba że nie mówimy o całkowitym ich pochłonięciu lecz o tymczasowym połączeniu, taką technikę często używałem za czasów praktykowania nekromancji.

mała notka:
zamiast pochłaniać istotę można ją przenieść do małego "podwymiaru" którego można używać jako baza danych, wtedy jeśli się odpowiednio uważa to można uniknąć negatywnych wyników pochłaniania a istota zostaje nienaruszona.
08-14-2016, 22:15
Znajdź Posty Reply
Void Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 443
Dołączył: Sep 2014
Reputacja: 26
Podziękowania: 371
Podziękowano 231 razy w 127 postach
Post: #5
RE: Technika pochłaniania bytów - praktyka
Technika lustra o jakiej wspomniałeś może nie być wykonalna dla początkujących, a ta praktyka zakłada małe kroczki, bo kreacja serwitora to tak naprawdę wykorzystywanie wielu elementów.
Nie mniej wykonanie czegoś takiego mogło by się wiązać że byt negatywny miałby większą chęć by przejąć naszego serwitora. Do tego, ciąg wysyłanych informacji może być stały, a serwitora nie trzeba resetować. Wbrew pozorom byt może działać samodzielnie, być świadomy i inteligentny, i jest to nawet lepsze niż sztuczne maszyny, ponieważ jeżeli wie że działa dla nas, i czerpie z tego "przyjemność", to jest to jeszcze bardziej konstruktywne.

Co do samych bytów, technika może działać w oparciu o skrajnie różne formy energetyczne, nie musi to być serwitor, a chociażby znak i brama planetarna i dołączony do niej nośnik informacji.


Co do dzikiej istoty, tak, to trudniejsze, a do tego może wyjść z tego czasem więcej złego. A programując byt i scalając go ze sobą, jako samo oprogramowanie, ingerujemy w ciąg ciał subtelnych, przez co tak naprawdę znając się na rzeczy działamy bardzo na swoją korzyść.

Co do podwymiaru, nie testowałem tego, nie w obiektywnej formie by się wypowiedzieć. Ale na logikę... jeżeli zdenerwujemy demona, to owe przestrzeń może być narażona nie mniej niż nasz pokój, a w nim pracujemy cały czas, jak i cały czas go oczyszczamy - jeżeli oczywiście traktujemy praktykę poważnie.

Tak przy okazji, poddałeś mi kilka koncepcji które spróbuję wykorzystać Oczko i masz rację, ale technikę kieruję do tych który chcą działać na mała skalę, a stopniowo i skutcznie. Ktoś zaawansowany może osiągać wiele więcej przez setek innych metod.
08-14-2016, 23:30
Znajdź Posty Reply


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB