Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Prośba o pomoc w rytuale miłosnym
Autor Wiadomość
tulipanna Offline
Neofita

Liczba postów: 6
Dołączył: Oct 2016
Reputacja: 1
Podziękowania: 2
Podziękowano 1 razy w 1 postach
Post: #1
Prośba o pomoc w rytuale miłosnym
Witajcie!
Wiem, że były tu już podobne tematy, ale z tego co widziałam wątki były zakładane stosunkowo dawno, więc pozwoliłam sobie założyć kolejny. Niedawno po długim związku zostawił mnie narzeczony. Wszystko stało się bardzo gwałtownie - podjął taką decyzję bez wyraźnego powodu (przynajmniej z mojej perspektywy), nie tłumacząc się. Działał przy tym niesamowicie stanowczo, mam wrażenie, że wręcz nieco agresywnie... Teraz nie utrzymuje ze mną kontaktu, a ja zachodzę w głowę co się stało...
Coraz mocniej przychylam się ku zastosowaniu magii, tylko mam pewne wątpliwości... Po pierwsze czytałam na forum, że nie każdy związek powinno się ratować magią - jak sprawdzić czy nasz taki jest? Po drugie zupełnie nie znam się na magii - czy jest na forum ktoś kto mógłby pomóc w przeprowadzeniu rytuału? A jeśli mam działać sama - od czego najlepiej zacząć, żeby było możliwie najbezpieczniej i najskuteczniej?
Z góry bardzo dziękuję za jakąkolwiek pomoc... Na wszelki wypadek dodam, że czytałam o możliwych negatywnych konsekwencjach podobnych działań, ale szczerze - nie wiem jakim cudem facet, który za mną szalał, a potem kochał zmienił się z dnia na dzień w obcą osobę. Nie mogę w to uwierzyć, dlatego rozważam sięgnięcie po takie sposoby...
11-10-2016, 23:00
Znajdź Posty Reply
Mikael Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 110
Dołączył: Dec 2012
Reputacja: 5
Podziękowania: 99
Podziękowano 45 razy w 22 postach
Post: #2
RE: Prośba o pomoc w rytuale miłosnym
Zawsze jest jakiś powód. Ja, zamiast brać się za rytuały miłosny, najpierw próbowałbym dojść do sedna sprawy. Trzeba porozmawiać, może zastosować jakąś manipulację, jeśli nie będzie chciał powiedzieć o co chodzi.
12-10-2016, 11:24
Znajdź Posty Reply
tulipanna Offline
Neofita

Liczba postów: 6
Dołączył: Oct 2016
Reputacja: 1
Podziękowania: 2
Podziękowano 1 razy w 1 postach
Post: #3
RE: Prośba o pomoc w rytuale miłosnym
Zdaję sobie z tego sprawę - sama wolałabym wiedzieć o co może chodzić człowiekowi, z którym byłam prawie 8 lat... Oczywiście mieliśmy problemy, nie zawsze było różowo. Ale nie zauważyłam specjalnej zmiany w jego zachowaniu - po pracy wracał do mnie, traktował tak samo, dzwonił, pisał smsy, mówił, że kocha... no, częściej spotykał się z rodzicami, ale to przecież nic złego...
Tydzień przed rozstaniem bąknął, że musi przemyśleć parę spraw w odniesieniu do naszego związku... ale później wyjechaliśmy na wakacje i z tego co mówił wychodziło na to, że wszystko jest w porządku (rozmawialiśmy o filmach jakie będziemy oglądać w kolejnych miesiącach, o następnych wakacjach). Po powrocie do domu stwierdził, że potrzebuje chwili na zastanowienie, bo się pogubił. No i złapałam go na kłamstwie, okazało się, że spotkał się z koleżanką z pracy (zastałam ich w domu, na własnej kanapie.... co prawda do niczego chyba jeszcze nie doszło, ale nie wiem co byłoby gdybym pojawiła się chwilę później). Twierdził, że chciał sprawdzić co będzie czuł z kimś innym, czy będzie za mną tęsknił. Po tym wszystkim pytał mnie jeszcze czy dostanie szansę (powiedziałam, że tak), a następnego dnia ze mną zerwał powtarzając jak mantrę "Nie wiem, nie kocham Cię tak, jak dawniej. Nie będziemy razem - taką podjąłem decyzję i jej nie zmienię". Uparcie twierdził, że koleżanka nie jest przyczyną (ale wiem, że spotkał się z nią znowu po kilku dniach).
Kolejnego dnia oddał mi dług, przywiózł rzeczy, zabrał pierścionek i zniknął z mojego życia... Rozmawialiśmy jeszcze raz po tym wszystkim, ale był niemiły, opryskliwy, dosłownie jakbym ja go skrzywdziła i zdradziła, nie na odwrót.

Jeszcze dwa miesiące temu powiedziałabym, że jest kochającym facetem, który nigdy nie zachowa się w podobny sposób. Nie mogę uwierzyć, że tak bardzo go nie znałam... Teraz jest otoczony murem - wyraźnie nie chce się kontaktować, rozmawiać, nie ma zamiaru się tłumaczyć czemu kilka dni przed zerwaniem snuł wizje o wspólnej przyszłości, czemu wszystko nastąpiło tak gwałtownie.
Wydaje mi się, że nawet jeśli się zakochał powinien zastanowić się nad tym, czy warto tracić kogoś, kogo kochało się tyle lat, kogo się zna i komu się oświadczyło...
A on chyba w ogóle już o mnie nie myśli, co dla mnie jest niewyobrażalne (chyba poza miłością jest jakieś przyzwyczajenie). Nie umiem do niego dotrzeć rozmową, bo on zwyczajnie nie zamierza wytłumaczyć czemu to wszystko zrobił (i czemu mnie oszukiwał mówiąc kilka dni wcześniej o naszej przyszłości)...

Mikael, jeśli masz pomysł jak dotrzeć do niego bez użycia magii chętnie dostosuję się do Twoich sugestii zanim odwołam się do innych sił...
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-10-2016, 12:17 {2} przez tulipanna.)
12-10-2016, 12:16
Znajdź Posty Reply
Behemoth Offline
Starszy użytkownik

Liczba postów: 52
Dołączył: Aug 2016
Reputacja: 3
Podziękowania: 17
Podziękowano 39 razy w 18 postach
Post: #4
RE: Prośba o pomoc w rytuale miłosnym
Pierw od strony psychologicznej.
Ludzie często są w związkach po prostu znudzeni. Udają, że wszystko jest ok, a za plecami mają swoje tajemnice. Możesz być nawet tego nie świadoma, ale Twój partner mógł czuć znudzenie w związku. Jednak napisałaś o tej koleżance. Faktem potwierdzonym jest, że ludzi pociąga zdrada partnera. Możliwe, że i on potrzebuje takiego odskoku. Nie twierdzę, że trzeba to tolerować. Uważam jednak, że może to chwilowa potrzeba odskoczni, a z czasem pomyśli sobie ,,Co ja narobiłem w moim życiu przez ostatni czas?". Jeśli Ci na nim zależy musisz być gotowa na ewentualność wybaczenia zdrady. Jednak musisz również być gotowa na to, że zadecyduje być z inną.

Teraz od strony magii.
Moim osobistym zdaniem rzucaniem uroku miłosnego jest pozbawianiem kogoś woli. Skoro uważasz swoje uczucia za miłość, a nie pożądanie to pozwolisz mu zrobić to co zadecyduje. Z tego co widzę to jesteś zdesperowana i tylko dlatego poszukujesz pomocy w magii. Działanie na kogoś nie jest proste, a bez doświadczenia możesz zrobić coś innego co planowałaś, co tylko jeszcze pogorszy sytuację.
Zbiegać za jednym klejnotem pustynie,
Iść w toń za perłą o cudu urodzie,
Ażeby po nas zostały jedynie
Siady na piasku i kręgi na wodzie.
12-10-2016, 15:52
Znajdź Posty Reply
Mikael Offline
Wtajemniczony

Liczba postów: 110
Dołączył: Dec 2012
Reputacja: 5
Podziękowania: 99
Podziękowano 45 razy w 22 postach
Post: #5
RE: Prośba o pomoc w rytuale miłosnym
Jakby na prawdę kochał to by nie zostawił, a przede wszystkim, jakby coś mu się nie podobało w związku, to by porozmawiał. Pewnie czuł tylko zauroczenie, a jak się ono wypaliło to się znudził i poleciał za inną. Ale z drugiej strony, może coś się wydarzyło? Może dlatego się odciął, mimo że rzeczywiście kochał? Oczywiście to tylko takie przemyślenia, nie znam was na tyle, żebym mógł powiedzieć czemu stało się tak a nie inaczej.

Ciężko mi powiedzieć jak przebić się do osoby, która aż tak się izoluje. Jeżeli udałoby ci się z nim porozmawiać to mogłabyś spróbować wzbudzić w nim jakieś emocje, np. złość. Ludzie w emocjonujących rozmowach trochę bardziej się otwierają i łatwiej mówią o niektórych rzeczach. Tylko trzeba to zrobić na tyle delikatnie, żeby się od razu nie zdenerwował i nie przerwał rozmowy. Kolejna opcja to go upić i wtedy z nim rozmawiać, ale rozumiem, że w tej sytuacji może być ciężko. Ostatnia możliwość, jaka przychodzi mi do głowy, to wykorzystać wspólne znajomości. Może ktoś już z nim rozmawiał o tym albo może porozmawiać?
12-10-2016, 16:22
Znajdź Posty Reply
Kelemvor Offline
niemowa

Liczba postów: 3
Dołączył: Oct 2016
Reputacja: -3
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #6
RE: Prośba o pomoc w rytuale miłosnym
Witam,

Tytułem wstępu, współczuję sytuacji, bo domyślam się, jak frustrująca musi być tak nagła utrata kontaktu z ukochaną osobą, która na dodatek odmawia Ci wglądu w przyczynę swojej decyzji.

Nie zgadzam się z tym, co zostało powiedziane wyżej, że powinnaś być gotowa cokolwiek wybaczyć. W takiej sytuacji najgorsze, co można zrobić, to przenieść ciężar problemu na siebie – doszukiwać się błędów po swojej stronie, bezkrytycznie zabiegać o partnera i przyjąć rozgrzeszającą postawę. Jeżeli facet zostawił Cię po ośmiu latach związku i stwierdził, że nie zasługujesz na żadne wyjaśnienie, to wykazał się skrajnym brakiem szacunku dla Twoich uczuć i tego, co Was łączyło. Dlatego nie próbuj odmawiać sobie złości, bo masz pełen tytuł do tego, aby powiedzieć mu, żeby wypierd****ł, kiedy ewentualnie zechce do Ciebie wrócić. Nikt nie zasługuje na takie traktowanie. Zresztą z tego, co napisałaś o epizodzie z koleżanką z pracy i jego „stanowczej” decyzji, odniosłem wrażenie (być może błędne), że w Waszym związku brakowało balansu. Innymi słowy: być może byłaś wobec niego zbyt dobra i ugodowa.

Co do przyczyn jego odejścia. Wbrew pozorom nie jest to nietypowe zachowanie; ludzie potrafią przez długi czas udawać i maską szczęścia przykrywać wewnętrzny konflikt. Dlaczego? Ze strachu przed reakcją drugiej strony i utratą stabilności, jaka by ona nie była. Sądzę, że o rozstaniu z Tobą myślał już od dawna, ale tamował te myśli tak długo, aż osiągnęły masę krytyczną i eksplodowały w postaci jego nagłej i nerwowej reakcji, czyli „Odchodzę i koniec! O nic nie pytaj!”. Nie zmienia to jednak faktu, że zachował się paskudnie.

Wg mnie w tej sytuacji nie powinnaś nic robić. Skoro facet w tak ostentacyjny sposób się od Ciebie odciął, zrób to samo. Nie odbieraj od niego telefonów, wywal go ze znajomych na portalach społecznościowych (o ile korzystasz) etc. – w podobny sposób przestrój swoje myślenie. Pokaż mu, że dasz sobie bez niego radę i nie jest pępkiem świata. Smutek zastąp złością, zacznij myśleć o innych facetach itp. Pamiętaj, że im bardziej chcesz kogoś uwiązać, tym bardziej ten ktoś będzie od Ciebie uciekał, dlatego zanim zdecydujesz się na użycie magii, uporządkuj sobie tę sytuację wewnętrznie, znajdź balans. Najlepszym punktem wyjścia dla rytuału, będzie Twój wewnętrzny spokój.
12-10-2016, 17:28
Znajdź Posty Reply
Sh3 Niedostępny
Corvus

Liczba postów: 132
Dołączył: Feb 2015
Reputacja: 4
Podziękowania: 94
Podziękowano 121 razy w 48 postach
Post: #7
RE: Prośba o pomoc w rytuale miłosnym
Ja powiem tylko tyle, że może nie podał powodu by cię jeszcze bardziej nie zranić. Mógł zrobić coś z czym sam czuł się źle i stwierdził, że to najlepsze wyjście.
[Obrazek: tumblr_ly0kvvLq2s1qc5c66.gif]
12-10-2016, 22:49
Znajdź Posty Reply
 Podziękowali: Mikael
tulipanna Offline
Neofita

Liczba postów: 6
Dołączył: Oct 2016
Reputacja: 1
Podziękowania: 2
Podziękowano 1 razy w 1 postach
Post: #8
RE: Prośba o pomoc w rytuale miłosnym
Przede wszystkim bardzo dziękuję za Wasze odpowiedzi! Dają mi one z jednej strony ukojenie, z drugiej - zmuszają do refleksji. Na pewno jest dużo prawdy w tym, co piszecie...

Naprawdę mężczyzna potrafi ukryć tak bardzo swoje znudzenie w związku, że nie zmienia stosunku do drugiej osoby? Zawsze miałam wrażenie, że to widać. W końcu są jakieś znaki zapowiadające katastrofę. Tu ich nie widziałam - żyliśmy normalnie - raz lepiej, raz gorzej, czyli jak zwykle.
Można było wręcz odnieść wrażenie, że wszystko zmierza w określonym kierunku - kupił mieszkanie. Co ważne, wybrałam je ja. Siłą rzeczy pojawiły się dodatkowe napięcia, ale i plany.

Piszecie, że dla niego mogło to być tylko zauroczenie - naprawdę można być z kimś 8 lat tylko z zauroczenia? Można się oświadczyć? Przecież to chyba nie jest decyzja, którą podejmuje się od tak. No chyba, że na skutek jakiś zdarzeń stwierdził, że wcześniej się pomylił.

Czy mógł kochać szczerze i coś spowodowało wygaszenie uczucia? Na pewno punktem zapalnym były kwestie finansowe związane z kupnem mieszkania. Wiem, że jego rodzice bardzo się tu zaangażowali, byli niezadowoleni z mojej postawy w tym zakresie. Niby kropla drąży skałę, ale mężczyzna, który prawdziwie kocha powinien wiedzieć swoje...

Najgorsze jest właśnie to, co napisał Mikael - że nie porozmawiał, nie powiedział co się dzieje. Kilka lat temu ja miałam pewne wątpliwości co do związku. Powiedziałam mu o nich, obiecał zmianę i dostał szansę. Żeby coś zmienić w relacji trzeba wyrazić jasno swoje oczekiwania. Boli mnie, że ja jej nie dostałam...

Kelemvor, chciałabym być zła, ale z jakiegoś powodu nie jestem... Wbrew pozorom nie jestem uległą osobą. To ja podejmowałam większość decyzji w tym związku. Sama dziwię się swojej reakcji...

Sh3, a mogłabyś mi podpowiedzieć co gorszego mogło się stać? Z mojej perspektywy najgorsza jest właśnie zdrada rozumiana jako oszukiwanie, kombinowanie za plecami.
13-10-2016, 01:52
Znajdź Posty Reply
Kelemvor Offline
niemowa

Liczba postów: 3
Dołączył: Oct 2016
Reputacja: -3
Podziękowania: 0
Podziękowano 0 razy w 0 postach
Post: #9
RE: Prośba o pomoc w rytuale miłosnym
Trudno mi sobie wyobrazić, aby związek przetrwał osiem lat na zauroczeniu. Moim zdaniem facet na pewno coś do Ciebie czuł, ale czy nadal czuje, to kwestia otwarta.

(13-10-2016, 01:52)tulipanna napisał(a): Naprawdę mężczyzna potrafi ukryć tak bardzo swoje znudzenie w związku, że nie zmienia stosunku do drugiej osoby? Zawsze miałam wrażenie, że to widać.
Kiedy ludzie duszą w sobie jakieś problemy, potrafią być świetnymi aktorami i nawet najbliższe osoby mogą nie podejrzewać, że coś się dzieje (dlatego np. depresja jest tak groźna).

To, że brnął dalej we wspólnych planach także szczególnie mnie nie dziwi. Mogę Ci powiedzieć ze swojego doświadczenia, bo przeszedłem kiedyś analogiczny proces. Mianowicie, poszedłem na studia prawnicze, które kosztowały mnie lata męki i stresu. Chociaż nigdy nie czułem się dobrze na tym kierunku, brnąłem w zaparte, przyswajałem kolejne kobyły i planowałem pójście na aplikację (miałem już poczynione w związku z tym konkretne plany i zrobione ksera wszystkich materiałów). Jednak ostatecznie, po złożeniu pracy (po w sumie 7 latach edukacji) stwierdziłem, że nie chcę mieć już prawem nic wspólnego. Po prostu, czara goryczy w pewnym momencie się przelała i w dość gwałtownych dla mojej rodziny okolicznościach, jako wkur****y i znerwicowany człowiek powiedziałem, że mam dosyć i ch.

Oczywiście nie twierdzę, że moje mądrości dotyczą Twojej sytuacji, chcę tylko powiedzieć, że czasem tak już jest, że z pozoru normalna i stabilna sytuacja eksploduje pod stopami jak mina – bo nigdy nie wiadomo, co tam człowiekowi siedzi w głowie. W rzeczywistości nic nie jest takie proste jak w amerykańskich filmach; rzadko mamy do czynienia z czarnymi albo białymi sytuacjami i im człek starszy, tym więcej odcieni szarości odkrywa.

Swoją drogą, ktoś mógłby Ci karty postawić, jeśli chodzi o powody jego zachowania.
13-10-2016, 15:40
Znajdź Posty Reply
tulipanna Offline
Neofita

Liczba postów: 6
Dołączył: Oct 2016
Reputacja: 1
Podziękowania: 2
Podziękowano 1 razy w 1 postach
Post: #10
RE: Prośba o pomoc w rytuale miłosnym
(13-10-2016, 15:40)Kelemvor napisał(a): Swoją drogą, ktoś mógłby Ci karty postawić, jeśli chodzi o powody jego zachowania.

Masz może kogoś konkretnego na myśli?
13-10-2016, 17:24
Znajdź Posty Reply


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB