Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Oisin-syn bohatera
Autor Wiadomość
Isaz Offline
Neofita

Liczba postów: 8
Dołączył: Dec 2016
Reputacja: 0
Podziękowania: 3
Podziękowano 2 razy w 2 postach
Post: #1
Oisin-syn bohatera
Oisín - syn bohatera


Ojcem bohatera tego mitu był Fionn mac Cumhaill (Białowłosy syn Cumhailla)- słynny heros irlandzki. Jego matką zaś była Sadb- dziewczyna, którą jego ojciec poznał podczas jednego z polowań. Jego uwagę przykuła wtedy niezwykła łania, która zachowywała się (zważywszy na dzikie zwierzę) dość dziwnie: uciekała przed psami myśliwskimi Fionna, ale z jakiegoś powodu szukała jego towarzystwa. Zaintrygowany tym schwytał ją i zapewnił schronienie w swej warowni. Nocą do jego komnaty sypialnej przyszła piękna dziewczyna twierdząc, że jest łanią, którą tego dnia spotkał. Wyjaśniła mu, że zaproszenie jej do warowni zdjęło z niej klątwę, która na niej ciążyła, a została rzucona przez złego druida z plemienia Túatha Dé Danann za to, że odmówiła mu siebie. Fionn i Sadb niemalże od razu zapałali do siebie gorącym uczuciem, a dni jakie spędzili wspólnie należały do bardzo szczęśliwych. Ich szczęście zostało przerwane, ponieważ Fionn został wezwany do króla by pomóc w odparciu ataku Lochlannów. Oboje kochankowie mieli jednak nadzieję, że rozstanie będzie krótkie. Jakiś czas później doszły wieści, że Fionn powraca wreszcie z wyprawy. Ucieszona Sadb wyszła mu naprzeciw, a jej radość była tym większa, że miała mu do oznajmienia dobrą nowinę- spodziewała się ich dziecka. Niestety rzekomy powrót ukochanego był magicznym podstępem złego druida, który na powrót przemienił ją w łanię. Od tamtej pory nikt nie widział już jej w okolicach twierdzy.

Fionn bardzo złamał się po stracie ukochanej, ale wciąż trzymał w sercu nadzieje, że kiedyś ją odnajdzie. Minęło wiele lat zanim pogodził się z myślą, że nigdy nie będzie to możliwe. Tymczasem po czternastu latach podczas jednego z polowań natknął się na czternastoletniego chłopaka o długich do ziemi włosach. Fionn zabrał go do siebie i obdarzył odpowiednią opieką, a nawet pokochał jak własnego syna. Młodzieniec szybko uczył się ludzkich obyczajów i języka, aż w końcu był gotów by opowiedzieć swemu opiekunowi swoją historię. Okazało się, że wychowywała go łania, którą pewnego razu zabrał od niego bardzo zły człowiek. Fionn słuchając tej opowieści zrozumiał, że ma przed soba nikogo innego jak własnego syna. Nadał mu imię Oisín (Jelonek).

Oisín wyrósł na silnego i prawego człowieka i choć wspierał ojca w niektórych wyprawach uważany był bardziej za barda, niż wojownika. Jednym z najistotniejszych wydarzeń w życiu tego bohatera była walka pod Gowrą. To była ostatnia walka jaką stoczył lud Osina i jego ojca- niestety było to także walka przegrana. Wielu współtowarzyszy, w tym Oscar- syn Oisína polegli. Ci, którzy przeżyli schronili się w dawnych letnich kwaterach. Pewnego dnia podczas polowania psy pogoniły za sarną. Gdy myśliwi przybiegli na miejsce zamiast sarny stała piękna, młoda dziewczyna, która przedstawiła się jako Niamh o Złotych Włosach. Miejscem, z którego pochodziła miała być kraina Tír na nÓg- Kraina Wiecznej Młodości. Fionn i Oisín zapytali ją o powód przybycia do świata ludzi. Niamh odparła, że przybyła tutaj bowiem urzekły ją opowieści o dzielnym i prawnym Oisínie , którego zapragnęła poślubić. Oczarowany urodą dziewczyny bohater zgodził się na propozycję małżeństwa, lecz ta postawiła mu jeden warunek- musi wraz z nią udać się do jej świata. I na to przystał Oisín pozostawiając pogrążonego w rozpaczy ojca i współtowarzyszy broni.

Po trzystu latach spędzonych w Tír na Nóg, które były dla niego jak trzy dni Oisín pomimo szczęścia przeżytego u boku Niamh zapragnął odwiedzić swą ojczyznę- Irlandię. Małżonka zgodziła się, lecz ofiarowując mu do podróży rumaka przestrzegła by nigdy z niego nie zsiadał, bowiem wtedy nie będzie w stanie powrócić do Krainy Wiecznej Młodości.

Oisín wyruszył w drogę, lecz świat jaki zastał różnił się do tego jaki pamiętał- w końcu minęło w nim 300 lat! Gdy nieco zasmucony tym miał już powrócić do swej żony spostrzegł grupę ludzi, która starała się podnieść wielką płytę marmuru. Podjechał do nich i wychylając się z siodła starał się im pomóc najlepiej jak umiał. Niestety chomąto pękło i Oisín spadł na ziemie przemieniając się w starca. Cudowny koń na którym do niedawna siedział powrócił bez niego do cudownej krainy.

W micie tym, który można także uznać za legendę znajduje się jeszcze pewien ciekawy element. Podobno opowieść tę opowiedział świętemu Patrykowi leciwy starzec, który podawał się za tegoż samego Oisína z mitu. Święty był tak zauroczony opowieściom starca, że zaczął opowiadać mu o chrześcijaństwie- a w efekcie tego udało mu się go nawrócić i skłonić do przyjęcia chrztu, po którym ten zmarł.
05-02-2017, 19:32
Znajdź Posty Reply


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Impressum | Mitglieder | Regeln | Forensoftware MyBB