Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Koncepcje Ataku Magicznego - Psychonauta
Autor Wiadomość
Void Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 446
Dołączył: Sep 2014
Reputacja: 26
Podziękowania: 345
Podziękowano 233 razy w 129 postach
Post: #1
Koncepcje Ataku Magicznego - Psychonauta
W Psychonaucie mamy zawarte różnorakie sposoby magicznej walki. Jest to zbiór podstawowych technik, które adept może rozwinąć i dostosować do siebie według własnych celów.

Zaczynając.

Atak może przybrać różnoraką formę, krótkodystansową i długodystansową.

Długodystansowa to przekaz telepatyczny mający za zadanie zmusić cel do autodestrukcji. Może to być zaprogramowanie człowieka pod choroby, wypadki, czy po prostu obsesję. Jeżeli osoba zajmuje się magią to będzie na to czulsza. A jeżeli jest neurotyczna, samo ogłoszenie ataku może ją skierować ku szaleństwu.
Sukces wynika tu z prawidłowo wysyłanych impulsów auto destruktywnych. Jeżeli nie wierzycie w taką formę praktyki, a dla przykładu zajmujecie się pracą z czakrami, to tak jak wspomniał Evander w impregnowaniu energii Kundalini, tak tu możemy wysłać sporą dawkę energii do określonych rejonów ciała eterycznego, z określonym przekazem. Problem tylko w tym że jeżeli energię wysyłamy od siebie, to także przy tym dostaniemy po dupie. Oczko
Tu jako samoobronę stosuje się dyscyplinę myśli, jak i "zajęcie się sobą".

Krótkodystansowa to głównie atak astralny. Możemy wysysać energię życiową, wysyłać negatywną energię, czy ciąć ciała subtelne.
Odnosząc się do drugiej metody, jako zalecaną obronę sugeruje się dostateczną kontrolę nad własnymi energiami, w celu wyparcia sił destruktywnych.

Kolejny przykład, to tzw: Fetysz śmierci.
Mag komponuje z obrzydliwych, zapewne związanych z atrofią materiałów obiekt, który ma symbolizować życzenie śmierci naszego wroga. Daje on także coś co ma go(wroga) symbolizować. Następnie ważne jest to by nasz Adwersarz się z nim zetknął.
Osobiście sądzę że jeżeli zaprogramujemy obiekt na daleki wysył energii do ciała naszej ofiary, to spełni on swoją funkcję równie dobrze, ale zgaduję że chodzi tu także o działanie na psychikę i zetknięcie się ma wywrzeć skutki podobne jak w technice związanej z obsesją.
A co do samego fetyszu. Worek złego uroku o jakim wspomniał kiedyś Absinth w dziale o klątwach - nie wiem czy na tym forum, czy na Wiedzy pradawnej - spełnia się wyśmienicie jako fetysz.

Już niemalże na koniec, to technika bytu eterycznego. Czyli serwitor lub Demon/Bóstwo które wykona za nas atak. Tego tu nie zamierzam omawiać, każdy art o tym na forum będzie lepszym zasobem informacji.

Ostatni przykład to użycie siebie jako Wangi do działań destruktywnych.
Chodzi głównie o to by poprzez głodówkę czy zadawanie sobie bólu, wyzwolić w sobie gniew i przez określony okres czasu słać ową energię o celu. Technika to Czarny Post.
Coś co jest bardziej współczesne, choć może nam poważnie nadwyrężyć czakry, to po prostu obranie celu, nie oczyszczanie się, i przyjmowanie na siebie całego stresu z pracy i szkoły oraz wytworzenie w sobie świadomości, że to on(nasza ofiara) jest temu winna. Wtedy całą złość kierujemy na nią, choć to dosyć głupie zagranie. Ale... nienawiść i miłość góry przeniesie, ale nienawiść wcześniej je rozkruszy. Oczko

To właściwie tyle, polecam eksperymentować.
Owocnej praktyki, Void.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-08-2016, 16:31 {2} przez Neaxx.)
18-08-2016, 12:47
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: wena


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB